logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

agregat malarski Dedra 7421 - przebicie elektryczne do metalowej obudowy

Fidelis 20 Maj 2018 12:28 7215 37
REKLAMA
  • #1 17230651
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    Pod koniec 2016r kupiłem agregat malarski Dedra 7421.
    Do wczoraj, tj. do dnia 19 maja 2018r. agregat cały czas leżał zapakowany na półce; nie był nam potrzebny.
    Wczoraj agregat został po raz pierwszy włączony i od razu (po usunięciu płynu konserwacyjnego) użyty do malowania ścian zwykłą farbą emulsją lateksową.

    Po jakimś czasie od rozpoczęcia malowania miałem wrażenie, że w pistolecie malarskim wyczuwam "mrowienie". Uznałem, że to efekt wibracji przedłużacza, do którego pistolet jest włączony. Niestety, po przyłożeniu drugiej, wolnej, ręki do metalowego malowanego elementu ściany z GK, odczucie nasiliło się. Pomimo powyższego, dokończyłem malowanie. Agregat stał w pomieszczeniu obok - odizolowany od pomieszczenia malowanego. Oczywiście, nie był też jakimkolwiek płynem oblany z zewnątrz.

    W czasie czyszczenia/przepłukiwania agregatu stwierdziłem, że po dotknięciu do obudowy agregatu również jest wyczuwalne "mrowienie". Po podłączeniu miernika zobaczyłem, że różnica potencjałów pomiędzy metalową obudową a szyną zerową waha się od 80 do nawet 110V. Po wypłukaniu pozostałości farby i wysuszeniu agregatu napięcie na obudowie, to ok. 55-60V (zdjęcie). Oczywiście podłączenie agregatu do gniazda z żyłą uziemiającą powoduje, że na obudowie potencjał jest zerowany. NIE JEST TO JEDNAK JAKIEKOLWIEK ROZWIĄZANIE FAKTYCZNEGO PROBLEMU. Nie trzeba chyba szerzej uzasadniać, że agregat powinien bezpiecznie pracować dla użytkownika zarówno w sieci z żyłą uziemiającą jak i bez niej a przewód ochronny służy do dodatkowego zabezpieczenia w przypadku przebicia do metalowej obudowy... które ewidentnie ma tu miejsce i to w zupełnie nowym urządzeniu. Zatem jest to albo błąd konstrukcyjny, albo błąd w montażu.

    Agregat przepracował w sumie godzinę, choć przeznaczony jest do pracy ciągłej (wedle zapewnień w instrukcji).

    Oczywiście tematem zainteresowałem serwis.
    Niemniej, czy znane są Wam przypadki przebicia prądu do obudowy w NOWYCH agregatach Dedra 7421 ?

    agregat malarski Dedra 7421 - przebicie elektryczne do metalowej obudowyagregat malarski Dedra 7421 - przebicie elektryczne do metalowej obudowy
  • REKLAMA
  • #2 17230794
    kot mirmur
    Poziom 33  
    Posty: 2131
    Pomógł: 206
    Ocena: 557
    To jest tylko DEDRA. Pewnie ma jakąś upływność na uzwojeniach silnika. Kable zasilające Dedry też są do d.. Sprawdzaj wszystko po kolei.
  • #3 17230818
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    Nie generalizowałbym... Ta Dedra (a raczej nalepka Dedry, bo ten agregat dystrybuuje też chyba Bass) legitymuje się - jak widzę - całym wachlarzem deklaracji zgodności, jest dystrybuowana na rynku UE a nie rynku pakistańskim czy hinduskim. Zaczekajmy na serwis. Poinformuję o szczegółach.
  • REKLAMA
  • #4 17230971
    e2rd.o
    Poziom 21  
    Posty: 315
    Pomógł: 39
    Ocena: 111
    Fidelis napisał:
    Nie trzeba chyba szerzej uzasadniać, że agregat powinien bezpiecznie pracować dla użytkownika zarówno w sieci z żyłą uziemiającą jak i bez niej

    Radzę najpierw przeczytać instrukcję obsługi, szczególnie pkt 7.
  • #5 17231081
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15060
    Pomógł: 1992
    Ocena: 4587
    Jaką wtyczką zakończony jest przewód zasilający ? Jeśli jest przystosowany do załączania w gnieździe z bolcem ochronnym, to tylko z takiego gniazda powinno się korzystać !
  • #6 17231118
    xcrossx
    Poziom 10  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Podobne doświadczenia miałem wodną maszyną do cięcia płytek. Rozwiązanie problemu jety stosowanie przewodu L,N,PR tz. trój-żyłowego z uziemieniem.
  • REKLAMA
  • #7 17231136
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    e2rd.o napisał:
    Radzę najpierw przeczytać instrukcję obsługi, szczególnie pkt 7.


    stanislaw1954 napisał:
    Jeśli jest przystosowany do załączania w gnieździe z bolcem ochronnym, to tylko z takiego gniazda powinno się korzystać !


    Panowie tak na poważnie piszecie... ? Usprawiedliwiacie wadę konstrukcyjną od papierowego zapisu, który ma chronić pośladki dystrybutora ? Że niby podłączenie do gniazda dwużyłowego usprawiedliwia pojawienie się zagrożenia w postaci napięcia na obudowie. Dobrze Was zrozumiałem ?

    Do zamknięcia obwodu służy przewód N. Przewód ochronny nie jest rozwiązaniem technicznym działania urządzenia a służy do PASYWNEJ OCHRONY, niczym (przerysowując nieco) piorunochron. W normalnych warunkach eksploatacyjnych różnica potencjału pomiędzy obudową i odłączoną żyłą PE winna wynosić woltów ZERO. Sens istnienia zabezpieczenia żyłą PE przy obudowach metalowych jest oczywisty, ale na wypadek np. zalania farbą, płynem lub przebicia w następstwie uszkodzenia w urządzeniu. Żadną miarą testowy brak PE nie usprawiedliwia pojawienia się napięcia na jakiejkolwiek obudowie.

    xcrossx napisał:
    Podobne doświadczenia miałem wodną maszyną do cięcia płytek. Rozwiązanie problemu jety stosowanie przewodu L,N,PR tz. trój-żyłowego z uziemieniem.

    To nie jest rozwiązanie problemu. A co z zabezpieczeniem różnicowym, kiedy znacząca część mocy szła w piach... ?
  • REKLAMA
  • #8 17231159
    xcrossx
    Poziom 10  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Każde urządzenie elektryczne pracujące z wilgocią (pralka, maszyna wodna do płytek, prawdopodobnie agregat) nie podłączony do sieci elektrycznej przez przewód PE powoduje uczucie mówienia prądem. Wyłącznik różnicowo prądowy pracuje w
    określonym zakresie upływnosci prądu np 500mA. I nie zadziałał nie przekraczając tego zakresu. Dlatego upieram się aby użytkownik spróbował podłączyć urządzenie poprzez przewód uziemiony. Jeżeli to nie pomoże to faktycznie coś jest nie tak i w związku z tym że agregat jest nowy to gwarancja.
  • #9 17231161
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    xcrossx napisał:
    Każde urządzenie elektryczne pracujące z wilgocią (...) nie podłączony do sieci elektrycznej przez przewód PE powoduje uczucie mówienia prądem


    Skąd ten wniosek ?? Na jakiej podstawie prąd z dobrego jakościowo przewodu lub uzwojenia prawidłowo działającego silnika ma niby "uciekać" do obudowy ??
  • #10 17231173
    xcrossx
    Poziom 10  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Chociażby doświadczenie użytkowania maszyny budowlanych tego typu. Po przełożeniu zwykłej próbówki do obudowy urządzenia zapala się faza. Często winą nadużywanie przedłużacze ogrodowych bez przewodu PE.
  • #11 17231181
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    xcrossx napisał:
    Chociażby doświadczenie użytkowania maszyny budowlanych tego typu


    A ja myślałem, że kolega rozumie sens działania żyły PE, skoro o o niej pisze.
    Jeśli tak faktycznie jest do doświadczenie, to dowodzi ono tylko i wyłącznie użytkowania niebezpiecznych (bo wadliwie działających) maszyn budowlanych.
    Nie ma szans na jakiekolwiek "mrowienia" przy prawidłowo działającym sprzęcie, nawet bez żyły OCHRONNEJ.

    xcrossx napisał:
    Po przełożeniu zwykłej próbówki do obudowy urządzenia zapala się faza.

    Skąd na obudowie prawidłowo działającego aparatu elektrycznego "faza" ?
  • #12 17231219
    xcrossx
    Poziom 10  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Działanie żyły PE połączonej wyłącznikiem różnicowo-prądowym polega na mierzeniu prądu "wchodzącego" do wyłącznika, powracającego do wyłącznika poprzez urządzenie podłączone. Jeżeli prąd jest wyższy niż zakres pracy "różnicówki" to ta się wyłączy.

    Tak, zwykła próbówka wyświetla fazę po przyłożeniu do obudowy jeżeli ta ostatnia nie jest podłączona do PE (chyba że instalacja jest zerowana), jest to zwodniczy pomiar bo nie występuje wtedy napięcie 230V~ ale występuje uczucie mrowienia wyżej wspomniane przez użytkownika agregatu.
  • #13 17231254
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23469
    Pomógł: 1902
    Ocena: 6625
    Fidelis napisał:
    ...... Oczywiście podłączenie agregatu do gniazda z żyłą uziemiającą powoduje, że na obudowie potencjał jest zerowany. NIE JEST TO JEDNAK JAKIEKOLWIEK ROZWIĄZANIE FAKTYCZNEGO PROBLEMU. Nie trzeba chyba szerzej uzasadniać, że agregat powinien bezpiecznie pracować dla użytkownika zarówno w sieci z żyłą uziemiającą jak i bez niej a przewód ochronny służy do dodatkowego zabezpieczenia w przypadku przebicia do metalowej obudowy... które ewidentnie ma tu miejsce i to w zupełnie nowym urządzeniu. Zatem jest to albo błąd konstrukcyjny, albo błąd w montażu.

    Błąd w rozumowaniu kolego, bardzo poważny niestety.
    To nie jest urządzenie w drugiej klasie ochronności. Poprawne działanie wymaga dwuch żył - owszem, ale nie zapewnia bezpieczeństwa użytkowania! Po to jest przewód ochronny by spełniał swoją rolę. Producent przewidział w taki urządzeniu możliwość upływu ma odbudowę i dlatego jest przewód ochronny. Jego nie podliczenie to lekceważenie swojego życia.
    Jest to musi być podłączony, koniec kropka. A nie dywagacje.
    Akurat podejrzewam w twoim przypadku kondensator na wejściu. Zacznij od jego sprawdzenia i nie lekceważ tego dywagują że tak nie można być. Bo taka sytuacja może mieć miejsce. Jak widać po twoim przypadku.
  • #14 17231521
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    kkknc napisał:
    Po to jest przewód ochronny by spełniał swoją rolę.


    Ochronny. Przecież o tym cały czas piszę... Gdzie ja napisałem, że dwie żyły "zapewniają bezpieczeństwo użytkowania" ?

    kkknc napisał:
    Producent przewidział w taki urządzeniu możliwość upływu ma odbudowę i dlatego jest przewód ochronny.

    Nie wiemy, co przewidział a czego nie przewidział producent. Pierwszy raz spotykam się z "mrowieniem" spowodowanym różnicą napięcia rzędu 110V i uzasadnieniem, że... to normalne, bo od odprowadzenia tak dużej różnicy "w piach" jest przecież żyła PE. Nigdzie nie napisałem, że normalne jest odłączenie (nawet testowe) żyły PE skoro została przewidziana czy to przez producenta, czy jako oblig prawny na lokalnym rynku. Ale nadal służy zapewnieniu bezpieczeństwa a nie podtrzymaniu funkcji samej w sobie i urządzenie powinno prawidłowo (czyli również bezpiecznie) działać a nie "mrowić".
    Urządzenie ma obudowę metalową i operuje na płynach, stąd dodatkowa ochrona w PE. Przecież PE, to nie żyła robocza a ochronna...
    Agregat w przyszłym tygodniu jedzie do serwisu, niech sprawdzają. Tylko dlaczego mają sprawdzać (np. kondensator na wejściu, jeśli wszytsko jest OK ?) W międzyczasie sprawdzę drugi, nowy, z innej serii.
    Poinformuję, czy "taka sytuacja może mieć miejsce". Twierdzę, że nie... (ale może się mylę).

    xcrossx napisał:
    to zwodniczy pomiar bo nie występuje wtedy napięcie 230V~ ale występuje uczucie mrowienia wyżej wspomniane przez użytkownika agregatu.


    Wszystko będzie wyjaśnione.
    A skąd na obudowie prawidłowo działającego aparatu elektrycznego fizycznie odczuwalna "faza" ?
  • #15 17231587
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23469
    Pomógł: 1902
    Ocena: 6625
    Fidelis napisał:
    kkknc napisał:
    Po to jest przewód ochronny by spełniał swoją rolę.


    Ochronny. Przecież o tym cały czas piszę... Gdzie ja napisałem, że dwie żyły "zapewniają bezpieczeństwo użytkowania" ?


    A tu.
    Fidelis napisał:

    Oczywiście podłączenie agregatu do gniazda z żyłą uziemiającą powoduje, że na obudowie potencjał jest zerowany. NIE JEST TO JEDNAK JAKIEKOLWIEK ROZWIĄZANIE FAKTYCZNEGO PROBLEMU. Nie trzeba chyba szerzej uzasadniać, że agregat powinien bezpiecznie pracować dla użytkownika zarówno w sieci z żyłą uziemiającą jak i bez niej.

    kkknc napisał:
    Producent przewidział w taki urządzeniu możliwość upływu ma odbudowę i dlatego jest przewód ochronny.

    Fidelis napisał:

    Nie wiemy, co przewidział a czego nie przewidział producent.

    I po to jest instrukcja obsługi, trzeba się z nią zapoznać.
    Fidelis napisał:

    Poinformuję, czy "taka sytuacja może mieć miejsce". Twierdzę, że nie..

    Sytuacja zaszła, więc możliwa.
  • #16 17231607
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    kkknc napisał:
    A tu.


    Nie tam.
    Jeszcze raz: "Nigdzie nie napisałem, że normalne jest odłączenie (nawet testowe) żyły PE skoro została przewidziana czy to przez producenta, czy jako oblig prawny na lokalnym rynku. Ale nadal służy zapewnieniu bezpieczeństwa a nie podtrzymaniu funkcji samej w sobie i urządzenie powinno prawidłowo (czyli również bezpiecznie) działać a nie "mrowić". "

    kkknc napisał:
    Sytuacja zaszła, więc możliwa.

    To nie znaczy, że jest prawidłowa.

    xcrossx napisał:
    Działanie żyły PE połączonej wyłącznikiem różnicowo-prądowym polega na mierzeniu prądu "wchodzącego" do wyłącznika, powracającego do wyłącznika poprzez urządzenie podłączone. Jeżeli prąd jest wyższy niż zakres pracy "różnicówki" to ta się wyłączy.

    Na pewno na tym polega działanie żyły PE + RCD ? Różnica jest mierzona między L a N. Żyła ochronna PE omija różnicówkę. Słowem, dotknięcie przewodu L i PE zarazem = porażenie.
  • #17 17231854
    xcrossx
    Poziom 10  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Cytat:
    Słowem, dotknięcie przewodu L i PE zarazem = porażenie.


    Dotknięcie przewodu L i PE spowoduje wyłączenie się "różnicówki" i to bedzie właśnie różnica prądu wejściowego w wyjściowego. Dotknięcie przewodów L i N spowoduje porażenie ponieważ różnica ta nie wystąpi prąd przepłynie przez ciało i wróci do obiegu.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Żyła PE nie omija różnicówki
  • #18 17232124
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    xcrossx napisał:
    Dotknięcie przewodów L i N spowoduje porażenie ponieważ różnica ta nie wystąpi prąd przepłynie przez ciało i wróci do obiegu.

    Tak, ale tylko w przypadku zupełnego odizolowania człowieka od ziemi (np. praca alpinistyczna, na wysokości, bez kontaktu z przewodnikami) - prąd przepłynie przez człowieka na tyle, na ile pozwala rezystancja ciała ludzkiego. W innym wypadku, kiedy poza obwód wypłynie (przez człowieka) prąd przekraczający wartość progową wyznaczoną zabezpieczeniu - nie ma szans na porażenie (przy sprawnej różnicówce).

    xcrossx napisał:
    Żyła PE nie omija różnicówki

    Tak ? To ciekawe. To proszę podzielić się zdjęciem tak skonfigurowanej różnicówki.
  • #19 17232211
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1008
    Agregat jest w I klasie ochronności i należy do podłączać do gniazd z bolcem. Koniec, kropka.
  • #20 17232227
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Agregat jest w I klasie ochronności i należy do podłączać do gniazd z bolcem. Koniec, kropka.

    To jest jasne. A skąd się bierze upływność związana z różnicą aż 60-110V na obudowie, wiemy ?
  • #21 17232261
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23469
    Pomógł: 1902
    Ocena: 6625
    Domyślamy się, pisałem o kondensatorze.
  • #22 17232269
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1008
    Fidelis napisał:
    A skąd się bierze upływność związana z różnicą aż 60-110V na obudowie, wiemy ?
    Wiemy. Z nieuziemienia obudowy.
  • #23 17232295
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    kkknc napisał:
    pisałem o kondensatorze.

    A jak się ma kondensator rozruchowy, przesuwający fazę, do upływności do obudowy ?

    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Wiemy. Z nieuziemienia obudowy.

    ? To tak, jakby powiedzieć, że pieniądze biorą się z bankomatu...
  • #24 17232362
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1008
    Fidelis napisał:
    To tak, jakby powiedzieć, że pieniądze biorą się z bankomatu...
    Ciebie jako klienta banku nie powinno obchodzić czy bankomat te pieniądze ma w kasetce czy drukuje świeże na bieżąco.
    Tak samo z agregatem. Jako użytkownik masz go podłączyć do gniazda zgodnego z klasą ochronności.
    To tak jakbyś podłączył latarkę 12-woltową do gniazda, gdzie jest 24V i zastanawiał dlaczego się dymi w środku. Wybrałeś złe gniazdo. Rozumiesz?
    Agregat to nie suszarka do włosów. Zrozum.
    Jak będzie prawdziwe przebicie do obudowy to też się będziesz zastanawiał co jest przyczyną? Podczas prawdziwej awarii, przy zwarciu fazy do obudowy, uziemienie ratuje życie i zdrowie.

    Ciekawość świata nie powinna iść przed bezpieczeństwem. Moim zdaniem.
  • #25 17232398
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26079
    Pomógł: 2295
    Ocena: 7732
    Fidelis napisał:
    A jak się ma kondensator rozruchowy, przesuwający fazę, do upływności do obudowy ?


    Niewiele ma do tego. Kondensator ( a w zasadzie filtr przeciwzakłóceniowy( EMI)) na wejściu ma najwięcej do gadania.
    Działa tylko wtedy jeżeli jest podłączenie L,N, PE. A że PE jest połączone z obudową( części metalowe przewodzące). to w przypadku niepodłączenia PE......
    Możesz mieć na obudowie połowę napięcia zasilającego ( taka jest budowa filtrów).

    Fidelis napisał:
    A skąd się bierze upływność związana z różnicą aż 60-110V na obudowie, wiemy ?


    Jak byś podłączył zgodnie z zasadami, Czyli, L, N, PE. To byś nie miał problemu.

    PE, jest zawsze podłączone do ziemi( czy jak tam zwał), Przez różnicówkę nie przechodzi.

    Fidelis napisał:
    Oczywiście podłączenie agregatu do gniazda z żyłą uziemiającą powoduje, że na obudowie potencjał jest zerowany. NIE JEST TO JEDNAK JAKIEKOLWIEK ROZWIĄZANIE FAKTYCZNEGO PROBLEMU.

    A do takiego właśnie gniazda powinieneś podłączać.

    A faktycznym problemem Kolegi jest to, że wkłada wtyczkę gdzie popadnie bez przeczytania instrukcji.

    Tak i tylko tak powinieneś podłączać. Przecież problemu z agregatem nie masz, tylko z instalacją do której go podłączasz.

    Z drugiej strony: A co w instrukcji jest napisane odnośnie zasilania?

    Fidelis napisał:
    Zatem jest to albo błąd konstrukcyjny, albo błąd w montażu.


    To błąd użytkownika.
  • #26 17232495
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1008
    Fidelis napisał:
    Zatem jest to albo błąd konstrukcyjny, albo błąd w montażu.

    Błąd jest po stronie użytkownika.
  • #27 17232508
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    arturavs napisał:
    Kondensator ( a w zasadzie filtr przeciwzakłóceniowy( EMI)) na wejściu ma najwięcej do gadania.


    Jaki ma związek z upływnością do obudowy filtr odcinający "niechciane" częstotliwości ?
  • #28 17232518
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1008
    Fidelis napisał:
    arturavs napisał:
    Kondensator ( a w zasadzie filtr przeciwzakłóceniowy( EMI)) na wejściu ma najwięcej do gadania.


    Jaki ma związek z upływnością do obudowy filtr odcinający "niechciane" częstotliwości ?


    Masz napisane w #25.

    To samo zjawisko jest na metalowych obudowach komputerów stacjonarnych jeśli bolec jest nie podłączony.
  • #29 17232528
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23469
    Pomógł: 1902
    Ocena: 6625
    Fidelis napisał:

    A jak się ma kondensator rozruchowy, przesuwający fazę, do upływności do obudowy ?
    ...

    A gdzie o rozruchowym pisałem?
  • #30 17232546
    Fidelis
    Poziom 16  
    Posty: 798
    Pomógł: 2
    Ocena: 139
    kkknc napisał:
    A gdzie o rozruchowym pisałem?

    Dobrze. Czyli nie chodziło o kondensator rozruchowy. A jak ma się ten, o którym pisałeś/myślałeś (jeśli w ogóle jest w agregacie jakikolwiek filtr - nie wiem, nie rozbierałem urządzenia). tzn. jak ma się do pojawienia upływności na obudowie ?

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zgłosił problem z agregatem malarskim Dedra 7421, który po długim okresie nieużywania wykazywał uczucie "mrowienia" przy dotyku metalowej obudowy. Po przeprowadzeniu testów okazało się, że przyczyną przebicia elektrycznego był uszkodzony element na płytce PCB, odpowiedzialny za pomiar i regulację ciśnienia płynu. Użytkownicy dyskutowali o konieczności podłączenia urządzenia do gniazd z bolcem ochronnym (PE) oraz o roli żyły ochronnej w zapewnieniu bezpieczeństwa. Wiele osób podkreślało, że brak uziemienia może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, a także wskazywało na możliwość upływności prądu z powodu wadliwego działania urządzenia. Ostatecznie agregat został wysłany do serwisu, gdzie stwierdzono, że problem nie był związany z podłączeniem PE, lecz z usterką wewnętrzną.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA