Bogdan Ionescu, znany w sieci jako "thegeek", dokonał czegoś, co brzmi trochę, jak fantastyka naukowa. Udowodnił, że jednorazowy waporyzator może posłużyć jako serwer internetowy. Wykorzystał mikrokontroler PUYA PY32F002B ARM Cortex-M0+, znaleziony w jednym z urządzeń, i stworzył miniaturowy serwer internetowy.
Projekt polegał na pokonaniu ogromnych ograniczeń sprzętowych: zaledwie 24 KB pamięci flash i 3 KB pamięci RAM. Ionescu zastosował sprytną technikę semihostingu oraz protokół SLIP, co pozwoliło mu na emulowanie modemu telefonicznego i połączenie urządzenia z Internetem. Brzmi jak powrót do czasów dial-up, ale efekt jest zaskakujący.
Kluczowym elementem był dobór odpowiedniego stosu TCP/IP. Z uwagi na znikome zasoby, wybór padł na uIP, rozwiązanie stworzone z myślą o urządzeniach o minimalnej pamięci. Początkowo serwer działał ekstremalnie wolno (ping 1,5 s), ale optymalizacja za pomocą bufora pierścieniowego i grupowania operacji odczytu/zapisu skróciła ten czas do zaledwie 20 ms. A cała strona internetowa ładowała się w około 160 ms!
Waporyzator doszpiegowania?
Dokonanie Ionescu to dowód na to, że kreatywność i zaawansowana wiedza techniczna pozwalają na wykorzystanie nawet tak nietypowych przedmiotów do celów, które wykraczają poza ich pierwotne przeznaczenie. Kto wie, być może wkrótce jednorazowe waporyzatory staną się nowym, niepozornym narzędziem dla hakerów i szpiegów? "Co trzymasz w kieszeni?" "A, to tylko mój waporyzator... który właśnie wysyła tajne dane do chińskiego serwera".
Link do artykułu jest tutaj.
Projekt polegał na pokonaniu ogromnych ograniczeń sprzętowych: zaledwie 24 KB pamięci flash i 3 KB pamięci RAM. Ionescu zastosował sprytną technikę semihostingu oraz protokół SLIP, co pozwoliło mu na emulowanie modemu telefonicznego i połączenie urządzenia z Internetem. Brzmi jak powrót do czasów dial-up, ale efekt jest zaskakujący.
Kluczowym elementem był dobór odpowiedniego stosu TCP/IP. Z uwagi na znikome zasoby, wybór padł na uIP, rozwiązanie stworzone z myślą o urządzeniach o minimalnej pamięci. Początkowo serwer działał ekstremalnie wolno (ping 1,5 s), ale optymalizacja za pomocą bufora pierścieniowego i grupowania operacji odczytu/zapisu skróciła ten czas do zaledwie 20 ms. A cała strona internetowa ładowała się w około 160 ms!
Waporyzator doszpiegowania?
Dokonanie Ionescu to dowód na to, że kreatywność i zaawansowana wiedza techniczna pozwalają na wykorzystanie nawet tak nietypowych przedmiotów do celów, które wykraczają poza ich pierwotne przeznaczenie. Kto wie, być może wkrótce jednorazowe waporyzatory staną się nowym, niepozornym narzędziem dla hakerów i szpiegów? "Co trzymasz w kieszeni?" "A, to tylko mój waporyzator... który właśnie wysyła tajne dane do chińskiego serwera".
Link do artykułu jest tutaj.
Fajne? Ranking DIY