logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

Marcinolak xD 06 Maj 2023 03:58 4935 17
  • Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Witajcie. Dziś chciałbym razem z Wami zajrzeć do wnętrza przekaźnika bistabilnego BIS-411. Dla osób które nie znają tematu i nie wiedzą czym owe urządzenie jest przytoczę opis ze strony producenta:
    Cytat:
    Elektroniczny przekaźnik bistabilny umożliwia załączenie oświetlenia lub innego urządzenia z kilku różnych punktów za pomocą równolegle połączonych przycisków sterujących.

    Inaczej mówiąc: stosując to urządzenie możemy zapomnieć o skomplikowanej instalacji z wieloma łącznikami schodowymi i krzyżowymi wymagającej wielu metrów wielożyłowych przewodów. Zamiast tego używając równolegle połączonych łączników chwilowych (dzwonkowych) upraszczamy naszą instalację jedynie do dwóch żył.
    Oprócz tego omawiany przekaźnik pozwala na używanie przycisków z podświetleniem (do czego przejdziemy). Do wyzwalania naszego urządzenia możemy używać zarówno impulsu przewodu fazowego jak i neutralnego. Musimy jednak pamiętać o konieczności zamiany przewodów zasilających przekaźnika (dlaczego? - do tego również przejdziemy).

    Całość powinien rozjaśnić poniższy schemat instalacyjny:
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Jeśli kogoś interesuje jak takie urządzenie podłączyć oraz jak wygląda jego działanie w instalacji to polecam poniższy film:




    Wnętrze
    Tyle wstępu. Przejdźmy do wnętrza.
    Otwarcie urządzenia nie jest trudne. Wystarczy podważyć i zdjąć przedni panel, a następnie delikatnie rozchylić dwie połówki obudowy. Uznałem, że ilustrowanie tego procesu nie ma sensu, gdyż jest bardzo intuicyjny.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Naszym oczom ukaże się płytka, a raczej dwie połączone ze sobą płytki drukowane wypełnione zarówno elementami przewlekanymi jak i montowanymi powierzchniowo.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Jakość połączeń lutowanych jest według mnie na bardzo dobrym poziomie, podobnie jak same płytki oznakowane logiem producenta.
    Sposób połączenia styku przekaźnika oraz złącza śrubowego wyprowadzenia 6 z płytką z pewnością wywoła uśmiech na twarzy, jednak styk ten jest dobrze trzymany przez obudowę po jej zamknięciu a taki sposób montażu zapewnia elastyczność podczas dokręcania w przeciwieństwie do sztywnego przylutowania do płytki.

    Jedyne wątpliwości może budzić sam przekaźnik. Nie wygląda na zbyt trwały. Zastosowany to HONGFA HF115FK 12-Z3T. Skoro F&F to polska firma mogli chociaż zastosować solidny przekaźnik Relpola, gdyż ten chińczyk wygląda dość śmiesznie (swoją drogą ciekawe ile podziała).

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Schemat
    Jako że bardzo mi się nudziło postanowiłem narysować kompletny schemat, który ułatwi analizę całego układu.
    Bardzo przepraszam za odręczne bazgroły i opisy po angielsku - taką mam zasadę. Mam nadzieję że wszystko jest czytelne.
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Zasilanie
    BIS-411 według strony producenta może być zasilany napięciem przemiennym z zakresu 165÷265 V, jednak na moim egzemplarzu widełki są jeszcze większe gdyż nadruk na obudowie sugeruje przedział 100÷265 V.

    Zasilanie podawane poprzez złącza 1 i 3 najpierw jest prostowane pojedynczą diodą, następnie trafia na zabezpieczenie w postaci warystora o napięciu zadziałania 470V, później przez rezystor 100Ω o mocy 1W przekazywane jest do kondensatora tłumiącego tętnienia. Ostatecznie wytworzenie niskiego napięcia do pracy układu odbywa się przy użyciu przetwornicy VIPER06L pracującego w trybie buck bez izolacji galwanicznej. Oznacza to że na wszystkich elementach układu znajduje się napięcie sieciowe. Bardzo podobnym funkcjonalnie układem scalonym jest - według mnie - bardziej znana seria LNK30x.
    Osobiście uważam że stosowanie przetwornic tego typu zamiast tradycyjnych zasilaczy beztransformatorowych opartych na reaktancji kondensatora to świetny pomysł nie tylko na zmniejszenie przestrzeni ale też obniżenie kosztów eksploatacji, jako że nie musimy tracić mocy na grzanie rezystorów i diod Zenera. Wady? Zamiast grzejnika wypalającego płytki drukowane na wylot mamy kolejne źródło zakłóceń.

    Ciekawostka jest taka, że model pokazany na filmie prawdopodobnie używa właśnie tej metody. Jak widać - jest postęp (mój egzemplarz kupiony w 2022 roku).

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Przetwornica została zaaplikowana zgodnie ze schematem z jej noty katalogowej (załącznik). Z tego schematu skorzystałem zresztą sam podczas rysowania mojego. Jedyna poważna różnica to dioda łącząca wyjście przetwornicy z pinem zasilania układu. Nie wiem po co została dołączona, jako że - według diagramu blokowego - układ sam "podbiera" sobie zasilanie, a do nóżki przyłącza się tylko kondensator. Czekam na wypowiedzi ekspertów.
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Napięcie wyjściowe ustala dzielnik utworzony z rezystorów 24kΩ i 9,1kΩ. Dzięki temu otrzymujemy bardzo stabilne napięcie 12V. Jedyne do czego jest ono wykorzystywane bezpośrednio to zasilanie cewki przekaźnika.

    Następnie napięcie 12V trafia na osobną płytkę, gdzie jest stabilizowane przez układ 78L05B do 5V.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Mikrokontroler

    Jak na razie opisany dotąd układ byłby tylko słabym zasilaczem. Cała "magia" urządzenia skrywa się w mikrokontrolerze. Użyty został procesor z serii STM8 - konkretniej STM8S003F3P6.
    Porównując noty odnoszę wrażenie, że to praktycznie ATmega8 z tym że ST posiada dwa 16-bitowe timery zamiast jednego trochę więcej pamięci EEPROM a nawet - wbudowany driver brzęczyka.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Układ zakrywa trochę ścieżek, co nie było żadną przeszkodą podczas reverse engineeringu, jednak - na potrzeby artykułu zdecydowałem się go wylutować.
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Mikrokontroler steruje (poprzez wyprowadzenia 1 i 2) dwiema diodami świecącymi sygnalizującymi stan pracy przekaźnika. Każda posiada rezystor ograniczający prąd o wartości 1kΩ. Dzięki temu diody nie świecą ani zbyt jasno, ani zbyt słabo - prąd który przez nie płynie to około 3mA.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Tranzystor sterujący samym przekaźnikiem został połączony przez rezystor 10kΩ z pinem 13 mikrokontrolera. Możemy tu również znaleźć standardowe zabezpieczenie tranzystora przez wysokim napięciem indukowanym w cewce przekaźnika w postaci diody. Oznaczenie tranzystora to 1F = BC847B).

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Najciekawsza część to sterowanie z wejścia numer 6 urządzenia. Impuls napięcia podawany na to wejście jest najpierw ograniczany prądowo przez dwa połączone szeregowo rezystory 330kΩ następnie rezystor 3.3kΩ ogranicza jego poziom by finalnie trafić na bazę tranzystora (również BC847B) który przywiera pin 3 mikrokontrolera. Mamy tutaj również kondensator na kolektorze.
    Jego rola to zapewne debouncing, jednak w tym przypadku również czekam na opinię bardziej doświadczonych kolegów.
    Ciekawi mnie czy mikrokontroler musi jakoś programowo poradzić sobie z przebiegiem sinusoidalnym (chyba - nie mam oscyloskopu) podawanym na pin 3 i nie wykrywa takiego zachowania jako bardzo szybkie przełączanie wyjścia. Może właśnie za niwelowanie tego zjawiska odpowiada kondensator, a może jestem w błędzie i podczas impulsu na wejściu 6 nóżka mikrokontrolera jest całkowicie przywierana do masy (bez żadnych tętnień). Mam nadzieję że rozumiecie co mam na myśli i odpowiecie.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Obsługa podświetlenia łączników realizowana jest za pomocą kondensatora 220nF i rezystora 100Ω 1W. W tym momencie wydało się również dlaczego używając różnych impulsów (L lub N) na wejściu 6 musimy zamieniać przewody zasilające 1 i 3. Może na schemacie tak dobrze tego nie widać, dlatego stworzyłem prosty diagram blokowy układu ilustrujący sposób przepływu prądu przez neonówki.

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Teraz wszystko powinno być oczywiste.
    Niestety. Nie ma nic za darmo. Gdy przyciskamy przycisk załączający kondensator chwilowo pobiera duży prąd (co prawda przez rezystor) przez co powstaje mała ale jednak mogąca niszczyć styki iskra.

    Kolejna ciekawostka to przygotowane miejsce pod (na 90%) potencjometr na pinie 14 mikrokontrolera. Nie mam pomysłu na to, co mógłby robić. Może wlutuję i po prostu sprawdzę...

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Również ciekawe jest to czy dałoby się przerobić podstawową wersję BIS-411 na BIS-411M (pamiętającą pozycję styków) po prostu lutując zworkę/rezystor w jedno z tych miejsc:
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat
    Tego na pewno nie zamierzam sprawdzać, bo ten przekaźnik ma jeszcze trochę podziałać...

    Od czasu do czasu na forum można poczytać o migającej zielonej diodzie zasilania. Mi nigdy się to nie przytrafiło, lecz chętnie się dowiem co to może znaczyć. Czy ktoś już to rozgryzł?

    Odczyt programu
    Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i musiałem sprawdzić czy da się odczytać program z mikrokontrolera. W tym celu wykorzystałem przygotowane pola lutownicze na płytce przy mikrokontrolerze. Wlutowałem golpiny i podłączyłem do STLINKa

    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Następnie konfiguracja STVP
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    I finalnie próba odczytu. Nie wiem czego innego się spodziewałem, ale przynajmniej połączenie się powiodło.
    Wnętrze przekaźnika bistabilnego BIS-411 + schemat

    Od razu mówię, że nie mam nic wspólnego z programowaniem mikrokontrolerów ST, jednak kupiłem programator z myślą że może kiedyś do nich zajrzę. Na razie (jako początkujący - choć to być może mało przyszłościowe) próbuję dobrze zrozumieć AVRy.

    Zakończenie
    Tak czy inaczej omawiany przekaźnik jest bardzo ciekawą alternatywą dla klasycznych łączników. U mnie - ten konkretny - steruje pięcioma lampami LED (10 świetlówek) cały zestaw pobiera ponad 200W. Ciekaw jestem jak z żywotnością przekaźnika przy tak ogromnych prądach rozruchowych. Wiem mogłem użyć BIS-411LED ale w momencie zakupu o tym nie wiedziałem. Jeśli przekaźnik się spali lub sklei - wymienię na taki przystosowany do tego typu aplikacji.
    Mam nadzieję, że ten artykuł był ciekawy. Jeśli jakieś informacje się nie zgadzają - poprawię.

    W załączniku zamieszczam wszystkie potrzebne informacje w tym kompletną dokumentację zdjęciową.

    Pozdrawiam wszystkich.
    Załączniki:
    • schematic.zip (1.42 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • viper06.pdf (1.7 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • stm8s003f3.pdf (1.47 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • bis411_zdjecia.zip (14.51 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • FF BIS-411 inst E200409 PL.PDF (709.73 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Marcinolak xD
    Poziom 12  
    Offline 
    Jestem początkującym elektronikiem, który od zawsze interesował się działaniem różnych urządzeń. Amatorsko zajmuję się zarówno elektroniką jak i elektryką. Uwielbiam tworzyć własne urządzenia i zdobywać nową wiedzę w interesujących mnie tematach.
    Moją główną zasadą jest bezpieczeństwo.

    Pozdrawiam ;)
    Specjalizuje się w: komputery - obsługa
    Marcinolak xD napisał 378 postów o ocenie 177, pomógł 9 razy. Mieszka w mieście Jutrosin. Jest z nami od 2015 roku.
  • #2 20568589
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26295
    Pomógł: 2299
    Ocena: 7795
    A kiedyś produkowano elektromechaniczne przekaźniki bistabilne i wystarczały. Podtrzymywanie było bez zewnętrznego zasilania, wystarczał "wkomponowany" w magnetowód odpowiedni magnes...
  • #3 20568858
    Marcinolak xD
    Poziom 12  
    Posty: 378
    Pomógł: 9
    Ocena: 177
    A to ciekawe. Nie wiedziałem o istnieniu takich rozwiązań. Oczywiście problem dużych prądów rozruchowych niszczących przekaźnik pozostaje, ale przynajmniej nikt nie zaszyje w kodzie mikrokontrolera sprytnej funkcji zamieniającej urządzenie w cegłę po jakimś losowym czasie (czego zawsze się obawiam przy takich rozwiązaniach).
  • #4 20568936
    lopr_pol
    Poziom 32  
    Posty: 1717
    Pomógł: 163
    Ocena: 489
    ArturAVS napisał:
    A kiedyś produkowano elektromechaniczne przekaźniki bistabilne i wystarczały. Podtrzymywanie było bez zewnętrznego zasilania, wystarczał "wkomponowany" w magnetowód odpowiedni magnes...

    Przecież cały czas produkują, nie wiem po co tam te procki :)
  • #5 20568944
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26295
    Pomógł: 2299
    Ocena: 7795
    Miniaturowe owszem, mocniejszych prądowo już dawno nowych nie widziałem.
  • #6 20568967
    lopr_pol
    Poziom 32  
    Posty: 1717
    Pomógł: 163
    Ocena: 489
    Zawsze słabszy może sterować mocniejszym ;)
  • #7 20569433
    carrot
    Moderator Samochody
    Posty: 8452
    Pomógł: 1313
    Ocena: 3583
    Stosowałem swego czasu takie przekaźniki do włączania oświetlenia hali >1400m², kilkadziesiąt lamp rtęciowych 300W zasilanych trójfazowo, oczywiście przekaźnik bistabilny sterował stycznikiem. Musiałem wymieniać parę razy, styk przekaźnika wypalił się od obciążenia indukcyjnego cewką elektromagnesu stycznika ;)
    Obawy autora o jakość zastosowanego przekaźnika nie są zatem bezpodstawne
  • #8 20569546
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Nigdy nie słyszałem o takim urządzeniu. Zostałem jednak w tyle ładnych parę lat.
    Ciekawy opis.
  • #9 20569637
    ilmenauer
    Poziom 14  
    Posty: 162
    Pomógł: 3
    Ocena: 14
    Takie rozwiązanie w rozdzielnicy jest trochę niepraktyczne, czasem trzeba ciągnąć długie przewody. Osobiście polecam taki przekaźnik w warsji do puszki. Mieści się pod włącznikiem jeśli mamy głębszą puszkę.
  • #11 20570642
    Marcinolak xD
    Poziom 12  
    Posty: 378
    Pomógł: 9
    Ocena: 177
    ilmenauer napisał:
    Takie rozwiązanie w rozdzielnicy jest trochę niepraktyczne, czasem trzeba ciągnąć długie przewody. Osobiście polecam taki przekaźnik w warsji do puszki. Mieści się pod włącznikiem jeśli mamy głębszą puszkę.


    To prawda. Ja zastosowałem ten konkretny przekaźnik u siebie w garażu z dwoma łącznikami (choć nic nie przeszkadzało w instalacji schodowego), bo taki akurat miałem kaprys. Instalacja jest natynkowa. Jako że pomieszczenie posiada własną rozdzielnicę to z długością przewodów nie było problemu.


    metalMANiu napisał:


    Jeśli o to chodzi o ten produkt to przy nim ten prezentowany wygląda po prostu komicznie, zarówno pod względem jakości wykonania jak i dodatkowych funkcji i możliwości rozbudowy. Styki pomocnicze, mozliwość wyłączenia sterowania zdalnego, możliwość włączenia lokalnego mając dostęp do przekaźnika. Patrząc na to mikrokontroler w F&F po prostu się marnuje, dobrze że nie pomyśleli o użyciu STM32... ręce opadają.
    Teraz przynajmniej już wiem na co wymienić ten gwizdek gdy się spali, zwłaszcza, że cena jest podobna.

    No właśnie. Cena. Wróćmy do niej na chwilę. Miałem napisać o tym w artykule, ale napiszę tutaj. Opisywany BIS-411 sprzedawany jest w kilku wersjach (konkretniej sześciu). Skupię się jednak na dwóch - podstawowej BIS-411 i z pamięcią ostatniego stanu styków - BIS-411M. JEDYNA różnica między nimi to zapewne kilka linijek kodu zapisujących zmienną w pamięci EEPROM mikrokontrolera, co nie przeszkadzało producentowi "nieznacznie" zwiększyć ceny...
    https://allegro.pl/szukaj/multi?phrases=bis-411&phrases=bis-411m
  • #12 20570643
    750kV
    Poziom 33  
    Posty: 1934
    Pomógł: 240
    Ocena: 705
    carrot napisał:
    kilkadziesiąt lamp rtęciowych 300W
    Lampy rtęciowe miały moce 80, 125, 250, 400, 700, 1000 watów. Nic mi nie wiadomo o 300-watowych.
  • #13 20571358
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29415
    Pomógł: 150
    Ocena: 6079
    Pierwszy raz widzę taki wynalazek, ale już się starzeje, więc nie nadążam.
    Dzięki za prezentacje wnętrza, wygląda dość skomplikowanie.
    Napisz do mnie paczkomat, wyślę upominek.
  • #14 20572487
    PPK
    Poziom 30  
    Posty: 1951
    Pomógł: 94
    Ocena: 424
    Na klatce schodowej - 6 żarówek 60W, działał do pierwszego zwarcia w żarówce, mimo zabezpieczenia 10A ... Pozytywka z wodotryskiem, cienko sika... Natomiast praca "Marcinolak xD" - wielki szacun...
  • #15 20572992
    Marcinolak xD
    Poziom 12  
    Posty: 378
    Pomógł: 9
    Ocena: 177
    PPK napisał:
    Na klatce schodowej - 6 żarówek 60W, działał do pierwszego zwarcia w żarówce, mimo zabezpieczenia 10A ... Pozytywka z wodotryskiem, cienko sika...

    Zawsze można spróbować sterować stycznikiem zabezpieczonym gasikiem RC i warystorem. W przypadku "zwykłych" żarówek, które z mojego doświadczenia często lubiły strzelać gdy przychodził na nie czas uważam, że to wręcz konieczność. Jeśli u mnie w urządzeniu padnie przekaźnik to wymienię go na Relpol RM85 (dokładny zamiennik) i zastosuję opisane rozwiązanie.

    W moim przypadku przy ośmiu świetlówkach LED T8 18W 120cm obliczyłem prąd rozruchowy. Otworzyłem jedną która niedawno padła (a potrafią to robić bardzo często), sprawdziłem ESR kondensatora i rezystor zmniejszający prąd rozruchowy i wykonałem proste obliczenie, które nie daje zbyt dużego odzwierciedlenia w rzeczywistości, bo kondensator szybko się ładuje.

    Ir = 230V / ESR + Rwej
    Ir = 230V / 8.7Ω
    Ir = 26.4A (jedna świetlówka)

    Jeszcze gorzej będzie jeśli będziemy mieli pecha załączyć oświetlenie w szczycie sinusoidy wtedy prąd wyniesie 37.3A.

    Mam nadzieję że dobrze rozumuję. Jeśli nie to proszę o poprawę. Zdaje sobie również sprawę z wpływu IPZ (impedancja pętli zwarciowej), częstotliwości i wielu innych czynników, ale dążę do tego że nawet przy jednej świetlówce czas życia takiego przekaźnika jest mocno ograniczany nawet jeśli te obliczenia są błędne.

    PPK napisał:
    Natomiast praca "Marcinolak xD" - wielki szacun...


    Dzięki za miłe słowa. Lubię uczyć się o działaniu różnych urządzeń i inspirować tym innych. To chyba przez to że za naoglądałem się za dużo takich kanałów jak bigclivedotcom czy Technology Connections. Efektem tego jest teczka pełna schematów praktycznie każdego urządzenia jakie wpadło mi w ręce. Będzie materiał na przyszłe artykuły.

    A miała być krótka odpowiedź...
  • #16 20574142
    PPK
    Poziom 30  
    Posty: 1951
    Pomógł: 94
    Ocena: 424
    Marcinolak xD napisał:
    PPK napisał:
    Na klatce schodowej - 6 żarówek 60W, działał do pierwszego zwarcia w żarówce, mimo zabezpieczenia 10A ... Pozytywka z wodotryskiem, cienko sika...

    Zawsze można spróbować sterować stycznikiem zabezpieczonym gasikiem RC i warystorem. W przypadku "zwykłych" żarówek, które z mojego doświadczenia często lubiły strzelać gdy przychodził na nie czas uważam, że to wręcz konieczność. Jeśli u mnie w urządzeniu padnie przekaźnik to wymienię go na Relpol RM85 (dokładny zamiennik) i zastosuję opisane rozwiązanie.

    W moim przypadku przy ośmiu świetlówkach LED T8 18W 120cm obliczyłem prąd rozruchowy. Otworzyłem jedną która niedawno padła (a potrafią to robić bardzo często), sprawdziłem ESR kondensatora i rezystor zmniejszający prąd rozruchowy i wykonałem proste obliczenie, które nie daje zbyt dużego odzwierciedlenia w rzeczywistości, bo kondensator szybko się ładuje.

    Ir = 230V / ESR + Rwej
    Ir = 230V / 8.7Ω
    Ir = 26.4A (jedna świetlówka)

    Jeszcze gorzej będzie jeśli będziemy mieli pecha załączyć oświetlenie w szczycie sinusoidy wtedy prąd wyniesie 37.3A.

    Mam nadzieję że dobrze rozumuję. Jeśli nie to proszę o poprawę. Zdaje sobie również sprawę z wpływu IPZ (impedancja pętli zwarciowej), częstotliwości i wielu innych czynników, ale dążę do tego że nawet przy jednej świetlówce czas życia takiego przekaźnika jest mocno ograniczany nawet jeśli te obliczenia są błędne.

    PPK napisał:
    Natomiast praca "Marcinolak xD" - wielki szacun...


    Dzięki za miłe słowa. Lubię uczyć się o działaniu różnych urządzeń i inspirować tym innych. To chyba przez to że za naoglądałem się za dużo takich kanałów jak bigclivedotcom czy Technology Connections. Efektem tego jest teczka pełna schematów praktycznie każdego urządzenia jakie wpadło mi w ręce. Będzie materiał na przyszłe artykuły.

    A miała być krótka odpowiedź...
    Nie ma za co dziękować. Jestem na tej stronie kilka ładnych latek a i mam kilka ładnych latek i widzę powolny zjazd. Albo układ procesorowy dla inżyniera z doktoratem plus umiejętność programowania, albo naprawa samochodów wszelkich, albo lenistwo egzaminacyjne albo nowinki made in China... Z twojego posta, przynajmniej coś praktycznego można wynieść. A kiedyś było tak fajnie.... Jak zrobić regulator temperatury na jednym przekaźniku, tranzystorze, diodzie zenera i kilku rezystorach... Da się..... :) ..... No trochę przesadziłem z tym zjazdem... Trochę smutno, że elektroników amatorów, coraz mniej...
  • #17 20575253
    MarekS6
    Poziom 17  
    Posty: 294
    Ocena: 63
    Masakra, przekaźnik bistabilny, który przekaźnikiem bistabilnym nie jest. Nie zagłębiałem się nigdy w tym temacie ale podejrzewałem że prędzej czy później jakiś kombinator zrobi przekaźnik pseudo bistabilny z wykorzystaniem zwykłego...

    Dla mnie przekaźnik bistabilny to przekaźnik z dwoma cewkami - każda po podaniu impulsu zmienia położenie styku COM. Dzięki temu krótki impuls powoduje uruchomienie czegoś, a, sam przekaźnik przestaje żreć prąd. Ktoś powie że to miliampery, ale jeśli coś działa ok 12h na dobę i takich przekaźników mamy kilkadziesiąt to się nazbiera w, ciągu roku.

    Producent powinien tłustymi i wielkimi literami pisać tam "pseudo bistabilny"...
  • #18 20613789
    darii
    Poziom 10  
    Posty: 3
    Ocena: 1
    Ktoś z was pisze że nie spodkal rtęciowej lampy mocy 300 W powiem tak były takie lampy były jeszcze o mocy 450W sam posiadam jeszcze 450-tke

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji omówiono przekaźnik bistabilny BIS-411, który upraszcza instalacje elektryczne, eliminując potrzebę skomplikowanych połączeń. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z jego zastosowaniem, wskazując na problemy z obciążeniem indukcyjnym oraz jakością wykonania. Pojawiają się porównania do innych przekaźników, takich jak Schneider, oraz krytyka dotycząca braku prawdziwej bistabilności w BIS-411. Wskazano również na konieczność stosowania dodatkowych zabezpieczeń przy dużych prądach rozruchowych, a także na różne wersje tego przekaźnika dostępne na rynku.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA