Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolejny przypominacz o włączeniu świateł w samochodzie

Jacek M 22 Gru 2007 17:33 10914 12
  • Witam
    Ze względu na konieczność jazdy na włączonych światłach przez cały rok zrobiłem układ przypominający o ich włączeniu.
    Nie lubię automatów które za mnie „decydują” i same włączają światła, z tego względu wybrałem opcję układu który dopiero po uruchomieniu silnika sygnałem dźwiękowym (przerywanym) przypomina o konieczności włączenia świateł.
    Układ jest dość prosty do podłączenia - oczywiści zasilanie: minus i plus (po przekręceniu stacyjki) i sygnał ze świateł (plusowy lub minusowy - są to dwa warianty układu). Układ rozpoczyna przypominanie o konieczności włączenia świateł dopiero po uruchomieniu silnika. Odbywa się to poprzez detekcję wzrostu napięcia do poziomu ok. 14V (pracujący alternator). Zdecydowałem się na takie rozwiązanie ze względu na chęć uniknięcia żmudnego szukania sygnałów w samochodzie i rozbierania - wszystkie napięcia i sygnał wziąłem z przełącznika świateł. Układ pracuje sprawnie od miesiąca w trzech samochodach: Opel Corsa C, Astra G i Meriva (sterowanie światłami odbywa się tam poprzez podanie minusa).
    Ze względu na prośbę kolegi stworzyłem także wariant gdzie sterowanie światłami odbywa się poprzez podanie plusa z przełącznika świateł.
    Wszystko w załączniku - oba warianty (schematy dla obu wariantów, schemat i płytka z eagle),
    Mam nadzieję że się komuś przyda :)
    Układ powinien się zmieścić w kwocie 10zł góra 15zł (wliczając w to wszystko - łącznie z jakąś obudową).
    Układ raczej prosty - nie powinien nastręczyć problemów.
    Pozdrawiam
    Jack

    Załączniki:

    Fajne! Ranking DIY
  • #2 26 Gru 2007 00:06
    dragon_25
    Poziom 11  

    W końcu coś co może się przydać. Gratuluje fajnego projektu.

  • #3 26 Gru 2007 01:20
    Jacek M
    Poziom 12  

    Witam
    Koledzy (i mój układ ) zgłosili mi problem - przy temp. poniżej -3 układ przestaje działać :( myślę że to jest to problem z kondensatorami (we wszystkich układach części pochodziły z demontażu) lub koniecznością zastosowaniem kompensacji temperatury (po świętach popracuje na tym).
    Pozdrawiam
    Jacek


    Znalazłem winowajcę niesprawnie działającego układu w niskich temperaturach (oczywiście moje lenistwo ;(
    Wcześniej były temp. plusowe + ogrzewany garaż i nie zaobserwowałem tego problemu :(
    Ale może po kolei (na początku podejrzewałem kondensatory (wymieniłem na nowe - niestety po "zmrożeniu" w zamrażarce układ nie działał), gdy to nie pomogło zauważyłem że na potencjometrze montażowym (R8 ) zbiera się rosa - jednak po wlutowaniu odpowiedniej wartości rezystora - znowu nie pomogło :(.
    Wtedy "poświęciłem się" ;) i zacząłem mierzyć na mrozie - okazało się że nie działa wzmacniacz operacyjny. Ponieważ nie miałem TL062 wstawiłem TL082 nie sprawdzając jego danych - jego zakres pracy to 0 do +70°C.
    kupując wzmacniacz operacyjny np. TL062 pamiętajcie że nie może być serii C (powinien być I lub M). Układu chwilowo nie mam musze poczekać na sprowadzenie (wszędzie są serii C :( ) Poszukam jeszcze co mają w sklepach.

  • #4 26 Gru 2007 13:05
    jaga134
    Poziom 25  

    Moim zdaniem takie urządzenie jak przypominacz o włączeniu,bądż wyłączeniu świateł nie powinien być zbytnio rozbudowywany ponieważ jego działanie ogranicza się tylko do funkcji sygnalizacji,a ta powinna być prosta i niezawodna.W moim wykonaniu jest to po prostu zwykły "gwizdek"piezo podłączony do "plusa"po stacyjce,a drugi koniec podłączony do włókna żarówki świateł mijania.Zasada działania jest prosta.Po włączeniu stacyjki napięcie płynie przez sygnalizator i włókno żarówki.Sygnalizator" piszczy"do momentu włączenia świateł.Po włączeniu świateł sygnalizator milknie.Sygnalizator spisuje się doskonale we wszystkich pojazdach mających żarówki o dwóch włóknach,np.H4.Nie sprawdzałem działania przy reflektorach posiadających osobne żarówki dla świateł mijania i drogowych.Podejrzewam,że wówczas trzeba byłoby włączyć w szereg diody,aby nie spowodować zwarcia.

