Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Konserwator Urządzeń Dźwigowych
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piaskarka ciśnieniowa własnej roboty

marek_34 26 Lip 2013 12:29 32766 33
  • Piaskarka ciśnieniowa własnej roboty

    Przedstawiam piaskarkę, którą zbudowałem jakiś czas temu do garażowych potrzeb (szkiełkowanie obudów alternatorów, piaskowanie drobnych elementów, ognisk rdzy na podwoziach samochodów itd.)

    Piaskarka została wykonana z gaśnicy. Całość kosztów zamknęła się w kwocie 50 zł za armaturę. Króćce zostały wspawane zwykłą spawarką transformatorową elektrodą o średnicy 1,6mm. Nie jestem spawaczem zawodowym jednak uważam, że jest to jak najbardziej wykonalne i nie potrzeba do tego specjalistycznego sprzętu spawalniczego. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach to polecam zlecić tą pracę bardziej doświadczonemu spawaczowi m.in ze względu na dosyć cienkie ściany gaśnicy. Całość po spawaniu została oczyszczona i zapodkładowana podkładem epoksydowym, następnie polakierowana niebieskim lakierem.

    Chciałbym poświęcić chwilę na rozwiązanie, które z braku funduszy i chęci do toczenia odpowiedniej oprawki na dyszę do piaskowania, zastosowałem. Oprawka taka składa się z kawałka rurki 1/2" oraz lekko przetoczonej nakrętki od popularnych złączy na rurki alupex. Standardowa dysza o średnicy 15 mm i długości 45 mm pasuje idealnie. Koszt - ok. 6 zł. Aktualnie piaskuję dyszą o średnicy 2,5 mm i praca jest bardzo przyjemna. Dysza wytoczona ze zwykłej stali o dziwo rozkalibrowuje się po ok. godzinie piaskowania co dla mnie jest wystarczające, szczególnie, że koszt jej wykonania to kilkanaście groszy. Dla takiej dyszy wystarcza filtr o średnicy 1/2", dla większych warto pomyśleć o większym filtrze nie tłumiącym przepływu.

    Wsyp piasku odbywa się poprzez oryginalny otwór w gaśnicy, dlatego do tego celu nadają się gaśnice z nabojem z CO2. Przewód ciśnieniowy podłączany jest za pomocą szybkozłączki, daje to dużą wygodę a przy tak małej dyszy jest to dopuszczalne. Przy większych dyszach należy stosować zwykłe króćce lub w ostateczności przy bardzo dużych dyszach złącza kłowe nie tłumiące przepływu. Piaskarka zaczyna pracować przy ciśnieniu ok. 2 bar. Mój kompresor pozwala na utrzymanie ciśnienia ok. 5 bar przy takiej dyszy więc piaskuję na takim ciśnieniu. Przewód wyprowadzający ma długość ok. 3 metrów co daje zasięg w przybliżeniu 5 metrów dookoła piaskarki. Dłuższy wąż wg mnie jest zbędny ponieważ urządzenie jest bardzo mobilne i nawet wypełnione ścierniwem można swobodnie przenosić jedną ręką za pomocą fabrycznego uchwytu gaśnicy.

    Piaskarka ciśnieniowa własnej robotyPiaskarka ciśnieniowa własnej roboty
    Piaskarka ciśnieniowa własnej robotyPiaskarka ciśnieniowa własnej roboty

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    marek_34
    Poziom 18  
    Offline 
    marek_34 napisał 341 postów o ocenie 247, pomógł 6 razy. Mieszka w mieście Katowice. Jest z nami od 2006 roku.
  • Konserwator Urządzeń Dźwigowych
  • #2
    cisek1995
    Poziom 11  
    Witam, konstrukcja prawie niczym nie różni się od innych, lecz wykonana jest od początku do końca. Mam pytanie z czego zrobiony jest wsyp piasku?, jaką posiadasz sprężarkę?, i na jakim ciśnieniu najlepiej się to sprawuje z taką dyszą?
    Sam mam taką piaskarkę, i muszę powiedzieć ze zawory kulowe na końcu węża nie spisują się najlepiej, po pewnym czasie rozszczelni się, jak już te kulowe to najlepiej dać 2 takie zawory, to jeden będzie pełnił funkcje zatrzymania piasku a drugi uszczelnienia. Oczywiście trzeba pamiętać o odpowiedniej kolejności zamykania i otwierania.

    Pozdrawiam
  • #3
    Wikio
    Poziom 11  
    Fajna konstrukcja ale przydało by się trochę więcej opisów może rysunki.
  • #4
    Neverhood
    Poziom 16  
    marek_34 napisał:
    Króćce zostały wspawane zwykłą spawarką transformatorową elektrodą o średnicy 1,6mm. Nie jestem spawaczem zawodowym jednak uważam, że jest to jak najbardziej wykonalne i nie potrzeba do tego specjalistycznego sprzętu spawalniczego. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach to polecam zlecić tą pracę bardziej doświadczonemu spawaczowi m.in ze względu na dosyć cienkie ściany gaśnicy.

    Spawałeś punktowo, czy spawem ciągłym? Czy prowadziłeś elektrodę liniowo, czy zygzaczkiem, kółeczkiem itd... Jaka jest grubość ścianki takiej gaśnicy? 1mm, 1.5mm, 2mm?
  • #5
    marek_34
    Poziom 18  
    Spaw ciągły, prowadzony w miarę możliwości liniowo, dopiero na koniec zatoczone kółeczko na połączeniu (widać na zdjęciu) cała trudność polega na obracaniu gaśnicy bądź przemieszczaniu się dookoła. Grubość ścianki to 1,5 mm, prąd spawania dla elektrody 1,6mm ok. 50 A. Nie ukrywam że takie spawanie jest bardzo trudne właściwie to był to najtrudniejszy spaw jaki do tej pory wykonałem. Pokazywałem go zawodowemu spawaczowi i stwierdził, że sam lepiej by tego nie zrobił. Spaw sprawdzony na szczelność próbą wodną ok. 12 bar także da się bez migomatu czy tiga.
  • #6
    Magister_123
    Poziom 34  
    Marek_34 jeśli masz możliwość to nagraj film jak piaskujesz.
    Na jak długo wystarcza pełen zbiornik piasku?
  • Konserwator Urządzeń Dźwigowych
  • #7
    marek_34
    Poziom 18  
    Niestety na razie nie mam możliwości nagrania.
    Zbiornik wystarcza na ok. 5 minut piaskowania w zależności od przepływu ścierniwa.
    Wrzucam zdjęcie z pierwszych prób piaskowania mocno zardzewiałej lampki karbidowej. Lewa strona ciśnienie 2 bar - pozostały głębokie wżery korozji, prawa strona ciśnienie 4 bar - wystarczające do całkowitego wypiaskowania. Ostatnio piaskowałem mocowania sprężyn (kielichy) tylnej belki zawieszenia i piaskarka spisała się znakomicie. W odróżnieniu od dużych maszyn z dyszami 5 - 6 mm nie robi takiego spustoszenia pod spodem samochodu i pozwala na dokładne wypiaskowanie ognisk korozji itd.

    Piaskarka ciśnieniowa własnej roboty
  • #8
    edenlubawa
    Poziom 15  
    Czyli im większa dysza tym łagodniej piaskuje?
  • #9
    kozak 22
    Poziom 13  
    Jakiej pojemności była zastosowana gaśnica ? Czy kompresor o wydajności 200l/min wystarczy do takiej piaskarki ?
  • #10
    marek_34
    Poziom 18  
    Gaśnica 6 litrów, kompresor o realnej wydajności 200 l/ min powinien utrzymać jakieś ciśnienie przy takiej dyszy więc powinno dać się piaskować małe elementy, nie licząc oczywiście na to, że wypiaskujemy felgę. Sam mam mniejszy kompresor o wydajności ok 200 litrów/min i o dziwo daje radę.
  • #11
    okokpopo1
    Poziom 35  
    edenlubawa napisał:
    Czyli im większa dysza tym łagodniej piaskuje?

    Czym mniejsza chyba.
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #13
    vwpassat
    Poziom 14  
    Wszystko fajnie tylko nikt nie napisał o tym jak zabezpiecza skórę podczas piaskowania, należy na to zwrócić szczególną ostrożność ponieważ przypadkowe zetknięcie się ze strumieniem piasku skutkuje zdarciem skóry do mięśnia lub kości, a wiem co mówię bo raz dostałem takim strumieniem w rękę i część piasku zdarła mi skórę z połowy ręki a część została i teraz mam w skórze piasek. Tak więc odpowiedni strój jest najważniejszy.
  • #14
    marek_34
    Poziom 18  
    Na pewno taka piaskarka nie zrywa skóry, a tym bardziej do mięśnia, lub kości... Do mięśnia oprócz skóry trzeba by zedrzeć tkankę podskórną oraz powięzie, a do kości to już zupełna abstrakcja, także proszę nie wypisywać bzdur. Przy 4 atmosferach pociągnięcie piaskiem po dłoni skutkuje dużym bólem i drobnymi otarciami (bardzo drobnymi) naskórka. Skóra wbrew pozorom jest bardzo wytrzymałym materiałem a piaskarka nie rusza elastycznych tworzyw, np gumy. Zwykłe rękawiczki do spawania są wystarczającym zabezpieczeniem, można uderzać w nie strumieniem piasku i nic się nie dzieje a zbudowane są z reguły ze skóry bydlęcej. Zdzieranie do kości... kolega ma wyobraźnię.
  • #15
    pawlik722
    Poziom 22  
    Ma też małą rację przy piaskarkach na mokro stosujących myjki, odparzona czy zerwana skóra jest na porządku dziennym, przy braku ścierniwa sama woda powoduje oparzenia, ze ścierniwem głębokie rany. wiem co mówię piaskowałem w ten sposób przyczepę jak dorabiałem sobie przy zbiorach warzyw kilka lat temu. pomimo tego że byłem dobrze osłonięty tak mi się wydawało gdy skierowałem strumień przypadkiem na nogę oparzyło mi stopę w miejscu sznurowania. Więc małe ale zawsze ryzyko jest. o ochronie twarzy wspominać nie będę.
  • #16
    marek_34
    Poziom 18  
    Możliwe natomiast mówimy tu o zupełnie innym rzędzie ciśnień przy piaskarkach na mokro. Równie dobrze ktoś może napisać, że wodą tnie się 20 cm stal. Piszę a propo mojej piaskarki, na własnym doświadczeniu i własnej ręce - boli bardzo, ale ran nie powoduje. Być może ostre ścierniwo specjalnie przeznaczone do tego celu będzie wyrządzało więcej krzywdy, ale zwykły piasek jest w miarę bezpieczny i nie ucina rąk ;) Rękawice spawalnicze i maska na twarz są konieczne.
  • #17
    vwpassat
    Poziom 14  
    Wiem co piszę piaskowałem na sucho i dostałem strumieniem piasku po dłoni miałem skórę poszarpaną że było widać mięso. A np. na palcach jest tak mało tkanki podskórnej że zaraz pod skórą jest kość.
  • #18
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #19
    vwpassat
    Poziom 14  
    piaskowałem piaskiem kwarcowym dyszą 4 mm kompresorem 3,1 kw . wypadek nastąpił podczas pierwszego otwarcia zaworu, w zbiorniku na piasek było ciśnienie 8 bar.
  • #20
    Kojot321
    Poziom 12  
    Chciałbym zaznaczyć że piaskowanie piaskiem kwarcowym na sucho jest nielegalne- Rozporządzenie Ministra Gospodarki z 14 stycznia 2004 r. Pył powstający podczas czyszczenia jest respirabilny (dostaje się do układu oddechowego) i nie sposób go odkrztusić. Zalega w płucach i powoduje pylicę płuc. Istnieją podstawy by twierdzić że skutkuje to również większą podatnością na raka płuc (jak dotąd jeszcze nie potwierdzono). Szczególnie niebezpieczne jest to w pomieszczeniach bez wymianu powierza, oraz bez stosowania hełmów ochronnych z zapewnionym przefiltrowanym powietrzem oddechowym. Tak ku przestrodze :wink:
  • #21
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #22
    marek_34
    Poziom 18  
    Kojot321 bardzo ciekawe, nie wiedziałem, że istnieją tak absurdalne przepisy. Czyli firmy zajmujące się piaskowaniem są nielegalne? Wszystkie? Czy chodzi może o to, żeby stosować inne ścierniwo, najlepiej "atestowane" i "dopuszczone" przez UE?
    Na pylicę ludzie chorowali i chorować będą nic tego nie zmieni, co z pracownikami kamieniołomów? Kopalń? Stolarzami? Myślę, że jak ktoś sobie od czasu do czasu coś wypiaskuje to nic mu nie będzie ;) Żeby się dorobić pylicy to trzeba być narażonym co najmniej kilka lat bez przerwy na dany czynnik.
  • #23
    Kojot321
    Poziom 12  
    Tak się składa że pracuję w firmie sprzedającej między innymi oczyszczarki i komory śrutownicze także piaskujemy więc tych informacji nie wyssałem z palca. Piaskować piaskiem nie można na sucho ale w osłonie wodnej to już co innego. Wszystkie inne ścierniwa są dopuszczalne. Oczywiście nikt z PIP nie będzie tobie sprawdzał co robisz w garażu , przepisy o których wspominałem dotyczą głównie firm, gdzie pracownik jest codziennie wystawiony na te czynniki.
    Naturalne mechanizmy obronne organizmu mogą usuwać dużo wdychanego respirabilnego pyłu. Jednak w wypadku długotrwałego narażenia na nadmierne ilości pyłu, jego usuwanie z płuc staje się utrudnione, a jego gromadzenie może po pewnym czasie prowadzić do nieodwracalnych skutków zdrowotnych. Jeżeli jednak robisz to okazjonalnie, tak jak pisałeś to nic ci nie powinno grozić. :wink:
  • #24
    kybernetes
    Poziom 39  
    Kojot321 dobrze pisze, silikoza już wielu silnych i zdrowych chłopów na rentę albo i do piachu zaprowadziła.
  • #25
    NdYAG
    Poziom 16  
    marek_34 napisał:
    Kojot321 bardzo ciekawe, nie wiedziałem, że istnieją tak absurdalne przepisy.


    Ochrona zdrowia pracowników zatrudnionych przy pracy jest absurdalna? Masz poglądy XIX wiecznego kapitalisty, jeden robotnik zejdzie to następny na jego miejsce się stawi.
  • #26
    marek_34
    Poziom 18  
    Chyba mnie nie zrozumieliście, jak najbardziej jestem za ochroną bhp itd. Natomiast skoro jest nielegalne to znaczy, że nie mogę zgodnie z prawem jako amator raz na rok wypiaskować sobie felgi. Chodzi mi o taką kwestię, podobnie jak nie mogę umyć samochodu na własnej posesji, polakierować sobie kołpaka itd. Niedługo podlewanie trawników będzie nielegalne.
  • #27
    mrtomjar
    Poziom 13  
    @marek_34
    W temacie o budowie kompresora napisałeś, że nie można robić otworów w dennicach. Tutaj jednak widzę, że masz wykonane dodatkowe 2 otwory. To jak jest w końcu z tym spawaniem zbiorników?
  • #28
    marek_34
    Poziom 18  
    mrtomjar
    Już odpowiadam, powód jest prosty gaśnica ma objętość 6 dm³ a taka wielkość nie kwalifikuje się pod żadne przepisy w tym udt (oczywiście przy tym ciśnieniu tzn ~ 1 MPa przy 300 bar byłaby inna rozmowa ;)), więc można robić co się chce. W 60 litrowym zbiorniku bym tego nie zrobił.
    machete > widać że nie rozumiesz zupełnie o co chodzi, wysil się trochę i przeczytaj co opisałem dokładnie w temacie o kompresorach a nie drwij bo widać, że nie masz zielonego pojęcia i nie "ogarniasz tematu". Pozwolę sobie przytoczyć fragment mojej wypowiedzi z tamtego tematu:

    "Dodając do tego fakt, że tak naprawdę współczynnik wytrzymałości złącza "Z" spawanego jest stosowany dla tzw. głównych złączy spoinowych, którymi wg normy EN-13445-3 są:
    - Wzdłużne lub spiralne spoiny w powłokach walcowych,
    - Wzdłużne spoiny w powłokach stożkowych,
    - Każdy szew w powłoce kulistej i dnie kulistym,
    - Każdy szew spawany dna talerzowego.

    Także kolego maszete czy jak ci tam jeżeli się kłócisz z europejskimi normami opracowanymi przez inżynierów mających wiedzę w temacie popartą praktyką to gratuluje ci a ironizowanie zachowaj dla siebie z łaski swojej.
  • #29
    gentki
    Poziom 12  
    mam pytanie, ten filtr powietrza to chińska produkcja? jak on się sprawuje, spełnia swoje zadanie?
  • #30
    marek_34
    Poziom 18  
    Raczej chińska, do piaskarki kierowałem się przepustowością czyli kupiłem filtr o najsłabszym filtrowaniu (ten ma podobno 40 um) w rozmiarze takim jak reszta przyłączy czyli 1/2". Spełnia swoje zadanie czyli sprowadza ilość wody w powietrzu do takiej ilości, że nie blokuje się trójnik na dole piaskarki. Bez odwadniacza piaskarka przestaje działać po 3 minutach. Piaskarka to nie pistolet lakierniczy, chodzi tylko o to żeby ilość wody była mała, nie trzeba filtra mgły olejowej 0,1 um ;)