Witam.
Ponieważ niewiele jest podobnych opisów, chciałbym przedstawić swoją konstrukcję pozycjonującą baterię słoneczną względem słońca. Całość pracuje na moim balkonie od miesiąca ładując, razem z dwoma innymi stacjonarnymi panelami, akumulator 12V/40Ah.
Zbudowany mechanizm automatycznie obraca w płaszczyźnie poziomej panel o wymiarach: 31x45cm w zakresie ok. 140 stopni. Możliwy jest też ręczny obrót w płaszczyźnie pionowej w zakresie ok. 65 stopni.
Przyznam, że konstrukcja mechaniczna, a szczególnie sposób przeniesienia napędu, sprawił mi trochę kłopotów. Ponieważ założeniem była zabawa oraz jak najmniejsze nakłady finansowe, wszystkie elementy, poza ramą wykonaną przez znajomego, pochodzą z tego co wpadło w ręce.
Rama panela, poprzez kątowniki przykręcona jest do dwóch łożysk (z uszkodzonych dysków twardych) które zostały wklejone na końcach widełek. Do jednego rogu ramy zamocowano rolkę napinacza z magnetowidu, na której obraca się nagwinowana kostka z pleksi. Wkręcający się w nią pręt ze stali kwasoodpornej (fi 4mm) poruszany przez silniczek modelarski z wbudowaną przekładnią obraca panel. Czas, w jakim panel osiąga przeciwne skrajne położenie wynosi ok. 1,5 minuty. Silniczek również jest na obrotowym kątowniku, obudowany w rozciętą rurkę pcv i zaklejony silikonem. Pręt gwintowany połączony jest z ośką silnika poprzez wkład z kostki elektrycznej - średnice pasują niemal idealnie. Na ośce przy silniku zamocowałem gumowy kołnierz, który chroni silnik przed spływającą po ośce wodą. Pod kołnierzem znajduje się gęsty smar, który dodatkowo chroni silnik przed wilgocią.
Na elektronikę sterującą zdecydowałem się użyć układ "LED3" ze strony
http://www.redrok.com/electron.htm#led3x ( bardziej przejrzysty rysunek znajduje się tutaj http://www.anotherpower.com/gallery/PV-tracker/Redrok_tracker_resized ).
Płytkę drukowaną razem z przełącznikami umieściłem w obudowie plastikowej KM-4 o rozmiarach 9x6x2,7cm i przymocowałem po wewnętrznej stronie widełek. W obudowie tej znajdują się również kontaktrony NC ograniczające ruch mechanizmu (rozwierane przy pomocy magnesów przymocowanych do aluminiowej ramy solara)
W paktyce tracker sprawuje się całkiem nieźle. Bałem się przede wszystkim mocnych wiatrów, które mogły zniszczyć konstrukcję, jednak każdy kolejny dzień napawa mnie coraz większym optymizmem.
Układ zasilam osobnym akumulatorem 12V/7Ah, który póki co nie jest doładowywany z baterii słonecznej. Pobór prądu w chwili spoczynku wynosi kilka mA, natomiast przy pracującym silniku ok. 100mA, więc na razie nie przejmuję się tą kwestią.
Sam układ elektroniczny steruje silnikiem dość precyzyjnie (nie stosuję wspomnianego na stronie źródłowej tzw. shadow blockera, a słowo "dość" oznacza rozbierzność kilkunastu stopni od faktycznego położenia słońca, jednak większa dokładność jest zbyteczna przy tak małej powierzchni panela). Elektronika ta, do prawidłowego funkcjonowania, niestety wymaga dość zdecydowanego nasłonecznienia. Zachmurzenie oraz pora wieczorna (po godz. 18) jest interpretowana jako noc i panel automatycznie wraca na pozycję startową ustawiając sie w kierunku wschodnim.
To tyle. W razie pytań chętnie odpowiem, zamieszczę też kilka dodatkowych fotek.
Fajne? Ranking DIY