logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Test i wnętrze: prosty inwerter napięcia DC 12V na 230V AC 400W (modyfikowana sinusoida)

p.kaczmarek2 05 Mar 2025 13:56 2409 10

TL;DR

  • Sprawdzono prosty inwerter samochodowy 12V→230V AC 400W z modyfikowaną sinusoidą, kupiony do zasilania telewizora i dekodera DVB-T2 na działce.
  • W środku siedzi układ z bezpiecznikiem, przetwornicą push-pull na dwóch MOSFET-ach, transformatorem, mostkiem prostowniczym, kondensatorem 400V i mostkiem H na czterech K2645.
  • Zestaw kosztował około 100 zł i oferuje deklarowane 400W/500VA, a wyjście USB daje 2,2A, czyli około 12W.
  • Urządzenie zasiliło telewizor, Mac Mini i różne obciążenia, a testowo dobito je do prawie 250W; docelowe 240W spełnia wymagania.
  • Modyfikowana sinusoida nie nadaje się do silników AC i obciążeń indukcyjnych, a przebieg pod obciążeniem wyraźnie się spłaszcza i częstotliwość trochę pływa.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
📢 Słuchaj (Głos AI):
  • Przedni panel przetwornicy samochodowej z gniazdem elektrycznym i portami USB.
    Oto krótki test oraz prezentacja wnętrza przetwornicy samochodowej, zakupionej do zasilania m.in. telewizora na ogródku działkowym z prostej instalacji solarnej. Pokazywana tu przetwornica generuje na wyjściu modyfikowaną sinusoidę, więc nie nadaje się do zasilania niektórych urządzeń, takich jak np. sprzęty wyposażone w silnik prądu przemiennego lub obciążenia o charakterze indukcyjnym, ale jednocześnie może z powodzeniem zasilić typowe urządzenia takie jak np. telewizor, odbiornik DVB-T2, oświetlenie LED czy też różne prostsze zasilacze impulsowe.

    Prezentowany tu temat powstał zasadniczo na skutek powodzi, która przeszła przez nasz kraj we wrześniu, po prostu kilka sezonów wcześniej składałem sobie malutką instalację fotowoltaiczną na gotowym zestawie z Chin (pokazana tutaj), a w tym roku zaczęły się popowodziowe problemy z energią elektryczną na ogródkach, więc jeden z moich sąsiadów poszedł w moje ślady i kupił sobie zestaw i "inwerterek"... i ten właśnie "inwerterek" tutaj pokażę.

    Jeśli chodzi o moją instalację, to ja sam nie kupowałem żadnego inwertera - użyłem starego zasilacza UPS, którego pokazywałem w tym temacie:
    Wnętrze starego komputerowego zasilacza UPS, uruchomienie jako inwerter solarny
    Ogółem on też nie ma sinusoidy na wyjściu, ale do moich zastosowań też daje radę. Chyba jedyną niespodziankę sobie zrobiłem podłączając do niego laptopa gamingowego z dość mocniejszym zasilaczem - moc niby się zgadza, ale zasilacz się restartuje, podejrzewam, że w środku jest aktywne PFC które jakoś gryzie się z tym przebiegiem na wyjściu... ale wróćmy do tematu.

    A więc chcemy zasilić telewizor i dekoder DVB-T2 na działce. Światło też niby można, ale ja osobiście preferuję bezpośrednio puścić 12V na instalację z paskami LED, szkoda energii na straty na przetwornicach. Naszym celem jest telewizor. Trzeba zsumować z tabliczek znamionowych, ile mocy potrzebujemy.
    Ostatecznie więc kupiliśmy prosty inwerter o deklarowanej mocy ciągłej 400W/500VA za około 100 zł. Były dostępne słabsze (240W/300VA) za 80 zł, ale dobrą praktyką jest zostawienie sobie sporego marginesu bezpieczeństwa, bo może coś jeszcze trzeba będzie podłączyć, a i też bo ostatnimi czasy sprzedawcy lubią zawyżać parametry tańszych sprzętów. Dodatkowo te 20 zł dopłaty za prawie dwa razy większą moc to nie jest aż tak dużo.

    Z tego wszystkiego nie zrobiłem fotek tak zwanego "unboxingu", czyli wypakowywania, ale i tak mogę pokazać co w zestawie za 100 zł było - dwa mini bezpieczniki oraz grube przewody do akumulatora:
    Przewody akumulatorowe z klamrami i dwa bezpieczniki na tle drewnianego blatu
    Przewody podłączeniowe z krokodylkami do akumulatora.
    Sam inwerter wygląda tak (zdjęcie z losowo wybranej oferty sprzedaży):
    Przetwornica samochodowa 500VA z kablami i bezpiecznikami
    Specyfikacja (angielskojęzyczna):
    Instrukcja obsługi przetwornicy DC na AC na drewnianym stole.
    Instrukcja obsługi przetwornicy samochodowej pokazująca ostrzeżenia, rozwiązywanie problemów oraz specyfikację techniczną.
    W zestawie była też instrukcja - wszystko w naszym języku. To jest plus kupowania w naszym kraju. Podoba mi się, że jest tam ładnie wytłumaczone co i jak, jest mowa o przebiegu na wyjściu (tzw. sinus modyfikowany), o przeznaczeniu produktu (nie nadaje się do obciążeń indukcyjnych itd), choć mam wrażenie, że stwierdzenie, że "zadziałają zasilacze" jest uproszczeniem.
    Instrukcja obsługi przetwornicy falowej DC/AC z modyfikowaną sinusoidą
    Zdjęcie strony z instrukcji obsługi, przedstawiające spis treści dla przetwornicy samochodowej.
    Instrukcja obsługi przetwornicy Modified Wave Power Inverter.
    Instrukcja bezpieczeństwa przetwornicy.
    Instrukcja bezpieczeństwa inwertera samochodowego.
    Instrukcja bezpieczeństwa instalacji inwertera.
    Strona instrukcji dotycząca podłączanego obciążenia.
    Strona instrukcji dotycząca doboru akumulatora i mocy inwertera.
    Kolejne plusy można przyznać za wyjaśnienie strat na inwerterze (tekst podaje sprawność 90%), jak i przykład szacowania ile mocy potrzebujemy dla naszych sprzętów.
    Strona instrukcji przetwornicy samochodowej z wzorami na obliczenia pojemności akumulatora.
    Wzór na oszacowanie wymaganej pojemności akumulatora też dali...
    Karta instrukcji przetwornicy samochodowej pokazująca komponenty po stronie AC i DC.
    A nawet mówią otwarcie o poborze mocy bez obciążenia - 8W.
    Widok instrukcji obsługi przetwornicy samochodowej, na której opisano elementy urządzenia.
    Strona instrukcji z rysunkiem przebiegu wyjściowego inwertera.
    Specyfikacja techniczna przetwornicy samochodowej
    A tu co się stało? Czemu w tekście podają przebieg sinusoidalny? To chyba błąd, tak samo jak w stopce...
    Strona instrukcji inwertera z sekcją o kodach błędów i problemach z urządzeniem.
    Instrukcje podłączenia do źródła zasilania - też mogę się tylko zgodzić:
    Instrukcja podłączenia inwertera do źródła zasilania
    Schemat podłączenia przetwornicy do różnych konfiguracji baterii 12V.


