Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wszędołaz, amfibia, 6x6

M. S. 20 Lut 2014 21:03 55746 97
  • #61
    frankie84
    Poziom 11  
    Adam Pluta napisał:
    W Mercedesie w124 w układzie asd była stosowana hydrauliczna blokada tylnego mostu


    Adam Pluta napisał:
    ,może by poszukać jak to było zrobione i ewentualnie coś zaadaptować


    Dlaczego w tym kierunku zmierzamy ?

    Co nam da blokada,szpera czy cokolwiek w dyferencjale w tym pojeździe ?
  • #62
    Gunslinger
    Poziom 30  
    frankie84 napisał:
    Adam Pluta napisał:
    W Mercedesie w124 w układzie asd była stosowana hydrauliczna blokada tylnego mostu


    Adam Pluta napisał:
    ,może by poszukać jak to było zrobione i ewentualnie coś zaadaptować


    Dlaczego w tym kierunku zmierzamy ?

    Co nam da blokada,szpera czy cokolwiek w dyferencjale w tym pojeździe ?


    Zapewne chodzi o jazdę na wprost, żeby dyfer pod wpływem różnych obciążeń nie skręcał pojazdu. Ale za dużo roboty do efektu. Lepiej zrobić wspomaganie lepsze hamowania i ulepszyć sposób kierowania.
  • #63
    M. S.
    Poziom 34  
    Koledzy szczególną troskę przykładają do jazdy na wprost natomiast problemem może być w niektórych warunkach skręt właśnie. Dotyczy to tylko asfaltu i bardzo trudnego terenu - np. głębokich kolein. (Z głębokich kolein nawet samochodem terenowym trudno wyjechać). Jazda na wprost w terenie zawsze będzie zakłócana, nawet przy zblokowaniu obu stron. Ze względu na nierówności terenu (wypukłości i wgłębienia) jedna strona może mieć do pokonania większą drogę niż druga. Wtedy blokada może nawet pogorszyć sprawę.
    Przejechałem amfibią już trochę km i obserwuję poprawę parametrów jazdy. Silnik odżył po postoju na szrocie, hamulce się dotarły, łańcuchy ustabilizowały. Zmiany w napędzie uważam za zbędne. Gdybym miał budować jeszcze raz układ napędu i skrętu to nic bym raczej nie zmienił bo wypracowany kompromis pomiędzy jazdą na wprost i skrętem jest dość dobry. Jak już to poprawiłbym hamulce. Dałbym dziś większe bębny bo czasem trzeba ster dość mocno pociągnąć. Ot taki mały dyskomfort. Póki co pompa przewód hamulcowy i cylinderki wytrzymują chyba większe ciśnienia niż w maluchu.
    Moc silnika jest w pełni wystarczająca. W terenie dzielnie sobie radzi. Uważać należy jedynie na ryzyko zawieszenia amfibii na podłożu gdyż prześwit 240mm. do wystarczających nie należy, a dno jest lite (blacha). No cóż, kolejny kompromis pomiędzy jazdą w terenie, a pływaniem.

    Jedno czego na pewno bym nie zrobił to dołożenie czwartej osi.

    Poniżej macie też ładną konstrukcję, pewnie nawet ładniejszą, ale przy moich doświadczeniach nie widzę tym skrętu na asfalcie.
    http://www.youtube.com/watch?v=ue_gFIpExyo
    No i jeszcze tu fajna zabawka. O dziwo skręca, ale posadzka jest dość gładka.
    http://www.youtube.com/watch?v=5thJXNT4zGg
  • #64
    frankie84
    Poziom 11  
    M. S. Wydaje mi się, że niestety kompromisu nie będzie między możliwością skrętu płynnego a finansami. Cały czas myślę o hydraulicznym napędzie, lecz to znów koszta, a tak jak mówiłeś, budżet ograniczony. Mimo wszystko przemyśl to, bo hydraulika nie jest uczulona na zanurzanie w wodzie i jest chyba rozsądnym rozwiązaniem.
  • #65
    M. S.
    Poziom 34  
    Rzeczywiście hydraulika rozwiązała by tu masę problemów i ciągle mnie nęci. Pod takie układy wolałbym jednak zaprojektować nową amfibię. Hydraulika jest o tyle ciekawa, że może być w pełni zdalnie sterowana. Już widzę autonomiczną kosiarkę do trawy w ogrodzie.
  • #66
    frestylo
    Poziom 13  
    oldfirehandpl napisał:
    robokop napisał:
    aftys6 napisał:

    Poszukaj w internecie jaką mocą dysponował silnik fiata a jakimi mocami dysponowały PRLowskie motorowery.

    Tu nie chodzi o moc, tylko o siły powstające przy manewrach. PF126p miał raptem 25KM ( to jak był nowy z dobrze spasowanym silnikiem), motocykle z tamtych czasów miewały nawet 21KM (Jawa 350TS)

    Nie wiem jak mozesz porownywac te 25 koni malucha do 21km motoru. Auto ktore ma 180KM przeciagnie starego usrusa ktory ma 55 koni ? Nie, bo auto ma moment obrotowy powiedzmy te 200Nm a traktor 1000Nm.


    a jak Ty możesz komentować taki post?

    piszesz o koniach i momencie obrotowym, owszem zgadzam się, ale weź pod uwagę stosunek mocy do masy pojazdu. Twoje auto może mieć i 500 koni i 2000 Nm o masie autora amfibii jak nie pociągnie ciągnika 200 koni i 1000 Nm który waży kilka ton.
  • #67
    siewcu
    Poziom 34  
    frestylo napisał:
    weź pod uwagę stosunek mocy do masy pojazdu

    To raz, a dwa przebieg krzywych mocy i momentu - może mieć i 10000 Nm dostępne przez 10 rpm a w pozostałym zakresie 500 Nm :) Fizyki nie oszukasz.
  • #68
    subratri
    Poziom 13  
    Witam. Kolega mnie zainspirował musze przyznać :D
    Nie czytałem wszystkich postów, ale część. Przedewszystkim opony terenowe (takie jak w traktorze) pomogą rozwiązać większość problemów. Większa przyczepność podniesie sprawność skręcania a nie zmniejszy. Po drugie w zasadzie rozwiążą problem z pływaniem. Śruba to temat raczej nierealny na brudną wodę, natomiast głęboki poprzeczny bieżnik będzie pracował jak napędzie łopatkowym.
    Ktoś pisał też o wysprzęglaniu kół zamiast korzystaniu z napędu różnicowego po czyn napisał, że sprzęgło strasznie drogie czy coś.
    Takie sprzęgła kolega już w zasadzie ma zainstalowane w tym... czymś :D
    Hamulec bębnowy jest właśnie takim sprzęgłem jakie jest potrzebne, różnica tylko taka, że podczas skrętu zwalniamy jeden hamulec zamiast go zaciągać ;)

    Ja chciałem sobie budować Buggy ale cały czas blokowała mnie skomplikowana konstrukcja. Poprostu nie mam tyle czasu... To jest super, szybko i bez nakładów finasowych, chyba sobie takie zrobię latem :D:D
  • #69
    DIZZI
    Poziom 17  
    subratri napisał:
    Witam. Kolega mnie zainspirował musze przyznać :D
    Nie czytałem wszystkich postów, ale część. Przedewszystkim opony terenowe (takie jak w traktorze) pomogą rozwiązać większość problemów. Większa przyczepność podniesie sprawność skręcania a nie zmniejszy. Po drugie w zasadzie rozwiążą problem z pływaniem. Śruba to temat raczej nierealny na brudną wodę, natomiast głęboki poprzeczny bieżnik będzie pracował jak napędzie łopatkowym.
    Ktoś pisał też o wysprzęglaniu kół zamiast korzystaniu z napędu różnicowego po czyn napisał, że sprzęgło strasznie drogie czy coś.
    Takie sprzęgła kolega już w zasadzie ma zainstalowane w tym... czymś :D
    Hamulec bębnowy jest właśnie takim sprzęgłem jakie jest potrzebne, różnica tylko taka, że podczas skrętu zwalniamy jeden hamulec zamiast go zaciągać ;)

    Ja chciałem sobie budować Buggy ale cały czas blokowała mnie skomplikowana konstrukcja. Poprostu nie mam tyle czasu... To jest super, szybko i bez nakładów finasowych, chyba sobie takie zrobię latem :D:D



    Dobrze myślisz nie przyszło mi do głowy by zastosować hamulec bębnowy jako sprzęgło, (a mam takie sprzęgło tylko odśrodkowe od chłodni) ale to jest możliwe i co ważne tanie, tylko mechanizm zwalniania tego hamulca / sprzęgła może być troszkę kłopotliwy, ale jak zastosuje się łożysko
    oporowe np. takie jak w sprzęgle to wyjdzie całkim przyzwoita konstrukcja.

    "subratri " napisał że chce wiedzieć jak to ma działać ale post gdzieś znikł więc dodaję do mojej poprzedniaj wypowiedzi .
    Tu zamieszczam poglądowy rysunek jak to można zrealizować bo całość się obraca
    i sterowanie może być troszkę kłopotliwe.
    Wszędołaz, amfibia, 6x6
    Teraz widać w czym jest komplikacja w sterowaniu ale przy odrobinie chęci możliwa do wykonania w domowym warsztacie
  • #70
    Tommy82
    Poziom 40  
    Napęd na śrubę można by wziąć z tyłu z wału korbowego dokręcić koło do filtra odśrodkowego oleju i po kaszlu. Albo wręcz wykorzystać napęd alternatora
    Dalej jakieś sprzęgło czy przekładnia pasowa z napinaczem do sterowania śrubą. Pewnie można by tez gdzieś po drodze w przeniesieniu WOM z traktora ożenić jak by trzeba obniżyć oś obrotu śruby.
  • #71
    cugi253
    Poziom 16  
    Czy podniesienie przedniego i tylnego koła by nie ułatwiło skrętu? Tak jak to jest w czołgu?
  • #72
    M. S.
    Poziom 34  
    I tak to jest zrobione. Co prawda koła są na jednej prostej ale środkowa oś ma szersze opony przy takim samym profilu czyli o większej średnicy. Ponadto koła środkowej osi mają o 0,1MPa większe ciśnienie niż na skrajnych osiach. Dzięki temu opony skrajnych osi łatwiej odkształcają się poprzecznie.
  • #73
    cugi253
    Poziom 16  
    Zbudowałem na wzór kolegi wszędołaza tylko ze z 4 osiami i oponami terenowymi, i mogę powiedzieć że nie ma żadnego problemu z zawróceniem(ostrym skrętem) na betonie. Hamulce tarczowe 240 mm i silnik 1,6 diesel 54 KM, ale zawraca na wolnych obrotach. Myśle ze u kolegi może byc wadą raczej geometria niż hamulce i moc. U mnie opony od siebie są oddalone zaledwie 4 cm( prawie jak gąsiennica)
    Na foto wersja próbna :)
    Wszędołaz, amfibia, 6x6
  • #74
    M. S.
    Poziom 34  
    No tak. Hamulce tarczowe wspomagane. To wszystko wyjaśnia.
    Ja mam tylko bębnowe bez wspomagania.
    Co do samej konstrukcji to dość mało widać.
    Najważniejsze pytanie to jakie łańcuchy kolega zastosował?
    Proponowałbym wrzucić temat do DIY. Pendrive dawali.
    Chętnie pośledzę zmagania.
    Moją amfibię uczę pływać. Obecnie posiada już pompę do napędu strumieniowego. Jest po próbach wodnego napędu i oczekuje na jesieni kierowanej dyszy wylotowej.

    P. S. W temacie pływania. Wydaje mi się, że konstrukcja kolegi może mieć problem z wyważeniem. Czy aby obecnie nie skręca względem tylnych osi?
  • #75
    robokop
    Moderator Samochody
    Nie, no źle. Brak jakiegokolwiek zawieszenia = jazda jak wozem drabiniastym. Hamowanie półosi napędowych zamiast kół - rychłe "szmacenie" łańcuchów i zębatek, tym bardziej że zastosowano 1/2x5/16 jak mi się zdaje. Z całej konstrukcji najlepiej wygląda kierowca testowy.
  • #76
    cugi253
    Poziom 16  
    Nie chce zaśmiecać kolegi wątku. Łańcuchy sa to łańcuchy 525, łańcuch ten w motocyklu przenosi około 100 KM, zębatki raczej się nie zeszmaca, są ze stali o twardości 94HRC, wycinane na laserze, a jak się zeszmacą to wytnę sobie nowe, zawieszenia nie ma bo nie jest potrzebne do mojego zastosowania. Nawet w oryginalnym ARGO CAT nie ma zawieszenia. Opony są niskociśnieniowe tak jak w argo i to jest amortyzacja. Konstrukcja nie skręca samoczynnie względem tylnych osi. Poza tym konstrukcja nie jest wizualnie skończona, narazie przeprowadziłem testy aby sprawdzić czy dalej w to brnąć
  • #77
    robokop
    Moderator Samochody
    cugi253 napisał:
    Nie chce zaśmiecać kolegi wątku. Łańcuchy sa to łańcuchy 525, łańcuch ten w motocyklu przenosi około 100 KM,
    Przy masie 300kg i przy częstym przenoszeniu tej mocy 100KM bardzo szybko się wydłużają. Tutaj po obudowaniu tej konstrukcji, będziesz miał ponad 2 razy większą wagę. W dodatku trudno będzie zmusić obydwie strony napędu do przenoszenia jednakowych sił - któraś zawsze będzie "ciągnęła" więcej.
    Co do zawieszenia - nie wystarczy założyć sobie opon "szmacianek" i wmówić im, że są niskociśnieniowe, zastępujące zawieszenie - zobacz jakie w Argo-Catach masz balony, na malutkich felgach.
  • #78
    cugi253
    Poziom 16  
    A co powie kolega M.S. na temat łańcuchów, bardzo się rozciągają, "szmaca" ?? Jak z trwałością zebatek. Kolegi maszyna tez waży ponad 400 kg
  • #79
    M. S.
    Poziom 34  
    W moim przypadku łańcuch to 415 (1/2 cala x 3/8 cala). Zębatki z ogara i motorynki - czyli szmelc i co? I nic. Bez problemu od strony łańcuchów i zębatek. 2 lata katuję ustrojstwo, łańcuchy się ustabilizowały. Rok chyba ich nie napinałem. Nie jest więc tak źle. U kolegi silnik mocniejszy, czwarta oś, ale wytrzymać powinny bo są mocniejsze.

    Jeszcze kilka fotek napędu wodnego.
    Wszędołaz, amfibia, 6x6

    Wszędołaz, amfibia, 6x6

    Wszędołaz, amfibia, 6x6

    Cytat:
    Nie, no źle. Brak jakiegokolwiek zawieszenia = jazda jak wozem drabiniastym.


    Gdybyśmy chcieli zbudować mercedesa to zastosowalibyśmy zawieszenie wielowahaczowe. Gdybyśmy chcieli zbudować pojazd ładnie skręcający to zastosowalibyśmy zwrotnice na skrajnych osiach.
    Niestety NIE CHCEMY!

    Cytat:
    W dodatku trudno będzie zmusić obydwie strony napędu do przenoszenia jednakowych sił - któraś zawsze będzie "ciągnęła" więcej


    I tu się z kolegą nie zgodzę. Pomiędzy prawą i lewą stroną napędu jest mechanizm różnicowy, który z natury rzeczy rozkłada równomiernie moment obrotowy pomiędzy prawą i lewą stronę. Dokładając moment hamujący od hamulca z któreś strony mechanizm przenosi moment na stronę przeciwną dzięki czemu pojazd taki potrafi skręcić. Problemem jest tu znaleźć kompromis pomiędzy utrzymaniem kierunku, a łatwością skrętu. U mnie ten kompromis polega na zapewnieniu punktów styku skrajnych kół z podłożem jako wierzchołków kwadratu. Tyle w temacie.
  • #80
    cugi253
    Poziom 16  
    No no naped ciekawie rozwiązany. A jak ze szczelnością??
  • #81
    M. S.
    Poziom 34  
    Łajba i piasty nie przeciekają wcale. Hydrauliczna część pompy jest i tak w wodzie, Napędowa część jest w środku. Łożyska sprawne, uszczelnienie też, ciśnienie wewnątrz pompy może ok. 0,1 Mpa, nie ma co ciec. Łajba licząc od podłogi zanurza się ok. 200 - 250mm. Ciśnienie więc przy podłodze znikome. Ostatnio zamoczyłem się bo zbyt gwałtownie wjechałem w wodę, która przelała się przez burtę. Pływa już od głębokości wody ok. 500mm. Znamionowa wydajność pompy przy ok. 3600 obrotów na minutę prawie 40ton wody na godzinę. Prędkości w wodzie nie zmierzyłem bo bez możliwości kierowania pływam na dystansie ok. 3m, a z piskiem wirnika nie można ruszyć :D .

    Co do łańcuchów to zauważę, iż na jednym moim łańcuchu mógłbym powiesić 4 moje amfibie i osiągnąłby gwarantowaną granicę zerwania. Przypomnę, że moja amfibia posiada 6 łańcuchów przy czym jeden łańcuch obciążany jest przez jedno koło.
  • #82
    cugi253
    Poziom 16  
    A jak jest u kolegi przy ruszaniu. Jesteś w stanie ruszyć na jednym zaciągniętym hamulcu? tzn. aby od razu skręcał? Mysle abu dołożyc z przodu jeszcze jedno koło takie manewrowe , najlepiej odchylane hydraulicznie. Tylko nie mam pomysłu narazie.
  • #83
    M. S.
    Poziom 34  
    Mogę ruszyć przy jednym hamulcu zahamowanym na maxa. Tak często robię na przyczepnej nawierzchni. Wykorzystuję fakt, że tarcie dynamiczne jest mniejsze niż statyczne.
    Rzadko jeżdżę po asfalcie, a w terenie problemu skręcania nie mam. Osie skrajne pompuję ok. 0,05-0,1 MPa. Z tego powodu opony odkształcają się bocznie co znów ułatwia skręt. Oś środkowa ma koła nieco większej średnicy i napompowane wyższym ciśnieniem. W zasadzie ta oś przenosi większość ciężaru. Do jazdy asfaltem mogę zawsze do środkowej osi ciśnienie dobić do ok. 0,25MPa. Asfalt równy, więc amortyzacji przez opony nie potrzeba.

    P. S. Ponieważ przejrzałem podczas budowy sporo materiałów dotyczących ARGO, to wiem, że producent tej amfibii nie zaleca pokonywania zakrętów w sposób łagodny. Wskazuje, że lepiej co jakiś czas przyhamować mocniej i łuk pokonywać po prostej łamanej.
  • #84
    cugi253
    Poziom 16  
    No rozumiem, Ja dołożyłem jeszcze jeden hamulce tarczowy bezpośrednio na środkowe koło aby łańcuchy i napęd nie dostawały tak po dupie:)
  • #85
    M. S.
    Poziom 34  
    Może kolega zrobiłby więcej zdjęć.

    Mam jeszcze jedną uwagę. Uwagę do sterów. W terenie często trzeba się mocno trzymać. Stery nie bardzo sprawdzą się w roli uchwytu. W moim przypadku sprawdziły się drążki umieszczone blisko siebie bo jedną ręką mogę obsłużyć oba na raz. Steruję ręką prawą a trzymam się uchwytu lewą.
  • #86
    marsosno
    Poziom 11  
    Czytam i oczom nie wierzę.

    zawsze o czymś takim myślałem jak zobaczyłem w muzeum w Szczecinie LPT. A tu proszę jeździ jeszcze lepsza wersja.

    Jak teraz się sprawuje? czy już pływa?
    Poproszę o fotki i dalszy opis.

    Marek
  • #87
    M. S.
    Poziom 34  
    Nie mam obecnie czasu żeby projekt rozwijać, ale od wiosny, kto wie.
    Obecnie sprzęt przyjął bardziej bojowy design.
    Wszędołaz, amfibia, 6x6
  • #88
    marsosno
    Poziom 11  
    Pięknie się prezentuje. Jak wytrzymują napędy?

    Marek
  • #89
    M. S.
    Poziom 34  
    Od 2012r jeździ na pierwszych łańcuchach i zębatkach. Nie ma jednak dużego przebiegu. W początkowym okresie musiałem łańcuchy regulować, ale obecnie są stabilne. Ostatnio wyposażyłem się w opony jodełkowe. Napęd wodny do poprawy. Powód - trawa zatyka osiatkowanie na wlocie wody do pompy. Popracuję też nad rozłączaniem i dołączaniem napędu pompy za pomocą dźwigni. Teraz wał napędowy przykręcam śrubami.
    Jak się z tym uporam amfibia będzie szukać nowego właściciela, a ja kasy na nowe projekty.
  • #90
    cugi253
    Poziom 16  
    Ile cenisz amfibie?? Skąd ewentualnie jesteś?