Witaj,
/|\Atari napisał: GregBa - oto moment konfrontacji:P Mam na stanie takie samego tracera, jak opisywałeś, jednakże wykonawcą mojego jest chyba L&C ponieważ oznaczenia płytki to LC18808C0. Wszystko widać na zdjęciach. Dziwny radiator od shottkych to efekt dokręcenia jeszcze jednego radiatora do obecnego.
Model tego producenta (w sensie opisu na obudowie) jeszcze nie trafił do mojej "kuźni" na "kowadło", ale PCB najwyrażniej jest takie same.
/|\Atari napisał: Następny zasilacz to Codegen 250X1. Typowa nędza, co widać na zdjęciach. Dziwnym jest, że nigdzie nie wybulił żadnych kondensatorów w trakcie swojej 4 letniej kariery. Nawet na płycie ECS'a (może dlatego, nędza z nędzą wzajemnie się tolerują

)
No cóż, jak widać, wszystko co nie jest niezbędnie potrzebne do tego, by zasilacz w ogóle działał, to nie jest zamontowane, choć na PCB jest na te elementy miejsce.
Inaczej, gdyby tego miejsca nie było, to konstrukcja nie otrzymałaby certyfikatu, ale ten "papier" to jedno, a produkcja u Chińczyka w "stodole", to druga sprawa.
Pod względem konstrukcji, to jest to, moim zdaniem, konstrukcja poprawna na TL 494, czy jego odpowiedniku KA7500B, z prądem dopływającym do zacisku środkowego półmostka płynącym poprzez uzwojenie transformatorka sterującego bazy tranzystorów kluczy.
W takim przypadku, przeciążenie, lub zwarcie po stronie wtórnej transformatora
nie skutkuje załączeniem klucza i kontroler (TL 494) wyłącza sterowanie, bo przecież o to chodzi, a układ jest klasyczny i opisany w nocie katalogowej do TL 494.
Powinno to również chronić tranzystory półmostka, ale nie zawsze tak jest, bo te, zwyczajnie, są zbyt słabe. We wcześniejszych konstrukcjach były stosowane tranzystory w obudowach TO-247 (3P), np. 2SC2555, a teraz spotyka się tylko w TO-220. To moim zdaniem powoduje, iż i one "padają".
Najbardziej to mnie irytuje "radosna twórczość" składaczy, o czym już pisałem wcześniej, czyli wstawione duodiody mają maksymalne prądy wyprostowane mniejsze od tego co jest podane, dla danego napięcia, na obudowie.
Jednak to nie tylko w CODEGEN'ach, takie coś można spotkać.
Jakiś czas temu trafił do mnie (na przegląd po "padzie" płyty, lecz był sprawny) zasilacz (No Name?, bo nie ma podanego producenta, ale opis na karteczce jest w języku polskim)
Model: KY-350W ATX 350W, co ciekawe, karteczka była przygotowana (nadruk) dla całej rodziny zasilaczy, a więc 300W, 350W (ten "zaptaszkowany), 400W i 500W. Ciekawym tylko, czym one się różnią w środku?
Wczoraj został mi podarowany (zepsuty) zasilacz XPower, Model: MAV-300W P4 (napisy w j. angielskim).
Jakie było moje zdziwienie, kiedy wewnątrz zobaczyłem praktycznie to samo, co w opisanym zasilaczu (No Name) wyżej. 8=O
Postanowiłem (prowadzę zapiski i robię fotki) porównać to dokładnie, no i są ... dwie różnice w elementach (znaczących), mianowicie w tamtym, była duodioda dla +5.0V typu: SBL3040PT, tu jest S20C40C.
Tam PG z układem LP7510 (DIL-8, wie ktoś, co to jest?), tu na tranzystorach.
Jednak co ciekawie, to identycznie w obu (przeróbki, bo inaczej jest zaprojektowane PCB) jest zrealizowane uzyskanie napięcia +3.3V.
Mianowicie, napięcie to uzyskiwane jest z +5.0V poprzez redukcję na stabilizatorze liniowym (sic!) zrealizowanym na tranzystorze polowym MOS typu: 40N03P ((SSM40N03P).
Znacznie ciekawsze jest tu porównanie prądów dla poszczególnych napięć, mianowicie (w pierwszej kolumnie prądów; NoName: KY-350W ATX 350W, w drugiej: MAV-300W P4).
+3.3V 10A 20A (naklejona mała karteczka ->20A, a pod spodem: 10A !) ? !
+5.0V 15A 20A
+12V 10A 10A
-5.0V 0.5A 0.5A
-12V 0.5A 0.5A
+5V SB 2A
nie podano!
Jak dodam, iż pozostałe, istotne, elementy w obu zasilaczach są identyczne:
TR1: 7700 BCK-01C
TR2: 7700-1 HI-POT
TR3: 7700-2C
i oczywiście takie same tranzystory w półmostku: D13007K (STD13007K), oraz MOS w Stanby: 2N60C (SSP2N60C), do tego takie same wartości kondensatorów elektrolitycznych (2 * 470µF/200V) i typy diód mostka Graetz'a ((4 * RL 07).
W obu kompletne (na identycznych funkcjonalnie podzespołach) filtry przeciwkłóceniowe (dławik bifilarny na PCB: EE-25 YUV, a na gnieździe wtyku sieciowego; okrągły rdzeń - toroid bez obudowy).
Dodam, że oba zasilacze miały niezerwane banderole (plomba), więc o podmianie wnętrza, raczej nie ma mowy.
Różnice w prądach dla napięcia +3.3V, oraz "słabsza" duodioda w obwodzie napięcia +5.0V są dla mnie, osobiście, nie zrozumiałe.
Zasilacz wczorajszy już został wstępnie zdiagnozowany (brak napięcia +5.0V SB, jest tylko +1.5V, najprawdopodniej to transformatorek TR3: 7700-2C), ponieważ po wylutowaniu go, a tranzystor polowy sprawny, chyba, przynajmniej na omomierz i podłączeniu dwóch napięć z zasilaczy pomocniczych (+5.0V i +18V na kontroler) zasilacz "żyje" i odbywa "męki" na "kowadle".
Pozdrawiam
Greg