grzesiek0401 napisał: Ok, czyli w takim razie mozna podlaczyc ladowarke przez OBD ale dyskusyjne jest czy mozna to pozostawic bez nadzoru. A co powiecie o bezpieczenstwie takiej ladowarki solarnej?
https://motodakar.pl/akumulato...ow-4-w-obd2-5410048416940.html
Przeciez to jest przewidziane do pracy bez nadzoru.
Ja obecnie ładuję, uzupełniam ubytki ładunku w akumulatorach panelami PV i odbywa się to bez nadzoru. Tego panela z linku, przy tej ilości danych, do akumulatora bym nie podłączył, a tym bardzie przez gniazdo OBD (podany prąd ładowania 5A).
Ponieważ panel PV należy traktować jak źródło stałoprądowe, więc musi być układ który nie dopuści do wzrostu napięcia ładowanego akumulatora ponad ustaloną wartość, czy to przez odłączanie panela od akumulatora lub przez ograniczenie prądu ładowania. Ja to realizuję przez odłączanie paneli od akumulatora gdy napięcie na akumulatorze wzrośnie do 14.8V i ponowne ich włączenie gdy napięcie spadnie do 13.0V.
Dostępne solarne regulatory ładowania PWM, gdy napięcie na akumulatorze wzrośnie do 14.4V ograniczają prąd ładowania do 0.4A - tak jest w regulatorze który mam, ale nie używam.
Jak to dokładnie wygląda w regulatorach MPPT, tego nie wiem.
Bezpieczny wg mnie, sposób ładowania i podtrzymywania stanu naładowania akumulatora podałem w pierwszym moim poście. Istotne tu są parametry napięciowe zastosowanego transformatora - 12VAC na wtórnym uzwojeniu bez obciążenia oraz separacja uzwojeń pierwotnego i wtórnego (jak w transformatorach bezpieczeństwa. Ja taki wykorzystałem do mojego prostownika, z wtórnego uzwojenia odwinąłem tyle zwojów, aby uzyskać te 12 VAC. Do tego właściwie dobrane bezpieczniki na wejściu i wyjściu oraz połączenie prostownika z akumulatorem (gniazdko - wtyczka) uniemożliwiające odwrotne podłączenie, załatwiają resztę.