Cześć.
Jakiś już czas temu zadecydowałem, że pora wymienić mojego leciwego GTX-a 1070 na coś nowszego. Był to okres przełomu lipca i sierpnia 2024r.
Decyzja nie była łatwa i dość długo biłem się z myślami czy brać kartę AMD czy Nvidii.
Na różnych forach czy przy komentarzach recenzji kart można było natrafić na stwierdzenia, że karty nvidi 4000 są nieadekwatne do ceny oraz w zasadzie, że jest to seria do pominięcia.
Sprawie nie pomagał fakt palących się złączy u niektórych użytkowników.
Innymi popularnymi komentarzami jakie można było przeczytać był fakt stosowania bardzo słabych past termo przewodzących przez producentów.
Co do kart AMD, głównie nie podobało mi się zużycie energii, szczególnie w trybie bezczynności czy też w przypadku stosowania kilku monitorów.
Trochę zniechęcony powyższymi wiadomościami miałem już temat sobie odpuścić i czekać na serie 5000, ale ostatecznie na znanym portalu aukcyjnym pojawiły się karty MSI 4080 Super,
podobno z zagranicznego zwrotu konsumenckiego w cenie 3666.69zł, ale z 2 letnią gwarancją sprzedawcy.
Postanowiłem zaryzykować i zobaczyć co przyjdzie.
Kartę otrzymałem chyba z paro tygodniowym opóźnieniem, spowodowanym zatrzymaniem towaru przez celników, ale ostatecznie dotarła.
Pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to to jak wielkie to jest bydle i nie było szans aby zmieściła się ona do mojej starej obudowy.
Los sprawił jednak, że w tym samy okresie otrzymałem inną obudowę od dobrego znajomego, do której ona wchodziła, ale praktycznie na styk.
Wykorzystałem ten stan rzeczy i samą końcówkę karty oparłem o wywiniętym kawałek blachy, która była częścią ścianki bocznej zatok od dysków twardych, co widać poniżej:
W zestawie otrzymałem też taki wspornik, jednak po szybkim teście stwierdziłem, że nie nadaje się to do niczego i szkoda tej blachy z której to zostało wykonane:
Tak oto narodził się pomysł wykonania własnego wspornika z kilku kawałków laminatu. Niestety nie mam zdjęć z jego tworzenia, ponieważ nie miałem zamiarów jego publikacji, ale ostatecznie zmieniłem zdanie i coś tam udokumentowałem.
Wspornik elegancko wspiera środkową część karty pod mocowaniem radiatora.
Celowo zrobiłem go z dwóch części, aby można było go wyregulować na lekki wcisk, tak by karta nie wisiała w powietrzu. Oto kilka zdjęć:
Co do samej karty, to postanowiłem, że dokonam zmiany oryginalnej pasty która rzekomo miała być dziadowska na Noctua NT-H2.
Na ten czas nie wiedziałem jeszcze, że moja karta miała najprawdopodobniej jakiegoś PTM-a, to co ujrzałem na rdzeniu miało konsystencję suchej starej pasty, ale podobno PTMy tak mają gdy są zimne:
Co do zmiany PTM-a na pastę, temperatury miałem ok 70*, aczkolwiek wypadało by zrobić ponownie jakieś testy aby przekonać się czy nie nastąpił efekt wypchania pasty poza GPU pod wpływem temperatur.
Biorąc pod uwagę obecne chore ceny kart i jak bardzo producenci lecą w kulki odnośnie rozwiązań układowych w serii 5000, nie żałuję zakupu.
Jednak uważam za skandal, że przy takich kwotach człowiek musi się zastanawiać czy mu kable nie spłoną i czy oryginalne chłodzenie producenta jest porządnej jakości.
P.S.
Jeżeli ktoś ma sprawdzonego dostawce oryginalnych PTM-ów to proszę o info bo zapewne przy kolejnej akcji grzebania w komputerze, wrócę na PTMa aby nie musieć już rozkręcać tej karty (oczywiście jeżeli temperatury okażą się zawyżone).
Fajne? Ranking DIY