Krzysztof Kamienski napisał: Można to rozwiązać poprzez pomiar prądu załączany z opóźnieniem. Teoretycznie w przypadku silnika szeregowego gdy obroty dążą do nieskończoności (rozbieganie), prąd pobierany przez silnik maleje do zera. Albo zastosować metodę znana od Średniowiecza

konstruktorom zegarów -tzw. ,, wiatrownica", czyli specjalny wentylator w którym opór (mechaniczny) gwałtownie rośnie ze wzrostem prędkości obrotowej.
Zapytałem na początku o moc, bo dla mniejszych wartości są znane rozwiązania polegające na wyłączniku odśrodkowym. Przerywa on zasilanie przy dojściu do określonej wielkości obrotów. Oczywiście, niezbędne są zabezpieczenia wytłumiające skutki szpilek napięciowych i prądowych, ale to wszystko można zobaczyć np. w silniku ze starej sokowirówki.
Jednak dla tej wielkości jaką ma Autor, takie rozwiązanie odpada.
Kontrakton80 napisał: Silnik ten będzie przekazywał napęd przez pasek, bo nie ma innego rozwiązania. Chodzi mi o to, aby zabezpieczyć silnik w razie urwania paska. Muszę wykorzystać ten silnik bo nie mam innego pod ręką, a poza tym chce się czegoś nauczyć o silnikach.
Argument powalający. Wybacz, ale nie potrafię rozmawiać z ludźmi, którzy takowych używają.