logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kolejny Solar Tracker - sterownik i opis konstrukcji

SylwekK 27 Paź 2023 17:02 7236 25

TL;DR

  • Sterownik jednoosiowego solar trackera do obrotu paneli fotowoltaicznych na płaskim dachu, z mechaniką opartą na starej trampolinie.
  • Atmega168 steruje dwoma przekaźnikami 24V i silnikiem trójfazowym, a para fototranzystorów w hermetycznej obudowie mierzy światło; ruch blokują zwłoki czasowe.
  • Program zajmuje około 8 kb w C, a śledzenie uruchamia się w interwałach minimum 10 minut i wymaga 2 s jednoznacznego oświetlenia.
  • Tracker śledzi słońce w obu kierunkach, sam wstaje i zasypia, a pozycja parkowania na południu pomaga też ograniczyć działanie wiatru.
  • Wejście antywiatrowe jest przygotowane, lecz pozostaje nieaktywne bez czujnika; kodu źródłowego nie udostępniono.
Wygenerowane przez model językowy.
  • Płytka drukowana z elementami elektronicznymi i przewodem zakończonym diodą LED.

    Przedstawiam dziś kolejny sterownik mojego autorstwa do solar trackera (pierwszy z 2011 roku opisany jest tu: Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych). Tym razem ster zaprojektowany dla znajomego, który sam zrobił mechanikę opartą na starej trampolinie, a dokładniej jej obręczy ze wspawaną zębatką. Wszystko jest ustawione na stosunkowo płaskim dachu garażu zamocowane na szpilkach ze wzmocnieniami usztywniającymi. Na załączonych zdjęciach jeszcze ich nie ma (właściwie jest jedno, reszta się robi). Konstrukcja z panelami toczy się na rolkach, a podobne rolki są też od spodu aby wiatr nie porwał "żagla". Obrót mógłby być 360 stopni, ale z oczywistych względów jest zawężony do około 260-270. Gdyby jakimś cudem nie zadziałały krańcówki to po prostu skończy się zębatka i ruch się zatrzyma, a silnik wyłączy po niedługim czasie automatycznie (zadziała zabezpieczenie czasowe w programie). Sterownik jest jednoosiowy (tylko panorama) - takie były założenia.
    Wydawało by się, że śledzenie słońca można by zrobić na jednym/dwóch komparatorach i sprawa załatwiona - nic bardziej mylnego. Jak moje doświadczenie pokazało dobry algorytm to bezawaryjna i owocna praca całości. Są dwie szkoły podążania za słońcem 1-śledzenie, 2-zegar. Ja obstawiam za opcją 1 i jeszcze nikt nie miał na tyle mocnych argumentów żeby mnie przekonać do opcji 2.
    Co więc ma w sobie mój sterownik? Oparty jest na Atmega168 (smd), a program zajmuje około 8kb napisany w C (poprzednik jeszcze w BASCOM. Przede wszystkim wszelkie opcje ruchu, przycisków, itp. zabezpieczone są zwłoką czasową, np. nie ma prawa wystąpić jakiś nagły zwrot kierunku bez uprzedniego odczekania co najmniej 1-2s (w niektórych sytuacjach dłużej).
    Sterownik zarządza dwoma przekaźnikami 24V załączając i zmieniając kierunek silnika trójfazowego (taki akurat znajomy posiadał i pasował mu do projektu). Gdyby nastąpił nagły zwrot bez zwłoki czasowej łatwo sobie wyobrazić, że nawet mocny bezpiecznik wywali.
    Czujnik światła to dwa fototranzystory umieszczone z przegrodą w obudowie od kamery kopułkowej (poprawionej hermetycznie). Obudowa taka sprawdziła się w pierwszym projekcie więc po co drążyć.
    Nie ma też żadnego dodatkowego fotorezystora co czasem spotyka się w innych tego typu sterownikach w celu ustalenia poziomu parkowania i dziwią mnie takie rozwiązania, bo jest to kompletnie bezsensowne mając już na pokładzie dwa fotoelementy, które przecież doskonale potrafią ocenić poziom światła. Samo użycie jako czujników kierunkowych fototranzystorów zamiast fotorezystorów też ma istotne znaczenie, bo nie da się wybudzić układu świecąc typową popularną nawet mocną latarką led na czujnik gdyby ktoś postronny chciał to zrobić z ciekawości lub złośliwości.
    Na etapie uruchamiania i instalacji parę razy aktualizowałem soft poprawiając drobne błędy czy dodając ułatwienia, ale to normalny proces na żywym organiźmie, bo to że wszystko pięknie działa na biurku to tylko teoria, a praktyka szybko to zazwyczaj weryfikuje.
    Obecnie pozycjoner fajnie sobie radzi ze słoneczkiem, wstaje i idzie spać kiedy przyjdzie na to pora, a pozycja spania to w tym (jak i w pierwszym moim trakerze) pozycja południowa. Jest to dla naszego regionu pozycja niemal idealna, bo wieje nam w 90% z zachodu czasem lekko z południowego zachodu i jest to jednocześnie doskonała pozycja antywiatrowa (panele bokiem do wiatru stawiają niewielki opór). Poza tym to najlepsza pozycja do rozpoczęcia śledzenia. Nie, nie wschodnia, nie zgadzam się z tym i nikt mnie nie przekona, że na wschód jest lepiej.

    Główne cechy sterownika:
    - śledzenie w obu kierunkach wschód - zachód,
    - na żądanie programowanie progu śledzenia (poziomu jasności przy, którym rozpoczyna i kończy się praca) zapamiętywane w pamięci eeprom,
    - interwał śledzenia minimum 10 minut (stały), czasem w zależności od nasłonecznienie lub jego braku po odliczeniu czasu jest oczekiwanie na mocniejsze światło,
    - zabezpieczenie przed chwilowymi błyskami (czujnik musi być minimum 2s w jednoznacznym stanie oświetlenia),
    - ręczne pozycjonowanie przyciskami trackera w obu kierunkach (np. w celach konserwacyjnych),
    - zabezpieczenia czasowe przed nieosiągnięciem celu (śledzenie, parkowanie) i związane z tym personalizowane alarmy w celu szybkiego ustalenia przyczyny usterki,
    - ręczne skracanie przyciskiem zwłok czasowych (interwał śledzenia, parkowanie na żądanie, wybudzanie) dla celów konserwacyjnych i testowych,
    - każdy stan sterownika sygnalizowany jest indywidualną bardzo intuicyjną i jednoznaczną kombinacją czasową migania diody LED (9 stanów),
    - pozycję parkowania ustala dodatkowa krańcówka (w tym przypadku południowa),
    - wszystkie krańcówki dla bezpieczeństwa (np. indukowanie napięć w przewodach) są podłączane pod procesor poprzez transoptory.

    Ster ma też przygotowane wejście antywiatrowe i jest ono po części oprogramowane (część wykonawcza czyli parkowanie na południowej krańcówce niezależnie z której strony krańcówki się znajduje) natomiast znajomy nie ma póki co żadnego czujnika i nie zna parametrów na jakie program miałby reagować więc póki co wejście jest niewykorzystane i nieaktywne.

    Programu nie udostępniam. Niech powyższy opis będzie inspiracją dla kogoś kto chciałby taki ster wykonać, a nie wie w jakie funkcje by go wyposażyć.

    Schemat elektryczny sterownika solar trackera z mikrokontrolerem ATmega168.

    I na koniec parę zdjęć.

    Panele fotowoltaiczne zamontowane na dachu garażu, umieszczone na obręczy z mechanizmem rotacyjnym. Blok sterownika zamontowany na metalowej konstrukcji solar trackera z widocznymi kablami. System sterowania obrotnicą paneli z zębatką i czujnikami. Struktura montażu paneli słonecznych na dachu.
    Sterownik solar trackera zamontowany wewnątrz obudowy z widocznymi przewodami i komponentami. Widok na wewnętrzną część obudowy sterownika systemu śledzenia paneli słonecznych. Silnik zębaty z zamocowaniami na metalowej konstrukcji.
    Zdjęcie przedstawia elektroniczny moduł sterownika z podłączonym złączem wielopinowym i kolorowymi przewodami. Czujnik słoneczny z dwiema fototranzystorami w obudowie kopułkowej.

    Na filmie kawałek jazdy podczas kalibracji zaraz po włączeniu.




    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    SylwekK
    Poziom 32  
    Offline 
    Tu można zajrzeć www.sylwekkuna.com
    SylwekK napisał 2764 postów o ocenie 2762, pomógł 82 razy. Mieszka w mieście Lipsko. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2 20788486
    Shadowix
    Poziom 31  
    Posty: 1400
    Pomógł: 191
    Ocena: 268
    Sterownik spoko. Jaki koszt całości z RBH? Dlaczego nie na czymś przemysłowym? Nawet takie Logo! by wystarczyło, można dorobić podgląd po sieci itp, itd. Nie podoba mi się wykorzystanie linki żółtozielonej w sterowaniu stycznikami (swoją drogą ciekawa opcja z łączeniem ich pionowo na Schneider) oraz brak schematu jak na DIY ;)
    Co do konstrukcji mechanicznej to oby szybko zostało podparte, bo szpilki bardzo słabo wyglądają. Tak samo zabezpieczenie przed spadnięciem z koła - polecam po prostu linkę stalową do dachu / dolnej konstrukcji. Wiatr co najwyżej zrzuci panele z rolek, ale nie poleci.
  • #3 20788626
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    A jak radzi sobie śledzenie w momencie pełnego zachmurzenia, kiedy trudno uzyskać sygnał różnicowy z fototranzystorów?
  • #4 20788924
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    Shadowix napisał:
    Jaki koszt całości z RBH?

    Strona elektroniczna - koszt około 100zł, natomiast wykonanie (schemat, płytka, lutowanie) to jakaś dniówka trzeba liczyć. Z programem też w sumie 1-2 dni zeszło (wliczając testy).
    Cała reszta (mechanika, skrzynka, styczniki, itd.) to już znajomy we własnym zakresie kompletował.

    Shadowix napisał:
    Nawet takie Logo! by wystarczyło, można dorobić podgląd po sieci itp, itd.

    Może by wystarczyło, ALE...
    - niekoniecznie taniej by wyszło, bo koszt takich sterowników też nie jest symboliczny, a potrzebne jest min 8 wejść i 3 wyjścia;
    - przede wszystkim trzeba to umieć programować...
    Mniej więcej kojarzę zasady programowania PLC i wydaje się mało prawdopodobnym aby na 200 blokach zrealizować tą funkcjonalność, którą zrobiłem bezpośrednio w C na małej płytce.
    - potrzeba podglądu w sieci jest tu zastąpiona jedną diodą LED, którą obadam natychmiast wzrokiem bez łączenia się z siecią i wyciągania telefonu czy komputera :) Ta LED mówi WSZYSTKO co powinienem wiedzieć o pracy sterownika.

    Shadowix napisał:
    Nie podoba mi się wykorzystanie linki żółtozielonej w sterowaniu stycznikami

    Już bez przesady, to nie film sensacyjny, w którym główny bohater ma ciąć czerwony lub niebieski kabelek :) Nie chce mi się wierzyć, że gdy robisz coś dla siebie gdzie nikt prawdopodobnie już nie będzie zaglądał, zawsze lecisz do sklepu po 30cm niebieskiego, żeby połączyć jakąś pierdołę jak masz w domu rolkę żółtozielonego. Gdyby to była skomplikowana skrzynka to oczywiście masz rację warto zachować jakieś standardy, ale tu po otwarciu jest tylko dwa styczniki i widać jak na dłoni co z czym podłączone.

    Shadowix napisał:
    Co do konstrukcji mechanicznej to oby szybko zostało podparte, bo szpilki bardzo słabo wyglądają. Tak samo zabezpieczenie przed spadnięciem z koła

    Tak, tu też zwróciłem uwagę znajomemu na sztywność konstrukcji, sam zresztą też widzi jak jest dlatego już zaczął robić podpory. Na jednej z foto widać jedną taką już zamontowaną - i spełnia swoje zadanie.
    Natomiast wózek nie spadnie ani go nie zdmuchnie, bo od spodu też są rolki (widać na filmie).

    (schemat dodałem do pierwszego posta)

    Sofeicz napisał:
    A jak radzi sobie śledzenie w momencie pełnego zachmurzenia, kiedy trudno uzyskać sygnał różnicowy z fototranzystorów?

    Z tym raczej nie ma problemu. Poziom jasności zaprogramowany jest tak, żeby faktycznie podążał za energią, a nie żeby znaleźć nieco jaśniejszą plamę. Po odliczonym interwale jeśli będzie zachmurzenie poniżej poziomu czułości układ będzie czekał i natychmiast po pojawieniu się słońca ustawi się tak jak należy po czym będzie czekał kolejne 10minut. Jeśli szarówka się utrzyma to po godzinie nastąpi parkowanie. Jeśli parkowanie jest za dnia i pojawi się w końcu słońce to oczywiście ster wybudza się i zaczyna pracę śledzenia.
  • #5 20789021
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    A jaki jest szacunkowy koszt energetyczny takiego sterowania?
    Ile energii pochłania praca sterownika i siłowników?
    Liczyłeś to?
  • #6 20789034
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    @Sofeicz, nie liczyłem. Podchodzę tu zdroworozsądkowo :) Biorąc pod uwagę, interwał 10-minutowy z kilkusekundowym ruchem i prawidłowe ustawienie progu śledzenia koszt pracy obrotnicy jest pomijalny nie mówiąc już o miliamperach, które pobiera sam sterownik. Mówię to na przykładzie mojego pierwszego projektu, a tu sytuacja jest analogiczna. Natomiast wzrost uzysku energii z paneli w słoneczny dzień szacuję na co najmniej 40%. W tym konkretnym przypadku biorąc pod uwagę nadchodzące od stycznia zmiany rozliczenia za wyprodukowaną energię (zmienna cena w zależności od nasłonecznienia) można się spodziewać, że zysk będzie jeszcze większy.
  • #7 20789546
    krzbor
    Poziom 29  
    Posty: 1757
    Pomógł: 41
    Ocena: 1064
    SylwekK napisał:
    Ja obstawiam za opcją 1 i jeszcze nikt nie miał na tyle mocnych argumentów żeby mnie przekonać do opcji 2

    Może spróbuję :)
    W opcji 1 podstawowym problemem jest możliwość zanieczyszczenia optyki. Jeśli jakiś ptaszek pozostawi swoją białą substancję na części zachodniej lub wschodniej to układ od razu przestanie właściwie działać. Podobnie jeśli przyklei się tam jakiś zbłąkany listek. Ogólnie każde niesymetryczne zanieczyszczenie sprawi problemy.
    Układ zegarowy zrobiłbym tak - na obwodzie umieściłbym kontaktrony - dwa skrajne odpowiadają wschodowi i zachodowi słońca przy letnim przesileniu słonecznym, a dodatkowe umieściłbym na godzinach 6, 9, 12, 15 i 18. Wszystkie czasy "słoneczne", czyli godzina 12 oznacza zenit. Sterowanie oparte o zegar z RTC podtrzymywanym bateryjnie, a całość sterowane z ESP8266 (tryb AP), tak aby z komórki (i z pewnej odległości) można było ustawić właściwy czas. Położenie korygowane co 1/2 godziny poprzez odliczanie czasu zasilania silnika - oczywiście co 3 godziny i tak będzie synchronizacja.
    Układ może być wyposażony w samokorekcję - w RAM RTC można zapisać korekty czasowe przesunięć w poszczególnych przedziałach czasowych. Takie korekty mogą być konieczne ze względu na nierównomierności obrotu związane z temperaturą i zużyciem elementów.
  • #8 20789654
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    No wybacz, ale stopień skomplikowania układu jaki opisujesz aż się prosi o systematyczne usterki :) Nadal nie czuje się przekonany. Właściwie większość przeciwników śledzenia pisze o zanieczyszczeniach czujnka. Zwróć uwagę na jego kopułkową konstrukcje, po której właściwie wszystko spływa i jest wyjątkowo niewygodne do odpoczynku ptaków. Dzięki dużemu rozmiarowi kopuły nawet niewielkie zanieczyszczenia, które by się tam znalazły praktycznie nie mają znaczenia dla średniej jasności. I teraz najlepsze - wszystko co do tej pory było napisane o zabrudzeniach nigdy nie miało miejsca na mojej pierwszej wersji pozycjonera, który stoi na dachu do dzisiaj od kilkunastu lat. Aha, a co z oszczędnością zegarowego pozycjonera? We wszelkich opisach które czytałem jako koronny argument była ciągła aktualna pozycja słońca nawet w pochmurny dzień, że wyjdzie słonko i już panele zbierają światło. Pytam więc po co darmo jeździec i tracić energię na coś czego nie ma? :)
  • #9 20789733
    krzbor
    Poziom 29  
    Posty: 1757
    Pomógł: 41
    Ocena: 1064
    Nie widzę pola do systematycznych usterek. Kontaktrony są bardzo dobrym rozwiązaniem - są skuteczne i praktycznie bezawaryjne. W zasadzie można zredukować ich liczbę o 2, czyli zrobić interwały synchronizacyjne co 4h: 4, 8, 12, 16, 20 (gdzie 4 i 20 to zarazem "krańcówki"). Jeśli ESP będzie w zasięgu domowej sieci WiFi, to zamiast trybu AP można użyć normalnego połączenia i wówczas pozbywamy się RTC (zastępujemy go NTP) i dodatkowo możemy raportować na serwer usterki (np. nieustawienie pozycji w zadanym czasie co wskazuje np. na zablokowanie trackera). Prąd na pozycjonowanie będzie mniejszy niż w Twoim rozwiązaniu, gdyż przekręcając układ robimy to zawsze o określony kąt i zawsze w jedną stronę (oraz powrót nocą). Tym niemniej jeśli twoje doświadczenia z kopułą są pozytywne, to rzeczywiście odpada największy problem.
  • #10 20789835
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    A jak rozwiązałeś problem zdefiniowania histerezy?
    Kiedyś widziałem podobny sterownik, który miał tę wadę, że w momencie osiągania punktu docelowego wpadał w oscylacje spowodowane zbyt wąską histerezą.
  • #11 20789841
    krzbor
    Poziom 29  
    Posty: 1757
    Pomógł: 41
    Ocena: 1064
    Można jeszcze inaczej - dodać tylko krańcówki (a w zasadzie należy dodać tylko jedną "ranną"), a ustalenie pozycji realizować przez barierę świetlną zainstalowaną na tej dolnej zębatce. Wówczas po prostu zliczamy "zęby". Umożliwi to bardzo precyzyjne ustalenie pozycji. Mamy tylko jedną krańcówkę i jedną barierę. W razie braku prądu lub restartu procesora wykonujemy powrót do "rana" i zaczynamy pozycjonowanie do aktualnego czasu.
  • #12 20790222
    slaw0
    Poziom 16  
    Posty: 189
    Pomógł: 8
    Ocena: 112
    krzbor napisał:
    Można jeszcze inaczej - dodać tylko krańcówki (a w zasadzie należy dodać tylko jedną "ranną"), a ustalenie pozycji realizować przez barierę świetlną zainstalowaną na tej dolnej zębatce. Wówczas po prostu zliczamy "zęby". Umożliwi to bardzo precyzyjne ustalenie pozycji. Mamy tylko jedną krańcówkę i jedną barierę. W razie braku prądu lub restartu procesora wykonujemy powrót do "rana" i zaczynamy pozycjonowanie do aktualnego czasu.

    Do liczenia zębów lepszy będzie czujnik indukcyjny reagujacy na metal, albo enkoder na silniku.
  • #13 20790233
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #14 20791021
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6222
    Pomógł: 614
    Ocena: 1675
    cefaloid napisał:
    Prościej i taniej jest włożyć tę kasę w więcej paneli. Wówczas uzysk też się zwiększy...

    Gdym ja się miał bawić w te klocki na większą skalę, bo na mikro się bawię, dlatego obserwuję takie jak ten, tematy i miał odpowiednie warunki, to raczej poszedłbym w trackery i to raczej dwupłaszczyznowe. Przemawiają z tym dwa argumenty:
    1. Tą samą energię można uzyskać z dużo mniejszej powierzchni paneli.
    2. Rozkład uzyskiwanej mocy z paneli na trackerach w ciągu dnia będzie dużo bardziej równomierny niż przy położeniu stacjonarnym paneli. Na potwierdzenie tego moje wyniki uzyskane na początku przygody z panelami PV. Z panelu 10W/12V i prądzie Imp=0.57A, przy prostopadłym oświetleniu, w słoneczny dzień następujące wyniki: o godz. 7 I=0.5A, o godz. 12 I=0.57A, a o godz. 18 I= 0.49A.
    Może ten argument jest nieistotny przy instalacjach on-grid, gdzie nieistotny jest rozkład w czasie uzyskiwanej energii, ale zaczyna być istotny przy instalacjach off-grid.
    Co do samego sterowania trackera w płaszczyźnie poziomej raczej skłaniałbym ku zegarowemu, a w płaszczyźnie pionowej, śledzenie słońca.
  • #15 20791022
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    Sofeicz napisał:
    A jak rozwiązałeś problem zdefiniowania histerezy?
    Kiedyś widziałem podobny sterownik, który miał tę wadę, że w momencie osiągania punktu docelowego wpadał w oscylacje spowodowane zbyt wąską histerezą.

    Nie ma problemu z histerezą, bo aby zmienił się stan czujnika potrzeba stabilnych 2s, a po wykonaniu ruchu natychmiast włącza się blokada na 10 minut.

    krzbor napisał:
    Można jeszcze inaczej - dodać tylko krańcówki (a w zasadzie należy dodać tylko jedną "ranną"), a ustalenie pozycji realizować przez barierę świetlną zainstalowaną na tej dolnej zębatce. Wówczas po prostu zliczamy "zęby". Umożliwi to bardzo precyzyjne ustalenie pozycji.

    W moim pierwszym rozwiązaniu jest liczenie impulsów z siłownika i służy do ustalania pozycji parkowania. Sygnał kalibrujący jest oczywiście z krańcówki. W tej wersji prościej było po prostu dorobić punkt postoju.

    cefaloid napisał:
    Aż takie kilowaty zużywa się aby przekręcić tracker? Naprawdę ma to jakiekolwiek istotne znaczenie?

    Jeśli coś bezsensownie jeździ, np. przez dwa tygodnie nie produkując energii to chyba jest sens żeby jednak nie jeździło :)
    cefaloid napisał:
    Ale do rzeczy: ciebie nikt nie jest w stanie przekonać do 'opcji nr 2' tzn pozycjonowaniem na podstawie zegara .

    Cóż, widocznie nie ma dobrych argumentów żeby tego dokonać :)
    cefaloid napisał:
    To miało sens 20-30 lat temu, gdy panele były drogie. Dziś są tanie. Prościej i taniej jest włożyć tę kasę w więcej paneli. Wówczas uzysk też się zwiększy...

    A tu jestem się z Tobą nawet zgodzić pod pewnymi warunkami. Jeśli ktoś ma miejsce żeby zamontować dodatkową baterię paneli to jak najbardziej tak. Jednak większa ilość paneli to większe narażenie na zniszczenie przez ewentualny grad czy inne zjawiska destrukcyjne (sam pozycjoner zazwyczaj w takich sytuacjach nie ucierpi). I chyba najważniejsza sprawa - cała zabawa ma sens gdy robi się to z głową we własnym zakresie wtedy naprawdę można sporo zejść z kosztów do opłacalnego progu tym bardziej, że zysk ze śledzenia to co najmniej 40% jak już pisałem wcześniej.
  • #16 20791658
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #17 20791702
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    cefaloid napisał:
    Czy aby na pewno? Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ale czy przypadkiem instalacje z trackerem nie są najczęściej zrobione tak, że kładą panele 'na leżąco' podczas wiatru?

    Zależy kto pisze oprogramowanie :) Większość trackerów, o których czytałem tak właśnie robi czyli kładzie panele natomiast ja ustawiam je dość ostro w pionie i bokiem do wiatru. Takie rozwiązanie było już w wersji sprzed kilkunastu lat - polecam zapoznać się z linkiem podanym w pierwszym poście. Już w tamtym temacie pisałem gdzieś dalej o pewnej wichurze, która spustoszyła nasz rejon - tylko w mojej okolicy zerwało w całości 2 dachy, uszkodziło infrastrukturę uliczną o połamanych setkach drzew nie wspominając. Panele były wtedy w pozycji około 70 stopni w pionie pod kątem około 30 stopni do kierunku wiatru (czyli jeszcze nie idealnej), a jednak kompletnie nic im się nie stało. W moich trakerach użytkownik definiuje pozycję antywiatrową na podstawie obserwacji, z której strony najczęściej wieje. W moim regionie wieje zazwyczaj z Z i PdZ, więc ustawienie na pozycję poludniową wydaje się być najlepsze. Z kolei w tym roku dokładmie 11lat (różnica tylko 9-10h!) po wspomnianej wichurze znowu powiało, co prawda odrobinę słabiej, ale drzewo mi złamało i eternit od sąsiada miałem wbity w ziemię na 20cm, a panele dalej stoją na dachu. Nic tylko się cieszyć :)
  • #19 20792031
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    Dzięki :) Początkowo miałem zrobić uniwersalną wersję na dwie osie, ale znajomy nawet nie przewiduje zmian w konstrukcji więc zrobiłem mu tylko lewo- prawo.
  • #20 20792121
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6563
    Pomógł: 219
    Ocena: 871
    Dużo trudniej zrealizować podążanie za słońcem w 2 płaszczyznach - szczególnie mechanicznie.
    Kiedys mieliśmy w szkole takie projekt czysto koncepcyjny do przemyslenia jak to zrobic za pomoca op. ampów jako regulatory nadążne.

    Bez kontrolerów tylko w pełni analogowo, moze i prymitywnie, ale czasem nie ma potrzeby używać armaty do polowania na muchy. Stara elektronika analogowa daje często dużo lepsze efekty. Kiedyś budowało się migacz na 2 tranzystorach, a dziś używają kontrolera.
  • #21 20793858
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    @sq3evp, od strony programowej to żaden problem natomiast mechanicznie 100% racji - trzeba dobrze wyważyć i ułożyskować całą konstrukcje, a do tego wszystko musi być wytrzymałe i stabilne.

    sq3evp napisał:
    Bez kontrolerów tylko w pełni analogowo, moze i prymitywnie, ale czasem nie ma potrzeby używać armaty do polowania na muchy.

    Też nie jestem zwolennikiem ładowania uC do symbolicznego migania diodą i jeśli można układ szybko zrobić bez programatora to staram się to robić. Jednak chcąc zrobić bardziej zaawansowaną logikę to na uC jest po prostu dużo łatwiej i bezpieczniej przy czym jeśli trzeba wprowadzić jakieś zmiany w sposobie działania to jest to już kosmetyka, a nie, np. piłowanie płytki i dostawka z garścią elementów na pająku :)
  • #22 20794555
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    Znajomy właśnie wysłał mi film z pobudki teackera po nocnym parkowaniu. Ujęcie dosłownie z przed pół godziny jak piszę tego posta. Pomijając straty przez przysłonięty drugi rząd paneli (nie pamiętam czy na dwa strugi niezależne są połączone) to produkcja już całkiem przyzwoita w porównaniu gdyby były na sztywno ustawione południowo.


  • #23 20795907
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6563
    Pomógł: 219
    Ocena: 871
    Fajnie to wygląda.
    Gdyby była regulacja w płaszczyźnie Y to byłyby panele lekko bardziej pionowo i obydwa byłyby porządnie oświetlone
  • #24 20797975
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    W tej konfiguracji - nie bardzo.
    Panele są na tyle blisko siebie, że przy małych kątach jeden zasłania drugi.
    Wg mnie lepiej by było, gdyby panel „bliżej Słońca” podnosił się później od następnego.
  • #25 20818297
    mfac
    Poziom 17  
    Posty: 246
    Pomógł: 18
    Ocena: 65
    Genialne! Szacunek!
    Ja miałem kiedyś pomysł, aby na dachu budynku gospodarczego, nachylonym na zachód zrobić 3 rzędy paneli, w górze zamocowanych na łożyskach kół z jakiejś osobówki, a w dole jeżdżących po prowadnicach lub ślizgaczach. Tak miało to jeździć od południowego wschodu do poł-zachodu, a nachylenie w pionie tez miałoby być jakoś napędzane. Niestety z racji braku czasu i raczej niskiej opłacalności takiej kombinacji robię na razie instalację o stałym azymucie i nachyleniu ustalanym ręcznie raz na kwartał w jednej z 3-ch pozycji - odpowiednio zima/wiosna-jesień/lato.
    A teraz wracając do Twojego ustrojstwa -
    1. czy styczniki masz pomiędzy sobą zabezpieczone przed jednoczesnym załączeniem przy użyciu styków pomocniczych? Rozumiem, że program nie pozawala na jednoczesne wysterowanie obu tranzystorów, ale uszkodzenia uC lub stany nieustalone na wyjściach się zdarzają i dobrze by było, gdyby sterowanie jednego stycznika szło prze styki rozwierne drugiego.
    2. Czy filtracja napięcia zasilającego część analogową uC jest na pewno dobrze wykonana? Dławik nie powinien czasem poprzedzać kondensatora?
    3. Ja bym wyprowadził przyciski sterowania na zewnątrz. Może i rzadko są używane, ale po co za każdym razem rozkręcać puszkę?
  • #26 20819010
    SylwekK
    Poziom 32  
    Posty: 2764
    Pomógł: 82
    Ocena: 2762
    @mfac, dzięki :)
    mfac napisał:
    1. czy styczniki masz pomiędzy sobą zabezpieczone przed jednoczesnym załączeniem przy użyciu styków pomocniczych? Rozumiem, że program nie pozawala na jednoczesne wysterowanie obu tranzystorów, ale uszkodzenia uC lub stany nieustalone na wyjściach się zdarzają i dobrze by było, gdyby sterowanie jednego stycznika szło prze styki rozwierne drugiego.

    Jak te styczniki znajomy podłączył to nie wiem - pewnie standardowo, natomiast z poziomu programu nie ma szans żeby poszło wyzwolenie na oba. Nie dość, że zawsze najpierw są wyłączane oba, to ZAWSZE jest jakaś zwłoka czasowa (min 2-3s) zanim załączy któryś z przekaźników kierunkowych. Dotyczy to ruchu automatycznego jak i ręcznego. Jeśli uszkodził by się uC, a w całej mojej karierze mikrokontrolerowej tylko raz padł mi kiedyś procesor w sterowniku i to na własne życzenie (nie uszczelniłem obudowy i polałem ster wodą) i jakimś cudem jednak zaskoczyły by dwa przekaźniki to wywali zabezpieczenie nadprądowe i tyle co zresztą miało miejsce na początku podczas testów trackera - właśnie o opóźnieniach w niektórych miejscach zapomniałem i za szybko zmieniał kierunek :)
    mfac napisał:
    2. Czy filtracja napięcia zasilającego część analogową uC jest na pewno dobrze wykonana? Dławik nie powinien czasem poprzedzać kondensatora?

    Faktycznie na schemacie jest nie uwzględniony jeden dodatkowy kondek, który powinien być bezpośrednio między AVCC, a GND za dławikiem. W tym przypadku jednak nie ma to znaczącego wpływu na działanie układu, bo i tak zasilanie jest wystarczająco dobrze wyfiltrowane. Tak czy inaczej w dobrym stylu warto żeby tam był 100nF.
    mfac napisał:
    3. Ja bym wyprowadził przyciski sterowania na zewnątrz. Może i rzadko są używane, ale po co za każdym razem rozkręcać puszkę?

    Tam się często nie zagląda. Układ po rozruchu jest praktycznie bezobsługowy. Sterowanie dodałem głównie w celach testowych i konserwacyjnych, np. kiedy była by potrzeba przekręcić sobie zestaw aby coś poprawić przy panelach lub napędzie. Jedynie diodę LED bym w bardziej widocznym miejscu umieścił, ale znajomy twierdzi, że mu tak wystarczy :)

Podsumowanie tematu

✨ Przedstawiono nowy sterownik do solar trackera, zaprojektowany na bazie mechaniki z trampoliny. Konstrukcja opiera się na płaskim dachu, z panelami poruszającymi się na rolkach, co zapewnia stabilność. Użytkownicy dyskutują o kosztach, efektywności energetycznej oraz możliwościach programowania. Zwracają uwagę na problemy z zanieczyszczeniem czujników oraz proponują różne metody śledzenia słońca, w tym wykorzystanie kontaktronów i czujników indukcyjnych. Podkreślają również znaczenie zabezpieczeń przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz optymalizację zużycia energii przez system.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA