wilk2002 napisał: retrofood napisał: wilk2002 napisał: Czemu według Was nie powinienem ciągnąć 5x2,5mm i z trzech faz zasilić trzy gniazda prowadząc od nich tylko jeden Neutralny ?
Po to, żebyś kiedyś nie zasilił urządzeń podłączonych do tych gniazd napięciem międzyfazowym. Czemu nie słuchasz starszych skoro dobrze Ci radzą?
Słucham jak najbardziej, po prostu chcę zrozumieć i się nauczyć.
Czy zatem jeśli we wszystkich trzech żyłach poprowadzę tę samą fazę, ale użyję jednej żyły N to będzie już ok ? Nie muszę pchać 3 faz, mogę wybrać jedną (po prostu uznałem, że tak będzie lepiej bo rozłożę obciążenie po fazach).
Tam jest na prawdę ciasno jak w ...

... musiałbym przerabiać całą rozdzielnie tylko po to żeby mieć te trzy gniazda na osobnych Neutralnych, demolka na 2-3 dni zamiast robota na 2-3h.
Jakie ma znaczenie demolka 2-3 godziny czy 2-3 dni skoro robisz to na kilkadziesiąt lat?
Prowadzenie wspólnego neutralnego dla 3 przewodów fazowych (różnych faz) sprawia te problemy, o których pisałem i jest niepraktyczne, bo będziesz musiał robić dodatkowe puszki rozgałęźne i dbać o to, żeby połączenia były pewne.
Jak poprowadzisz przewód 5 żyłowy od gniazdka do gniazdka do kolejnego gniazdka łącząc przewody na zaciskach gniazd to w razie poluzowania się przewodu N w którymś z gniazdek popalą Ci się wszystkie urządzenia w kuchni.
Ale prowadzenie wspólnego przewodu neutralnego oraz 3 przewodów podłączonych pod tą samą fazę to już skrajna głupota i igranie z losem.
Zapewne jesteś teraz zdziwiony - dlaczego?
Widzisz z prądem jest tak, że jak masz wspólny przewód neutralny dla 3 obwodów zasilanych z 3 różnych faz to powracający przewodem neutralnym prąd nigdy nie będzie większy od największego prądu którejś z faz. Jeżeli zaczniesz obciążać kolejne fazy to prąd w przewodzie N maleje.
Dla przykładu mamy obciążenia:
1 żyła fazowa L1 - 10A
2 żyła fazowa L2 - 10A
3 żyła fazowa L3 - 10A
N = 0A (zero)
Po prostu przewodem neutralnym nie będzie płynął żaden prąd.
Ale weźmy teraz identyczną sytuację, ale
1 żyła fazowa L1 - 10A
2 żyła fazowa L1 - 10A
3 żyła fazowa L1 - 10A
N = 30A (suma prądów z wszystkich przewodów fazowych)
Zabezpieczenia nadmiarowoprądowe nie tylko służą do zabezpieczenia instalacji w razie zwarć, ale także ograniczają wartość prądu płynącego w przewodach, czyli także zabezpieczają przewody przed przeciążeniem/przegrzaniem.
Niestety w takiej sytuacji jak wyżej może nastąpić przeciążenie przewodu neutralnego i upalenie styków, które w przypadku standardowych gniazd mają wytrzymałość 16A. Przewód ten może się upalić gdzieś w puszcze lub w rozdzielni.
Kilka lat temu zostałem poproszony o naprawę instalacji w domku jednorodzinnym wybudowanym przez dewelopera. Okazało się, że o mało cały dom nie spłonął. Skrzynka rozdzielcza została zabudowana szafą, a w szafie wisiały ubrania.
Elektryk, który wykonywał tam instalację wykonał je dokładnie tak jak Ty chcesz to zrobić tzn. cała instalacja była podzielona na obwody oświetlenia i gniazd.
Tyle, że zarówno do oświetlenia jak i do gniazd poprowadzone było po kilka przewodów fazowych, każdy z oddzielnym zabezpieczeniem 20A oraz po jednym przewodzie neutralnym. Niestety dom zasilany był 1-fazowo, bo tak było taniej. Deweloper "jechał" maksymalnie po kosztach.
W efekcie tego upaliła się listwa zaciskowa przewodu neutralnego w skrzynce rozdzielczej. Pojawiły się kłęby dymu. Dzięki temu, że stało się to podczas obecności domowników, zdążyli wyrzucić z szafy wszystkie ubrania i w porę odłączyć zasilanie zanim doszło do pożaru. Ale ściana pozostała okopcona. W całym domu był wyczuwalny zapach spalenizny.
Jak to zobaczyłem to włosy mi się zjeżyły. Zadzwoniłem do tego elektryka, który robił tą instalację. Tłumaczył się, że tak kazał mu robić deweloper. Niestety wybudował tam kilka domków i w każdym ten sam problem.
Prawdopodobnie gdzieś mam zdjęcia tej skrzynki. Jak odnajdę to wrzucę.