Jak to "niepotrzebny"? A ile czasu temu gadżetowi poświęciliśmy już tu, na forum?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamMacosmail napisał:Manta "Polska firma rodzinna", a w menu w TV pełno głupich błędów w tłumaczeniu.
^ToM^ napisał:to realne dla dobrych jakościowo odtwarzaczy CD, a jeśli chodzi o wzmacniacze to w tym zakresie tylko Accuphase, Macinthosh, Krell - ta półka.0,002%.
kris8888 napisał:- a to ma znaczenie przy pracy w klasie A ?Zwłaszcza że bardzo dobrze oddają ciepło do radiatorów
katakrowa napisał:- widzę że kolega zachwyca sie jakością na papierze, tak jak co niektórzy w czasach PRL-u jak rzucili wzmacniacze Technics Class A-A do Baltony, lub Pewex-u gdzie oczywiście były dostępne katalogi w których były zawyżone parametry oferowanych urządzeń, a brzmienie tych szrotów pozostawiało wiele do życzenia. Wygląd zrobił swoje i akcja promocyjna na THD 0.003% też się powiodła, bo wówczas przeciętny serwis w Polsce nie posiadał odpowiedniej aparatury, aby zmierzyć faktyczną wartość zniekształceń, która faktycznie była na poziomie 0.07%.W XXI wieku przejaw innowacyjności widziałbym raczej w tworzeniu końcówki mocy w klasie D o parametrach takich jak np.: https://www.smsl-audio.com/portal/product/detail/id/756.html lub https://www.smsl-audio.com/portal/product/detail/id/747.html a nie w "pstryczku"...
(...) i kilka innych wymienionych w wątku dla mnie jednak miej znaczących.
michald napisał:[- widze ze kolega zachwyca sie jakoscia na papieze,
CodeBoy napisał:michald napisał:[- widze ze kolega zachwyca sie jakoscia na papieze,
a co do tego ma Franciszek ?
A tak serio, Baltony i Pewexy miały sprzęty na kieszeń bogatego Polaka w tamtych czasach. Co nie zmienia faktu że w tamtych czasach, te sprzęty grały dużo lepiej niż Unitra. Do dziś są maniacy Technicsa w Polsce, tyle że teraz kupują już topowe w tamtych czasach sprzęty, które w Polsce wtedy nie występowały i do nich żadna Unitra nie ma startu. Wystarczy wziąć nawet SL-DD20 Technicsa z tamtych czasów który zjada wszystkie Fonici z lat Unitry.
^ToM^ napisał:
Sam używam tunera "Kenłuda" KT6040 z 1991 roku i w ogóle nie da się tego porównać to żadnej unitry z tatmych czasów. To trochę jakby porównywać Teslę do Dacia Logan.
CodeBoy napisał:- Ta marka Technics do Kenwood-a ma sie tak Jak Eltra do Radmora.Wystarczy wziąć nawet SL-DD20 Technicsa z tamtych czasów który zjada wszystkie Fonici z lat Unitry.
michald napisał:Nie słuchałem więc się nie wypowiem ale jakie jest twoje zdanie o SL 1300?Ten plastikon Technics SL-DD20 jest tak samo dobry jak ostatnie robione po taniosci FONICA GS-464.
CodeBoy napisał:A kto ze słuchających lubi? Pomijając wyznawców sekty Technicsa, oczywiścieJa też Technicsa nie lubię....
James596 napisał:Prawdę rzekłeś, oj potrafią. Szczególnie w porównaniu z TechnicsemKenwood i JVC są faktycznie mocno niedocenione u nas, a jakościowo potrafią cieszyć ucho.
michald napisał:No faktycznie. Firma słynąca na całym świecie z produkcji głośników...Doskonale wiedzieli z kim podpisac licencje ? I nie byla to Matshushita a Pioneer .
Mobali napisał:Po takim wpisie, strach się przyznać by nie zostać ogłoszonym sekciarzemA kto ze słuchających lubi? Pomijając wyznawców sekty Technicsa, oczywiście
kaem napisał:A skąd takie absurdalne wnioski? I gdzie tu jakikolwiek hejt? Nie ma tu także żadnego związku z ceną, bo w tym samym lub nawet niższym budżecie , bez problemu można kupić używany sprzęt z tego samego okresu, ale grający o niebo lepiej. I to także z grupy adresowanej do masowego użytkownika. To są fakty i nie dostrzegam tu nigdzie prób atakowania niedrogiego audio. Czasem jednak widzę inną postawę. Bywa, że ktoś jest tak mocno zaślepiony firmową naklejką z logo producenta, że trudno mu zrozumieć coś absolutnie oczywistego. Nawet tak miarodajne kwestie, jak suche fakty i dane. Ale najlepiej sam po prostu posłuchaj czasem trochę innego sprzętu, porównaj brzmienie i scenę, wsłuchaj się w swoje ulubione kawałki i wyciągnij własne wnioski. Oczywiscie jeśli ów "plastikowy Technics" Tobie pasuje i wystarcza do własnych potrzeb, to nikt krytykował tego nie będzie. Bo cóż z tego że da się lepiej, skoro muzyka i jej smaczki Tobie mają odpowiadaćTeż mam "plastikowego", "badziewnego" Technicsa z lat 90-tych. Gra normalnie - są basy, są soprany, jest średnica, jest stereo. Każdy ma to, na co go stać. Audiohejt na użytkowników masowego niedrogiego sprzętu nie przejdzie! Po cenach na aukcjach widać, że ludzie nie przejmują się tym hejtem.
kaem napisał:"analityczność brzmienia smyczków"
kaem napisał:"Scena" to dla mnie taki sam audiofilski bełkot, jak słynna "analityczność brzmienia smyczków".
ADB-6 napisał:O ile będą puszczane non stop - zapewne. Ale inaczej są realizowane t.zw. "ślepe testy". Każdy uczestnik podczas odsłuchu notuje sobie charakterystyczne "smaczki" jakie podczas odsłuchu konkretnego sprzętu zauważył. Dopiero później każdy uczestnik testów sprawdza co zanotował i zapisuje swoistą "punktację" - listę od najlepszego do najgorzej ocenionego sprzętu. Te punktacje dopiero są odczytywane i porównywane. Dzięki temu nie ma wpływu czyjaś opinia na ocenę pozostałych uczestników. Czemu tak skomplikowanie? Bo zawsze może się trafić ktoś kto ma jakiś interes w takiej a nie innej ocenie konkretnego sprzętu i może wpłynąć w jakiś sposób na ocenę pozostałych oceniających. Może być też tak, że ze zdaniem kogoś kto bierze udział w teście pp prostu się liczymy - nawet podświadomie, a to również może wpłynąć na naszą ocenę.W mojej ocenie, jeśli posadzimy człowieka w pomieszczeniu do odsłuchu i będziemy mu w kółko „puszczać" ten sam utwór muzyczny z tego samego nośnika, odtwarzacza i wzmacniacza, sugerując mu wcześniej że jest uczestnikiem testu porównawczego różnych „czołowych" marek sprzętu elektroakustycznego, to najgorzej wypadną ostatnie próby, bo da o sobie znać zmęczenie.
398216 Usunięty napisał:możliwość pokazania palcem gdzie na wirtualnej scenie stoi jakiś instrument
ADB-6 napisał:Dziś najczęściej ważne jest obstawienie się "przeszkadzajkami" (najróżniejszej maści efekty - koniecznie cyfrowe). Słuch czy umiejętność wykorzystania tego co się ma - dawno przestało być ważne. Z racji na zdrowie dziś już nie bywam, ale jeszcze kilka lat temu wielokrotnie się o tym przekonywałem - na wielu imprezach "PAN AKUSTYK" po obstawiany sprzętem tak, że mało co go widać - zapewne w ten sposób się usiłuje schować żeby go nikt nie rozpoznał...Ciekawe czy dzisiaj „być" realizatorem dźwięku, znaczy posiadać słuch, czy wystarczy umiejętność obsługi stołu?
kaem napisał:Mam nadzieję, że sobie żartujesz? Bo jeśli nie, może to wskazywać na poważne problemy ze słuchem.Scena, scena. Co to jest scena? Albo jest stereo, albo nie. Ewentualnie parametr separacji pomiędzy kanałami się liczy. "Scena" to dla mnie taki sam audiofilski bełkot, jak słynna "analityczność brzmienia smyczków".
398216 Usunięty napisał:...do tego cała specyficzna barwa, plastyka i głębia, czy interakcje z tego wynikające. Pewnie trudno to zrozumieć komuś, kto nie miał okazji usłyszeć dobrze zrealizowanych nagrań na przynajmniej przyzwoitym sprzęcie. I wcale nie trzeba w tym celu wydawać 50 tys. złotych jak za nową wieżę Unitry...możliwość pokazania palcem gdzie na wirtualnej scenie stoi jakiś instrument.
michald napisał:Uwazasz polski specjalistow z FONICA i TONSIL za glupkow. Myslisz ze nie sledzili jak wygladal wowczas rynek i nie wyciagali wnioskow ?
Doskonale wiedzieli z kim podpisac licencje ? I nie byla to Matshushita a Pioneer .