pawlik118 napisał: Wojsko twierdzi że nic nie wleciało. Fakty są takie, że wojsko nie zarejestrowało wlotu drona, co nie oznacza, że on nie wleciał. Po prostu go nie zauważono. Co więcej, upadek był około północy, a wojska na miejscu nie było jeszcze o 9 rano. Dość długo się "zbierali".. Dzięki temu opóźnieniu, ruski wiedzą, że nasz system wykrywania jest nieszczelny. Brawo Kamysz! Posłuchajcie tego co on mówi, bo w mojej ocenie jest to bardziej żenujące niż można by sobie wyobrazić. Wg Pana miniustra, "dron przemytniczy" tak pierd...olnął w kukurydzę, że w trzech budynkach wyleciały okna. Chyba, że miał na myśli to, że dron przemycał 50kg trotylu, z rosji do Polski to wtedy się zgadza.
Nie wykryli bo dron był mały, za mały na poważne użycie.
Duże obiekty są wykrywane lepiej i poważniej traktowane - a szybkie duże i obiekty są traktowane priorytetowo. Co też nie znaczy że wszystko wykryją - granica nie ma odpowiedniego pokrycia radarowego. Od lat Polska buduje system wykrywania, wlecze się to niemiłosiernie...