Witajcie,
Dalej się morduję z centralnym ogrzewaniem poddasza. Jest to mieszkanie spółdzielcze 5-6 piętro (najwyższe). Poddasze zostało przerobione jako użytkowe i doprowadzona została instalacja centralnego ogrzewania z rozdzielacza w ten oto trochę dziwny sposób:
Reasumując na poddaszu nie ma rozdzielacza, grzejniki górne biorą sobie zasilanie z rozdzielacza dolnego. Objaw? Częsty brak wody w górnych grzejnikach, a jak woda się już pojawi to jest zimna, jakby stała w miejscu. Czasami przy większych mrozach "zaskoczą" i będą nawet wtedy chodziły z 2 miesiące bez problemu. Ciśnienie wg informacji konserwatora na zasilaniu: 3atm. Temperatura na zasilaniu jak widać 48C, przy temp. zewnętrznej 3C (podobno tak stacja pogodowa steruje). Ciepło dostarczane z ciepłowni (przerobione kilka lat temu z indywidualnej kotłowni dla całego budynku - i od tego czasu zaczęły się problemy).
Górne grzejniki:
Aktualnie zamontowany odpowietrznik automatyczny Caleffi, aby można było spuszczać z nich wodę (poprzednie uniemożliwiały ręczne odpowietrzanie)
Na dole grzejniki stare typu Convector z lat 90, nie wszystkie mają zawory umożliwiające kryzowanie:
Rozwiązania, jakie po latach walki mi przychodzą do głowy
0. Ciągle wylatuje z górnych grzejników zimna woda, ale bez powietrza, może siedzi ciągle jakiś bąbel? Jak to dobrze odpowietrzyć, zakręcić powrót w rozdzielaczu?
1. Dolne grzejniki: dokupienie zaworów do grzejników Convector i zrobienie kryzowania dolnych grzejników. Albo wywalenie w ogóle tych grzejników i zamiana na Purmo...
2. Zainstalowanie pompek CWU 15-14 OBU na grzejnikach górnych (w którym miejscu?), pompka powinna być włączana co jakiś czas termostatem, aby nie zaburzyć głównego obiegu dolnych grzejników.
3. Najgorsze, ale to chce spółdzielnia: zrobienie projektu na osobny pion, osobny rozdzielacz na górze, kucie w żelbetonie, kapitalny remont poddasza.
Oprócz porady szukam kogoś z okolic Krakowa...
Dalej się morduję z centralnym ogrzewaniem poddasza. Jest to mieszkanie spółdzielcze 5-6 piętro (najwyższe). Poddasze zostało przerobione jako użytkowe i doprowadzona została instalacja centralnego ogrzewania z rozdzielacza w ten oto trochę dziwny sposób:
Reasumując na poddaszu nie ma rozdzielacza, grzejniki górne biorą sobie zasilanie z rozdzielacza dolnego. Objaw? Częsty brak wody w górnych grzejnikach, a jak woda się już pojawi to jest zimna, jakby stała w miejscu. Czasami przy większych mrozach "zaskoczą" i będą nawet wtedy chodziły z 2 miesiące bez problemu. Ciśnienie wg informacji konserwatora na zasilaniu: 3atm. Temperatura na zasilaniu jak widać 48C, przy temp. zewnętrznej 3C (podobno tak stacja pogodowa steruje). Ciepło dostarczane z ciepłowni (przerobione kilka lat temu z indywidualnej kotłowni dla całego budynku - i od tego czasu zaczęły się problemy).
Górne grzejniki:
Aktualnie zamontowany odpowietrznik automatyczny Caleffi, aby można było spuszczać z nich wodę (poprzednie uniemożliwiały ręczne odpowietrzanie)
Na dole grzejniki stare typu Convector z lat 90, nie wszystkie mają zawory umożliwiające kryzowanie:
Rozwiązania, jakie po latach walki mi przychodzą do głowy
0. Ciągle wylatuje z górnych grzejników zimna woda, ale bez powietrza, może siedzi ciągle jakiś bąbel? Jak to dobrze odpowietrzyć, zakręcić powrót w rozdzielaczu?
1. Dolne grzejniki: dokupienie zaworów do grzejników Convector i zrobienie kryzowania dolnych grzejników. Albo wywalenie w ogóle tych grzejników i zamiana na Purmo...
2. Zainstalowanie pompek CWU 15-14 OBU na grzejnikach górnych (w którym miejscu?), pompka powinna być włączana co jakiś czas termostatem, aby nie zaburzyć głównego obiegu dolnych grzejników.
3. Najgorsze, ale to chce spółdzielnia: zrobienie projektu na osobny pion, osobny rozdzielacz na górze, kucie w żelbetonie, kapitalny remont poddasza.
Oprócz porady szukam kogoś z okolic Krakowa...