Akumulatory sodowo-jonowe.
To ci sami „ zabójcy akumulatorów litowo-jonowych ”, których obiecywano nam przez ostatnie 8-9 lat.
Sód występuje na Ziemi około 100 razy częściej i jest około 50 razy tańszy.
Mówią, że w tych akumulatorach jest mniej prawdopodobny niebezpieczny pożar, a same akumulatory nie tracą pojemności na zimno i nie niszczą się po całkowitym rozładowaniu.
Wadami są połowa gęstości energii, powolne ładowanie i niski prąd.
W pewnym momencie pojawiła się informacja, że wszystkie problemy zostały rozwiązane, a nawet zapowiedziano parę bliźniaczych samochodów elektrycznych wykorzystujących takie akumulatory – Sehol E10X/JAC Yiwei 3, ale jednak weszły one do produkcji z akumulatorami litowymi.
A odnośnie sodowych wszędzie panuje cisza.
Tymczasem akumulatory sodowo-jonowe w formacie 18650 pojawiły się masowo na Aliexpress.
Dobra wiadomość jest taka, że sód może dostarczać wyższy prąd i ładuje się nieco szybciej niż litowo-jonowy.
W temperaturze -20°C pojemność akumulatora sodowo-jonowego spadła o 8%, a litowo-jonowego o 11%.
Do wad (poza połową pojemności) należy zaliczyć napięcie nominalne sodu 3 V w porównaniu do 3,6 V dla litu-jonu, co oznacza, że nie można ich stosować w infrastrukturze litowej.
Potrzebujesz więc własnych obwodów ładowania i sterowania, choć podobnych do litowo-jonowych.
Akumulator sodowo-jonowy można rozładować do zera i jednocześnie w tym stanie można go transportować, gdyż rozładowany do zera nie może wytwarzać dużych prądów i nie ma możliwości pożaru na skutek zwarcia.
Pojemność 1300, minimum 1200 mAh przy prądzie rozładowania 0,2 C i napięciu do 1,8 wolta.
Napięcie transportowe 2,0 V.
Standardowy prąd ładowania wynosi 650 mA.
Maksymalny prąd ładowania wynosi 3,9 A przy limicie napięcia 3,95 V, lub 4A z limitem 4,0 woltów.
Dokumentacja jest dostępna tutaj.
To ci sami „ zabójcy akumulatorów litowo-jonowych ”, których obiecywano nam przez ostatnie 8-9 lat.
Sód występuje na Ziemi około 100 razy częściej i jest około 50 razy tańszy.
Mówią, że w tych akumulatorach jest mniej prawdopodobny niebezpieczny pożar, a same akumulatory nie tracą pojemności na zimno i nie niszczą się po całkowitym rozładowaniu.
Wadami są połowa gęstości energii, powolne ładowanie i niski prąd.
W pewnym momencie pojawiła się informacja, że wszystkie problemy zostały rozwiązane, a nawet zapowiedziano parę bliźniaczych samochodów elektrycznych wykorzystujących takie akumulatory – Sehol E10X/JAC Yiwei 3, ale jednak weszły one do produkcji z akumulatorami litowymi.
A odnośnie sodowych wszędzie panuje cisza.
Tymczasem akumulatory sodowo-jonowe w formacie 18650 pojawiły się masowo na Aliexpress.
Dobra wiadomość jest taka, że sód może dostarczać wyższy prąd i ładuje się nieco szybciej niż litowo-jonowy.
W temperaturze -20°C pojemność akumulatora sodowo-jonowego spadła o 8%, a litowo-jonowego o 11%.
Do wad (poza połową pojemności) należy zaliczyć napięcie nominalne sodu 3 V w porównaniu do 3,6 V dla litu-jonu, co oznacza, że nie można ich stosować w infrastrukturze litowej.
Potrzebujesz więc własnych obwodów ładowania i sterowania, choć podobnych do litowo-jonowych.
Akumulator sodowo-jonowy można rozładować do zera i jednocześnie w tym stanie można go transportować, gdyż rozładowany do zera nie może wytwarzać dużych prądów i nie ma możliwości pożaru na skutek zwarcia.
Pojemność 1300, minimum 1200 mAh przy prądzie rozładowania 0,2 C i napięciu do 1,8 wolta.
Napięcie transportowe 2,0 V.
Standardowy prąd ładowania wynosi 650 mA.
Maksymalny prąd ładowania wynosi 3,9 A przy limicie napięcia 3,95 V, lub 4A z limitem 4,0 woltów.
Dokumentacja jest dostępna tutaj.
Fajne? Ranking DIY