    Testy z obciążeniem (USB i 230V)
    Pora zacząć testy. Przepraszam za bałagan na stole (ta bateria od laptopa), to było na szybko. Zacząłem od wyjścia USB, da się te 2.2A pobrać, dobre 12W wychodzi:
    Testowanie samochodowej przetwornicy na biurku z miernikiem.
    Przetwornica samochodowa z wentylatorem i miernikiem wyświetlającym napięcie.
    Zbliżenie na przetwornicę samochodową z włączonym miernikiem mocy.
    Napięcie i częstotliwość na wyjściu bez obciążenia:
    Watyomierz elektroniczny UNI-T UT230B-EU podłączony do listwy zasilającej.
    Pomiar napięcia 221,2 V przy użyciu miernika UNI-T UT230B-EU
    Różne testy z obciążeniami:
    Lampy żarowe i LED oraz przewody elektryczne rozłożone na podłodze.
    Telewizor i Mac Mini też działa:
    Telewizor LG z ekranem wyświetlającym las i zegarem 13:19 na ekranie logowania.
    Ostatecznie udało mi się docisnąć przetwornicę do prawie 250W, nie przekroczyłem tej granicy, ale to z mojej winy - nie miałem aż tak dobrego źródła prądowego i siadało napięcie.
    Miernik cęgowy pokazujący odczyt napięcia stałego 20.1 V. Watyomierz UNI-T UT230B-EU wyświetlający moc 242,7 W.
    240W w pełni spełnia docelowe wymagania postawione przed projektem, więc przetwornica sprawdzi się w planowanym zastosowaniu.

    Wpływ obciążenia na przebieg napięcia
    W wolnej chwili podłączyłem oscyloskop do wyjścia i zbadałem jak wygląda u nich ta "modyfikowana sinusoida". Zacząłem od obciążenia 11.5W, w roli obciążenia były żarówki zwykłe i LED:
    Ekran oscyloskopu pokazujący przebieg napięcia.
    Rzeczywiście, prostokąt to nie jest. Teraz 114W:
    Zbliżenie na ekran oscyloskopu Rigol DS1054Z z wykresem sygnałów elektrycznych.
    Zmienił się troszkę kształt przebiegu. I ostatecznie 174W:
    Wykres oscyloskopu pokazujący przebieg modyfikowanej sinusoidy.
    To wygląda już prawie jak prostokąt... napięcie też troszkę spadło pod obciążeniem, a częstotliwość widzę, że też troszkę pływała. Nie wiem jednak na ile to jest normalne, że się tak "ścisnął" ten przebieg, nie zajmuję się przetwornicami, tym bardziej tego typu. Z tego powodu zapytam - czy ktoś z czytających wie co tu się stało i dlaczego?


    Wnętrze przetwornicy
    Demontujemy. Wystarczy odkręcić śrubki. Uziemienie jest na obudowie. W środku jest jedno PCB.
    Przednia część czarnej przetwornicy samochodowej z gniazdem 230V i portami USB
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi komponentami.
    Widok wnętrza samochodowej przetwornicy pokazany na warsztacie.
    Te przewody 230V nie są takie grube, ale to w sumie raptem 400W...
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi elementami elektronicznymi i okablowaniem.
    Przewody 12V muszą być odpowiednio grubsze, bo tam płyną znacznie większe prądy. Moc to iloczyn napięcia i prądu, a moce muszą się zgadzać (uwzględniając straty, wydzielone ciepło).
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z układami elektronicznymi na stole.
    Wnętrze przetwornicy samochodowej na drewnianym stole
    Płytka drukowana przetwornicy z widocznymi komponentami.
    Wyjście USB jest zrealizowane w oparciu o przetwornicę step down LT6605Q. Widać obok niej charakterystyczną cewkę. Co ciekawe, w pobliżu jest też mały sześcionóżkowy układ scalony na pinach D+ i D- od portów, służący pewnie do negocjacji (zgłoszenia się) zasilacza tak, aby telefon wiedział, że może pobrać większy prąd. Omawiałem to szerzej w innym temacie:
    Dwuportowa ładowarka USB która przyśpieszyła ładowanie mojego iPhone
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznym portem USB i elementami elektronicznymi.
    Bardziej nas interesuje sam inwerter.
    Zbliżenie na płytkę drukowaną z tranzystorami K2645.
    Zbliżenie na wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznym kondensatorem i tranzystorem K2645.
    Tranzystor K2645 na płytce drukowanej w przetwornicy samochodowej.
    Wnętrze płytki drukowanej przetwornicy samochodowej
    A więc są tutaj cztery K2645:
    Karta katalogowa tranzystora MOSFET 2SK2645-01MR marki Fuji z rysunkami i specyfikacjami.
    Ale one są na wyjściu, więc zacząłem troszkę od złej strony. Widać to po ścieżkach. Wejście 12V jest trochę mocniej pocynowane i ścieżki są znacznie szersze. Dopiero potem są dwa tranzystory kluczujące, dalej jest transformator, a te cztery K2645 są za nim...
    Płytka drukowana przetwornicy samochodowej z widocznymi ścieżkami i lutami.
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widokiem na płytkę PCB i przewody.
    Między transformatorem a K2645 jest mostek prostowniczy złożony z czterech diod:
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widoczną elektroniką.
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi elementami elektronicznymi.
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznym kondensatorem o pojemności 150µF i napięciu 450V.
    Zbliżenie na wnętrze przetwornicy samochodowej, ukazujące różne elementy elektroniczne na płytce PCB, w tym kondensatory i układy scalone.
    Na płytce jest jednak bezpiecznik:
    Zbliżenie na wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi kondensatorami i przewodami.
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi elementami elektronicznymi i przewodami.
    Nie miałem jak dostać się do dwóch tranzystorów przełączających 12V po stronie niskonapięciowej transformatora impulsowego:
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi komponentami elektronicznymi.
    Wnętrze przetwornicy samochodowej z widocznymi elementami elektronicznymi.
    Grube uzwojenie pierwotne (na 12V) transformatora:
    Zbliżenie na wnętrze przetwornicy z widocznym transformatora i radiatora na płytce drukowanej.
    Ostatecznie naniosłem sobie komponenty na płytkę w Paincie:
    Płytka drukowana przetwornicy samochodowej z oznaczeniami.
    Został do uwzględnienia tylko ten tranzystor w rogu - chyba do załączenia 12V w ogóle:
    Zbliżenie na tranzystor PTP04N04AN i kondensatory na płytce PCB.
    Ostatecznie określiłem, że mamy tu następujące etapy:
    - wejście 12V, bezpiecznik, filtrowanie, ew. załączenie tego 12V (PTP04N04N luzem)
    - przetwornicę impulsową na dwóch tranzystorach MOSFET, obstawiałbym typ push-pull
    - transformator o przekładni zwiększającej napięcie
    - za transformatorem mamy mostek prostowniczy z czterech diod
    - za nim jest kondensator elektrolityczny, filtrujący, na 400V
    - za nim dodatkowo mamy jeszcze cztery tranzystory MOSFET które z odpowiednim sterowaniem generują modyfikowaną sinusoidę, połączone są w mostek H
    Samej części sterowania nie analizowałem dalej przez brak oznaczeń na układzie scalonym.

    Podsumowanie
    Początkowo nie planowałem tego publikować, bo testy były wykonywane na szybko oraz nie udało mi się nawet obciążyć tego inwertera do granic jego możliwości, ale analiza wnętrza okazała się na tyle ciekawa, że jednak zdecydowałem się tu całość zaprezentować. Sam inwerter dopiero przejdzie test bojowy przez cały tegoroczny sezon wiosenno-letni, ale myślę, że i tak był kupiony z takim zapasem mocy, że w pełni podoła wyzwaniom. A może mam zbyt optymistyczne podejście i kupiliśmy szrot?
    Zapraszam do komentowania, to nie moja tematyka, więc może i sam się czegoś dowiem. Czy korzystaliście z tego typu inwerterów, a jeśli tak, to w jakich okolicznościach - kemping, ogródek, wyjazd?

    PS: Co do mojej mini instalacji solarnej z tego tematu - dalej działa i daje radę, nie ma to jak paski LED 12V oraz laptop zasilone z "własnego" prądu. Jedynie wciąż muszę ogarnąć przetwornicę 12V->18V by zasilić laptopa bezpośrednio, bez udziału 230V...

    Fajne? Ranking DIY
    Pomogłem? Kup mi kawę.
    O autorze
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Offline 
    Inżynier programista z wieloletnim doświadczeniem embedded i full stack developer.
    Specjalizuje się w: embedded, Full-Stack Developer
    p.kaczmarek2 napisał 14705 postów o ocenie 12763, pomógł 658 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #2 21468639
    manski
    Poziom 24  
    Posty: 557
    Pomógł: 53
    Ocena: 233
    No tak, przetwornica push-pull bez dławika na wyjściu, tylko usiąść i płakać nad geniuszem chińskiego konstruktora. Z założenia widać że sprzęt jest po to żeby go kupić i może kiedyś użyć, bo przy ciągłym użyciu to długo nie pochodzi. Chyba że rezystancje wszystkich połączeń oraz przewodzących tranzystorów są na tyle duże że rekompensują brak dławika. Ciekawe co pierwsze się uszkodzi, elektrolit, diody czy mosfety ?
  • #3 21469619
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7240
    Pomógł: 17
    Ocena: 5617
    Problem z takimi konstrukcjami jest taki, że przeciętny użytkownik traktuje to jako gniazdko sieciowe na 12 V. Podłączając tam zasilacz transformatorowy lub impulsowy, który dostarcza 5 V lub 12 V 😀

    Pomijam straty mocy przy takim łańcuchu przekształtników, chodzi mi jeszcze o pewien szczegół.

    Zdarza się tak, że przy podłączeniu zasilacza do wyjścia takiej przetwornicy napięcie na kondensatorze za mostkiem przekracza wartość, jaka pojawi się przy zasilaniu sieciowym. Dotyczy to zarówno zasilaczy z transformatorem, jak i impulsowych.

    Na wspomniany problem współpracy z zasilaczami APFC również trafiłem, zdarza się, że nie potrafią współpracować z tak silnie odkształconym przebiegiem i nie dostarczają mocy znamionowej lub powstają złożone i dziwne interakcje uniemożliwiające korzystanie ze sprzętu.
  • #4 21470264
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2859
    Pomógł: 227
    Ocena: 860
    I jeszcze źle współpracuje z zasilaczami beztransformatorowymi z szeregowym kondensatorem. W zasadzie uszkadza je.
  • #5 21471150
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7240
    Pomógł: 17
    Ocena: 5617
    Tego nie wiedziałem, uszkadza kondensator wywołując utratę jego pojemności czy następuje trwałe przebicie?

    Pamiętam, że UPS z tzw. modyfikowaną sinusoidą został wykorzystany do zasilania radiolinii aby uodpornić się na chwilowe zaniki napięcia sieciowego. Zasilacz radiolinii uległ uszkodzeniu po około dwóch latach i wtedy został zastosowany sensowny zasilacz z buforem DC, działa do dzisiaj...
  • #6 21471383
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2859
    Pomógł: 227
    Ocena: 860
    Kondensator taki stanowi określoną reaktancję dla częstotliwości sieci, ale i co ważne tylko dla przebiegu sinusoidalnego.
    "Sinusoida modyfikowana" to w praktyce prostokąt, a jego zbocze to skok praktycznie przenoszony w całości. Dla takiego skoku kondensator stanowi zwarcie.

    Drugie prawo komutacji – Napięcie na zaciskach kondensatora nie może zmieniać się skokowo.

    Można też to wytłumaczyć inaczej. Zbocze o bardzo krótkim czasie trwania to ekwiwalent wysokiej częstotliwości tak, jak każdy przebieg prostokątny składa się z szeregu harmonicznych.

    W praktyce w moim przypadku wyglądało to tak, że gdy podłączyłem miernik mocy zasilany wewnętrznie właśnie z takiego zasilacza z szeregowym kondensatorem na wyjście inwertera to po chwili z rezystorów będących w obwodzie z owym kondensatorem poszedł dym.
  • #7 21471550
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7240
    Pomógł: 17
    Ocena: 5617
    No to grubo, dzięki, że ostrzegłeś gdyż takie zasilacze beztransformatorowe zdarzają się nadal.
    Kiedyś zrobiłem próby o ile zawyża napięcie za mostkiem zasilacza transformatorowego i impulsowego taki przebieg prostokątny:



  • #8 21471583
    dzg4
    Poziom 31  
    Posty: 1696
    Pomógł: 132
    Ocena: 360
    Ciekawe czy między tranzystorami 2SK6545 a obudową zastosowali termo pad, w mojej, innej firmy, ale z jedynego kierunku produkcyjnego nie było termo padów ani termo pasty, w efekcie składania przetwornicy zastosowałem termo pastę.
  • #9 21471770
    KJ
    Poziom 31  
    Posty: 2370
    Pomógł: 68
    Ocena: 945
    "modyfikowana sinusoida" ... to hasło w opisie przetwornicy znaczy tyle że na wyjściu jest po prostu prawie prostokąt. Zresztą widać to po prze biegach powyżej.Cholera dzisiaj da się to zrobić dobrze i tanio a mimo to nadal są sprzedawane takie badziewiaki które generują syf na wyjściu z którego tak na dobrą sprawę bezpiecznie można zasilić żarówkę - taką z włóknem wolframowym bo już ledowy odpowiednik potrafi się uwalić bo często zawiera zasilacz beztransformatorowy. Zasilanie czymś takim urządzeń które zawierają jakąkolwiek formę PFC zwykle prowadzi do ich uszkodzenia po pewnym czasie.
  • #10 21473032
    krzbor
    Poziom 29  
    Posty: 1778
    Pomógł: 41
    Ocena: 1067
    TechEkspert napisał:
    No to grubo, dzięki, że ostrzegłeś gdyż takie zasilacze beztransformatorowe zdarzają się nadal.

    Powiedziałbym raczej, że są stosowane bardzo często i niemal we wszystkich urządzeniach niewymagających dużego prądu. Nawet jak zawierają przekaźnik stosuje się tego typu zasilacz dający napięcie 12V lub nawet 24V (wówczas jest mały prąd cewki przekaźnika), a do zasilania elektroniki sterującej jest stabilizator liniowy lub po prostu dioda Zenera.
  • #11 21491871
    jarekgol
    Poziom 40  
    Posty: 5157
    Pomógł: 644
    Ocena: 1142
    p.kaczmarek2 napisał:
    na ile to jest normalne, że się tak "ścisnął" ten przebieg, nie zajmuję się przetwornicami, tym bardziej tego typu. Z tego powodu zapytam - czy ktoś z czytających wie co tu się stało i dlaczego?

    Widać że Vmax spadł, prawdopodobnie przetwornica na 300 już nie dawała rady, więc układ regulacji mostka H zwiększył wypełnienie żeby "średnia" (skuteczne) się zgadzało.
📢 Słuchaj (Głos AI):

Podsumowanie tematu

✨ Przedstawiony temat dotyczy testu przetwornicy napięcia DC 12V na 230V AC o mocy 400W, generującej modyfikowaną sinusoidę, co ogranicza jej zastosowanie do zasilania niektórych urządzeń, takich jak sprzęty z silnikami prądu przemiennego. Użytkownicy zwracają uwagę na problemy związane z używaniem takich przetwornic, w tym uszkodzenia zasilaczy impulsowych i transformatorowych, które mogą wystąpić z powodu nieodpowiedniego przebiegu napięcia. Wskazano na ryzyko uszkodzenia kondensatorów oraz inne problemy związane z reaktancją i harmonicznymi w modyfikowanej sinusoidzie. Użytkownicy podkreślają, że takie urządzenia są często sprzedawane mimo dostępności lepszych rozwiązań.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA