logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nowa teoria działania EM-Drive

ghost666 09 Paź 2017 18:38 10608 24
REKLAMA
  • Nowa teoria działania EM-Drive
    Ponad trzy lata temu opisywaliśmy na naszym forum EMDrive po raz pierwszy. Publikowano szereg potencjalnych wyjaśnień, jak działa ten silnik (Link, Link), które raportowaliśmy na forum. Według nowych spekulacji badaczy, silnik może wcale nie stać w sprzeczności ze znanymi prawami fizyki. Zespół naukowców z Portugalii opublikował w czasopiśmie "Journal of Applied Physical Science International " swoje rozważania na temat działania zagadkowego napędu.

    Od momentu gdy pierwsze wzmianki o tym napędzie pojawiły się w prasie, EMDrive ciekawił naukowców swoją zasadą działania. Na pierwszy rzut oka silnik ten nie powinien działać, gdyż przeczy trzeciej zasadzie dynamiki Newtona. Ten fundamentalny problem nie przeszkodził m.in. naukowcom z NASA udowodnieniu, że silnik działa. Pozostało jedynie pytanie - jak. Podawanych było wiele, mniej lub bardziej sensownych, hipotez. Do ich grona dołączyła teraz kolejna, opierająca się na zasadzie "fal pilotujących", opracowana przez zespół z Portugalii.

    Dla osób, które nie śledziły wcześniej tego tematu - silnik ten, to silnik elektromagnetyczny. Produkuje on mierzalny ciąg bez żadnej materii, która mogłaby być zeń wyrzucana, by generować ciąg. Na silnik ten składa się jedynie źródło promieniowania mikrofalowego i komora rezonansowa. Mimo tego silnik działa i produkuje ciąg; jest go dostatecznie dużo, tak że odpowiedniej wielkości silnik EMDrive mógłby dostarczyć statek na Marsa w 72 dni. Fakt, że silnik nie potrzebuje paliwa jest bardzo kuszący - dzięki temu statek startuje z powierzchni ziemi o wiele mniej obciążony, co ma ogromne znaczenie dla kosztów całego przedsięwzięcia.

    Trzecia zasada dynamiki mówi nam, że każdej akcji musi towarzyszyć reakcja. Aby silnik mógł odpychać się w jedną stronę musi w przeciwną wypychać cząstki o niezerowej masie, np. sprężony gaz. Mimo braku takiego zjawiska, udało się zmierzyć ciąg tego silnika i opublikować go w recenzowanym czasopiśmie naukowym.

    Coś więc jest nie tak - albo nasze zrozumienie fizyki jest wadliwe, albo przeoczono coś istotnego w działaniu EMDrive.

    W artykule opublikowanym w czasopiśmie "The Journal of Applied Physical Science International" naukowcy próbują wyjaśnić zasadę działania tego silnika wykorzystując jedną z dosyć kontrowersyjnych interpretacji fizyki kwantowej. José Croca i Paulo Castro z Centre for Philosophy of Sciences na uniwersytecie w Lizbonie w Portugalii tłumaczą w tym artykule, że teoria fal pilotujących może nie tylko pozwolić na zrozumienie jak działa EMDrive, ale może także pozwolić na jego udoskonalenie.

    "Odkryliśmy, że stosując teorię fal pilotujących do stożka testowanego przez NASA możemy wyjaśnić skąd bierze się w nim ciąg, bez konieczności wystąpienia jakiejkolwiek zewnętrznej siły działającej na silnik, jak wymaga tego trzecie prawo dynamiki Newtona" opowiada Castro w wywiadzie dla ScienceAlert.

    Czym jest teoria fal pilotujących? Obecnie większość fizyków skłania się do Kopenhaskiej interpretacji mechaniki kwantowej, która mówi, że cząsteczki nie mają ustalonego położenia, dopóki nie zostaną zaobserwowane. Teoria fal pilotujących natomiast mówi. że przez cały czas cząstki mają ustalone położenie. Jednakże, żeby to było prawdą, to świat musi mieć szereg innych zadziwiających własności. Dlatego też teoria ta została przez większość badaczy odrzucona. Jednakże w ostatnich latach podejście to powoli odzyskuje zainteresowanie części naukowców. Zespół z Portugalii pokazał w swoim artykule, że jeśli odrobinę zmieni się opis tej interpretacji, to można ją wykorzystać do opisu czegoś większego niż pojedyncza cząstka - na przykład silnika EMDrive. Pozwala to wyjaśnić zaobserwowane w eksperymencie wyniki, takie jak ciąg silnika.

    Zasadniczo teoria ta mówi, że każdy obiekt promieniuje pewnego rodzaju pole falowe. Obiekt jest następnie przyciągany do takich rejonów przestrzeni, gdzie pole to ma większą intensywność, gdzie większa jest gęstość energii. W ten sposób to pole falowe niejako pilotuje obiekt, stąd nazwa tej teorii.

    Zespół, modelując taki system na gruncie opisywanej teorii pokazał, że dostatecznie silne i asymetryczne pole elektromagnetyczne może działać jak fala pilotująca. Dokładnie takie pole generuje EMdrive. Stożkowy kształt silnika powoduje, że promieniowanie elektromagnetyczne jest asymetryczne w przestrzeni. Takie asymetryczne promieniowanie powoduje, że pole falowe także będzie asymetryczne, czego rezultatem jest ruch ścianek silnika w kierunku większej intensywności pola.

    Takie wyjaśnienie może wydawać się mało realne, ale nie tylko Lizbończycy zauważają, że teoria fal pilotujących może wyjaśnić działanie EMDrive. Naukowcy z NASA Eagleworks, badający silnik, napisali w jednym z artykułów, że ciąg generowany może być na podobnej zasadzie. "Dane zaprezentowane w artykule pozwalają stwierdzić, że do wyjaśnienia generacji ciągu wykorzystać można teorię ukrytych nielokalnych zmiennych, czyli teorię fal pilotujących" czytamy w dokumencie.

    Oczywiście, podkreślić należy, że naukowcy z Lizbony podali jedynie hipotezę popartą obliczeniami matematycznymi. Nie testowali oni jeszcze swojego pomysłu eksperymentalnie. Została ona zaprezentowana jedynie jako jedno z możliwych wyjaśnień działania EMDrive, które pozwala na poprawne zamodelowanie jego działania. Jednakże przedstawili oni także pomysł na eksperyment, pozwalający falsyfikować tą hipotezę.

    "Obecnie najsilniejsze dowody na poparcie hipotezy pochodzą z zachowania EMdrive" mówił Castro. "Jednakże, mamy pomysł na eksperyment, który miałby polegać na detekcji i modulacji fal subkwantowych".

    Bardzo ważne jest podkreślenie, że jeśli hipoteza naukowców z Portugalii się potwierdzi, to oznaczać to będzie, że silnik nie łamie zasad dynamiki Newtona. Dzięki temu może większa grupa naukowców mogłaby spojrzeć na ten napęd przychylnym okiem bądź zacząć go poważniej traktować i badać.

    "EMDrive jest kosmicznym napędem przyszłości. Jakkolwiek swoje pierwsze zastosowanie znajdzie pewnie w nanosatelitach, to może to pomóc w jego skalowaniu do większych maszyn". Teoria fal pilotujących może w tym pomóc, ponieważ zrozumienie zasady działania pozwoli na optymalizację działania silnika, chociażby poprzez modyfikację jego kształtu. "Obserwowaliśmy, że zmiana kształtu komory rezonansowej silnika może zwiększyć jego ciąg" mówi Castro. "Na przykład wykładnicza 'trąbka' pozwoliła by na zwiększenie jego osiągów" informuje badacz.

    W międzyczasie badacze z NASA Eagleworks kontynuują swoje prace badawcze. Dodatkowo, jeśli wierzyć plotkom - istnieją grupy które chcą wykorzystać go w kosmosie lub nawet już to robią. Publikacja wyników ich prac pozwoliłaby raz na zawsze potwierdzić albo zaprzeczyć czy układ ten istotnie działa. Jeszcze wiele pozostało do sprawdzenia i zrozumienia jeśli chodzi o działanie EMDrive, ale także - o działanie otaczającego nas świata. Nawet jeśli EMDrive nie pomoże nam szybciej i taniej latać w kosmos, to pomoże nam zrozumieć więcej na temat fizyki, jaka rządzi jego działaniem, nieważne jak będzie ona finalnie opisana.

    Źródło: http://www.sciencealert.com/physicists-have-a-weird-new-idea-about-how-the-impossible-em-drive-could-produce-thrust

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    https://twitter.com/Moonstreet_Labs
    ghost666 napisał 11961 postów o ocenie 10262, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • REKLAMA
  • #2 16748065
    pawel1148
    Poziom 24  
    Posty: 595
    Pomógł: 55
    Ocena: 229
    Nie bardzo rozumiem tego powtarzającego się czasu lotu, 72 dni do Marsa. Ta informacja służy chyba tylko podwyższeniu doniosłości tego napędu, a jednocześnie zmniejsza jego wiarygodność. A z tego co się orientuje najnowsze badania w jakimś w miarę renomowanym instytucie wskazują, na to, że badany silnik miał co najwyżej 5x większy ciąg niż wynikałoby to z pędu fotonów. Więc o ile zastosowanie do korekcji lotu satelitów może okazać się słuszne, o tyle jako napęd jakiegokolwiek statku byłby raczej bezużyteczny, bo wymagałby zbyt dużej ilości energii.
  • #3 16748357
    leonow32
    Poziom 30  
    Posty: 2027
    Pomógł: 37
    Ocena: 1232
    Te 72 dni na Marsa to rzeczywiście zależy przede wszystkim od wzajemnego położenia Ziemi i Marsa w chwili startu.

    Tak czy inaczej możliwość użycia silnika bez paliwa, nawet bardzo słabego zrewolucjonizuje loty kosmiczne. Sonda kosmiczna wyposażona w taki silnik, w pobliżu słońca mogłaby być zasilana tylko z baterii słonecznych, a w dalszych rejonach z reaktora atomowego. Gdyby np. sonda Cassini miała na pokładzie takie coś to możliwe, że po 20 latach nie musiałaby zakończyć swojego żywota z braku paliwa (mimo 100% sprawności wszystkich układów) tylko działać dalej.
  • #4 16749763
    OlegTor
    Poziom 10  
    Posty: 193
    Pomógł: 1
    Ocena: 12
    Sprawność tego silnika jest jakaś bardzo cieniutka...

    Bida z nędzą ;)
  • #5 16749832
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Posty: 11961
    Pomógł: 157
    Ocena: 10262
    OlegTor napisał:
    Sprawność tego silnika jest jakaś bardzo cieniutka...

    Bida z nędzą ;)


    A znasz jakiś silnik, który nie pobiera żadnego paliwa, ani pędnika, który ma lepszą? :D
  • REKLAMA
  • #7 16750160
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Posty: 11961
    Pomógł: 157
    Ocena: 10262
    winio42 napisał:
    ghost666 napisał:
    OlegTor napisał:
    Sprawność tego silnika jest jakaś bardzo cieniutka...

    Bida z nędzą ;)


    A znasz jakiś silnik, który nie pobiera żadnego paliwa, ani pędnika, który ma lepszą? :D


    Ludzką głupotę.


    Niestety satelity pozycjonowane z jej wykorzystaniem mają tendencję do spadania z orbity :(
  • #8 16750607
    lekto
    Poziom 35  
    Posty: 2716
    Pomógł: 294
    Ocena: 299
    ghost666 napisał:
    Zasadniczo teoria ta mówi, że każdy obiekt promieniuje pewnego rodzaju pole falowe. Obiekt jest następnie przyciągany do takich rejonów przestrzeni, gdzie pole to ma większą intensywność, gdzie większa jest gęstość energii. W ten sposób to pole falowe niejako pilotuje obiekt, stąd nazwa tej teorii.

    Brzmi jak grawitacja.
  • #9 16750703
    winio42
    Poziom 19  
    Posty: 583
    Pomógł: 3
    Ocena: 185
    lekto napisał:
    ghost666 napisał:
    Zasadniczo teoria ta mówi, że każdy obiekt promieniuje pewnego rodzaju pole falowe. Obiekt jest następnie przyciągany do takich rejonów przestrzeni, gdzie pole to ma większą intensywność, gdzie większa jest gęstość energii. W ten sposób to pole falowe niejako pilotuje obiekt, stąd nazwa tej teorii.

    Brzmi jak grawitacja.


    A Nobel za to wzięty kilka dni temu...
  • #10 16750910
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8877
    Pomógł: 525
    Ocena: 2476
    winio42 napisał:
    A Nobel za to wzięty kilka dni temu...


    Chodziło Tobie fale grawitacyjne? Link
    Piszę tego posta 2 raz bo mi skasowało.
    EM-Drive opatentował w 1999 roku Roger Shawyer a dopiero dziś ktoś się tym zainteresował i zbadał (poważne badania rozpoczęto w 2016 r.). Gdzie byśmy dziś byli gdyby wynalazek sprawdzono w swoich docelowych warunkach zaraz po wynalezieniu? Patent na silnik zapewne zostanie wykupiony - brutalna prawda. Świat nauki musiał przyznać, że wszystkiego to oni jeszcze nie wiedzą - i dobrze bo świat tkwił by dalej w stagnacji.
    Ktoś wyśmiewał sprawność urządzenia to powiem inaczej. EM-Drive w warunkach kuli ziemskiej raczej nie znajdzie zastosowania jako napęd/silnik (może ktoś wymyśli inne zastosowanie na Ziemi). Docelowym jego przeznaczeniem jako napęd jest kosmos gdzie o energię nie trzeba się martwić; mamy jej ze słońca znacznie więcej niż dociera do Ziemi i zależnie od położenia w kosmosie jest to dłużej niż 15 godzin na dobę. Jak to bywa z nowymi wynalazkami szybko zwiększają swą sprawność nie trzeba się spodziewać sprawności 70% ale te kilka procent będzie i tak ogromnym wzrostem. Jeszcze trochę poczekamy zanim będą sprzedawać działki na Marsie.
  • REKLAMA
  • #11 16751369
    willyvmm
    Poziom 31  
    Posty: 1754
    Pomógł: 164
    Ocena: 356
    pawel1148 napisał:
    Nie bardzo rozumiem tego powtarzającego się czasu lotu, 72 dni do Marsa. Ta informacja służy chyba tylko podwyższeniu doniosłości tego napędu, a jednocześnie zmniejsza jego wiarygodność. A z tego co się orientuje najnowsze badania w jakimś w miarę renomowanym instytucie wskazują, na to, że badany silnik miał co najwyżej 5x większy ciąg niż wynikałoby to z pędu fotonów. Więc o ile zastosowanie do korekcji lotu satelitów może okazać się słuszne, o tyle jako napęd jakiegokolwiek statku byłby raczej bezużyteczny, bo wymagałby zbyt dużej ilości energii.


    Ciag w kosmosie, nawet minimalny zwieksza predkosc (przyspieszenie).

    "Zwykle" silniki rakietowe dzialaja przez czas liczony w minutach, ale osiagaja znaczne przyspieszenia.

    TO teraz sobie policz to sam.
    MINIMALNY staly ciag przylozony przez 36 dni. i potem drugie tyle hamowanie.

    Da sie ? Nie wiem nie sprawdzalem, ale ktos madrzjszy odemnie juz to zrobil i powiedzial ze sie da, a ja nie mam podstaw by mu nie ufac.
  • #13 16751601
    popiol667
    Poziom 18  
    Posty: 263
    Pomógł: 6
    Ocena: 140
    A ja czuję szwindel, gdy ktoś wynalazł coś, czego działania nie może poprzeć teorią. Wynika z tego, że twórca działał chaotycznie, niczym małpa układająca puzzle.
    Kolego @willyvmm to policz te minimalne ciągi, porównaj z zwykłymi silnikami rakietowymi. To teraz policz TY, weź MINIMALNY i wtedy powiedz że się da, a nie powołuj się na zaufanie.
  • #14 16751861
    timo66
    Poziom 23  
    Posty: 709
    Pomógł: 3
    Ocena: 103
    @popiol667 czuć można jak coś śmierdzi. Taki ograniczone myślenie do "płaskiej ziemi"...
    Może poszukaj sobie kolego ile to rok świetlny, kolejno odległość do najbliższej galaktyki i wtedy to przelicz na cysterny paliwa kopalnego?!
    Nie ma sensu na Marsa latać, bo chciał byś choinki tam wozić i sadzić?
  • #15 16752005
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8877
    Pomógł: 525
    Ocena: 2476
    Wracając do fal grawitacyjnych to może jest to brakujące ogniwo do darmowej energii? Może te nowo odkryte fale mają coś wspólnego z enrgią eteru Tesli?
    Co do Em-Drive mały ciąg to nie znaczy małą prędkość (obiekt będzie stale przyspieszał). Kosmos ma inne prawa brak, grawitacji, próżnia, brak oporów powietrza itd. Tak na szybko udało mi się znaleźć orientacyjną siłę ciągu. "z kilku kilowatów mocy udało się wygenerować 720 mN siły ciągu" źródło: Link.

    Wzór na przyspieszenie.
    F = m * a, gdzie
    F - sila, N;
    m - masa, kg;
    a - przyspieszenie, m/(s*s);
    skad
    a =F / m
    Zakładamy masę statku m = 50 000kg
    Siła ciągu jednego silnika EM-Drive F = 720mN = 0,72N Zakładamy 20 silników o takim ciągu ∆F = 20 x F = 14,4 N
    a = 0,000288

    31 dni =2678400 [s]

    Wzór na drogę w ruchu jednostajnie przyspieszonym.
    Nowa teoria działania EM-Drive

    S = 1033031024,64 [m] = 1033031,02464 [km]
    Taki dystans powinniśmy pokonać rozpędzając statek w ciągu 31 dni oraz analogicznie hamując kolejny taki odcinek.

    Mars nie jest nawet rok świetlne od Ziemi; średnio jest 78 338 376 km. Mars od Ziemi jest 4 min. 21 sek. świetlnych (przy prędkości światła, która wynosi c = 299793.103 m/s (około 300 000 km/s).

    Aby się cyferki w oczach nie dwoiły to w zaokrągleniu w ciągu 72 dni powinniśmy pokonać ok. 2066 kkm natomiast na marsa zaokrąglając jest 78338 kkm. Widać wyraźnie, że w 72 dni przy tych danych co znalazłem w sieci oraz przyjąłem do obliczeń nie zdążymy w 72 dni natomiast 380 dni już byśmy tam dotarli.

    Wiem, że wyliczenia są błędne z tego powodu, że przedstawione wzory mają zastosowanie w warunkach kuli ziemskiej. Wzorów na przyspieszenie i drogę dla ruchu jednostajnie przyspieszonego dla warunków w kosmosie nie udało mi się znaleźć.
    Jeśli ktoś znajdzie jakieś wyliczenia tych 72 dni to niech zamieści.


    Jedyne czego jestem pewien to, że w kosmosie ten czas będzie znacząco krótszy.
  • #17 16753879
    OlegTor
    Poziom 10  
    Posty: 193
    Pomógł: 1
    Ocena: 12
    ghost666 napisał:
    OlegTor napisał:
    Sprawność tego silnika jest jakaś bardzo cieniutka...

    Bida z nędzą ;)


    A znasz jakiś silnik, który nie pobiera żadnego paliwa, ani pędnika, który ma lepszą? :D

    Przecież ten silnik pobiera "paliwo" w postaci prądu.
    Poza tym przy takiej sprawności jaką obecnie posiada nie za bardzo nadaje się do Sokoła Millennium ;)
  • #18 16753884
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Posty: 11961
    Pomógł: 157
    Ocena: 10262
    OlegTor napisał:
    ghost666 napisał:
    OlegTor napisał:
    Sprawność tego silnika jest jakaś bardzo cieniutka...

    Bida z nędzą ;)


    A znasz jakiś silnik, który nie pobiera żadnego paliwa, ani pędnika, który ma lepszą? :D

    Przecież ten silnik pobiera "paliwo" w postaci prądu.
    Poza tym przy takiej sprawności jaką obecnie posiada nie za bardzo nadaje się do Sokoła Millennium ;)


    Okej, nadal podtrzymuję moje pytanie - znasz jakiś silnik, działający w próżni, który pobiera tylko prąd i generuje ciąg?
  • REKLAMA
  • #19 16754503
    pubus
    Poziom 30  
    Posty: 1289
    Pomógł: 138
    Ocena: 31
    Skoro kolega upiera się, że prąd jest tu "paliwem" to może inaczej...
    Wyobraź sobie, że chcesz zapewnić komunikację z Marsem. Statek który będzie kursował, stale między orbitami Ziemi i Marsa.
    Oczywiście w pierwszej kolejności musisz wynieść na orbitę ziemi statek.
    W przypadku napędu klasycznego wyposażony w zbiorniki mogące pomieścić dość paliwa przynajmniej na podróż tam i z powrotem.
    W przypadku np silnika plazmowego odpowiednio wydajne zasilanie, np reaktor atomowy i mniejsze zbiorniki na gaz napędowy.
    Statek napędzany EM-Drive też wymagać będzie np reaktora do zasilania ale już zbiorniki paliwa są zbędne wiec na dzień dobry jest mniej do zabrania.

    Kiedy już mamy statek na orbicie, trzeba go jeszcze zatankować.
    Do klasycznego napędu kilkadziesiąt ton gazu napędowego, dla plazmowego kilka ton argonu plus paliwo do reaktora, EM-Drive paliwo do reaktora.

    Statek wyrusza w drogę na marsa i z powrotem, a w trakcie tej wycieczki klasyczna rakieta chemiczna wyrzuca/spala paliwo na rozpędzenie się i potem wyhamowanie, dwa razy, podobnie silnik plazmowy pozbywa się argonu oraz zużywa paliwo jądrowe, EM-Drive zużywa jedynie paliwo jądrowe.
    Tak więc po powrocie mamy klasyczną chemiczną rakietę do której trzeba na orbitę wysłać następne kilkadziesiąt ton paliwa. Tą o napędzie plazmowym do której trzeba parę ton argonu i Em-Drive który nie wymaga tankowania, chyba, że po n-tej podróży trzeba wymienić paliwo w reaktorze...

    W tym scenariuszu prąd jako paliwo "waży" tyle co paliwo jądrowe które trzeba co kilkanaście czy kilkadziesiąt wycieczek wymienić ale to są już kilogramy, a nie tony.

    Oczywiście największa zaleta takiego napędu to podróże na znacznie większe odległości niż mars... Jowisz, Pluton, alfa Centauri...
  • #20 16756282
    OlegTor
    Poziom 10  
    Posty: 193
    Pomógł: 1
    Ocena: 12
    Wystarczy, że zacytuję początek:
    pubus napisał:
    Statek napędzany EM-Drive też wymagać będzie np reaktora do zasilania ale już zbiorniki paliwa są zbędne wiec na dzień dobry jest mniej do zabrania.
    Tylko, że zapominacie o olbrzymiej masie ekranów ochronnych przed silnym promieniowaniem. Dochodzi jeszcze bezpieczeństwo wynoszenia materiałów radioaktywnych na orbitę i prawne aspekty z tym związane.

    Poza tym jeśli miałoby się stosować EM-Drive to i tak trzeba wynosić klasycznymi rakietami chemicznymi ładunek na orbitę, a potem rozpędzać pojazd tymi samymi rakietami chemicznymi.
    Więc taka hybryda znacznie zwiększałaby prawdopodobieństwo problemów technicznych i nieudanych misji.

    ghost666 napisał:
    Okej, nadal podtrzymuję moje pytanie - znasz jakiś silnik, działający w próżni, który pobiera tylko prąd i generuje ciąg?
    Jeszcze takiego nie wymyślono, ale czy to jest argument za stosowaniem napędu o prawie zerowej sprawności?
  • #21 16756447
    pubus
    Poziom 30  
    Posty: 1289
    Pomógł: 138
    Ocena: 31
    Satelity i sondy już korzystają z materiałów radioaktywnych. To raz.
    Dwa, nawet jeżeli założymy kilka ton materiałów ekranujących to i tak wynosisz to tylko raz.
    I po trzecie nie bardzo rozumiem jak przebiega Twój tok rozumowania. Dlaczego rozpędzać rakietami chemicznymi??
    Nikt nie twierdzi, żeby wyciągnąć już teraz te silniki z laboratorium i budować rakietę. Silnik spalinowy na początku też miał niską sprawność, a udoskonalenie go trwało i nadal trwa.
    Silnik jonowy też ma bardzo niski ciąg a jednak się ich używa.
    Silnik chemiczny owszem zapewnia duży ciąg ale przez bardzo krótki czas. Silnik który nie wymaga gazu pędnego może pracować tak długo jak ma zasilanie, i cały czas przyspieszać statek.
  • #23 16756930
    OlegTor
    Poziom 10  
    Posty: 193
    Pomógł: 1
    Ocena: 12
    pubus napisał:
    Satelity i sondy już korzystają z materiałów radioaktywnych. To raz.
    Dwa, nawet jeżeli założymy kilka ton materiałów ekranujących to i tak wynosisz to tylko raz.

    Znacznie więcej niż kilka ton, chyba że mówimy o cargo.

    pubus napisał:
    I po trzecie nie bardzo rozumiem jak przebiega Twój tok rozumowania. Dlaczego rozpędzać rakietami chemicznymi??

    Bo gdybyś rozpędzał pojazd silnikami EM-Drive to lot na Marsa trwałby wiele, wiele lat.

    pubus napisał:
    Nikt nie twierdzi, żeby wyciągnąć już teraz te silniki z laboratorium i budować rakietę. Silnik spalinowy na początku też miał niską sprawność, a udoskonalenie go trwało i nadal trwa.
    Silnik jonowy też ma bardzo niski ciąg a jednak się ich używa.
    Tylko, że na początku silnik spalinowy miał małą sprawność, ale i tak o wiele rzędów większą niż obecny EM-Drive.
    Również porównywanie z silnikiem jonowym jest błędem, ponieważ jak już pisałem EM-Drive ma prawie zerową sprawność.

    A poza tym, wciąż nie wiemy czy EM-Drive jest w ogóle silnikiem, czy po prostu źle interpretujemy to zjawisko powstania wektora siły w układzie.
  • #24 16757236
    timo66
    Poziom 23  
    Posty: 709
    Pomógł: 3
    Ocena: 103
    Podróże na marsa to ograniczone myślenie.
    Taki Voyager 1 po 40 latach pokonał drogę około 20 mld km, α Centauri jest oddalona o 37 817 mld km.
    Voyager porusza się z prędkością ~17km/s - a co by było gdyby ta prędkość była 10 razy większa? Sonda nie potrzebowała by 40 tyś. lat by pokonać 17 lat świetlnych..
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9f/Solarmap.png
  • #25 16760099
    pubus
    Poziom 30  
    Posty: 1289
    Pomógł: 138
    Ocena: 31
    Dalej mówimy o silniku EM-Drive w jego obecnej formie która nie nadaje się kompletnie do niczego. No może poza satelitami dalekiego zasięgu.
    A tu bardziej chodzi o ideę samego silnika który nie wymaga gazu pędnego. Nie pierwszy raz mamy coś co działa mimo, że nie potrafimy tego jeszcze ogarnąć.
    Silnik jonowy jest o tyle dobrym porównaniem, że jego niski ciąg dyskwalifikuje go z zastosowań innych niż sondy latające na i poza obrzeża naszego układu słonecznego.
    Mam tylko nadzieję, że EM-Drive nie skończy tak samo i uda się zrozumieć jego działanie i wykrzesać z niego dużo więcej.
    Moim skromnym zdaniem, nawet jeżeli jego sprawność była by nie wielka, w rozumieniu konwersji dostarczonej energii na ciąg, ale możliwe było by uzyskanie dużego ciągu kosztem znacznego zużycia energii elektrycznej, to i tak to jest naprawdę COŚ.

Podsumowanie tematu

✨ EM-Drive, silnik opracowany przez Rogera Shawyera w 1999 roku, wzbudza kontrowersje wśród naukowców ze względu na swoje działanie, które wydaje się sprzeczne z trzecią zasadą dynamiki Newtona. Nowe badania sugerują, że EM-Drive może nie naruszać znanych praw fizyki, a jego potencjalne zastosowanie w kosmosie, gdzie nie wymaga paliwa, może zrewolucjonizować loty kosmiczne. Uczestnicy dyskusji podnoszą kwestie dotyczące efektywności silnika, jego zastosowania w misjach kosmicznych oraz porównania z tradycyjnymi silnikami rakietowymi. Wiele osób wyraża wątpliwości co do jego praktyczności, wskazując na niską sprawność i potrzebę zasilania elektrycznego, co może ograniczać jego użyteczność w dłuższych misjach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA