Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grzanie - regulowane proste obciążenie

trol.six 16 Maj 2010 18:08 9245 8
  • Grzanie - regulowane proste obciążenie

    Czasem potrzebuje wygrzewać małe elementy tudzież płyteczki. I tak jakoś zwykle wyszło że trzeba było zrobić szybko coś prostego, z tego co się ma, na zaraz, o małej obciążalności umysłowej ;)

    Tak powstał układ regulacji prądowej. Można go zasilać z napięcia około 8-15V. Nie posiada on regulacji temperatury jak to powinno być, więc jest tylko adaptacyjnym obciążeniem, którego wykorzystuje się uboczny efekt w postaci grzania się elementów. Dlatego żeby jednak się nie rozgrzewał zbyt niekontrolowanie, pomiar prądowy jest na tranzystorze mosfet który to element jest zamocowany bezpośrednio na aluminium które to ogrzewane jest przez drugi tranzystor bipolarny Q1. Rezystancja tranzystora Q2 rośnie wraz z temperatura dając jakiś minimalny chociaż układ zabezpieczający przed gwałtownym wzrostem.


    Schemat:

    Grzanie - regulowane proste obciążenie

    Taki układ nie daje oczywiście należytej regulacji, ani nie należy oczekiwać jakieś wielkiej kontroli temperatury, ale działa wystarczająco stabilnie dla mocy kilku watów, gdzie nie grozi spalenie. Przy odpowiednim doborze elementów i izolacji aluminiowego ceownika temperatura oscyluje w granicach 100 stopni C.

    Wpinając się w obwód kolektora tranzystora Q1 możemy uzyskać proste źródło prądowe. Które oczywiście stabilne nie jest, ale czasem może się przydać. Chcąc zaadaptować do źródła prądowego stabilnego należy postarać się o rezystor w miejsce Q2

    Dioda LED służy jako napięcie odniesienia oraz jako wskaźnik podłączenia urządzenia.

    Wprawdzie jakieś można dać zabezpieczenie, jest druga połówka LM358 którą można wykorzystać jako komparator z termistorem. Tylko tak jak pisze, małe moce, ciężko to ogrzać nawet pomimo izolacji. Ale z pewnością jest to minus i nie należy tego naśladować szczególnie do konstrukcji większych mocy. I nie liczyć tylko na wzrost Rsdon w miare wzrostu temperatury.

    Nie jest w obudowie, ponieważ jest to konstrukcja samonośna do zamontowania.

    Dodane:
    Rezystory na schemacie, R2 i R3, to nie są 390om tylko 39om.


    Fajne!
  • ambtechnic
  • #2 16 Maj 2010 22:25
    trol.six
    Poziom 30  

    Coollfon napisał:
    Nie ma to jak przewlekłe elementy montowane jak SMD :D

    Hehe, tak jak widać projekt był szybki, płytka malowana lakierem, więc średnia precyzja i szkoda czasu na wiercenie ani bawienie się w smd SO8. A ponieważ płytka jest jednostronna nie ma obawy że od drugiej strony coś się stanie ze ścieżkami. Czasem tak robię.

    tomasztech napisał:
    Ważne że działa to ma nas relaksować, a nie stresować co inni powiedzą jak pokaże swój projekt.

    Spoko, konstruktywna krytyka jest OKi :) Akurat to urządzenie nie ma na celu wykazania się majstersztykiem i zdobywać laury. Raczej pokazać że prosto też można coś wykonać użytecznego. Postaram sie wkrótce wrzucić coś ambitniejszego.

  • ambtechnic
  • #3 17 Maj 2010 14:13
    owocowy89
    Poziom 20  

    Myślisz, że dobrze to by spełniało rolę podgrzewania roztworu B237 przy trawieniu płytek? Być może bym się skusił na zbudowanie czegoś takiego. A jakąś fotkę byś zamieścił jak "układ grzejny" u Ciebie wygląda?:D

  • #4 17 Maj 2010 14:36
    leonow32

    Poziom 29  

    Połowa elektrodowiczów do takiego urządzenia by wstawiła Atmegę8 :D

    Dobrym pomysłem jest zastosowanie czujnika LM35 w roli termometru. Na wyjściu ma napięcie równie temperaturze w stopniach Celsjusza * 10mV. Łatwo to podłączyć do wzmacniacza operacyjnego działającego w roli komparatora.

  • #5 17 Maj 2010 16:26
    trol.six
    Poziom 30  

    Atmege też gdzieś mam wstawiona, ale teraz to nie działa ;)
    Tak, czujnik i choćby LM358 pracujący jako komparator. Ale dlaczego tego nie ma. Otóż taki czujnik trzeba mieć, no dobra mam inne analogowe. Umocować tak żeby nie odpadł. ;) Zaletą tego układu jest to że jest dobrany do określonego urządzenia. Czyli małej izolowanej skrzynki. A więc nie ma obawy że jak z czujnikiem coś będzie nie tak, że coś się stanie. Dodatkowo dla chętnych do układu można dodać jakieś zabezpieczenie przed podaniem niepoprawnego napięcia.

    owocowy89 napisał:
    Myślisz, że dobrze to by spełniało rolę podgrzewania roztworu B237 przy trawieniu płytek? Być może bym się skusił na zbudowanie czegoś takiego. A jakąś fotkę byś zamieścił jak "układ grzejny" u Ciebie wygląda?:D

    Tranzystor grzejny jest zamocowany bezpośrednio, choć można go dać na podkładce, natomiast mosfet jest na podkładce coby zwarcia nie było. Montowane od spodu. Fachowo powinno sie to zalać może silikonem dla większego bezpieczeństwa. Teraz tam jest tylko odrobina izolacji. I czego nie widać na fotce, są tam pod śrubami podkładki.

    Grzanie - regulowane proste obciążenie

    Z grzaniem tego typu jest taki niuans, że ma to określona moc. Można go zaadaptować do grzania roztworu. Ale trzeba dobrze przemyśleć układ grzewczy. Całość powiedzmy ma tak być wykonana żeby bez wlania roztworu układ się nie spalił. Czyli powiedzmy robimy układzik, i tak ustawiamy moc maksymalną, by ten element grzejny miał powiedzmy 60 stopni C. Ponieważ nie ma nadmiaru mocy, poza momentem początkowym gdzie rezystancja mosfeta jest mniejsza, i płynie większy prąd, czas nagrzewania jakiś szybki nie będzie. Zależy od ilości cieczy oraz powierzchni parowania. Dodatkowo układ grzewczy musi być odporny na roztwór.

    Inna sprawa to oddawania ciepła. Płytka aluminiowa jeśli nie jest dostatecznie gruba nie będzie jego dobrym przewodnikiem. W jednym równie prostym urządzeniu nagrzewającym mam blache miedzianą, stosuje 3 tranzystory BD135, pracujące jako coś na wzór diody zenera. Czyli oporniki pomiędzy BE oraz BC.

    Tutaj montaż prowizoryczny:

    Grzanie - regulowane proste obciążenie

    Można to wpiąć dodatkowo w obwód kolektora tranzystora wykonawczego regulowanego przez LM358. W ten sposób można ogrzać większą powierzchnie.
    Trzeba jednak pamiętać że jakaś jakoś trzeba to kontrolować, więc trzeba przemyśleć układ elementów w razie zwarcia jednego. By w razie czego nie dochodziło do miejscowego grzania kiedy to reszta jest niedogrzana.

    Znajdę chwile czasu to zamieszczę schemat. Z dołożonym czujnikiem ale tylko zabezpieczającym oraz, dodatkowym tranzystorem.

  • #6 17 Maj 2010 18:22
    adam cs
    Poziom 14  

    Ile watów w to ładujesz?
    Sam robiłem podobnie tylko jeszcze prościej sam tranzystor BD139 przykręcony do jakiegoś "poziomego" radiatora a końcówki C i B łącze rezystorem ok 1Kom i całość pod zasilacz .
    Służyło to do podgrzewania płytek z naniesionym positivem :)

  • #7 17 Maj 2010 22:24
    trol.six
    Poziom 30  

    Watów tyle ile trzeba :)

    BD139 z rezystorem ma swoje wady. Jest wprawdzie dwuelementowe, ale z tego co się orientuje ma odwrotna charakterystyke temperaturową. Czyli prąd kolektora rośnie wraz z temperaturą i się może zdymić. Przez to mniej mocy daje kiedy jest zimne, a więc znacznie wolniej się nagrzewa. I słabo odporne na zmiane napięcia zasilania. Więc za dużo wad. Dobre tylko jak mamy na to kilka minut i raczej sprzęt jednorazowego użytku.

    Jednak myśle dodając termistor ntc, na BE tranzystora, i mocując go razem z termicznie, wystarczy jako proste zabezpieczenie. Ale ch-ka ntc powinna być dość stroma w określonej wartości, co da nam jeszcze stabilizacje mniej wrażliwą na zmiany zasilania. Trzeba tylko nie przekraczać mocy tranzystora. No i będzie raczej bez regulacji.

  • #8 18 Maj 2010 12:50
    MoniTOX
    Poziom 24  

    :arrow: trol.six jak wykonałeś takie ścieżki na płytce?

  • #9 21 Maj 2010 20:29
    trol.six
    Poziom 30  

    To jakiś czas temu było, ale tutaj malowałem albo rozcieńczonym lakierem do paznokci albo jakiś pisak z dość dobrym tuszem. Potem standardowe trawienie w środkach do trawienia miedzi.