Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

osobowy - Jaki kupić odporny na usterki samochód osobowy?

Rudder 09 Maj 2019 17:33 2889 99
  • #31
    kkknc
    Poziom 43  
    Każdego. A tego co tak twierdzi to nie stać dlatego że ładuje kasę w starocie. Wiesz to ja już liczyłem. Dokładanie do starego auta owszem wychodziło trochę mniej niż rata leasingu nowego. Ale nie liczyłem swojej pracy wkładanej w naprawę. Bo jak bym oddał do zakładu i jeszcze płacił za części bez rabatu. To już nie było by słodko. Do tego auto mimo inwestycjom z roku na rok przedstawiało coraz mniejsza wartości. A jakość części fabrycznej a kupnej nawet w ASO to dzień do nocy.
  • #32
    Eidems
    Poziom 29  
    kkknc napisał:
    Każdego. A tego co tak twierdzi to nie stać dlatego że ładuje kasę w starocie. Wiesz to ja już liczyłem. Dokładanie do starego auta owszem wychodziło trochę mniej niż rata leasingu nowego. Ale nie liczyłem swojej pracy wkładanej w naprawę. Bo jak bym oddał do zakładu i jeszcze płacił za części bez rabatu. To już nie było by słodko. Do tego auto mimo inwestycjom z roku na rok przedstawiało coraz mniejsza wartości. A jakość części fabrycznej a kupnej nawet w ASO to dzień do nocy.

    Niestety to jest racja. Jakbym miał wolną gotówkę, to kupiłbym nowe np. aygo czy i10 jeździłbym 3-4 lata, sprzedaż - dokładam gotówkę i kupuję nowe. Niestety w autach używanych, które mają już dobre lata za sobą, głównym elementem który się zużywa to guma i uszczelki. Musisz przeważnie kupić nowe opony, przewody hamulcowe, uszczelnić silnik itd. Potem okazuje się, że zaciski hamulcowe do regeneracji, tłoczki szczęki itd ze starości nadają się do wymiany, i lista rośnie w nieskończoność. Do tego dojdzie nam korozja np. wydechu, tarcz, przewodów hamulcowych sztywnych, sprężyn itd. Nie bierzemy pod uwagę tego, że silnik może być dość mocno zużyty (bo ktoś nie wymieniał oleju, świec, nie regulował luzów zaworowych) i takim sposobem rodzi się skarbonka ;). Trzeba brać przykład z firm które wynajmują auta i potem tylko sprzedaż. W autach robią przegląd z wymianą oleju co 30tyś, jak zbliża się wiek 2/3 lata i ponad 100tyś na liczniku sprzedaż i nowy w leasing.
  • #33
    kkknc
    Poziom 43  
    Masz jakąś kwotę na auto. Powiedzmy 20tys. I jak tylko nie chcesz kłuć w oczy sąsiadów. Że kupiłeś sobie BMW, Audi itd. to idziesz do salonu wpłacasz ta sumę resztę w kredyt. Czyli kolejne 20 tyś. Powiedzmy na 5lat więc rata wyjdzie 400zł. Natomiast na używanie auto średno w roku wyjdzie ci kwota 200zł na miesiąc. Oczywiście ta kwota nie będzie stała tylko skokowa. Przez 5miesicy nic. Aż tu nagle 1800 do wydania. Tym czasem masz nowe auto jeździsz sobie nie dokładając nic powiedzmy 5 lat robisz 100tyś. Sprzedajesz za 20-25 i robisz ten sam manewr. Możesz też zostawić na te 2-3lata czy też dłużej licząc się już z drobnymi wydatkami. Im starsze tym większe do tego dochodzi ci utrata wartości. A 5 latka z przebiegiem 100tyś, jeszcze w dobrych pieniądzach sprzedasz. Tak to od strony praktycznej wygląda.
    Oczywiście przy używanych możesz trafić na perełkę i mało dołożysz, ale i możliwość trafienia gniota też do którego dołożysz więcej i to znaczenie więcej. Przykładów nawet tu na forum trochę.
  • #34
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #35
    kkknc
    Poziom 43  
  • #36
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #37
    Rico75
    Poziom 11  
    Wszystko zależy od kwoty i czym chcemy jeździć. Nowe też się psują po gwarancji.Mija gwarancja i korbowód wychodzi bokiem albo pęka głowica.Przy zakupie auta potrzebne też jest szczęście.Niech nikt mi nie mówi,że nowy wychodzi taniej (sumarycznie) bo nowe kombi z mocnym silnikiem kosztuje wiadomo ile nawet w niższej klasie,a jak mamy ograniczony budżet to nie władujemy się w nowe auto warte np 80.000,które zaraz po wyjechaniu z salonu traci swoją wartość.
  • #38
    kkknc
    Poziom 43  
    Jak chce się jeździć marką zamiast samochodem to tak.
    Tyle że są marki budżetowe i można mieć duże auto za połowę tej kwoty.
  • #39
    Rico75
    Poziom 11  
    kkknc napisał:
    Jak chce się jeździć marką zamiast samochodem to tak.
    Tyle że są marki budżetowe i można mieć duże auto za połowę tej kwoty.

    Ale to z reguły odkurzacze. Nie kupisz nowego dużego auta za 40 tyś.Nie przesadzajmy.Chyba,że Fiata albo Dacię.Jak do roboty to ok. Czasami warto się popytać w komisach dealerskich bo tam nie dość,że można używkę kupić za mniejsze pieniądze niż nowy to jeszcze niektórzy dają gwarancję na pół roku lub rok z tego co słyszałem i można wyrwać np 3-latka,który kosztował np: 70.000 jako nowy za 45.000
  • #40
    Eidems
    Poziom 29  
    Rico75 napisał:
    kkknc napisał:
    Jak chce się jeździć marką zamiast samochodem to tak.
    Tyle że są marki budżetowe i można mieć duże auto za połowę tej kwoty.

    Ale to z reguły odkurzacze. Nie kupisz nowego dużego auta za 40 tyś.Nie przesadzajmy.Chyba,że Fiata albo Dacię.Jak do roboty to ok. Czasami warto się popytać w komisach dealerskich bo tam nie dość,że można używkę kupić za mniejsze pieniądze niż nowy to jeszcze niektórzy dają gwarancję na pół roku lub rok z tego co słyszałem i można wyrwać np 3-latka,który kosztował np: 70.000 jako nowy za 45.000

    Wole kupić nowe tipo, aygo czy dacie. Tak samo jest z oponami, znajdę jakiegoś "frajera" sprzedam mu 3 czy 4 letnie prawie "nowe" opony za 280zł, dołożę 200 i będę miał nówki. Kto będzie zadowolony? Każdy, ale ja nowe opony będę znów użytkował 3/4 lata, a kupujący swoje niebawem i tak wymieni. Dam Ci taki przykład, kup flotowego forda mondeo, w full wyposażeniu w dieslu. Auto ma przebieg 150tyś 4 letni egzemplarz. Ledwo nie zaczniesz jeździć, to będziesz miał do wymiany:
    - Kompletny rozrząd
    - Koło zamachowe + sprzęgło
    - Turbo
    - Olej + filtry
    - Tarcze/klocki?
    - Filtr DPF będzie już w jakimś stopniu zapchany, zaraz będziesz walczył żeby go wyczyścić, usunąć lub wymienić.
    - i wiele innych.
    Fakt, nie jeździsz "dziadkowym" fiatem tipo, ale kupiłeś skarbonkę bez dna. Teraz porównajmy do tego NOWEGO fiata tipo z prostym silnikiem 1.4 fire:
    - Gwarancja
    - Możesz kupić auto z LPG
    - Brak skomplikowanej elektroniki czy zawieszenia
    - tańsze części, stać Cię na ASO Fiata, nie naprawiasz auta w szopie (jak to fani BMW mają w zwyczaju).
    Ktoś powie, że auto traci na wartości. Ale co nie traci na wartości? Dwa lata temu PS4 kosztowało prawie 2tyś zł, teraz kupisz używaną za 600zł. Otworzysz nową taką konsole i już traci z 200zł, z autem jest podobnie.
  • #41
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #42
    Eidems
    Poziom 29  
    plum1978 napisał:
    Kupujesz samochód , który jest relatywnie tani w eksploatacji , ale również taki , który możesz po jakimś czasie w miarę szybko sprzedać. Co do Fiata - rewelacyjne silniki , ale co do reszty ...wykonanie raczej średnie.

    Wole wykonanie średnie, jak w BMW marce premium wymieniać łańcuch rozrządu po 100tyś.
  • #43
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #44
    Eidems
    Poziom 29  
    plum1978 napisał:
    Wymiana łańcucha w 2,0 w bmw to około 200 000 km. Jest to problematyczne, bo rozrząd jest od strony skrzyni. Mam Fiata i oprócz silnika ( 3,0 180 km ) , niewiele widzę w nim zalet , także z racji tego , że nie latamy nim dużo , to jeszcze ze 2 lata i do sprzedania. Według mnie najlepiej wypadają japończyki . Tak na marginesie , w minikoparkach to jeśli ktoś trzezwo myśli to tylko japończyk , marka już mniej ważna , aby nie USA lub Europa , bo to lipa.

    Jakie 200tyś? Podziel przez dwa. Często po przekroczeniu 100tyś łańcuch jest już do wymiany, a Ty mi piszesz o fiacie za 45tyś, że jest średnio wykonany? Fiat za te pieniądze przy BMW robi dobrą robotę, niestety przy markach premium to fakt, audio czy fotele lub nawigacja jest najwyższej jakości (jak również rachunki za naprawę tych skarbonek).
  • #45
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #46
    Rico75
    Poziom 11  
    Eidems napisał:
    Rico75 napisał:
    kkknc napisał:
    Jak chce się jeździć marką zamiast samochodem to tak.
    Tyle że są marki budżetowe i można mieć duże auto za połowę tej kwoty.

    Ale to z reguły odkurzacze. Nie kupisz nowego dużego auta za 40 tyś.Nie przesadzajmy.Chyba,że Fiata albo Dacię.Jak do roboty to ok. Czasami warto się popytać w komisach dealerskich bo tam nie dość,że można używkę kupić za mniejsze pieniądze niż nowy to jeszcze niektórzy dają gwarancję na pół roku lub rok z tego co słyszałem i można wyrwać np 3-latka,który kosztował np: 70.000 jako nowy za 45.000

    Wole kupić nowe tipo, aygo czy dacie. Tak samo jest z oponami, znajdę jakiegoś "frajera" sprzedam mu 3 czy 4 letnie prawie "nowe" opony za 280zł, dołożę 200 i będę miał nówki. Kto będzie zadowolony? Każdy, ale ja nowe opony będę znów użytkował 3/4 lata, a kupujący swoje niebawem i tak wymieni. Dam Ci taki przykład, kup flotowego forda mondeo, w full wyposażeniu w dieslu. Auto ma przebieg 150tyś 4 letni egzemplarz. Ledwo nie zaczniesz jeździć, to będziesz miał do wymiany:
    - Kompletny rozrząd
    - Koło zamachowe + sprzęgło
    - Turbo
    - Olej + filtry
    - Tarcze/klocki?
    - Filtr DPF będzie już w jakimś stopniu zapchany, zaraz będziesz walczył żeby go wyczyścić, usunąć lub wymienić.
    - i wiele innych.
    Fakt, nie jeździsz "dziadkowym" fiatem tipo, ale kupiłeś skarbonkę bez dna. Teraz porównajmy do tego NOWEGO fiata tipo z prostym silnikiem 1.4 fire:
    - Gwarancja
    - Możesz kupić auto z LPG
    - Brak skomplikowanej elektroniki czy zawieszenia
    - tańsze części, stać Cię na ASO Fiata, nie naprawiasz auta w szopie (jak to fani BMW mają w zwyczaju).
    Ktoś powie, że auto traci na wartości. Ale co nie traci na wartości? Dwa lata temu PS4 kosztowało prawie 2tyś zł, teraz kupisz używaną za 600zł. Otworzysz nową taką konsole i już traci z 200zł, z autem jest podobnie.

    Każdy ma swoje racje i Ty również.Nowe to nowe nie podważam,ale nie lubię jeździć "odkurzaczami" jeżeli robię trasy.Załaduj rodzinę 4-osobową do Aygo +bagaż i jedź na wakacje? Po pierwsze brak miejsca po drugie auto nie jedzie jak jeszcze włączysz klimatyzację to już kaplica.O wyprzedzaniu zapomnij,a spalanie takiego.1.0 jest na równi wtedy z 2.litrową benzyną.
    Aut poflotofych wystrzegam się tak samo jak używanych diesli. Zanim cokolwiek się kupi trzeba poczytać opinie i nie kupować na "hura".Teraz zanim kupisz możesz jechać z gościem do ASO danej marki na przegląd.A pisanie,że trzeba wymienić olej,tarcze i klocki? A w nowym nie wymieniasz oleju,filtrów,klocków?
  • #47
    lucjano49
    Poziom 3  
    teraz w samochodach jest za duzo elektroniki dopadlo mnie to jak kupilem salonową królową lawet lagune 1 niby nowe z salonu a co po chwille błędy serwis i płacenie jak za zboże a serwisowanie w autoryzowanych serwisach odradzam chyba ze ktoś ma za duzo pieniędzy póki co wyleczyłem sie z nowych samochodów bo kredytując mimo własnego wkładu auto warte 10 lat temu 48 tyś wynioslo mnie suma sumarum 65 tyś jak na razie polecam kia hyundai albo mazde bo po rodzinie mamy i auta niezawodne
  • #48
    kkknc
    Poziom 43  
    @Rico75 kiedyś maluchem nad Balaton się z rodziną jechało. 4 osoby, bagaże na dwa tygodnie. Bagażnik dachowy. Człowiek się zmieścił dojechał. To Aygo to przy tym luxus.
  • #49
    Rico75
    Poziom 11  
    kkknc napisał:
    @Rico75 kiedyś maluchem nad Balaton się z rodziną jechało. 4 osoby, bagaże na dwa tygodnie. Bagażnik dachowy. Człowiek się zmieścił dojechał. To Aygo to przy tym luxus.

    Kiedy to było🙂 Ale w pełni się zgadzam z Tobą.Tylko czasy się pozmieniały,a z nimi preferencje.Kiedys nie było klimatyzacji,a teraz to standard.Wszystko zależy od potrfela .Jak ktoś ma ograniczony budżet to nowe auto jedynie na kredyt.Zobacz jaka jest sprzedaż nowych aut w kraju,a jaka np u zachodnich sąsiadów.Masz np odłożone 15.000 spłacasz kredyt na dom to albo nie dostaniesz kredytu żeby dołożyć i kupić nowy albo szukasz czegoś w tej kwocie którą dysponujesz.
  • #50
    kkknc
    Poziom 43  
  • #51
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #52
    kkknc
    Poziom 43  
    Mój pracownik sprzedał swoje auto za 6,5. Gdyby tego nie zrobił to musiał by dołożyć do niego w niedalekiej perspektywie trochę ponad 2. A może i więcej. Więc sprzedał trochę dołożył. Reszta w kredycie i kupił nowe autko z pakietem serwisowym na 5 lat lub 80 tyś. I jest mega zadowolony. Nic nie robi, jak potrzebuje to jedzie. A korzysta z niego dość rzadko. W pierwszym roku zrobił aż 3,5 tyś km w drugim 5tyś. Śmieje się że starczy mi ko końca życia. Za rok z hakiem idzie na emeryturę.
  • #53
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #54
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Mam Focusa MK1 z 98' (pierwsza partia) od nowego. Zrobione tylne nadkola. Progów, podłogi ani błotników przednich nie trzeba było ruszać, zrobiona pełna konserwacja podwozia, w miarę regularne przeglądy ( wykonywane przeze mnie :), po pierwszym przeglądzie u dealera Forda i zapłaceniu 1000 zł za nic powierdziałem im że książkę pojazdu i ich przeglądy mogą sobie w d... wsadzić) i co - mam go sprzedać za 2,5 tysiąca? ( w sytuacji gdzie na przeglądzie specjalista najpierw wchodzi pod auto, potem patrzy na datę w dowodzie i mu szczęka opada a autko bez problemu idzie 190-200 km/h...). Może da się czasem takie auto wyczaić i wtedy gigantyczna oszczędność. Silnik 1,6 Zetec po 150 k igła (zbliża się czas wymiany rozrządu i regulacji płytkowych zaworów), wielowahaczowe zawieszenie nie do zaje...ania.
    Z takich staroci sugeruję też Hondę Civic z tego samego rocznika, po prostu niezniszczalna.

    Czyli dobry wywiad, przemyślany wybór auta i za 3-4 tys. będzie śmigał drugie tyle.
  • #55
    Eidems
    Poziom 29  
    kotbury napisał:
    Mam Focusa MK1 z 98' (pierwsza partia) od nowego. Zrobione tylne nadkola. Progów, podłogi ani błotników przednich nie trzeba było ruszać, zrobiona pełna konserwacja podwozia, w miarę regularne przeglądy ( wykonywane przeze mnie :), po pierwszym przeglądzie u dealera Forda i zapłaceniu 1000 zł za nic powierdziałem im że książkę pojazdu i ich przeglądy mogą sobie w d... wsadzić) i co - mam go sprzedać za 2,5 tysiąca? ( w sytuacji gdzie na przeglądzie specjalista najpierw wchodzi pod auto, potem patrzy na datę w dowodzie i mu szczęka opada a autko bez problemu idzie 190-200 km/h...). Może da się czasem takie auto wyczaić i wtedy gigantyczna oszczędność. Silnik 1,6 Zetec po 150 k igła (zbliża się czas wymiany rozrządu i regulacji płytkowych zaworów), wielowahaczowe zawieszenie nie do zaje...ania.
    Z takich staroci sugeruję też Hondę Civic z tego samego rocznika, po prostu niezniszczalna.

    Czyli dobry wywiad, przemyślany wybór auta i za 3-4 tys. będzie śmigał drugie tyle.

    Nie znam focusa mk1 w którym ktoś robi tylne zawieszenie, tam jest zawsze wszystko zakute rdzą i są to moim zdaniem średnio udane auta (blacha słaba, silniki diesla z deplhim masakra, a zeteci pod LPG też tak średnio podchodzą).
  • #56
    Rico75
    Poziom 11  
    Eidems napisał:
    Nie znam focusa mk1 w którym ktoś robi tylne zawieszenie, tam jest zawsze wszystko zakute rdzą i są to moim zdaniem średnio udane auta (blacha słaba, silniki diesla z deplhim masakra, a zeteci pod LPG też tak średnio podchodzą).

    Autor chyba nie określił do czego potrzebuje ten samochód.Zagazowywanie auta które ma służyć np tylko do miasta lub dojazdów do pracy (gdzie roczny przebieg to czasami 5000 km mija się z celem tak samo jak zakup diesla.
  • #57
    Eidems
    Poziom 29  
    Rico75 napisał:
    Eidems napisał:
    Nie znam focusa mk1 w którym ktoś robi tylne zawieszenie, tam jest zawsze wszystko zakute rdzą i są to moim zdaniem średnio udane auta (blacha słaba, silniki diesla z deplhim masakra, a zeteci pod LPG też tak średnio podchodzą).

    Autor chyba nie określił do czego potrzebuje ten samochód.Zagazowywanie auta które ma służyć np tylko do miasta lub dojazdów do pracy (gdzie roczny przebieg to czasami 5000 km mija się z celem tak samo jak zakup diesla.

    To nie wiem czy opłaca się kupować starą paliwożerną jednostkę 1.6...
  • #58
    Rico75
    Poziom 11  
    Eidems napisał:
    To nie wiem czy opłaca się kupować starą paliwożerną jednostkę 1.6...

    Pytanie, co znaczy paliwożerna? Dla kogoś 10l w cyklu miejskim to norma, a dla drugich wartość niedopuszczalna. Jak ktoś chce jeździć za śrubki to niech sobie kupi rower. ?
  • #59
    komaniecki11
    Poziom 9  
    Rudder napisał:
    Kurde myślę że z automatyczną skrzynią biegów byłby lepszy dla mnie bo jeżdżę po mieście. Jaki wybrać bezawaryjny z automatyczną skrzynią ?

    najlepsze automatyczne skrzynie mają mercedesy, na pewno nie volvo bo koszta naprawy sa ogromne, znajomemu sie popsula w volvo i zabulil sporo..
  • #60
    robin161
    Poziom 25  
    [quote="Rudder"... Jednak trafiła mi się okazja na audi z 1999 roku z manualną skrzynią, cenne i zadbane. W dodatku z gazem. Co o sądzicie o tym aucie ?[/quote]

    Zależy jakie audi (80B4, A3, A4?), z jakim silnikiem i co oczekujesz od niego. 80B4, A3 ma proste przednie zawieszenie (McPherson), A4 drogie i szybko zużywające się zawieszenie wielowahaczowe. Nadwozie ocynk. Silniki mają bezobsługową hydrauliczną kompensację zaworów (co przy zasilaniu LPG jest nie bez znaczenia), oraz rozrząd na pasku (tańszy i łatwiejszy w wymianie). Proste i niezawodne silniki (1,6), 1,8 (z i bez turbiny).
    Co do LPG - to zależy ile z nim przejeździł i jak był serwisowany.