spawn2 napisał: (-) samochód odpala normalnie, jak jest zimny to jeszcze można nim chwile pojeździć. Jak się nagrzeje to gaśnie, czasami po chwili czasami po kilku minutach. Sprawdzałem już na prawdę wiele opcji zaczynając od pompy paliwa w zbiorniku, przekaźnika obok komputera oraz napięć na nim, świece, wtryski, regulator wysokiego ciśnienia, podłączałem pompę na krótko. Podpinałem go pod komputer pokazywało błąd z układem paliwowym.
Z dwóch powtarzających się usterek, tj.
P0510 (dotyczy przepustnicy dławiącej powietrza) i
P0230 (dotyczy pompki elektrycznej w zbiorniku), tylko druga, tj.
P0230, może gasić silnik. Z prostych powodów, które wymienię:
1. Przerwa lub zwarcie w obwodzie elektrycznym pompy, spowodowana m.in. chwilowymi zakłóceniami w przepływie prądu na kablach i stykach, np. powstawanie łuku elektrycznego pomiędzy pinami we wtyczce elektrycznej pompy, itp.
Miałem właśnie niedawno ten przypadek, tj. co chwila powstawał łuk we wtyczce zasilającej pompkę w zbiorniku i wtedy silnik stawał nagle na środku ulicy. Co się działo, pokazuje obrazek poniżej.
Należy zaznaczyć, że również sprawdzałem pompę podobnie jak Ty. Jednak dopiero po odpięciu wtyczki ukazał się widok jak na obrazku. Łuk elektryczny wypalił wnętrze wtyczki, a także plastikowe denko kosza na wylot, co pokazują strzałki.
Co ciekawe, po wymianie wtyczki na nową, pompka pracowała jakiś czas, pomimo masakry w plastiku.
Jednak po wymianie pompy na nową, a właściwie po zamianie jedynie dekla, ponieważ wnętrze pompki i tzw. bebechy były bez zarzutu - problem powrócił, tj. silnik albo nie chciał odpalić po dłuższej jeździe, albo raptownie gasł na środku ulicy.
Okazało się, iż usterkę wywoływał problem nr...
2. Zużyte lub sklejone wskutek przegrzania łukiem elektrycznym kable zasilające pompkę elektryczną. Niestety, wykrył to dopiero elektryk, który po prostu dokładnie pomierzył oporności, prąd i napięcie przebiegające na całej długości kabli, a nie tylko przy wtyczce.
Krótko mówiąc, po wymianie kabli, pinów oraz wtyczek na nowe, problem minął jak ręką odjął, mimo, że w baku siedziała stara, ale w nienagannej kondycji pompka elektryczna wraz z całym koszem.
Wniosek przy tej okazji - nie wymieniać wszystkiego jak leci, tylko starać się naprawić to, co się zepsuło. Każdy najdrobniejszy element wchodzący w skład w/w pompki elektrycznej można dokupić pojedynczo, np. kostka elektryczna, dekiel pompy, samą pompkę lub razem z koszem, kable, itd. W dodatku używane są często w lepszym stanie niż nowe chińskie, a kosztują grosze...
Pzdr KotBury2