zdzisiek1979 napisał: Analog fajna sprawa gałeczki i cała magia. Ale nie okłamujmy się, już się nie kupi dobrego analoga wszystko zgryzione zębem czasu. Przełączniki trzeszczą lampy z wypalonymi pręgami bo pracowały 8h na serwisie ciągle. Czasem układy hybrydowe lub nietypowe scalaki.
Szukaj ze świecą.
P.S. psiku psiku chemią tego nie naprawi i masowa wymiana elektrolitów.
Oczywiście że się kupi, bo sam kupiłem takiego Hamega półtora roku temu. Tylko że mój nie pracował po 8 godzin dziennie. Zatem trzeba szukać i szukać.
Autorze, pisząc "nowy" a jednocześnie "tanio", do tego mówiąc że 1700 to jest za drogo..... no masz rację, że jeśli to ma nie służyć do pracy, tylko hobby, to 1700 zł to jest drogo. Tylko że nowej cyfry za 500 czy nawet 1000 zł nie kupisz. A sam pisałeś że analogowego nie chcesz. Piszesz że jak się znudzi to sprzedasz, bo zawsze znajdzie się chętny. Tylko każdy taki chętny, będzie myślał jak Ty, że "chciałbym, ale nowy to drogo, tanio chcę". Każdy nowy sprzęt po wyjęciu z pudełka traci na wartości jakieś, powiedzmy 30 procent. Jesteś gotów utopić tyle kasy w imię fanaberii? To 30 procent tej nówki to jest kwota za którą kupisz używany analogowy sprzęt o możliwościach totalnie wystarczających do hobbystycznych zastosowań. I wiem, że nowa cyfra zajmuje na biurku miejsca tyle, co pudełko cukierków. Tylko że jeśli masz miejsce by schować mały odkurzacz, to i na analogowy też miejsce znajdziesz.
Sam miałem dylemat i trwało to w sumie kilka lat "cyfra, ale za drogo te 1500 jak na hobbystyczne zabawy". Niestety, ale mam wrażenie, że ta technologia taniała do pewnego momentu, obecnie idzie w górę. I to nie z powodu inflacji.