Witam. Walczę z projektem rozdrabniacza/ sieczkarki w tej chwili wszystko działa, natomiast podczas wrzucenia grubszego np kartonu silnik się potrafi zblokować, w tym celu obracam obroty prawo/lewo i jadę dalej. Natomiast chciałbym to zautomatyzować i już moje próby nie zdają egzaminu.
To co zrobiłem:
Silnik w trakcie zablokowania zwiększa prąd, przez urządzenie pomiarowe wysyła sygnał do modułu czasowego który ma załączyć stycznik który zamienia fazy na około 3 sekundy i wraca do oryginału. Wszystko działa aż do stycznika. W tym momencie spotykają się fazy i wyrzuca bezpieczniki. Dlatego zdecydowałem się na zakup ATS, Taki jaki stosuje się do zmiany źródeł zasilania. posiada duże mechaniczne styki odstęp jest tak duży że można palec wetknąć a i tak ciągnie za sobą łuk i wyrzuca Esy ...
Ma ktoś może jakiś pomysł jak to zrobić żeby nie miały możliwości spotkać się fazy ? Pozdrawiam.
To co zrobiłem:
Silnik w trakcie zablokowania zwiększa prąd, przez urządzenie pomiarowe wysyła sygnał do modułu czasowego który ma załączyć stycznik który zamienia fazy na około 3 sekundy i wraca do oryginału. Wszystko działa aż do stycznika. W tym momencie spotykają się fazy i wyrzuca bezpieczniki. Dlatego zdecydowałem się na zakup ATS, Taki jaki stosuje się do zmiany źródeł zasilania. posiada duże mechaniczne styki odstęp jest tak duży że można palec wetknąć a i tak ciągnie za sobą łuk i wyrzuca Esy ...
Ma ktoś może jakiś pomysł jak to zrobić żeby nie miały możliwości spotkać się fazy ? Pozdrawiam.