logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

A my ze śwagrem ..... dwadzieścia lat doświadczenia, pełna profeska

Plumpi 09 Sie 2021 22:45 2400 37
Najlepsze odpowiedzi

Co zrobić z remontem łazienki, w którym „fachowiec” wykonał instalację wody i gazu byle jak, bez zachowania podstawowych zasad i przepisów?

Trzeba natychmiast wstrzymać zasłanianie instalacji, nie płacić za fuszerkę i albo kazać wykonawcy poprawić całość zgodnie ze sztuką, albo go pogonić [#19558708][#19559234][#19560537] W przypadku przeróbki instalacji gazowej nie wystarczy „na oko” — potrzebny jest projekt, właściwe zgłoszenie/pozwolenie, kierownik budowy, dziennik budowy, wykonawca z kwalifikacjami oraz próba szczelności z protokołem [#19558882][#19565704][#19566067] Jeśli roboty są prowadzone bez tych formalności, PINB może je wstrzymać i zażądać doprowadzenia instalacji do stanu zgodnego z prawem [#19566067] Przy gazie ryzyko jest zbyt duże, bo nieszczelność może skończyć się wybuchem, więc lepiej nie „brać tego na siebie” [#19565704] Najrozsądniej powiedzieć inwestorce, że poprawna procedura oznacza dodatkowe koszty, a jeśli wykonawca jest niereformowalny, trzeba go odsunąć i skończyć robotę z kimś innym [#19559833][#19560537]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 19557284
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    Opis:
    Remontowana łazienka w bloku z nową, super nowoczesną instalacją wody użytkowej.
    Całość wykonana rurą PERT firmy Herz. Wszystkie złączki (bliżej nieokreślonej firmy) skręcane, także i te znajdujące się w posadzce.
    To widać na zdjęciach to fragment instalacji, który będzie zabudowany płytą gips-karton, a na płycie będą płytki.
    Otuliny i peszle są już passe, więc my ze śwagrem co robim tak od 20 lat, nie bedziem stosować takich archaicznych dodatków.
    Nie mielim zaprawy cementowej tośmy ze śwagrem se umyślili, żeby kolana z łapą mocowali na piankę, bo pianka jest w modzie.
    U góry wężykiem spięte podejścia do piecyka gazowego.
    A my ze śwagrem to som super wybitne specjalisty z 20 letnim doświadczen iem, co to siem znajom na fszystkim. Klieim płyty, robim szpachlem, malujem, tynkujem, płytki kładziem, a przy opkazji robim elektrykem i hydraulikem. Pani! Bedzie pani zadowolona.

    A my ze śwagrem ..... dwadzieścia lat doświadczenia, pełna profeska A my ze śwagrem ..... dwadzieścia lat doświadczenia, pełna profeska

    I co Wy na to? Prawda, że pełna profeska?
    I najważniejsze, że tanio.
  • #2 19557293
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2055
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    Pewnie fliziarz nie mógł czekać i wzięli sprawy w swoje ręce :)
  • #3 19558483
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    Pani to jeszcze nic. My ze śwagrem weźmiem i odpicujem instalacjem gazowom, tak, że ani nie pierdnie.
    Pani, po co projekty, pozwolenia, nadzory, uprawnienia, próby szczelności, przyrządy legalizowane do prób szczelności - tak to robiom mienczaki.
    My siem na tym lepiej znamy i znamy siem jak nikt.
    Ręce mi już całkiem opadły.

    A teraz hit sezonu:
    Do przeróbki jest podejście pod grzejnik w łazience.
    Grzejnik wyposażony jest tylko w zawór termostatyczny na zasilaniu. Na powrocie grzejnika nie ma żadnego zaworu. Jest to ostatnie piętro. Poniżej tego mieszkania jest dokładnie tak samo.
    W bloku jest węzeł cieplny z automatycznym dobijaniem wody z sieci.
    Grzejniki są zasilane pionem składającym się z zasilania i powrotu i są wpięte równolegle do tego pionu.
    Fachura wymyślił, że aby woda się nie lała z instalacji to wystarczy tylko u sąsiadki poniżej zakręcić ten zawór termostatyczny, bo jak zasilanie będzie odcięte to powrotem woda już nie będzie wypływać, bo jest to powrót.

    Mam ogromnego kaca moralnego co z tym fantem zrobić, bo jest to u mojej rodziny. Wynajęli takiego "Janusza" i odpiernicza takie sztuki. Wskazałem jakie popełnił błędy i żeby to poprawić to mi się w nos śmieje i twierdzi, że on nie będzie tego poprawiał, bo on na 20-letnie doświadczenie.
    Gdyby nie rodzina i fakt, że nie chcę im robić kłopotów to gościa prawdopodobnie postawiłbym przed sądem za samowolkę budowlaną i przeróbki instalacji gazowej bez projektu, bez pozwolenia, bez zgłoszenia w PINB, bez kierownika budowy i wykonywanie prac bez uprawnień czy choćby gazowych świadectw kwalifikacyjnych.
    Rodzina się boi, że jak gościa obrażę to się zabierze i pójdzie i zostaną z rozgrzebaną robotą.

    Może ktoś podsunie jakiegoś "pomysła" jak gościa zmusić, aby poprawił tę instalację, którą pokazałem na zdjęciach?

    Co do fliziarza - to jest fachura od wszystkiego. Robi płyty G-K, gipsówki, elektrykę, hydraulikę i gaz i jeszcze tym się szczyci, że ma 20 lat doświadczenia.
  • Pomocny post
    #4 19558708
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2055
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    A co tu poprawiać? Pogonić i tyle. Jak to można poprawić? :)
    Mam nadzieję, że rodzina nie jest chciwa, bo to by tłumaczyło trochę.
    Najlepiej się nie wtrącać ... na końcu jeszcze Ty dostaniesz po uszach, jak nie mają pojęcia jak im spartaczył to i o fachowej robocie też nie mają pojęcia.
  • #5 19558783
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    Nie chodzi o chciwość, a raczej o brak kasy.
    Ja zaproponowałem, że dam od siebie materiały tj. rurę, złączki i że zaprasuję całą instalację, ale żeby się jeszcze wstrzymał z zakrywaniem tego płytami G-K i żeby zerwał tę instalację, zrobił nowe wykucia. Niestety wiązałoby się to z rozkuciem posadzek, którymi zalał gołe rurki bez otulin czy peszla. Rodzinka groszem nie śmierdzi, zwłaszcza, że niedawno się wykosztowali z pogrzebem. Ponadto boją się, że "fachowiec" odejdzie i nie będzie miał im kto skończyć tej roboty. Prawda jest taka, że dobrego płytkarza obecnie to trzeba umawiać na rok wcześniej, a tu jest wszystko rozgrzebane.
  • #6 19558819
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2055
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    Tym bardziej bym się z tym nie żenił. Mogli wcześniej się zastanawiać. Oni usłyszeli tanio i zadowoleni, okazało się, że tanio nie znaczy fachowo i mają pretensje. A majster zgodził robotę pewnie i teraz zaczyna się pod górkę i kazdy element będzie zlewany bo zamiast kleić GK On będzie skuwał swoją robotę i kalkulował w głowie ile jest stratny, taka robota pod presją bo pasuje więcej na koniec powiedzieć. Częsty przypadek jak majster wezmie od całości i wtedy dopiero ludzie zaczynaja wydziwiać bo przyjdzie córka, zięć, sąsiad i zaczynają doradzać A TU SE GNIAZDKO ZRÓB, A CZEMU UMYWALKA NIE BLIZEJ OKNA itp i co ranek szlag trafia takiego majstra bo kasa zgodzona, ciągłe zmiany, a za kilka dni pasuje iść w nowe miejsce. Oczywiście klient nie zdaje sobie sprawy, że pasowało by coś dopłacić. Znam partaczy co ciągle mają robotę bo są tani ale przy okazji psują sporo materiału : )
  • #7 19558882
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    PchlaW81 napisał:
    Tym bardziej bym się z tym nie żenił. Mogli wcześniej się zastanawiać. Oni usłyszeli tanio i zadowoleni, okazało się, że tanio nie znaczy fachowo i mają pretensje.


    Rzecz w tym, że oni nie mają pretensji, bo nie mają pojęcia jak prawidłowo to powinno być wykonane, a jeżeli nawet ustalili niską cenę, nie zwalnia to wykonawcy z wykonania zgodnego ze sztuką, aktualną wiedzą i zgodnie z prawem.


    PchlaW81 napisał:

    A majster zgodził robotę pewnie i teraz zaczyna się pod górkę i kazdy element będzie zlewany bo zamiast kleić GK On będzie skuwał swoją robotę i kalkulował w głowie ile jest stratny, taka robota pod presją bo pasuje więcej na koniec powiedzieć. Częsty przypadek jak majster wezmie od całości i wtedy dopiero ludzie zaczynaja wydziwiać bo przyjdzie córka, zięć, sąsiad i zaczynają doradzać A TU SE GNIAZDKO ZRÓB, A CZEMU UMYWALKA NIE BLIZEJ OKNA itp i co ranek szlag trafia takiego majstra bo kasa zgodzona, ciągłe zmiany, a za kilka dni pasuje iść w nowe miejsce. Oczywiście klient nie zdaje sobie sprawy, że pasowało by coś dopłacić. Znam partaczy co ciągle mają robotę bo są tani ale przy okazji psują sporo materiału : )


    Chwila, chwila nikt tu nie doradza gdzie gniazdko, a gdzie umywalka i nikt tu niczego nie wymyśla. Tutaj po prostu fuszerka goni fuszerkę. Poza tym gość samowolnie przerabia instalację gazową. Zgodnie z prawem na taką przeróbkę musi być wykonany projekt instalacji, pozwolenie z urzędu, zgłoszenie rozpoczęcia prac do nadzoru budowlanego, założony dziennik budowy, powołany kierownik budowy, a wykonawca powinien posiadać odpowiednie kwalifikacje, potwierdzone stosownymi dokumentami (Świadectwa Kwalifikacyjne), prace powinny być zakończone próbą szczelności instalacji gazowej i wystawionym protokołem. Przy czym do prób szczelności musi być użyty manometr posiadający odpowiednią klasę - nie gorszą jak 0,6 i świadectwo legalizacji.
    Taka samowolka narusza kilka paragrafów prawnych.

    Tu jeszcze raz powtórzę. To, że "jeżeli nawet ustalili niską cenę, nie zwalnia to wykonawcy z wykonania zgodnego ze sztuką, aktualną wiedzą i zgodnie z prawem".
  • #8 19558893
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2055
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    jeżeli tak wygląda instalacja wodna, no to nie chce sobie wyobrażać jak przerobi/ł instalację gazową. Powodzenia : )
  • #9 19558914
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    Póki co instalacja jest rozebrana i będzie robiona od nowa. Pozostaje mi tylko przypilnować gościa, aby nie zrobił popeliny.
  • #10 19559124
    edeserw
    Poziom 13  
    Posty: 154
    Pomógł: 1
    Ocena: 30
    Witam, widziałem podobną robotę (trudno to nazwać instalacją) podejrzewam że tą prowizorkę zrobił właściciel (lub znajomy właściciela) na dziś, kupił materiały w sklepie z hydrauliką. Żaden "szwagier" hydraulik z 20-letnim doświadczeniem by tak nie zrobił.
    Pozdrawiam
  • #11 19559191
    terminux
    Poziom 23  
    Posty: 987
    Pomógł: 23
    Ocena: 166
    @ Plumpi - jeżeli wiesz jak, masz czas i chęci to zaproponuj, że sam wszystko ogarniesz a gość potem tylko zakryje całą instalację płytami GK i położy płytki. Nie ma co dyskutować z fachowcem bo to nic nie da. Znam takich ludzi, takich fachowców - oni są niereformowalni, szkoda czasu i nerwów wszystkich zainteresowanych. Zaproponuj gościowi dzień zwłoki i popraw ta instalację.
    Co innego działać u obcych, co innego u rodziny (chociaż nie wiem co gorsze).
  • Pomocny post
    #12 19559234
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26129
    Pomógł: 2295
    Ocena: 7743
    edeserw napisał:
    Żaden "szwagier" hydraulik z 20-letnim doświadczeniem by tak nie zrobił.

    Akurat mam szwagra hydraulika właśnie który pracuje w całkiem innej branży. Czasem coś dla znajomych (w tym mnie :D) poprawi/naprawi itp. Po obejrzeniu tych zdjęć od razu powiedział aby gonić "fachofca" tak jak to @PchlaW81 napisał. Tu nie ma co dywagować, niech zabiera tą partaninę którą zrobił i wyp...a. Jeszcze odpowiednią "szeptaną" reklamę typowi zrobić i tyle.
  • #13 19559299
    anchilos
    Poziom 39  
    Posty: 4254
    Pomógł: 491
    Ocena: 960
    ArturAVS napisał:
    niech zabiera tą partaninę którą zrobił i wyp...a. Jeszcze odpowiednią "szeptaną" reklamę typowi zrobić i tyle.


    Pewnie już skasował za materiały i "robotę" - czytaj partaninę. :cry:

    Pozdrawiam.
  • #14 19559371
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    terminux napisał:
    @ Plumpi - jeżeli wiesz jak, masz czas i chęci to zaproponuj, że sam wszystko ogarniesz a gość potem tylko zakryje całą instalację płytami GK i położy płytki. Nie ma co dyskutować z fachowcem bo to nic nie da. Znam takich ludzi, takich fachowców - oni są niereformowalni, szkoda czasu i nerwów wszystkich zainteresowanych. Zaproponuj gościowi dzień zwłoki i popraw ta instalację.


    Oczywiście wiem jak to zrobić, bo sam też robię takie instalacje, mam wszystkie narzędzia, uprawnienia. Nawet niedawno robiłem 2 domy obok instalację gazową. Rzecz w tym, że jestem zawalony robotą, a terminy gonią.
    Proponowałem gościowi przeróbkę na zasadzie, że on zdemontuje to co jest, ja wpadam na 2 godziny i nowa instalacja zaprasowywana jest zrobiona. Daje od siebie wszystkie materiały. Ale on już zakrywa płytami i mówi, że niczego nie będziemy przerabiać, bo on zrobił dobrze i szczyci się tym, że ma 20 lat doświadczenia.
    Jest przy tym arogancki wobec mnie.


    Z gazem zaś jest więcej roboty, bo poprzednio była instalacja stalowa, którą on wyciął dokonując samowoli budowlanej. Wykonanie nowej instalacji gazowej z miedzi systemem zaprasowywanym myślę, że ogarnąłbym w dniówkę wraz z próbami szczelności i wystawieniem protokołu. Rzecz w tym, że nie mam odwagi się narażać robiąc takie rzeróbek pomijając całą procedurę tj. wykonanie projektu, uzyskanie pozwolenia na budowę, zgłoszenie rozpoczęcia prac do nadzoru budowlanego, założenie dziennika budowy, zatrudnienia kierownika budowy, opinia kominiarska itd. Na to potrzeba trochę czasu nie i kasy.

    Najgorsze jest to, że wiem jak powinna wyglądać procedura prawna modernizacji instalacji gazowej. Z drugiej strony nie chce, aby rodzinka pomyślała, że chce ich naciągać. Nie uśmiecha mi się też płacić za bledty tego pajaca.
  • Pomocny post
    #15 19559833
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1084
    Plumpi napisał:
    Najgorsze jest to, że wiem jak powinna wyglądać procedura prawna modernizacji instalacji gazowej. Z drugiej strony nie chce, aby rodzinka pomyślała, że chce ich naciągać. Nie uśmiecha mi się też płacić za bledty tego pajaca.

    na Twoim miejscu ja bym powiedział tak, że procedura wygląda w następujący sposób i oznacza to dodatkowe koszty, jak je znasz to możesz naświetlić jakie konkretnie.
    Ty jako zawodowiec z uprawnieniami musisz się trzymać procedur, bo w sytuacji awaryjnej, która losowo zawsze może wystąpić już sam fakt niedotrzymania procedur oznacza dla Ciebie konsekwencje, a dobrze wykonana robota nie będzie czynnikiem łagodzącym.
    Krótko mówiąc z Twojego punktu widzenia pominięcie procedur może oznaczać więcej szkody niż pożytku dla Twojej rodziny.
    Jak są normalni to zrozumieją i zrobią zgodnie z procedurą, a jak się obrażą na Ciebie to znaczy, że nie należy z nimi utrzymywać bliższych relacji niż na zdjęciu ;-)
  • #16 19559916
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2055
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    Już Ci pisałem i powtórzę, nie żeń się z tym.

    Jak się nie ma kasy to się nie bierze za takie remonty.
  • #17 19560450
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    BUCKS napisał:

    na Twoim miejscu ja bym powiedział tak, że procedura wygląda w następujący sposób i oznacza to dodatkowe koszty, jak je znasz to możesz naświetlić jakie konkretnie.


    Dokładnie tak powiedziałem. Przedstawiłem jak to wygląda od strony prawnej. Ile to mniej więcej kosztuje oraz jakie grożą konsekwencje prawne dla inwestora i wykonawcy. Kuzynka jest mocno wystraszona i nie wie co dalej robić. Boi się całej tej sytuacji i boi się wyegzekwować, aby partacz poprawił fuszerki.
    Gość natomiast wszystko bagatelizuje i twierdzi, że wszystko poskłada i żebym się tym nie interesował. Zachowuje się bezmyślnie i arogancko.
    Gdyby nie rodzina to po prostu zgłosiłbym to do PINB i gościa ustawił do pionu i to nie dlatego, że popełnił błędy, ale dlatego, że nie chce poprawić swoich błędów i uważa, że się czepiam bezpodstawnie i nie potrafi wyciągać wniosków.
    Zapłaciłby kilkadziesiąt tysięcy kary to szybko by się nauczył.
  • #18 19560470
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1084
    Plumpi napisał:
    Kuzynka jest mocno wystraszona i nie wie co dalej robić

    nie rozumiem jednego nawet jeśli kuzynka jest laikiem to skoro ma specjalistę w rodzinie to co za problem było Ciebie poprosić o wizję lokalną byś swoim fachowym okiem ocenił jak widzisz sytuację i co Twoim zdaniem powinno zostać zrobione. Wtedy mogła by zapytać, czy masz czas na wykonanie takich prac, a jak nie to już by wiedziała czego oczekiwać od innego fachowca.
    A jeśli brakłoby kasy to mogliby poczekać i uzbierać odpowiednią kwotę, wszystko da się zrobić tylko trzeba to odpowiednio zaplanować i nie robić na wariata.
    Wygląda to na typowy przykład Polak mądry po szkodzie i zamiast taniego remontu będzie 2x droższy.
  • #19 19560482
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    PchlaW81 napisał:

    Jak się nie ma kasy to się nie bierze za takie remonty.


    Tutaj się nie zgodzę z Tobą. Dziewczyna zatrudniła fachowca z którym ustaliła koszty.
    Ludzie przed takim remontem zbierają i liczą kasę. Pytają fachowców ile to będzie kosztować. Kiedy stwierdzają, że ich na to stać to robią remont i zatrudniają fachowca. To rolą fachowca jest poinformować o procedurach i wymaganiach prawnych i wszelkich dodatkowych kosztach.

    Dodano po 17 [minuty]:

    BUCKS napisał:

    nie rozumiem jednego nawet jeśli kuzynka jest laikiem to skoro ma specjalistę w rodzinie to co za problem było Ciebie poprosić o wizję lokalną byś swoim fachowym okiem ocenił jak widzisz sytuację i co Twoim zdaniem powinno zostać zrobione.
    Wtedy mogła by zapytać, czy masz czas na wykonanie takich prac, a jak nie to już by wiedziała czego oczekiwać od innego fachowca.
    A jeśli brakłoby kasy to mogliby poczekać i uzbierać odpowiednią kwotę, wszystko da się zrobić tylko trzeba to odpowiednio zaplanować i nie robić na wariata.
    Wygląda to na typowy przykład Polak mądry po szkodzie i zamiast taniego remontu będzie 2x droższy.


    Po prostu kojarzyła mnie jako elektronika i nie wiedziała, że zajmuję się takimi rzeczami i że posiadam uprawnienia, a cała sprawa wynikła całkiem przypadkowo, kiedy zajrzałem do jej mieszkania i zobaczyłem jakie sztuki odpiernicza tamten gość.
    Jak się spotykaliśmy towarzysko to było wiele innych, ciekawszych tematów niż dopytywanie ze szczegółami czym się ktoś zajmuje i jakie ma papiery.
  • #20 19560505
    terminux
    Poziom 23  
    Posty: 987
    Pomógł: 23
    Ocena: 166
    A może jeszcze jedna sprawa.
    Jak sie będziesz czuł, jeżeli nie daj Bóg coś się stanie. Instalacja gazowa się rozszczelni - niech tam nic nikomu się nie stanie ale trzeba będzie poprawiać, rwać płyty robić na nowo złącza itd. Nie usłyszysz wtedy: dlaczego nic nie zrobiłeś, przecież widziałeś, że jest nie tak jak powinno?
    Pomijam sprawy i procedury prawne, budowlane itp ale takie zwykłe, ludzkie sumienie. Nie będzie cię gryzło?
  • #21 19560529
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    terminux napisał:
    A może jeszcze jedna sprawa.
    Jak sie będziesz czuł, jeżeli nie daj Bóg coś się stanie. Instalacja gazowa się rozszczelni - niech tam nic nikomu się nie stanie ale trzeba będzie poprawiać, rwać płyty robić na nowo złącza itd. Nie usłyszysz wtedy: dlaczego nic nie zrobiłeś, przecież widziałeś, że jest nie tak jak powinno?
    Pomijam sprawy i procedury prawne, budowlane itp ale takie zwykłe, ludzkie sumienie. Nie będzie cię gryzło?


    Dlaczego założyłem ten wątek?
    Liczę na jakieś podpowiedzi, bo nie umiem sobie z tym poradzić i mam kaca moralnego.
    Póki co wydaje mi się, że zrobiłem już sporo, bo zwróciłem uwagę tamtemu, że odwalił fuszerkę. Poinformowałem zarówno jego jak i kuzynkę o tym jak to powinno być wykonane. Bez jej decyzji nie mogę nic zrobić, bo to ona zawarła umowę z "fachowcem" i to ona mu płaci.
    Co do instalacji gazowej to zaproponowałem jej, że osobiście sprawdzę szczelność tej instalacji oraz prawidłowość jej wykonania po wykonaniu przez tamtego i żeby wstrzymała się z zapłatą, aż do chwili, kiedy się okaże, ze instalacja jest prawidłowo wykonana i szczelna.
    Co jeszcze mogę zrobić, aby nie zaszkodzić nieświadomej kuzynce, która już jest mocno wystraszona i i zestresowana tą całą sytuacją?

    Póki co wiem, że nie należy gościowi za bardzo wchodzić na ambicję, bo to działa na odwrót i im bardziej będzie krytykowany, tym bardziej będzie przekonany o swojej nieomylności. Zaproponowałem pomoc w poprawieniu tej instalacji.
    Masz jakiś pomysł, poza krytyką mojej osoby?
  • Pomocny post
    #22 19560537
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1084
    Plumpi napisał:
    Po prostu kojarzyła mnie jako elektronika i nie wiedziała, że zajmuję się takimi rzeczami i że posiadam uprawnienia, a cała sprawa wynikła całkiem przypadkowo, kiedy zajrzałem do jej mieszkania i zobaczyłem jakie sztuki odpiernicza tamten gość.

    Ok, rozumiem i to wszystko tłumaczy.
    To teraz będzie pamiętała, że ma takiego fachowca w rodzinie :)
    Tylko z drugiej strony rzadko robi się takie remonty, więc drugiej okazji może nie być.

    Plumpi napisał:
    bo to ona zawarła umowę z "fachowcem" i to ona mu płaci

    jeśli umowa jest na piśmie to można straszyć zgłoszeniem do odpowiednich organów, by wymusić prawidłowe roboty.
    A jeśli nie zapłaciła całości i gościu jest niereformowalny to więcej nie płacić, bo brnięcie dalej w tym błocie to chyba najgorsza opcja.
    Nic tu więcej nie wymyślę, bo nie mam doświadczenia z takimi przypadkami.
  • Pomocny post
    #23 19565704
    jony15
    Poziom 25  
    Posty: 604
    Pomógł: 68
    Ocena: 74
    Według mnie w obecnej sytuacji albo poprawia to zgodnie z przepisami albo idziesz z tym fantem dalej ( zgłoszenie ). Ja gazu nie dotykam - nie mam w tym żadnego doświadczenia jak i odpowiednich kwalifikacji, przepraszam że to napiszę - pomyśl co się stanie jak pojawi się nieszczelność w instalacji gazowej i nastąpi wybuch, woda jeszcze pół biedy bo zaleje wszystko a przy gazie ktoś może zginąć. Ostatnio miałbym do podłączenia podgrzewacz przepływowy 15kW - instalacja jeszcze z lat 90 ( dom jednorodzinny ) zaproponowałem przerobienie od początku wlz ( obecny poprowadzony przewodem 4mm ) + uziemienie instalacji + "różnicówka" + nowa rozdzielnica. Koszty nie spodobały się więc nie zgodzili się. Producent podgrzewacza wyraźnie w instrukcji zaznacza uziemienie + różnicówka. Według mnie albo wykonujemy instalacje zgodnie z przepisami i ze sztuką albo wcale. Tam gdzie ktoś może zginąć nie ma miejsca na fuszerkę.
  • #24 19566019
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    jony15 napisał:
    Według mnie w obecnej sytuacji albo poprawia to zgodnie z przepisami albo idziesz z tym fantem dalej ( zgłoszenie ).


    Ale dokładnie tak bym zrobił. Problem polega w czymś innym. Lokatorką, a zarazem inwestorką jest moja kuzynka z którą mamy dobre relacje zarówno rodzinne jak i towarzyskie. Jeżeli zgłoszę tę samowolę do PINB to inspektor przywali karę kuzynce, bo to ona odpowiada za ten remont. Kary zaczynają się na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych i taka kara zostałaby nałożona od razu na kuzynkę, a nie na tego idiotę. Ona była nieświadoma czym grożą takie przeróbki i nie była świadoma odpowiedzialności ciążącej na niej jako inwestorze. Myślała, że jak "fachowiec" się podejmuje takich przeróbek to wie co robi.

    Rozmawiam z gościem, a on śmieje mi się w nos i mówi, żebym się nie wpier.... w nieswoje sprawy. Jest bezmyślny i co ciekawsze próbuje mnie jeszcze ustawiać i zdyskredytować wobec kuzynki. On nie wie, że ja dużo mogę, bo współpracuję z firmą, która robi usługi dla tego zarządcy budynków, zarówno w zakresie hydrauliki jak i wszelkich przeróbek instalacji gazowych oraz ich kontroli. Nie wie, że mam znajomości w zarządzie tego budynku.
    Powiedziałem kuzynce o wszystkim, a ona teraz wystraszona, rozkłada ręce i pyta mnie co teraz ma zrobić, a jednocześnie boi się, że jak zacznie czegoś wymagać od gościa to on zostawi tę robotę oraz rozgrzebaną instalację gazową.
    Aby przejść całą procedurę przebudowy instalacji gazowej to kuzynka musi mieć zgodę zarządcy budynku, zwłaszcza, że nie jest właścicielką mieszkania, musi mieć projekt, opinie kominiarskie (niezbędną do wykonania projektu oraz powykonawczą), pozwolenie na budowę, zgłoszenie rozpoczęcia prac do PINB, kierownika budowy, dziennik budowy oraz firmę wykonawczą. Cała taka procedura może potrwać nawet 3 miesiące, a prac zarówno rozbiórkowych starej instalacji jak i montaż nowej nie wolno rozpocząć, aż do czasu uzyskania pozwolenia na budowę i zgłoszenia rozpoczęcia prac w PINB.
    Jeżeli zgłosiłbym tę samowolę do PINB to przede wszystkim robię krzywdę nieświadomej kuzynce, a tego jej robić nie chcę.
    On swoją drogą miałby założone sprawy sądowe z kilku paragrafów i zostałby dość dotkliwie ukarany, ale wszystko kosztem wysokich kar, dotykających kuzynkę.

    Jak więc widać jest sytuacja patowa. Mam ochotę gościa upierniczyć i to nie za jego błędy czy pomyłki, bo każdy ma prawo je popełniać, ale za jego arogancję i przeświadczenie o swojej racji i nieomylności oraz traktowanie Prawa Budowlanego oraz nadzoru budowlanego jako coś złego i niepotrzebnego, a także traktowania mnie jak gnojka. Gdyby to nie była rodzina to z całą pewnością bym to zgłosił.

    jony15 napisał:

    Ja gazu nie dotykam - nie mam w tym żadnego doświadczenia jak i odpowiednich kwalifikacji, przepraszam że to napiszę - pomyśl co się stanie jak pojawi się nieszczelność w instalacji gazowej i nastąpi wybuch, woda jeszcze pół biedy bo zaleje wszystko a przy gazie ktoś może zginąć.


    Ja akurat mam kwalifikacje w tym zakresie i też wykonuję takie instalacje, ale zawsze robię to legalnie. Ale wiem, że dziewczyna groszem nie śmierdzi i nie przewidywała takich, dodatkowych kosztów.

    Nie chcę się też teraz podejmować tej roboty, choćby dlatego, że instalacja już została rozebrana i brakuje plomb przy samym gazomierzu. Nie mam pojęcia czy ich nie było czy idiota je zdemontował. Gazownia może się do tego dopierniczyć. Gdyby ta instalacja nie była jeszcze rozebrana to zaproponowałbym jej wykonanie tej instalacji przeze mnie. Zapłaciłaby tylko za projekt i nadzór budowlany symboliczną kwotę (załatwiłbym po znajomościach), a ja jej bym to wykonał nieodpłatnie. Niestety ja takich projektów i nadzoru nie robię, ale mam takie osoby, które się tym zajmują.
    Robota systemem zaprasowywanym z miedzi to raptem jedna dniówka roboty, ale w obecnej sytuacji sam się boję tego teraz tykać, bo śmierdzi to na kilometr grubą samowolką.

    Ze swojej strony jedyne co mogłem to zaoferowałem się sprawdzić tę instalację i jej szczelność po wykonaniu przez tego idiotę. Oczywiście żadnych dokumentów nie będę wystawiał, bo nie chcę się podkładać pod jego samowolkę.
    Jeżeli się nikt do tego nie doczepi, a instalacja będzie zrobiona prawidłowo i będzie szczelna to może rozejdzie się po kościach. Jak zrobi się afera to będę po prostu świadkiem w sądzie.

    Myślę, że nie ma się co babrać teraz w tym g...., które uwalił ten "fachowiec od siedmiu boleści".
  • Pomocny post
    #25 19566067
    palmus
    Poziom 34  
    Posty: 3937
    Pomógł: 232
    Ocena: 741
    Sytuacja dla mnie patowa, jeżeli dziewczyna nie pogoni fachowca.
    PiNB w tej sytuacji kar nie wlepi.Nakaże wstrzymanie robót, dokona oględzin, zapyta o pozwolenia/zgłoszenia o ile takie są wymagane.Zaząda oceny technicznej wykonanych prac,a potem jak w ocenę będą rzeczy niedopuszczalne-doprowadzenia do stanu zgdnego a prawem.I ta procedura jest dużo gorszą od jakiejś tam grzywny.
  • Pomocny post
    #26 19566123
    krzysiek_krm
    Poziom 40  
    Posty: 4612
    Pomógł: 716
    Ocena: 598
    To co napiszę na pewno nie jest eleganckie i jest trochę na zasadzie "gwałt niech się gwałtem odciska".
    Może powinieneś po prostu kilkukrotnie pogadać z tym wybitnym specjalistą, nagrywając te rozmowy. Trzeba je poprowadzić w jakiś sprytny sposób, z którego wyniknie, że całkowita odpowiedzialność spoczywa na tym "ktosiu', a w dodatku doprowadził on Twoją kuzynkę do "niekorzystnego rozporządzenia jej instalacją", zatem jest ona niewinna całej tej pożałowania godnej sytuacji.
    A z tymi materiałami możesz się udać do stosownego organu.
  • #27 19566130
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    palmus napisał:
    I ta procedura jest dużo gorszą od jakiejś tam grzywny.


    W jakim sensie gorsza?

    Dodano po 26 [minuty]:

    krzysiek_krm napisał:
    To co napiszę na pewno nie jest eleganckie i jest trochę na zasadzie "gwałt niech się gwałtem odciska".
    Może powinieneś po prostu kilkukrotnie pogadać z tym wybitnym specjalistą, nagrywając te rozmowy. Trzeba je poprowadzić w jakiś sprytny sposób, z którego wyniknie, że całkowita odpowiedzialność spoczywa na tym "ktosiu', a w dodatku doprowadził on Twoją kuzynkę do "niekorzystnego rozporządzenia jej instalacją", zatem jest ona niewinna całej tej pożałowania godnej sytuacji.
    A z tymi materiałami możesz się udać do stosownego organu.


    Też tak pomyślałem, ale rzecz w tym, że od kiedy mu na spokojnie wytłumaczyłem jakie konsekwencje prawne grożą za taką samowolę i czym ja się zajmuję to przestał się w ogóle do mnie odzywać. Kompletnie nie odpowiada na moje pytania i unika rozmowy, a przy tym tylko się dziwnie uśmiecha. Nie wiem czy jest to z jego strony ironia czy też objaw strachu. Nie potrafię go rozgryźć.
    Z mojej strony jest tylko monolog.
    Jedyne co od niego uzyskałem w odpowiedzi to, że instalacja będzie spawana. W obecności mojej rodziny, próbuje wszystko obracać w żart, zmieniając temat.
    Co zaś się tyczy kuzynki to raczej ona powinna zgłosić to do odpowiedniego organu.

    Niestety nie pomyślałem, aby nagrywać te rozmowy wcześniejsze, kiedy jeszcze chojrakował i traktował mnie jak niekumatego gnojka.
  • #28 19566340
    palmus
    Poziom 34  
    Posty: 3937
    Pomógł: 232
    Ocena: 741
    Plumpi napisał:
    palmus napisał:
    I ta procedura jest dużo gorszą od jakiejś tam grzywny.


    W jakim sensie gorsza?

    Bo wstrzymanie robót i załatwienie papierów lubi ciągnąć się miesiącami.Lub dłużej.
    Grzywny nakładają w sytuacjach rażących lub gdy uporczywie nie zechcesz wykonać ich poleceń.

    Czy nie możesz wezwać faceta z gazowni do odbioru instalacji jako warunek zapłaty fachowcowi?
  • #29 19566461
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7959
    Pomógł: 855
    Ocena: 2608
    palmus napisał:

    Czy nie możesz wezwać faceta z gazowni do odbioru instalacji jako warunek zapłaty fachowcowi?


    A tego to już kompletnie nie rozumiem.
    Co ma jakiś facet z gazowni z odbiorem instalacji?

    Jeżeli jest instalacja istniejąca, nieużytkowana przez jakiś czas, która ma być podłączona do sieci to musi zostać wykonana próba szczelności tej instalacji i musi zostać wystawiony protokół z takiej próby. Taką próbę mogę przeprowadzić sam, bo mam takie "uprawnienia" i mam do tego odpowiedni sprzęt (tj. manometr z "papierami", spełniający wymagania Prawa Budowlanego). Po wystawieniu przeze mnie protokołu i uzyskaniu opinii kominiarskiej, lokator może zgłosić gotowość zamontowania gazomierza. Gdyby tu chodziło tylko o to to żaden problem, abym jej przeprowadził taką próbę i wystawił protokół.

    Ale tu mowa jest o przeróbce instalacji. Takiej przeróbki zgodnie z prawem sam nie mogę przeprowadzić, choć mam Świadectwa Kwalifikacyjne E i D bez ograniczeń ciśnień i dotyczący wszystkich możliwych urządzeń i instalacji gazowych. Taką przeróbkę można przeprowadzić tylko i wyłącznie po uprzednim wykonaniu projektu przez osobę posiadającą Uprawnienia Budowlane w zakresie projektowania takich instalacji, a prace mogę wykonać ja ale tylko i wyłącznie pod nadzorem kierownika budowy posiadającego Uprawnienia Budowlane w zakresie kierowania takimi pracami. Odbiór takiej instalacji polega na zakończeniu prac montażowych, wypełnieniu dziennika budowy przez kierownika budowy, wystawieniu przeze mnie protokołu szczelności instalacji, zgłoszeniu do PINB zakończenia prac i zgłoszeniu gotowości instalacji do podłączenia do gazowni. Gość z gazowni przyjeżdża z gazomierzem i go montuje. Sprawdza też czy są podłączone urządzenia odbiorcze i ewentualnie sprawdza szczelność instalacji detektorem. Tutaj też, gdyby to było robioną taką, legalną drogą to także bym jej zmontował tę instalację w jedną dniówkę, wykonałbym próbę szczelności, wystawił protokół i byłoby po temacie.

    Ale co niby ma mieć tutaj do gadania jakiś gość z gazowni?
    Tutaj każdy zajmuje się swoim odcinkiem prac i swoją papierkologią.
    Ani mnie nie wolno wejść w kompetencje gościa z gazowni czy kierownika budowy, ani też gościowi z gazowni nie wolno wejść w kompetencje kierownika budowy czy też moje.

    Niestety tu jest sytuacja w ogóle pokręcona, bo nikt nie zdemontował gazomierza, ale zdemontował wewnętrzną instalację, czego nie miał prawa robić. Poza tym brakuje przy gazomierzu plomb. W tej sytuacji nie mam zamiaru się tu mieszać, bo nadstawię d... i będzie na mnie, że to ja zdemontowałem nielegalnie instalację.

    Poza tym nie ja jestem inwestorem to co ja mam ugadywać z jakimś gościem z gazowni? Nie jestem ani lokatorem, ani właścicielem tego mieszkania. Nie mam żadnych praw do dysponowania tym lokalem, a skoro nie mam to co ja mogę?
    Mogę tylko podpowiedzieć coś kuzynce, ale to i tak ostatecznie to ona decyduje.
  • Pomocny post
    #30 19566643
    palmus
    Poziom 34  
    Posty: 3937
    Pomógł: 232
    Ocena: 741
    Może nie doczytałem że masz kwity na takie roboty.Ale sytuacja jest kuriozalna: Facet rozrabia pod płytami GK,Inwestor to widzi i boi się go obrazić,ty widzisz jeszcze więcej błędów i to karygodnych,to facet sobie z ciebie pokpiwa, ty masz wiedzę i możliwości i nie przejmiesz inicjatywy, bo się boisz i jeszcze rodzina się na ciebie obrazi.
    Dwa wyjścia: przestajesz się interesować ich remontem.Drugie: ty wyrzucasz kolesia na ryj i sam z kumplem kończysz robotę.Nie masz czasu? Olej to i zostaw rodzinę z ostrzeżeniem, że popełniają błąd.Nie widzę innego wyjścia.
    Gaz,odpukać,walnie, prokurator zapyta: bywał Pan tam i nie przerwał pan tej partyzantki mając fachową, udokumentowaną wiedzę? Rok w zawieszeniu.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy remontu łazienki w bloku, w której zastosowano nowoczesną instalację wodną wykonaną z rur PERT firmy Herz. Autor opisuje problemy związane z nieodpowiednim wykonaniem instalacji gazowej przez "fachowca" z 20-letnim doświadczeniem, który nie przestrzegał przepisów budowlanych. Wskazano na fuszerki, takie jak nieszczelności na gwintach, brak tulei osłonowych oraz błędne umiejscowienie śrubunku. Autor, będący specjalistą, oferuje pomoc w poprawie instalacji, ale napotyka opór ze strony wykonawcy oraz obawy rodziny przed zgłoszeniem sprawy do odpowiednich organów. W końcu, po kilku miesiącach, wykonawca nadal nie poprawił błędów, co prowadzi do dalszych problemów z instalacją gazową.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA