maestro83 napisał: Dzień dobry czy dodatkowy magnes w głośniku może go spalić ?
Odpowiadając na pytanie trzeba poruszyć kilka spraw.
Każdy głośnik ma jakieś maksymalne wychylenie. Określa to parametr TS: XMax. Jest to związane zwartością pola magnetycznego, oraz z skokiem zawieszenia. A skok zawieszenia jest powiązany również z długością cewki.
Nawet zwiększając wartość pola magnetycznego dodatkowym magnesem nie zwiększysz możliwości skoku membrany. Raz będzie trzymać zawieszenie, dwa cewka zacznie wychodzić poza szczelinę.
Przy tym samym napięciu podanym na głośnik, spowodujesz większe wychylenie membrany. Ale, ten sam efekt uzyskasz podając większe napięcie (mocniejszy wzmacniacz) przy standardowym magnesie. Tylko dalej ograniczeniem dla ciebie jest Xmax. Membrana głośnika wychyli się o konkretny skok, później zacznie karkas uderzać w magnes.
Jeżeli zwiększysz pole magnetyczne w konstrukcji aktywnej gdzie do konkretnego głośnika masz dopasowany układ limitera, to przestanie on skutecznie działać.
Tak, taki głośnik może zagrać głośniej, ale nie przekroczy swojej głośności maksymalnej. Bo to ograniczenie mechaniczne. Może zwiększyć ryzyko uszkodzenia głośnika, ale nie przyczyni się bezpośrednio do jego spalenia.
Spalenie to przegrzanie cewki (palenie się lakieru izolacyjnego i kleju, w konsekwencji przepalenie drutu), a przegrzanie występuje gdy podajesz na głośnik zbyt dużą moc. W głośniku moc elektryczna jest zamieniana na ruch mechaniczny oraz na straty cieplne. Jak cewka wychodzi poza szczelinę, to oprócz zniekształceń, dostajesz brak ruchu, czyli cała energia idzie w temperaturę.
Głośniki najczęściej są tak projektowane żeby cewka w danym polu magnetycznym (magnesie) wytrzymała daną moc, i przy tej mocy jest jakieś wychylenie, i tak dobiera się do tego zawieszenie, oraz długość cewki.
Bas z danego głośnika nie zależy od magnesu. Bardziej od konstrukcji głośnika i jego obudowy. Weź pod uwagę że dokładając dodatkowy magnes zmniejszasz nieco pojemność obudowy, i strojenie nieco zacznie się rozjeżdżać. Wiadomo, zależy to od ilości dołożonej objętości magnesu w stosunku do pojemności obudowy.
Jeżeli to głośnik mid-bas w kolumnie dwudrożnej, to zwiększając taką "sprawność" głośnika, rozwalasz sobie strojenie z głośnikiem wysokotonowym. To lepiej użyć EQ.
Tak czy siak, w mojej ocenie zabieg bez sensu (choć żeby być uczciwym spotyka się takie dokładki w fabrycznych konstrukcjach), a jak chcesz więcej basu, to zastosuj mocniejszy głośnik z odpowiednio dobraną obudową i mocniejszy wzmacniacz.