  • #5 26 Gru 2007 15:55
    Jacek M
    Poziom 12  

    jaga134 napisał:
    Moim zdaniem takie urządzenie jak przypominacz o włączeniu,bądż wyłączeniu świateł nie powinien być zbytnio rozbudowywany ponieważ jego działanie ogranicza się tylko do funkcji sygnalizacji,a ta powinna być prosta i niezawodna.W moim wykonaniu jest to po prostu zwykły "gwizdek"piezo podłączony do "plusa"po stacyjce,a drugi koniec podłączony do włókna żarówki świateł mijania.Zasada działania jest prosta.Po włączeniu stacyjki napięcie płynie przez sygnalizator i włókno żarówki.Sygnalizator" piszczy"do momentu włączenia świateł.Po włączeniu świateł sygnalizator milknie.Sygnalizator spisuje się doskonale we wszystkich pojazdach mających żarówki o dwóch włóknach,np.H4.Nie sprawdzałem działania przy reflektorach posiadających osobne żarówki dla świateł mijania i drogowych.Podejrzewam,że wówczas trzeba byłoby włączyć w szereg diody,aby nie spowodować zwarcia.


    Oczywiście zgadzam się z tym - ale...
    Taki prosty układ miałem (z przerywaczem) w poprzednim samochodzie (Lanos) i oczywiście spisywał się doskonale. Jednak właśnie konieczność ciągnięcia dodatkowych kabli aż do przekaźników świateł (stamtąd brałem "+") i dodatkowo z czujnika ciśnienia oleju (chciałem by sygnalizacja była dopiero po uruchomieniu samochodu dlatego "minus" ciągnąłem właśnie stamtąd) była bardzo uciążliwa. By uniknąć tej uciążliwości wolałem zbudować taki układ gdzie sygnalizacja przypominająca o włączeniu świateł odbywa się dopiero po uruchomieniu silnika i wszystkie sygnały mogłem "wsiąść" z przełącznika świateł. Dzięki temu nie musiałem dużo się męczyć - tylko wyjąć włącznik świateł. Nie musiałem dużo ingerować w elektrykę samochodu. W nowych Oplach (i nie tylko) w przełączniku świateł jest obecny oprócz sygnału (minus) po włączeniu świateł, także i oba bieguny napięcia (w innych samochodach znalezienie "+" i "-" raczej też nie powinna nastręczyć dużych problemów i większej ingerencji w instalację elektryczną samochodu).
    Układ jak to ująłem w tytule - jest tylko kolejnym "przypominaczem" o włączeniu świateł, jest trochę bardziej złożony od często spotykanych na Allegro czy Internecie, jednak może komuś się przyda :)
    Pozdrawiam
    Jacek

  • #6 26 Gru 2007 23:23
    pio1975
    Poziom 10  

    Witam najprostszym sygnalizatorem nie wałczonych świateł jest :
    Wystarczy piszczek piezoelektryczny za 2-4 zł dwa przewodziki 20cm .
    Plus piszczka podłączmy pod bezpiecznik na którym pojawia sie napięcie + po przekręceniu stacyjki, a minusowy biegun piszczka podłączamy do bezpiecznika od świateł pozycyjnych.
    Jak działa:
    Proste, jeśli nie wałczymy świateł po przekręceniu stacyjki, piszczek dostaje minus przez włókno żarówki a plus tak jak pisałem wcześniej dostaje z bezpiecznika na którym pojawia się + po przekręceniu stacyjki, jak załączymy światła wówczas minus znika bo pojawia sie tam stan +

    Układ działa sprawdzone na kilkudziesięciu autach :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kolega jaga 134 mówi o układzie który się sprawdził w kilkudziesięciu pojazdach

  • #7 27 Gru 2007 00:10
    cracker
    Poziom 10  

    Koledzy, bardzo często zapominałem o światłach. Zrobiłem prosty układzik na 4 tranzystorach i przekazniku. Całośc włączyłem , bazy do włókien żarówki świateł mijania i czujnika ciśnienia oleju.Gdy uruchomię silnik światła włączczają się same. Tył pojazdu nie musi byc oświetlony, sam pytałem patrol drogowy.

  • #8 27 Gru 2007 08:47
    mczapski
    Poziom 38  

    Kolega cracker raczej się myli. Nie bez powodu światła mijania włącza sie w następnej kolejności po światłach pozycyjnych (podobnie jak światła przeciwmgłowe).

  • #9 29 Gru 2007 00:47
    Jacek M
    Poziom 12  

    Witam
    Ze względu na trudność "zdobycia" wzmacniacza operacyjnego który mógłby pracować w ujemnych temperaturach (a takie przecież występują zimą :( ) zdecydowałem się na trochę uproszczoną wersję (na diodzie zenera) i przy okazji tańszą - ale dobrze działającą (szkoda że od razu tego nie zrobiłem :( ). Wszystkie funkcje układu identyczne jak w pierwszej wersji (z wzmacniaczem operacyjnym), tzn..
    Układ wymaga - oczywiści zasilanie: minus i plus (po przekręceniu stacyjki) i sygnał ze świateł (plusowy lub minusowy - są to dwa warianty układu).
    Układ rozpoczyna przypominanie o konieczności włączenia świateł przerywanym sygnałem dźwiękowym dopiero po uruchomieniu silnika (wzrost napięcia do ok. 13,7V - podobna zasada jak we wcześniejszym układzie) i oczywiście przestaje sygnalizować w chwili włączenia świateł.
    Wszystko w załączniku (schematy dla obu wariantów, schemat i płytka z Eagle).
    Uwaga: wersji ze sterowaniem plusem po włączeniu świateł nie testowałem jeszcze – ale powinna działać – co najwyżej może wymagać zmian wartości rezystorów przy tranzystorze T2.
    Pozdrawiam
    Jack

    Załączniki:
  • #10 30 Gru 2007 23:11
    cracker
    Poziom 10  

    Chciałbym jeszcze raz wtrącic swoje trzy grosze odnośnie świateł. Sam miałem problemy ze światłami ale w kodeksie jest coś takiego jak światła do jazdy dziennej. Są to dodatkowe reflektory. Ja akurat mam coś takiego z żarówkami H3. Podłączone są jako przeciwmgielne. Podłączyłem do tego mały układzik który włącza mi tylko te lampy z przodu. Oczywiście kiedy włączę światła mijania, H3 się wyłączają. Mogę je włączyc wyłącznikiem przeciwmgielnym. Jak do tej pory nikt mnie nie zatrzymał. Sam kiedyś zatrzymałem się przy drogówce . Zapytałem czy tył pojazdu musi byc oświetlony w dzień w warunkach dobrej widoczności. Jeden policjant nie był pewien natomiast drugi stwierdził stanowczo że nie. Wydaje mi się w tym wypadku lepiej kupic 2 reflektory, odpowiednio podłączyc i problem z głowy. WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYN ROKU

  • #11 03 Mar 2008 23:46
    marsel00
    Poziom 10  

    witam! Interesowalby mnie układ który sygnalizuje pozostawione włączone swiatla.

  • #12 04 Mar 2008 16:49
    Jacek M
    Poziom 12  

    marsel00 napisał:
    witam! Interesowalby mnie układ który sygnalizuje pozostawione włączone swiatla.


    No cóż jeśli chcesz coś bardzo prostego to jest tego pełno – dla przykładu 12V buzer + podłącz do + świateł - do wyłącznika drzwi kierowcy, prościej się tego nie da chyba. Jeśli coś bardziej złożonego to jest tego sporo także na elektrodzie.
    Np:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/sutra358268.html#358268
    lub "bajer" :D:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=2253556#2253556
    to tak "na szybko" ale poszukaj na pewno są jeszcze inne.
    Pozdrawiam
    Jacek

  • #13 11 Mar 2009 19:54
    tomas79
    Poziom 15  

    pio1975 napisał:
    Witam najprostszym sygnalizatorem nie wałczonych świateł jest :
    Wystarczy piszczek piezoelektryczny za 2-4 zł dwa przewodziki 20cm .
    Plus piszczka podłączmy pod bezpiecznik na którym pojawia sie napięcie + po przekręceniu stacyjki, a minusowy biegun piszczka podłączamy do bezpiecznika od świateł pozycyjnych.
    Jak działa:
    Proste, jeśli nie wałczymy świateł po przekręceniu stacyjki, piszczek dostaje minus przez włókno żarówki a plus tak jak pisałem wcześniej dostaje z bezpiecznika na którym pojawia się + po przekręceniu stacyjki, jak załączymy światła wówczas minus znika bo pojawia sie tam stan +

    Układ działa sprawdzone na kilkudziesięciu autach :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kolega jaga 134 mówi o układzie który się sprawdził w kilkudziesięciu pojazdach


    I wszystko byłoby OK gdyby nie fakt że sygnalizator "wydziera się" w trakcie rozruchu silnika. Chyba że rozruch odbywa się przy włączonych światłach, czego nie polecam.

  Szukaj w 5mln produktów