logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ładowanie akumulatora samochodowego przez zasilanie lampki bagażnika

grzesiek0401 17 Paź 2025 07:43 2721 125
Najlepsze odpowiedzi

Czy można ładować akumulator samochodu stojącego miesiącami, podłączając prostownik przez lampkę bagażnika zasilaną przy wyjętym kluczyku i sterując to wyłącznikiem czasowym?

Nie, ładowanie przez lampkę bagażnika i prostownik na timerze to zły pomysł; lepiej ładować bezpośrednio przy akumulatorze. W wielu autach lampka bagażnika jest sterowana przez BCM i gaśnie po 15–30 minutach, a cienkie przewody oraz spadek napięcia mogą sprawić, że ładowanie będzie nieskuteczne albo uszkodzi wyjście modułu [#21722721][#21722802] Stary prostownik transformatorowy bez automatyki nie nadaje się do zostawiania bez nadzoru, bo po zmianach napięcia sieci może podać zbyt wysokie napięcie, nawet 15,5–16 V [#21723700][#21723859] Najbezpieczniej użyć dedykowanej ładowarki/podtrzymywarki typu CTEK lub NOCO Genius, która po naładowaniu przechodzi w tryb maintenance, i podłączyć ją bezpośrednio do akumulatora [#21724391] Jeśli chcesz wygodne rozpinanie, lepiej wyprowadzić osobną wiązkę od klem z bezpiecznikiem i hermetycznym złączem niż używać obwodu lampki [#21723548]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #31 21723700
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3702
    Pomógł: 286
    Ocena: 655
    grzesiek0401 napisał:
    Mam taki stary, duży prostownik z transformatorem, na którym ustawia się prąd np 1A więc pytanie czy wówczas prostownik może dać więcej?

    Masz zdjęcie tego prostownika? Jakąś tabliczkę znamionową czy oznaczenie modelu?
    Ogólnie zostawianie takich urządzeń bez opieki w garażu jest moim zdaniem dość średnim pomysłem. Są dedykowane ładowarki które mają funkcję podtrzymania (trickle charge), ponieważ nawet jeśli dojdzie do uszkodzenia akumulatora, to energia "pompowana" do niego z ładowarki jest na tyle niewielka że rozproszy się w postaci ciepła, a nie np. zagotuje elektrolit czy spowoduje pożar.
    Ładowanie przez maskę (bo z tego co widzę, Twoje Suzuki ma akumulator w komorze silnika) wydaje mi się mimo wszystko rozsądniejsze i może rzeczywiście wyprowadzenie przewodu który nawet nieobeznana osoba będzie umiała podłączyć i odłączyć, bez gmerania przy klemach, będzie najbezpieczniejszym rozwiązaniem.
    Ale na ten moment trochę nie ufałbym prostownikowi, zwłaszcza jeśli miałby się załączać przez jakiś włącznik czasowy.
    Wiem, że samochód może nie jest wiele wart, ale garaż z (jak podejrzewam, wyposażeniem) trochę jednak kosztuje.
    Osobiście na ten moment sugerowałbym jednak dedykowane urządzenie które będzie podawało stałe, niskie napięcie podtrzymania przez cały czas. I dorobił do niego złączki do ładowania dostępne z komory silnika.
    Może i nawet CTEK MXS 5.0. 325 zł + złączki CTEK Comfort Connect Eyelet 35 zł i masz zestaw który możesz zostawić cały czas podpięty (CTEK ma tryb podtrzymania po naładowaniu akumulatora) a który posłuży Ci przy tym i pewnie paru innych autach/akumulatorach.
  • #32 21723805
    grzesiek0401
    Poziom 6  
    Posty: 242
    Ocena: 31
    hindoos napisał:
    Masz zdjęcie tego prostownika? Jakąś tabliczkę znamionową czy oznaczenie modelu?

    Ten prostownik to jakaś stara konstrukcja z lat 80 i jest u rodziców gdzie obecnie nie mieszkam więc nie wiem czy ma tabliczkę. Nie upieram się przy nim, mogę kupić coś innego co będzie załączane na pewien czas lub ciągle podłączone.

    hindoos napisał:
    Wiem, że samochód może nie jest wiele wart, ale garaż z (jak podejrzewam, wyposażeniem) trochę jednak kosztuje.

    Co masz na myśli? Garaż już tam jest, nic mnie nie kosztuje.

    A co z tą opcją podłączenia się pod OBD?
  • #33 21723859
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23582
    Pomógł: 1909
    Ocena: 6656
    Stara konstrukcja na transformatorze a jedyna regulacja to pewnie odczepy z transformatora więc nie chcę cię zmartwić ale taki prostownik nie nadaje się do pracy nie nadzorowanej po zmianie napięcia 230 v kiedyś było 220 to nagle może okazać się że po dłuższym czasie na akumulatorze zobaczysz 15,5 16 v. Nawet na minimum. Ładowanie całkiem dobre jak na współczesne wapniowe akumulatory ale nie może trwać za długo można przygotować akumulator o AGM nie chcę wspominać.
  • #34 21723890
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3702
    Pomógł: 286
    Ocena: 655
    grzesiek0401 napisał:
    Co masz na myśli? Garaż już tam jest, nic mnie nie kosztuje.

    Szkoda by była jakby się spalił od pożaru auta spowodowanego pożarem ładowanego akumulatora.

    grzesiek0401 napisał:
    A co z tą opcją podłączenia się pod OBD?

    No jest, są przejściówki. Można dokupić wtyk zapalniczki i dorobić sobie przewody do ładowarki / prostownika.
  • #35 21723937
    grzesiek0401
    Poziom 6  
    Posty: 242
    Ocena: 31
    >>21723890

    No dobrze ale ja miałem plan podłączyć ten prostownik przez godzinę raz w tygodniu i ustawić na 1A, nie działałby cały czas. Ewentualnie zwiększać ten czas jeśli byłoby to niewystarczające.

    Jaką w takim razie polecasz ładowarkę do podtrzymania i czy lepiej aby była podłączona ciągle czy przez pewien zadany czas?

    Takie złącze do OBD i prostownik z odpowiednim gniazdem będzie myślę OK.

    https://pl.aliexpress.com/item/10050086405396...ect_id%3A1005008640539630%7C_p_origin_prod%3A
  • #36 21723951
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6221
    Pomógł: 614
    Ocena: 1673
    Z rozbawieniem przeczytałem całość. Z rozbawieniem dlatego, że z bardzo prostej sprawy powstaje praca naukowa, której wymagałby lot na księżyc. Dla potrzeb autora tematu, wystarczy prostownik składający się z transformatora 100-150VA, dającego na wyjściu bez obciążenia 12VAC + mostek prostowniczy. Można do tego dołożyć moduł woltomierza-amperomierza. Ten tandem da średnie napięcie ok. 10.6VDC i 17V w szczycie - takie napięcia powodują, że taki prostownik to samograj - pozwala akumulatorowi decydować, jaki jest prąd ładowania (zależy od stopnia naładowania akumulatora), ale nie pozwoli na jego przeładowanie. Takim prostownikiem ze wskaźnikiem wielkości prądu, zrobionym przeze mnie, posługiwałem się od 1974 roku. Prąd ładowania na początku zależał od stopnia rozładowania akumulatora, ale nawet przy mocno rozładowanym, nie przekraczał on wartości Q/10. Końcowy prąd zależał do wieku akumulatora, w nowych spadał praktycznie do zera i z wiekiem akumulatora stopniowo wzrastał nawet do 2A przy akumulatorze 7-8 letnim.
    Bardzo często było tak, że prostownik był podłączony do akumulatora prze nawet dwa tygodnie i poziom elektrolitu się nie obniżył. Oczywiście trzeba się też liczyć z tym że proces ładowania będzie dłuższy, niż przy ładowaniu tradycyjnymi prostownikami o wyższym napięciu wyjściowym trafo.
    Dodam jeszcze, że prostownik miał na wejściu i wyjściu odpowiednie bezpieczniki.
    Od 20 lat garażuję samochód w garażu bez światła, więc był problem z okresowym doładowywaniem akumulatora, tym bardziej że w tym czasie bardzo mało korzystałem z samochodu. Problem skutecznie rozwiązałem przy użyciu paneli PV. Przy ich pomocy ładuję akumulator do oświetlenia garażu oraz akumulator w samochodzie, jak tylko samochód jest w garażu. Akumulatora podczas ładowanie nie odpinam od instalacji w samochodzie. Ponieważ panele PV, to źródło stało prądowe, zależnie od ich oświetlenia, więc nad procesem ładowania czuwają układy kontroli napięcia, które przerywają ładowanie, gdy napięcie osiągnie wartość 14.8V i wznawiają ładowanie, gdy napięcie opadnie do 13.0 V. W tym przypadku, przy praktycznie stałym podłączeniu paneli PV do akumulatorów, nie stwierdziłem jakiś ujemnych skutków.
  • #37 21724051
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12714
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3382
    Tylko człowiek bez wyobraźni zostawi bez dozoru urządzenie pod napięciem.
    Ręce mi opadły, porady normalnie dno, a potem płacz bo buda "sie spoliła" i wszyscy winni oprócz bezmózgowca.
  • #38 21724095
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6221
    Pomógł: 614
    Ocena: 1673
    Aleksander_01 napisał:
    Tylko człowiek bez wyobraźni zostawi bez dozoru urządzenie pod napięciem.
    Ręce mi opadły, porady normalnie dno, a potem płacz bo buda "sie spoliła" i wszyscy winni oprócz bezmózgowca.

    Podejrzewam, że do mnie pijesz.
    No to takie niedyskretne pytanie - czy jak wychodzisz z domu to zawsze wyłączasz dokładnie wszystkie urządzenia spod napięcia?
    Mnie się wydaję, że bardziej przydatne jest kierowanie się zdrowym rozsądkiem, a nie wyobraźnią. W wyobraźni, szczególnie chorej, można zobaczyć wszystko, ale konfrontacja ze zdrowym rozsądkiem, mówi czy ta wizja jest realna.
  • #39 21724110
    kazikszach
    Poziom 39  
    Posty: 4010
    Pomógł: 513
    Ocena: 1100
    Aleksander_01 napisał:
    Tylko człowiek bez wyobraźni zostawi bez dozoru urządzenie pod napięciem

    Trochę za ostre stwierdzenie.
    gimak napisał:
    No to takie niedyskretne pytanie - czy jak wychodzisz z domu to zawsze wyłączasz dokładnie wszystkie urządzenia spod napięcia?

    Są urządzenia jak lodówka działająca dały czas i wiele innych może kolega Aleksander_01 wyłącza to wszystko.
  • #40 21724117
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    Aleksander_01 napisał:
    Tylko człowiek bez wyobraźni zostawi bez dozoru urządzenie pod napięciem.

    kazikszach napisał:
    Są urządzenia jak lodówka działająca dały czas i wiele innych może kolega Aleksander_01 wyłącza to wszystko.

    Czyżby @Aleksander_01 wyłączał lodówkę, zamrażarkę opuszczając dom? Na dodatek nie zostawiał nieskończonego prania lub zmywania naczyń. O urządzeniach z wyświetlanym zegarem czy piecem grzewczym nie wspominając.
  • #41 21724391
    Prezes serwis
    Poziom 19  
    Posty: 341
    Pomógł: 26
    Ocena: 50
    Do autora:
    Najlepsze rozwiązanie to zakup jakiejś inteligentnej ładowarki jak CTEK lub NOCO Genius. Nawet dziecko je podłączy bezpośrednio do akumulatora. Nawet jak pomyli plus z minusem to nic się nie stanie. Obie po naładowaniu przechodzą w stan podtrzymania.
    W Suzuki SX4 maskę jest łatwo otworzyć i akumulator jest łatwo dostępny. Kombinowanie z lampkami, kabelkami, przejściówkami pod OBD jest kompletnie bez sensu. Poproś kogoś aby raz w miesiącu to podłączył na godzinę i po problemie. Jeśli jednak chcesz taką ładowarkę zostawić na kilka miesięcy to ROBISZ TO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!! Żaden producent nie zaleca zostawiania urządzenia bez nadzoru. Ciekawe ile też naciągnie Ci to prądu...
    Co do Twojego pomysłu o podłączeniu starego prostownika przez włącznik czasowy raz w tygodniu na godzinę nie jest taki zły. Ale musiałbyś mocno ufać temu sprzętowi. I jak koledzy piszą nie wiadomo jaki faktyczny prąd by dawał i czy sam się nie spali chodźby ze starości... Ja bym jego nie zostawiał bez nadzworu.
    Dlaczego polecam CTEK lub NOCO Genius? Bo tylko z tymi miałem kontakt. Może ktoś poleci jeszcze jakąś lepszą ale w rozsądnej cenie. Tylko po zaniku napięcia w sieci muszą wracać do poprzedniego stanu. Jeśli będą musiały być znów ręcznie włączone to cała idea traci sens.
  • #42 21724402
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5416
    Pomógł: 573
    Ocena: 1120
    Prezes serwis napisał:
    Najlepsze rozwiązanie to zakup jakiejś inteligentnej ładowarki jak CTEK


    To i ja się podepnę, bo CTEKA mogę polecić, ale co jeszcze lepsze - producent stworzył specjalną wiązkę (CTEK INDICATION PANEL) do umieszczenia na stale w aucie i wyprowadzenia gniazda ładowania w dowolnym miejscu kokpitu.


    Panel wskaźnikowy CTEK z przewodem i oczkami zaciskowymi do akumulatora


    Panel wskaźnikowy CTEK z gniazdem i trzema diodami LED


    Prezes serwis napisał:
    Jeśli będą musiały być znów ręcznie włączone to cała idea traci sens.


    Tak, albo nawet gorzej, było w klonie CTEKa produkcji VIPOW. Ładujesz sobie akumulator motocyklowy, nagle brak prądu, po włączeniu prądu od razu przestawia się na domyślne ładowanie - ładowanie akumulatora samochodowego (4x większym prądem).
  • #43 21724419
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12714
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3382
    Co innego jest lodówka, OTVC na czuwaniu, pralka itd, a co innego samochód z dołączonym jakimś ładowaniem bez nadzoru. Każdy robi jak chce, ja na noc wszystko wyłaczam z napięcia. Warsztat/garaż to mnóstwo łatwopalnej chemii (paliwo, łatwopalne szpreje itd).
    Przecież taki akumulator można rozłączyć od samochodu przez zdjęcie dowolnej klemy i wtedy podpiąć go do jakiegoś ładowania. Przecież to dużo bezpieczniejsze a efekt ten sam. Najbezpieczniej to wyjąć akumulator, umieścić go z dala od wszystkiego co łatwopalne i wtedy ładować.
    Nie mylmy pojęć rzeczy zaprojektowanej do ciągłej pracy i spełniającej jakieś tam normy od typowej amatorki, jakiejś samoróbki itd.
  • #44 21724434
    Prezes serwis
    Poziom 19  
    Posty: 341
    Pomógł: 26
    Ocena: 50
    Autor ma konkretny problem:
    Wyjeżdża na długo, nie może zdjąć klemy, bo wszystkie ustawienia auta szlag trafi i prawdopodobnie nie może liczyć na kogoś, kto będzie pamiętał aby raz na miesiąc podładować akumulator.
    Doradźmy coś konkretnego. Urządzenie powinien wyjąć z pudełka i łatwo podłączyć. Bez zabawy w konstruowanie, przerabianie czy dokładanie czegokolwiek. No i tanie.
    Co do zostawienia tego bez dozoru na długi czas to nie polecam i nie poleca tego żaden producent, ale np. UPS do centralnego ogrzewania, korzystający z akumulatora żelowego czy zwykłego samochodowego, stoi sobie gdzieś w kotłowni latami i nic tam nie wybucha...
    Moje propozycje to: NOCO Genius lub CTEK. A wasze?
  • #45 21724446
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Posty: 3714
    Pomógł: 464
    Ocena: 751
    Prezes serwis pytasz o sugestie moja jest krótka ortografia. W twoim poscie.
    Konto firmowe:
    Zakład techniki biurowej"Kserograf" .Serwis kserokopiarek i urzdzeń marki ricoh
    Bronowicka 73, Kraków, 30-091 | Tel.: 603XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kserograf.e.pl
  • #46 21724459
    Prezes serwis
    Poziom 19  
    Posty: 341
    Pomógł: 26
    Ocena: 50
    Ricoh_220 napisał:
    Prezes serwis pytasz o sugestie moja jest krótka ortografia. W twoim poscie.

    Ja swój trochę poprawiłem. Teraz kolej na Twój :) A co dalej z propozycją urządzeń dla autora?
  • #47 21724512
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    Aleksander_01 napisał:
    Co innego jest lodówka, OTVC na czuwaniu, pralka itd, a co innego samochód z dołączonym jakimś ładowaniem bez nadzoru.

    Ty napisałeś i wszystkich urzadzeniach
    Aleksander_01 napisał:
    Tylko człowiek bez wyobraźni zostawi bez dozoru urządzenie pod napięciem.

    Teraz nie wycofuj sie okrakiem ze swoich słów.
    Aleksander_01 napisał:
    rzecież taki akumulator można rozłączyć od samochodu przez zdjęcie dowolnej klemy i wtedy podpiąć go do jakiegoś ładowania. Przecież to dużo bezpieczniejsze a efekt ten sam. Najbezpieczniej to wyjąć akumulator, umieścić go z dala od wszystkiego co łatwopalne i wtedy ładować.

    I mieć problemy z uruchomieniem niektórych urządzeń w samochodzie np. radio a czasami nawet z uruchomieniem samochodu. Czytaj>>21724434. "Dobra rada". Nobel dla Ciebie.
  • #48 21724544
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12714
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3382
    @DiZMar nie kombinuj jak koń pod górę, wiadomo że chodziło mi o warsztat/garaż. Zawsze na noc wszystko rozłączam wyłącznikami hebelkowymi.
    Czegoś tu nie rozumiem, w zimę nie jeżdzę samochodem, stoi kilka miesięcy w garażu i nigdy nic nie kombinowałem z akumulatorem. Przychodzę do garażu odpalam "ze strzała" i jazda.
    Policzmy - sprawny samochód pobiera około 0,01 A, aby ubyło z akumulatora powiedzmy 10 Ah to musi minąć 1000 godzin. 1000 godzin dzielimy na doby i wychodzi nam 41 dni. 20 Ah to ponad 80 dni postoju. Jeżeli weźmiemy akumulator powiedzmy 60 Ah to zejdzie do poziomu około 40 Ah, a to w zupełności wystarcza do normalnego odpalenia samochodu (powtarzam sprawnego).
    Przedwczoraj miałem klienta (kierowca TIR'a) który normalnie zostawiał swoje autko na bazie na miesiąc i po trasie (około miesiąca) bez najmniejszych problemów zapalał. Problem miał taki że właśnie po miesiącu nie odpalił.
    Niech mi nikt nie wciska kitów że ustawienie radia, czasu to jakaś skomplikowana procedura. Przecież naprawiając pojazdy powiedzmy w około 50 % trzeba ściągać klemę i programowanie to normalna operacja która zajmuje góra 3 minuty.
  • #49 21724596
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    Aleksander_01 napisał:
    @DiZMar nie kombinuj jak koń pod górę,

    To Ty kombinujesz jak wytłumaczyć się ze swoich bzdurnych rad. Wyłączanie wszystkiego gdy opuszczasz dom to jedna bzdura. Wyjmowanie akumulatora do ładowaniu jest poradą nie tyle bezsensowna bzdura co wręcz szkodliwa porada.
  • #50 21724608
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3702
    Pomógł: 286
    Ocena: 655
    Aleksander_01 napisał:
    Policzmy - sprawny samochód pobiera około 0,01 A

    Ale tymczasem
    grzesiek0401 napisał:
    Nie sprawdzałem poboru prądu ale z włączoną antykuną, alarmem napięcie spada o ok 0,5V/tydzień.

    Utrzymanie aktywnej antykuny to może być gra warta świeczki
  • #51 21724639
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12714
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3382
    DiZMar napisał:
    Wyłączanie wszystkiego gdy opuszczasz dom to jedna bzdura.

    Już kolejny raz wciskasz to czego nie napisałem. Zacytuj gdzie tak napisałem.
  • #52 21724663
    kazikszach
    Poziom 39  
    Posty: 4010
    Pomógł: 513
    Ocena: 1100
    DiZMar napisał:
    Wyjmowanie akumulatora do ładowaniu jest poradą nie tyle bezsensowna bzdura co wręcz szkodliwa porada.

    Wyjmowanie akumulatora było dobre w maluchach czy dużych fiatach.
    Teraz w nowych to strach, elektryk samochodowy przy wymianie akumulatora podłącza zastępczy po to, żeby nie było zaniku napięcia.
  • #53 21724664
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    Aleksander_01 napisał:
    Zacytuj gdzie tak napisałem.

    Prosisz = masz.
    Aleksander_01 napisał:
    Tylko człowiek bez wyobraźni zostawi bez dozoru urządzenie pod napięciem.
    Ręce mi opadły, porady normalnie dno, a potem płacz bo buda "sie spoliła" i wszyscy winni oprócz bezmózgowca.

    Nic tu nie ma o jakichś wyjątkach których Twoje jednoznaczne stwierdzenie: "Tylko człowiek bez wyobraźni" by nie dotyczyło. Nawet nie napisałeś o włączonych urządzeniach tylko "pod napięciem" a to są dwie różne sytuacje. O wynoszeniu akumulatora w inne miejsce z dala od wszystkiego nie będą już kolejny raz wspominał.
    kazikszach napisał:
    Wyjmowanie akumulatora było dobre w maluchach czy dużych fiatach.

    To było bezpieczne i nie szkodziło. Obecnie odłączenia akumulatora często = kłopoty z samochodem.
  • #54 21724670
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12714
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3382
    Dobra, wychodzę z domu do sklepu i wyłaczam lodówkę, telewizor, zegarki, radio, oczywiście zakręcam wodę i wyłączam gaz.
    No teraz to odpowiedni poziom.
  • #55 21724674
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    Aleksander_01 napisał:
    Dobra, wychodzę z domu do sklepu i wyłaczam lodówkę, telewizor, zegarki, radio, oczywiście zakręcam wodę i wyłączam gaz.
    No teraz to odpowiedni poziom.

    Tak radziłeś (sugerowałeś). Przynajmniej tak wynikało z Twojego wpisu o "człowieku bez wyobraźni" i "bezmózgowcu". Rozumiem, że wycofałeś się z tej porady.
  • #56 21724690
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12714
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3382
    Autor chce ładować akumulator przez zasilanie lampki bagażnika (taki jest ten bzdurny temat).
    W pierwszym moim poście odniosłem się że to karygodne i wręcz niebezpieczne aby tak robić.
    Ja sobie nawet nie potrafię wyobrazić abym wyjęty z auta akumulator pozostawił na noc pod ładowarką/prostownikiem.
    Tak byłem nauczony, bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. A tu ładowanie przez lampkę bagażnika i nikt nie widzi problemu tylko jakieś dziwne porady.
    kazikszach napisał:
    Teraz w nowych to strach, elektryk samochodowy przy wymianie akumulatora podłącza zastępczy po to, żeby nie było zaniku napięcia.

    Nigdy tak nie robiłem, parę minut i wszystko ustawione. No ale jeżeli są tacy elektrycy jak mechanicy którzy rozrząd na pływających kołach ustawiają na flamastry to nic dziwnego.
  • #57 21724702
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    Aleksander_01 napisał:
    Ja sobie nawet nie potrafię wyobrazić abym wyjęty z auta akumulator pozostawił na noc pod ładowarką/prostownikiem.

    Ja sobie też nie wyobrażam ale abym wyjmował z samochodu akumulator do podładowania. Wielokrotnie ładowałem (podładowywałem) akumulator ale zawsze w samochodzie i nie pilnowałem go przez godziny tej operacji czy to w dzień czy w nocy. Zostawiałem i tylko sprawdzałem co jakiś prąd ładowania. Gdy prąd spadł znacznie (do ok. 1 A) to oznaczało, że akumulator naładowany. Mam stary ruski z czasów słusznie minionych prostownik bez automatyki i sprawdza mi się lepiej niż te obecne wynalazki które sporadycznie zastosowałem.
  • #58 21724744
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3702
    Pomógł: 286
    Ocena: 655
    DiZMar napisał:
    Mam stary ruski z czasów słusznie minionych prostownik bez automatyki i sprawdza mi się lepiej niż te obecne wynalazki które sporadycznie zastosowałem.

    Bo wiesz co robisz. Mój sąsiad nie wiedział, coś mu z elektryką w aucie nie grało, zmierzył napięcie i wyszło że niskie więc podłączył prostownik do auta na podjeździe i poszedł. Nie zwróciło jego uwagi to, że akumulator był rozładowany pomimo, że dzień wcześniej zrobił dłuższą trasę. Akumulator miał prawdopodobnie zwartą celę. Nie dowiemy się już bo auto stanęło w płomieniach, przechodnie wezwali straż pożarną i niewiele brakowało, żeby od płonącego samochodu zajął mu się dom. Jakby ładował w garażu (w bryle budynku) to nie miałby do czego wracać. Wrak straszył potem pół roku.
  • #59 21724754
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32399
    Pomógł: 2878
    Ocena: 6574
    hindoos napisał:
    Bo wiesz co robisz.

    Moi dwaj szwagrowie (jeden zawodowy aktywny kierowca autobusu a drugi rolnik właściciel m.in. ciągnika) podłączyli do prostownika akumulator z T25 (ruskiego ciągnika) w przedpokoju z drewniana podłogą. Po krótkim czasie przewody z prostownika zaczęli grzać się i dymić. Proszę zgadnąć co zrobili gdy to (palenie się przewodów) zauważyli? Za pierwszą prawidłową odpowiedź daruję 1000 punktów. Dodam, że kiedyś opisywałem to już na naszym forum.
  • #60 21724795
    gps79
    Poziom 37  
    Posty: 2190
    Pomógł: 495
    Ocena: 792
    DiZMar napisał:
    Proszę zgadnąć co zrobili gdy to (palenie się przewodów) zauważyli?

    przenieśli całość z drewnianej podłogi na posadzkę z płytek ceramicznych bez odłączania od akumulatora

Podsumowanie tematu

✨ Ładowanie akumulatora samochodowego przez zasilanie lampki bagażnika jest technicznie możliwe, ale niezalecane ze względu na cienkie przewody, ograniczenia bezpieczników oraz ryzyko uszkodzenia modułów sterujących (np. BCM, BMS). Lampka bagażnika zwykle jest zasilana przez moduł sterujący i wyłącza się po krótkim czasie, co uniemożliwia ciągłe ładowanie. Bezpieczniejsze i bardziej efektywne jest podłączenie prostownika bezpośrednio do klem akumulatora, najlepiej z zabezpieczeniem bezpiecznikowym blisko akumulatora. Alternatywnie można wykorzystać gniazdo zapalniczki lub gniazdo OBD, jeśli jest stale zasilane, co umożliwia łatwe i bezpieczne podłączenie ładowarki lub zasilacza.

Wielu uczestników dyskusji rekomenduje stosowanie inteligentnych ładowarek z funkcją podtrzymania (trickle charge), takich jak CTEK lub NOCO Genius, które automatycznie dostosowują napięcie i prąd ładowania, zapobiegając przeładowaniu i uszkodzeniom akumulatora. Ładowarki te mogą być podłączone na stałe, ale producenci zalecają nadzór podczas ładowania.

Rozważano także użycie paneli solarnych do podtrzymania napięcia akumulatora, jednak ich skuteczność zależy od mocy paneli, warunków nasłonecznienia i zastosowanego regulatora ładowania. Proste panele o niskiej mocy z popularnych źródeł (np. AliExpress) często nie zapewniają wystarczającego prądu do efektywnego doładowania akumulatora samochodowego. Do pracy z panelami solarnymi zaleca się stosowanie regulatorów PWM lub MPPT z funkcją ograniczania napięcia i prądu, aby zapobiec rozładowaniu panelu nocą i przeładowaniu akumulatora.

W dyskusji podkreślono, że pozostawianie prostownika lub ładowarki bez nadzoru w garażu niesie ryzyko pożaru, zwłaszcza przy starszych, niesterowanych prostownikach. Nowoczesne urządzenia z automatyczną regulacją i zabezpieczeniami są bezpieczniejsze, ale nadal wymagają ostrożności.

Podsumowując, najlepszym rozwiązaniem jest użycie dedykowanej inteligentnej ładowarki podłączonej bezpośrednio do akumulatora lub przez dedykowane gniazdo (zapłon, OBD), z zabezpieczeniem bezpiecznikowym, ewentualnie z włącznikiem czasowym do okresowego doładowania. Ładowanie przez lampkę bagażnika jest niepraktyczne i potencjalnie niebezpieczne. Panele solarne mogą być uzupełnieniem, ale wymagają odpowiedniego regulatora i warunków nasłonecznienia.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA