Temat powiązany z https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4172845-90.html#21899995.
Pozwoliłem sobie założyć nowy temat, ponieważ dyskusja o instalacjach CO w dziale elektronicznym jest bezsensowna.
Aha! Czyli nie znając mnie, nie wiedząc, jakie ja mam doświadczenie, jaką wiedzę, oceniasz mnie na podstawie jakichś innych partaczy, których miałeś okazję zatrudnić. Przypuszczam, że na Twoich budowach największym priorytetem doboru wykonawców nie była wiedza i doświadczenie, ale taniość, a teraz wg takich kryteriów oceniasz wszystkich.
Przecież to jest wypowiedź "ex catedra".
Ja, w odróżnieniu od ciebie, swoje osądy opieram na wieloletnich doświadczeniach wymienianych (czynność wielokrotna) rur, a nie wymienionych i to jeszcze rękoma jakichś partaczy (sądząc z Twojego opisu).
Kolego, empiryka jest oparta na własnych doświadczeniach, a Ty tylko i wyłącznie teoretyzujesz.
Chcesz podyskutować?
To jeszcze raz.
Wielokrotnie naprawiałem/wymieniałem kilku-kilkunastoletnie instalacje miedziane, w których doszło do perforacji kolanek oraz z powodu rozszczelniania się lutów.
Wielokrotnie wymieniałem 50-70-letnie stalowe instalacje CO wykonane ze stali, które były w idealnym stanie technicznym, bez jakichkolwiek oznak korozji. Wymieniane były tylko dlatego, że się ludziom nie podobały takie grube rury na wierzchu lub robili kapitalny remont i przechodzili na ogrzewanie podłogowe.
Prawie codziennie jestem w budynkach budowanych w latach 60-70. zeszłego wieku, w których od samego początku funkcjonują instalacje stalowe CO i, pomimo dość częstego spuszczania wody, są w dobrym stanie.
Wielokrotnie wymieniałem 30-50-letnie instalacje wody użytkowej wykonane z rur stalowych, ocynkowanej, które były jeszcze w pełni sprawne, a wymieniane były profilaktycznie przy okazji kapitalnego remontu.
Co ma piernik do wiatraka?
Wypowiedziałem się na temat instalacji miedzianych CO, a Ty mnie próbujesz sprowadzić do swojego poziomu, poziomu kompletnego laika, który nie ma kompletnie żadnego doświadczenia w tej branży, a się wymądrza.
Jeżeli chodzi o wzmacniacze, to trochę już ich naprawiłem w swoim życiu. Samemu także wiele wzmacniaczy wykonałem. Wiele urządzeń elektronicznych zaprojektowałem i wykonałem. Włącznie z urządzeniami mikroprocesorowymi (także z programowaniem).
Wiele lat przepracowałem w serwisie elektroniki, naprawiając przemysłową aparaturę kontrolno-pomiarową (mierniki, wskaźniki, rejestratory, liczniki, przetworniki itp.)
Wszystko lutowałem lutem cynowo-ołowiowym.
Nie wiem, czy naprawiłem i zbudowałem więcej, czy też mniej niż Ty. Nie mam zamiaru się licytować. Ale jak widać, mam jakieś doświadczenie zarówno w branży elektronicznej, jak i hydraulicznej, w której Twoje doświadczenie jest zerowe i opiera się tylko i wyłącznie na Twoich domysłach i wyobrażeniach.
Pomimo że mamy do czynienia z lutowaniem zarówno w elektronice, jak i w hydraulice, to jednak te procesy lutowania są od siebie odmienne i dość odległe.
Reasumując:
W sprawach hydraulicznych nie masz kompletnie żadnej wiedzy ani doświadczenia, a Twoje domysły opierają się na błędnie wyciąganych wnioskach z obserwacji innych wykonawców o bliżej nieokreślonej wiedzy i doświadczeniu.
Na jakiej więc podstawie oceniasz moją osobę?.
Pozwoliłem sobie założyć nowy temat, ponieważ dyskusja o instalacjach CO w dziale elektronicznym jest bezsensowna.
karolark napisał:Na swych budowach widze często "fachowość" hydraulików
Aha! Czyli nie znając mnie, nie wiedząc, jakie ja mam doświadczenie, jaką wiedzę, oceniasz mnie na podstawie jakichś innych partaczy, których miałeś okazję zatrudnić. Przypuszczam, że na Twoich budowach największym priorytetem doboru wykonawców nie była wiedza i doświadczenie, ale taniość, a teraz wg takich kryteriów oceniasz wszystkich.
karolark napisał:Co do rur ocynk to są bezpieczne jako nowe
Stare uwalniają dużo toksyn
Przecież to jest wypowiedź "ex catedra".
karolark napisał:Poparta wieloletnią obserwacja wyżej wymienionych rur.
Czyli empirycznie a nie na domysłach i teoriach 😸
Ja, w odróżnieniu od ciebie, swoje osądy opieram na wieloletnich doświadczeniach wymienianych (czynność wielokrotna) rur, a nie wymienionych i to jeszcze rękoma jakichś partaczy (sądząc z Twojego opisu).
Kolego, empiryka jest oparta na własnych doświadczeniach, a Ty tylko i wyłącznie teoretyzujesz.
Chcesz podyskutować?
To jeszcze raz.
Wielokrotnie naprawiałem/wymieniałem kilku-kilkunastoletnie instalacje miedziane, w których doszło do perforacji kolanek oraz z powodu rozszczelniania się lutów.
Wielokrotnie wymieniałem 50-70-letnie stalowe instalacje CO wykonane ze stali, które były w idealnym stanie technicznym, bez jakichkolwiek oznak korozji. Wymieniane były tylko dlatego, że się ludziom nie podobały takie grube rury na wierzchu lub robili kapitalny remont i przechodzili na ogrzewanie podłogowe.
Prawie codziennie jestem w budynkach budowanych w latach 60-70. zeszłego wieku, w których od samego początku funkcjonują instalacje stalowe CO i, pomimo dość częstego spuszczania wody, są w dobrym stanie.
Wielokrotnie wymieniałem 30-50-letnie instalacje wody użytkowej wykonane z rur stalowych, ocynkowanej, które były jeszcze w pełni sprawne, a wymieniane były profilaktycznie przy okazji kapitalnego remontu.
398216 Usunięty napisał:Plumpi napisał:Ile takich instalacji miedzianych i stalowych w swoim życiu wykonałeś?
Ile takich instalacji naprawiałeś?
Nie mam zamiaru się licytować z kimś kto nie przyjmuje do wiadomości wiedzy innych, a swoje zdanie opiera li tylko i wyłącznie na tym co gdzieś kiedyś wyczytał i trzyma się tego jak pijany płotu. Piszę co wiem z obserwacji pracy hydraulików. Wielu hydraulików, i rzeczywistych instalacji jakie widziałem i z jakich miałem okazję korzystać.
A tak odwracając kartę - ile wzmacniaczy naprawiłeś? Ile sam zbudowałeś od zera? A ile innego sprzętu elektronicznego lutowałeś cyną ołowiową a ile bezołowiową? Daję głowę że na pewno nie tyle co ja, ale co z tego wynika?
Ktoś ośmielił się podzielić swoją wiedzą, ale inną od tej jaką Ty głosisz i to od razu wywołało reakcję alergiczną wręcz - jak śmie podważać moje zdanie, moje najmojsze zdanie?!?
Ty masz swoje racje a ja swoje. Które są ważniejsze nie nam oceniać.
A tak w ogóle czytaj moje wypowiedzi mniej selektywnie. Przykład (cytat) jakiego nie raczyłeś zauważyć jest w #80 poście.
Co ma piernik do wiatraka?
Wypowiedziałem się na temat instalacji miedzianych CO, a Ty mnie próbujesz sprowadzić do swojego poziomu, poziomu kompletnego laika, który nie ma kompletnie żadnego doświadczenia w tej branży, a się wymądrza.
Jeżeli chodzi o wzmacniacze, to trochę już ich naprawiłem w swoim życiu. Samemu także wiele wzmacniaczy wykonałem. Wiele urządzeń elektronicznych zaprojektowałem i wykonałem. Włącznie z urządzeniami mikroprocesorowymi (także z programowaniem).
Wiele lat przepracowałem w serwisie elektroniki, naprawiając przemysłową aparaturę kontrolno-pomiarową (mierniki, wskaźniki, rejestratory, liczniki, przetworniki itp.)
Wszystko lutowałem lutem cynowo-ołowiowym.
Nie wiem, czy naprawiłem i zbudowałem więcej, czy też mniej niż Ty. Nie mam zamiaru się licytować. Ale jak widać, mam jakieś doświadczenie zarówno w branży elektronicznej, jak i hydraulicznej, w której Twoje doświadczenie jest zerowe i opiera się tylko i wyłącznie na Twoich domysłach i wyobrażeniach.
Pomimo że mamy do czynienia z lutowaniem zarówno w elektronice, jak i w hydraulice, to jednak te procesy lutowania są od siebie odmienne i dość odległe.
Reasumując:
W sprawach hydraulicznych nie masz kompletnie żadnej wiedzy ani doświadczenia, a Twoje domysły opierają się na błędnie wyciąganych wnioskach z obserwacji innych wykonawców o bliżej nieokreślonej wiedzy i doświadczeniu.
Na jakiej więc podstawie oceniasz moją osobę?.