Za dziecka większość z nas śliniła się na klocki LEGO. W końcu marzenie można było zacząć realizować razem z napływem dzieciaków do domu. Pierwszy syn , już 18-sto latek, nie wykazał żadnych wyrazów zachwytu. Druga córka, 10-cio latka, ma tendencje zbieracza nie otwartych opakowań. Dopiero drugi syn, lat aktualnie 8, zapałał miłością tak samo jak ojciec. Dziadki, ciotki i wujki mogli się wykazać i zacząć bezstresowo obdarowywać w ciemno najmłodszą pociechę, która to składała zestaw a następnie zmieniała go na elementy pierwsze.
Jako, że dziecko miało już około 100l klocków, to tatuś w końcu mógł zacząć bawić się klockami i kupić sobie parę zestawów. I tu pojawia się pierwszy raz Pani matka ze stwierdzeniem "Klocki nie mogą stać na parapecie". Wyprawa do I..A po witrynkę i mamy miejsce do przechowywania.
I tu wkracza bohater NodeMCU + DS18b20, AM2301 i wyświetlacz 0,96' (w przyszłości Dioda IR oraz czujnik światła) z zainstalowaną Tasmotą.
Człowiek zaczyna zabawę z prostymi modułami i jak zwykle "Piękna połowa" uważa, że gołe kabelki zakłócają poczucie estetyki w pokoju.
Po namyśle padło na schowanie tego do witrynki, wiadomo parapet odpada
I tak powstała wersja pierwsza obudowy LEGO. Pasująca tematycznie do witrynki.
Fajne? Ranking DIY