Źródło:
http://www.maximumpc.com/article/news/smartphones_putting_pain_point-and-shoot_cameras135
Fajne? Ranking DIY
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamHUGO napisał:
Ja wyznaje zasadę:
aparat fotograficzny to tylko aparat compact lub lustrzanka.
Kamera to tylko prawdziwa kamera do kręcenia filmów
telefon to tylko do dzwonienia chociaż dzisiejsze aparaty telefoniczne to urządzenia multimedialne z dodatkową funkcją dzwonienia.
I robienie miksów pomiędzy tymi trzema urządzeniami nie daje nic dobrego to tylko półśrodek który mamy przy sobie.
szulat napisał:HUGO napisał:
Ja wyznaje zasadę:
aparat fotograficzny to tylko aparat compact lub lustrzanka.
Kamera to tylko prawdziwa kamera do kręcenia filmów
telefon to tylko do dzwonienia chociaż dzisiejsze aparaty telefoniczne to urządzenia multimedialne z dodatkową funkcją dzwonienia.
I robienie miksów pomiędzy tymi trzema urządzeniami nie daje nic dobrego to tylko półśrodek który mamy przy sobie.
ej no, kolega widzę zupełnie zatracił zasady zafascynowany przelotną modą na nowinki techniczne!
- aparat fotograficzny to tylko na kliszę (czarnobiałą)
- kamera j.w.
- telefon tylko przewodowy na korbkę
komórka, czyli robienie miksów z telefonu, radia i komputera to już w ogóle jakieś półśrodki, które nie dają nic dobrego!
radiostację dalekiego zasięgu można przecież wozić w przyczepce, czterotomowa encyklopedia PWN zawsze gotowa w plecaku (wikipedia offline) a komputer powinien siedzieć w domu (zresztą i tak nie da się go nigdzie zabrać bo prawdziwy komputer musi być lampowy albo jeszcze lepiej na przekaźnikach).
i czymś takim to możnaby komuś zaimponować! a nie przechwałkami że się ma cyfrówkę nie normalnie w telefonie tylko jako osobny gadżet
REVISOR napisał:Żaden smartfon nie dorówna lustrzance
jurek91 napisał:Najlepszy aparat to miał sony ericsson k800i (...) w k800i było wszystko idealne w aparacie
Urgon napisał:Wiecie, co mnie jednak bardziej wkurza, niż marne fotografie komórką cykane? Marne filmy komórką kręcone. Zwykle z telefonem ustawionym pionowo, przez co wynikowy film ma proporcje do bani. Nie wiem, jak wielkim debilem trza być, by ten idiotyczny błąd popełniać...