Pokazywałem już wnętrza najtańszych listw z "bezprzewodowym uziemieniem", więc dziś dla odmiany sprawdzę nieco droższy produkt - przedłużacz Brennenstuhl Estilo, model ESL 0202 USB BE 3676. Przekonamy się, czy w tym przypadku będzie nieco lepiej oraz czy wbudowany zasilacz USB jest zgodny z obiecaną specyfikacją. Samą listwę wziąłem na testy dzięki uprzejmości znajomego, który robi na nowo kuchnię po powodzi, więc dziękuję za udostępnienie, a teraz zacznijmy od opisu produktu:
Nie widzę w opisie bzdur o antyprzepięciowości, więc nie będzie czego skrytykować, jeśli w środku nie znajdę układu z warystorem. Widzę natomiast coś innego. Szybkie ładowanie:
Ta "szybkość" powtarza się w opisie nagminnie. Można by odnieść wrażenie, że ta listwa wspiera któryś ze standardów Quick Charge - a więc USB zapewnia wyższe napięcie po negocjacji z telefonem. Sprawdzimy. Sprzedawca nawet wpisał w "parametry dodatkowe", że jest tam "szybka ładowarka" (jaka to ładowarka, jak to zwykły zasilacz):
Napięcia USB z kolei nie podał, ciekawe...
Nie oceniajmy jednak z góry. Być może Quick Charge rzeczywiście jest wspierany. Pora sprawdzić co otrzymamy w praktyce.
Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Przewód też jest dość gruby, nie tak jak w najtańszych produktach. Na opakowaniu są też informacje po polsku. Znów podany jest prąd - 3.1A. Ciekawe.
W środku jest obiecany zestaw do oczyszczenia powierzchni i przyklejenia. Być może potem sprawdzę jak mocno uda się zamocować listwę w rogu.
No i sama listwa:
Potrzebny będzie śrubokręt "widełkowy/widełki", spanner.
Pierwszy rzut oka na wnętrze. Jest dość pozytywnie. Uziemienie jest, przewody są dość grube, nie ma sytuacji jak w:
Jaka jest średnica żyły w listwie z osobnymi włącznikami LedLux 4131 na 10A 3450W?
Przewody są przewlekane i lutowane. Do płytki z USB idą cieńsze żyły.
To teraz budowa zasilacza. Po stronie wtórnej widzę LP3568, czyli prostownik synchroniczny. Zastępuje on diodę Schottkiego, są na nim nieco mniejsze straty niż na diodzie (mniejszy spadek napięcia, itd):
Teraz strona pierwotna. Mostek prostowniczy, oczywiście, itd:
Z tego co udało mi się odczytać, przetwornica opiera się na PN8235, choć może widzę źle, bo z noty katalogowej wynika, że jest tutaj zewnętrzny tranzystor kluczujący:
Przy portach USB jest dodatkowo układ, dzięki któremu telefon może rozpoznać zasilacz po liniach D+ i D-, w tym przypadku to LN4050 2112. Udało się znaleźć jego notę katalogową:
Wyprowadzenia:
Budowa:
Całość tutaj sprowadza się do tego, że telefon sam nie pobierze większego prądu o ile zasilacz się mu odpowiednio nie zgłosi na liniach D+ i D-. Inaczej mówiąc, możesz podłączyć ATX z wydajnością prądową 10A na linii 5V do telefonu, a ten i tak pobierać będzie 500mA a nie np 1.5A, gdy mu odpowiednio tego zasilacza nie "zgłosisz". Testowałem to w innym wątku:
Dwuportowa ładowarka USB która przyśpieszyła ładowanie mojego iPhone
Jeszcze rzut oka z góry na płytkę - jest warystor, jest kondensator łączący stronę pierwotną i wtórną, widzę nawet jednak ten wspomniany tranzystor kluczujący. Nieźle. Kondensatory filtrujące po stronie wtórnej też są dwa.
Sprawdziłem też uziemienie. Płyta czołowa przewodzi prąd i jest uziemiona. Dość to chyba dziwne, po co taka płyta?
Na koniec została wydajność prądowa - da się pobrać nieco ponad obiecane 3.1A:
Podsumowując, produkt jest drogi, ale ogólnie nie jest tak źle. Nie ma powtórek z dwóch "legendarnych" listw:
- Druga listwa "Lucky Hawk" LH-F03U - czy będzie "bezprzewodowe uziemienie"?
- Listwa "antyprzepięciowa" LH-F05U-WHITE 8? Dramat. Brak uziemienia
Nie widzę tam też skrajnej oszczędności na surowcach, tak jak np w:
Jaka jest średnica żyły w listwie z osobnymi włącznikami LedLux 4131 na 10A 3450W?
Budowa zasilacza USB też jest niezła, prostownik synchroniczny, nawet warystor na wejściu, bezpiecznik montowany powierzchniowo, układ do "zgłoszenia się" zasilacza dla telefonu... na koniec widzę jednak pewien zgrzyt.
W opisie produktu ciągle powtarzało się te szybkie ładowanie, które moim zdaniem dość mocno sugerowało wsparcie Quick Charge z wyższym napięciem, tym bardziej, że w opisie nie padało 5V, a tu tego wsparcia wyższych napięć ładowania po prostu nie ma.
Już widzę te dziesiątki sytuacji, gdzie ktoś mówi jakiejś nietechnicznej osobie "kup ładowarkę z QC" i ta osoba kupuje nieświadomie ten produkt...
Czy sprzedawcy nie mogą sobie odpuścić tych dwóch słów kluczowych, kiedy QC produkt nie oferuje? Albo chociaż podać te 5V (bez 9V, bez 12V) w opisie?
No ale to jest tylko moje zdanie - a jak Wy uważacie? Czy ten produkt nadaje się do kuchni, czy w ogóle warto mu dać szansę, czy może znacie lepszą opcję?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.