logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Uruchomienie używanego zestawu Split w Paragwaju - zastosowanie gazu R134a zamiast R22

pejot78a 01 Paź 2023 05:46 855 11
REKLAMA
  • #1 20753540
    pejot78a
    Poziom 9  
    Posty: 5
    Ocena: 2
    Cześć,

    Pisze z prośbą o pomoc w uruchomieniu świeżo zamontowanego (używanego). zestawu Split.

    Piszę spoza UE. A więc, jeśli ktoś chce pisać o prawie tam obowiązującym to proszę sobie darować.

    Konkretnie to piszę do Was z Ameryki Południowej z Paragwaju. Dostęp do specjalistów jest tutaj niestety bardzo ograniczony (bardzo to dziwne, bo klimat bardzo gorący a spity wiszą wszędzie w ogromnych ilościach). Z moich obserwacji wynika, że montują to i serwisują osoby często nie mające bladego pojęcia o tym co robią

    Znając jakość ich pracy, używany zestaw zamontowałem sam, po czy, próbowałem kilkukrotnie wezwać firmy aby go uruchomiły.

    Za pierwszym razem przyjechał facet na motocyklu z butlą gazu R134a, gdzie mój powinien dostać R22. "Specjalista" uparcie twierdził, że tu się stosuje R134a jako uniwersalny i gwarantuje, że wszystko będzie działać. Poza butlą i wężykiem nie był wyposażony w nic (brak manometrów, pompy próżniowej i podstawowych narzędzi). Dzielnie przystąpił do robienia kielichów na rurkach... z pomocą śrubokręta. Robiąc to załamał grubszą rurkę. To wyczerpało granicę mojej tolerancji i podziękowałem temu "fachowcowi".
    Następny przyjechał już z gazem R22 i jakimś starym manometrem. Nie miał jednak palnika aby polutować uszkodzoną przez poprzedniego rurę.... podziękowałem. Znalazłem innego - niby polecanego. Miał przyjechać za 2 dni . W dniu przyjazdu jednak zadzwonił, żebym mu wysłał pieniądze na gaz i paliwo. Zrezygnowałem.

    W tym momencie ostatecznie postanowiłem uruchomić system sam.

    Narzędzia jak się okazało są łatwo dostępne i tanie. Zakupiłem palnik, gaz, pręty (do lutowania twardego), zestaw do kielichowania, manometry, 4kg butlę gazu R22 (tak jest tu nadal dostępny za cenę - w przeliczeniu niecałe 50zł/kg.), olej, wagę.
    Nie chciałem wydawać kolejnych pieniędzy na pompę próżniową więc na szybko zrobiłem z kompresora lodówkowego.

    Lutowanie rurek poszło szybko i gładko.
    Teraz opiszę procedurę napełniania - ponieważ bardzo improwizowałem (to mój pierwszy montaż klimatyzacji) i chciałbym abyście wytknęli mi ewentualne błędy.

    1. Zalałem olej - 250ml (zalewałem zaworem serwisowym poprzez ręczne załączenie sprężarki (stycznikiem). kompresor bardzo szybko zassał sobie te 250ml.
    2. Następnie zakręciłem dolny zawór serwisowy aby robiąc próżnię nie wysysać spowrotem tego oleju.
    3. Zrobiłem próżnię.
    4. Okazało się, że puszczają o-ringi na zaworach, więc wymieniłem te o-ringi.
    5. Zrobiłem ponownie próżnię i i trzymałem ją 3godziny. Po zakręceniu "pompy próżniowej" próżnia bez problemu utrzymywała się kolejną godzinę - -30mHg na chińskich zegarach.
    6. Podłączyłem butlę z gazem i odkręciłem zawór serwisowy.
    7. Podałem gaz w formie ciekłej . Wg tabliczki znamionowej miało być 1.760kg. Podałem 1.6kg w formie ciekłej i 0.26 już gazowo włączając kompresor styczniem. W sumie 1.86kg bo przez brak doświadczenia nie zdążyłem w porę zaworu zakręcić.
    8. Kolejne włączenie stycznikiem spowodowało zabuczenie sprężarki. Przestraszyłem się, że wlałem za dużo czynnika...
    9. Jednak po uruchomieniu systemu pilotem sprężarka już się uruchomiła i niby wszystko zaczęło funkcjonować.

    Aktualnie minęły 2 dni od pierwszego uruchomienia i mam szereg wątpliwości.

    Wydaje mi się, że system jest mało wydajny. O ile przy pierwszym uruchomieniu zachowywał się w miarę normalnie. Tj pracował od razu. Z jednostki zewnętrznej leciało ciepłe powietrze z wewnętrznej chłodne, to teraz po wyłączeniu i po ponownym włączeniu po dłuższej przerwie jest inaczej.
    Przez około 15min od włączenia z jednostki zewnętrznej leci zimne powietrze (wyraźnie zimniejsze od temp otocznia) a z jednostki wewnętrznej temp otoczenia (tak jakby tylko wiatrak, ani nie grzeje ani nie chłodzi).
    Po 15 minutach zaczyna działać niby normalnie ale wydajność wydaje się słaba. Z jednostki zew powietrze jest tylko trochę cieplejsze od temp otoczenia. Wewnątrz pomieszczenia temperatura jest bardzo wysoka (około 40stC). W tym czasie na zewnątrz jest około 30stC. W takich warunkach wydaje mi się, że klimatyzacja powinna pracować z maksymalną wydajnością i z jednostki zewnętrznej powinno dmuchać gorącym powietrzem.
    Do tego rurka ciśnieniowa (cienka), przy JZ mocno poci się. Zarówno cienka jak i gruba mają bardzo podobną temperaturę (są zimne).

    System pobiera raczej zbyt mało prądu. Wg tabliczki powinno być to około 11A a pomiar wskazuje niecałe 7A.

    W związku z tym pytania.
    1. Czy w procedurze jaką zastosowałem widzicie jakieś rażące błędy?
    2. Jak prawidłowo zmierzyć ciśnienie w układzie. Czy mierzy się je przy włączonej sprężarce czy przy wyłączonej. Czy mierzyć tylko na powrocie czy też na ciśnieniu. Jakie wartości powinny być przy tym zestawie i czynniku R22.
    3. Proszę o jakiekolwiek rady czym mogą być spowodowane objawy? Moim błędem, zbyt dużo , zbyt mało czynnika? (rury między jednostkami mają dokładnie 10m i są porządnie izolowane).
    4. Nie mam możliwości odessania czynnika (nie mogę sobie pozwolić na zakup kolejnego narzędzia dla okazyjnego montażu klimatyzacji). Tutaj ze względu na luźne prawo wszystko wypuszczają w powietrze. Ja tak nie chcę . Podajcie proszę jakieś patenty jak na oko sprawdzić czy ilość czynnika jest prawidłowa lub jak ściągnąć czynnik do butli bez narzędzi do odzysku.


    W załączeniu trochę fotek.
    Zewnętrzna jednostka klimatyzatora Split zamontowana na ścianie budynku. Jednostka wewnętrzna klimatyzacji zamontowana pod sufitem. Zestaw do napełniania klimatyzacji z butlą R22 na trawie Tabliczka znamionowa jednostki zewnętrznej klimatyzatora typu split
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 20753555
    bambus94
    Poziom 34  
    Posty: 2420
    Pomógł: 243
    Ocena: 711
    pejot78a napisał:

    Lutowanie rurek poszło szybko i gładko.


    Pytanie kontrolne, jaki gaz był wewnątrz rurki w czasie lutowania? Powietrze, czynnik chłodniczy czy jednak coś bardziej zgodnego ze sztuką czyli azot albo argon?

    Jeśli poci się cienka rurka to wg mnie jest za mało czynnika, albo raczej brak izolacji, bo powinna być zaizolowana.
    Czym robiłeś kielichy?

    Ciśnienia mierzy się w czasie pracy sprężarki na obu liniach, jeśli są zaworki. Bo czasami jest tylko na LP.

    Zmierz ciśnienia w czasie rozruchu i po kilkudziesięciu minutach pracy. Najlepiej wrzuć zdjęcia zegarów.
    W czasie normalnej pracy powinno być ok 5-10 barów na LP i pewnie ponad 20 barów na HP. Wszystko zależy od temperatur i od tego czy jest wystarczająca ilość czynnika.
  • Pomocny post
    #3 20753713
    p.obelix
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    Posty: 1993
    Pomógł: 215
    Ocena: 558
    Zmierz ciśnienie podczas pracy sprężarki. Dla danego ciśnienia odpowiada odpowiednia temperatura ssąca. Jeśli twoje manometry nie mają danego czynnika można pobrać aplikację i tam to sprawdzić. W moim przykładzie ciśnienie pracy wynosi 4.47bar co odpowiada temperaturze 3 stopni C. Jeśli układ działa poprawnie powinieneś mieć przegrzanie na poziomie 7~8 stopni czyli na pomiar termometrem rury ssącej powinien wykazać 10~11 stopni.

    Zrzut ekranu z aplikacji do kontroli ciśnienia i temperatury czynników chłodniczych z wybranym czynnikiem R22.
  • #4 20756302
    pejot78a
    Poziom 9  
    Posty: 5
    Ocena: 2

    bambus94 napisał:
    pejot78a napisał:
    Lutowanie rurek poszło szybko i gładko.


    Pytanie kontrolne, jaki gaz był wewnątrz rurki w czasie lutowania? Powietrze, czynnik chłodniczy czy jednak coś bardziej zgodnego ze sztuką czyli azot albo argon?


    Układ w momencie lutowania był otwarty - czyli było po prostu powietrze.

    bambus94 napisał:
    Jeśli poci się cienka rurka to wg mnie jest za mało czynnika, albo raczej brak izolacji, bo powinna być zaizolowana.
    Czym robiłeś kielichy?


    Rura jest zaizolowana do samego zaworu. Pisząc, że poci się rurka miałem na myśli zawór, do którego jest podłączona. Kielichy robiłem przyrządem "expanderem ręcznym". Na 99.99% wykonane są prawidłowo i są szczelne.

    Dzisiaj zrobiłem pomiary ciśnienia. Na początku było tak: 4 bar na LP i około 8 na HP
    Zestaw manometrów do klimatyzacji podłączony do jednostki zewnętrznej.
    Dwa manometry: niebieski i czerwony, zamontowane na mosiężnym rozdzielaczu.

    Dorzucałem po 100 g aż dobiłem 400 g, co dało takie ciśnienia: 4,8 na LP i poniżej 8 na HP
    Dwa manometry podłączone do instalacji pomiarowej, z manometrami wskazującymi różne wartości ciśnienia.

    Dopiero po dorzuceniu kolejnych 400 g udało się uzyskać 5.2 na LP, jednak HP pozostało w okolicach 8 bar.
    Manometr z niebieską obudową pokazujący ciśnienie gazu, podłączony do metalowej instalacji.

    Po tych zabiegach wydajność jakby trochę wzrosła. Wzrósł też pobór prądu - 11.5 A.
    Cyfrowy miernik uniwersalny pokazujący wartość 11,5 A

    Martwi mnie niskie ciśnienie HP.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #5 20756341
    bambus94
    Poziom 34  
    Posty: 2420
    Pomógł: 243
    Ocena: 711
    pejot78a napisał:

    Układ w momencie lutowania był otwarty - czyli było po prostu powietrze.

    No to nie dobrze. Wszystkie instrukcje dotyczące lutowania rurek od klimatyzacji mówią o wpuszczaniu azotu lub argonu do środka.

    Zapewne na wierzchu rurki kilka centymetrów od miejsca lutowania masz taki czarny nalot, który powinien zejść po przetarciu palcem, zostawiając na nim ciemny ślad. W środku rurki powstało dokładnie to samo. Są to tlenki miedzi które łatwo się odrywają od rurki, a jednocześnie są dosyć twarde. Pisałeś że to była gruba rurka, więc wszystko trafi do filtra i/lub do sprężarki. A to może doprowadzić ją do zatarcia.


    Jednostka zewnętrzna jak ją kupiłeś była napełniona jakimkolwiek gazem? Miała zakręcone zawory? Bo może też stała z otwartymi zaworami dłuższy czas i filtr/osuszacz też jest do wymiany.


    Jaka była temperatura na zewnątrz w czasie pomiarów manometrami? Na zegarze masz skalę dla czynnika R22. Dzięki temu patrząc na zegar możesz zobaczyć jaka jest temperatura skraplania lub odparowania.
    Ale niepokoi mnie tak mała różnica ciśnienie i tak niskie ciśnienie LP.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #6 20756379
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2785
    pejot78a napisał:
    Zalałem olej - 250ml (zalewałem zaworem serwisowym poprzez ręczne załączenie sprężarki (stycznikiem). kompresor bardzo szybko zassał sobie te 250ml.

    To pierwszy z wielu błędów jakie popełniłeś.
    Podejrzewam, że zajmujesz/zajmowałeś się klimatyzacją samochodową, więc stąd wynika ta nieuzasadniona chęć do dolewania oleju. Podejrzewam, że podwoiłeś jego ilość w układzie. Zalana olejem sprężarka może ulec uszkodzeniu, a jeżeli nie, to będzie zalewała olejem wymienniki pogarszając wymianę ciepła, przytykając kapilarę (najprawdopodobniej taki jest element rozprężny), a przez to zmniejszając przepływ cieczy czynnika przez nią.
    Do tego nie wiadomo co to za olej? Czy aby dokładnie taki jak był w sprężarce???
    bambus94 napisał:
    W czasie normalnej pracy powinno być ok 5-10 barów na LP i pewnie ponad 20 barów na HP.
    pejot78a napisał:
    jendnak HP pozostało w okolicach 8Bar.

    Ciekawe skąd macie informacje o HP ??? Przecież w splitach nie ma możliwości go zmierzyć gdy układ pracuje w trybie chłodzenia. W trybie grzania mamy właśnie i tylko(!) HP.
    Także kolego bambus94 nie pisz bzdur, bo nie masz pojęcia o sprawie!
    W splitach obydwa porty są albo LP, albo HP w zależności od trybu pracy urządzenia.
    Także mamy pomiar ciśnienia na wlocie i na wylocie z parownika (chłodzenie) albo pomiar na wlocie i na wylocie ze skraplacza (grzanie).
    W sumie to dostajemy spadki ciśnień na wymienniku JW (różnica ciśnień między portami) wynikające z oporów przepływu czynnika przez tenże wymiennik. Nie mogą one być zbyt duże. Wg. mnie max 1 Bar dla chłodzenia.
    Natomiast 4 Bary (8-4) świadczy o poważnej nieprawidłowości.
    Do autora tematu:
    Nie wiem jak pozbyć się nadmiaru oleju w twoich "polowych" warunkach. Może otwarcie instalacji, co i tak musisz zrobić aby usunąć czynnik i wszystko inne z układu.
    Trzeba odkręcić nakrętki mocujące rury i niech olej z nich spłynie.
    Brak azotu/argonu uniemożliwia zrobienie próby szczelności. A coś może być na rzeczy po lutowaniu i bertlowaniu. Do tego zestaw z demontażu z całym bagażem nieznanej historii działań i zaniechań.

    Także ciemno to widzę, choćby dlatego, że znów Polak jest mądry po szkodzie. Trzeba było zakładać temat PRZED, a nie po robocie.
    PS.
    Nie znalazłem żadnych informacji w necie o tym splicie. Pasowało by wiedzieć z czym mamy do czynienia. Jaka sprężarka ? Czy aby na pewno kapilara?
    Do tego nie wiadomo w jakim stanie są rury? Czy nie są załamane? Rurę 5/8" (bo pewnie taka jest) bardzo trudno wygiąć, a załamać ...łatwo.
  • #7 20757184
    pejot78a
    Poziom 9  
    Posty: 5
    Ocena: 2
    bambus94 napisał:
    ednostka zewnętrzna jak ją kupiłeś była napełniona jakimkolwiek gazem? Miała zakręcone zawory? Bo może też stała z otwartymi zaworami dłuższy czas i filtr/osuszacz też jest do wymiany.


    Zawory były odkręcone. Układ był pusty. Nie dało się uruchomić początkowo sprężarki. Po odmoczeniu dieslem a później kilkakrotnym wypłukaniu alkoholem sprężarka zaczęła działać.
    Z tego też powodu zalałem od nowa olej (250ml).

    bambus94 napisał:
    Jaka była temperatura na zewnątrz w czasie pomiarów manometrami? Na zegarze masz skalę dla czynnika R22. Dzięki temu patrząc na zegar możesz zobaczyć jaka jest temperatura skraplania lub odparowania.

    Temperatura była około 30stC na zewnątrz. Wewnątrz było dużo więcej.

    Dzisiaj sprężarka stanęła. Uruchamia się na dużym przeciążeniu - pobór prądu 30A o po 15-30 sekundach zatrzymuje się. Podejrzewam, że od początku z tą sprężarką było coś nie tak. Tutaj już niestety tak jest, że jak ktoś sprzedaje używany sprzęt to ma do tego konkretny powód. Dałem się znów nabrac na zapewnienia, że wszystko działało do ostatniej chwili a demontaż był związany z przeprowadzką.
    Manometr na wyłączonej pokazuje to:
    Manometr z wskazaniem około 35 psi na tle trawnika
    JZ w środku wygląda tak:
    Widok wnętrza jednostki klimatyzacyjnej z rurkami miedzianymi i stycznikiem. Wewnętrzne komponenty jednostki sprężarki z widocznymi rurami i okablowaniem.
    Sprężarka i metalowe rury w pomieszczeniu.

    Ktoś wcześnie coś grzebał i zamontował taki stycznik (sugeruje to że już wcześniej sprężarka przeciążała)
    Zbliżenie na stycznik elektryczny z widocznymi przewodami.

    Mam możliwość kupienia sprężarki (podobno sprawnej) za w przeliczeniu około 330zł. lub całej jednostki zewnętrznej od tego dostawcy za 900zł.

    Co radzicie?

    Dodano po 4 [minuty]:

    jack63 napisał:
    Do tego nie wiadomo w jakim stanie są rury? Czy nie są załamane? Rurę 5/8" (bo pewnie taka jest) bardzo trudno wygiąć, a załamać ...łatwo.


    Rury nie są na 100% załamane. Jestem bardzo dokładny i ostrożny w takich sprawach. Pomimo to po Waszych postach 3 razy sprawdziłem. Przebieg rur porostu powoduje że załamanie jest niemożliwe. Jeszcze przed próżnią robiłem test sprężonym powietrzem 8bar. Trzymało bez problemu ponad godzinę.

    Dodano po 3 [minuty]:

    jack63 napisał:
    Podejrzewam, że zajmujesz/zajmowałeś się klimatyzacją samochodową, więc stąd wynika ta nieuzasadniona chęć do dolewania oleju. Podejrzewam, że podwoiłeś jego ilość w układzie. Zalana olejem sprężarka może ulec uszkodzeniu, a jeżeli nie, to będzie zalewała olejem wymienniki pogarszając wymianę ciepła, przytykając kapilarę (najprawdopodobniej taki jest element rozprężny), a przez to zmniejszając przepływ cieczy czynnika przez nią.
    Do tego nie wiadomo co to za olej? Czy aby dokładnie taki jak był w sprężarce???


    W sprężarce nie było żadnego oleju. Była wcześniej płukana i myta alkoholem. I błędnie podejrzewasz, że zajmowałem się klimatyzacją samochodową. Zajmowałem się wieloma technicznymi rzeczami ale akurat z klimatyzacjami działam pierwszy raz w życiu i dlatego potrzebuję bardzo Waszej pomocy. Tutaj nikt mi jej nie udzieli bo 99% to papraki.
  • Pomocny post
    #8 20757390
    p.obelix
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    Posty: 1993
    Pomógł: 215
    Ocena: 558
    A co z kontrolą przegrzania który tobie zaproponowałem
    pakowałeś czynnik jak nie powiem kto. Druga sprawa kto mądry płucze układy dieslem 😂 Zapytaj najpierw co zrobić i jak to zrobić. Pisz jeszcze więcej takich głupot to napewno dostaniesz tu odpowiedź. Jeśli sprężarka nie rusza to nie oznacza że jest uszkodzona. Może po prostu kondensator szlak trafił. Z chęcią pomożemy ale nie rób nic pochopnie i czytaj ze zrozumieniem co piszemy. Układ taki czyści się benzyną ekstrakcyjną. Wszystko to co jest w środku nadaje się na wywalenie czyli czynnik chłodniczy, olej. Ropą czyścić układ chłodniczy ja pierdziele, chłopie.
  • #9 20757405
    pejot78a
    Poziom 9  
    Posty: 5
    Ocena: 2
    p.obelix napisał:
    A co z kontrolą przegrzania który tobie zaproponowałem
    pakowałeś czynnik jak nie powiem kto. Druga sprawa kto mądry płucze układy dieslem 😂 Zapytaj najpierw co zrobić i jak to zrobić. Pisz jeszcze więcej takich głupot to napewno dostaniesz tu odpowiedź. Jeśli sprężarka nie rusza to nie oznacza że jest uszkodzona. Może po prostu kondensator szlak trafił. Z chęcią pomożemy ale nie rób nic pochopnie i czytaj ze zrozumieniem co piszemy. Układ taki czyści się benzyną ekstrakcyjną. Wszystko to co jest w środku nadaje się na wywalenie czyli czynnik chłodniczy, olej. Ropą czyścić układ chłodniczy ja pierdziele, chłopie.


    Odpowiedziałem w poprzednim poście o kontroli przegrzania którą proponowałeś i w jaki sposób dodawałem czynnika.

    Skoro układ chodzi na oleju mineralnym to akurat czysty diesel ma bardzo zbliżone właściwości do niego i to że zastała sprężarka początkowo została nim potraktowana napewno nie mogło jej zaszkodzić. Nie była na tym uruchomiona tylko zalana zostawiona. Po czym zostało to zlane wydmuchane, zalane kilkakrotnie czystym etanolem aż do uzyskania całkowitej czystości wydmuchane. Może to nie jest standardowa praktyka w normalnych warunkach ale przypominam,że przyszło mi działać w nienomalnych.
    Rozumiem, że książkowo tak się nie robi ale czasem trzeba improwizować. Żaden logiczny argument nie przemawia, że mogło to zaszkodzić.

    Kondensator to pierwsze co sprawdziłem , zamieniłem na inny - nie pomogło

    Dodano po 59 [minuty]:

    Już nic nie rozumiem.
    Jakieś pół godziny temu wstała bez robienia czegokolwiek.
    Chodzi wydajniej niż wcześniej.

    Temperatuara powietrza trochę spadła - jest teraz 36C było ponad 40C. (Może jednak przeładowałem?)

    ssanie:
    Manometr chłodniczy z niebieską obudową i skali w barach oraz psi.

    tłoczenie:
    Manometr do mierzenia ciśnienia czynnika chłodniczego.

    prąd:
    Licznik cyfrowy Asaki wskazujący 14.0.

    Ciekawe jak długo podziała.
  • REKLAMA
  • #10 20757946
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2785
    pejot78a napisał:
    Odpowiedziałem w poprzednim poście o kontroli przegrzania którą proponowałeś i w jaki sposób dodawałem czynnika.

    Ja tam nie widzę żadnej informacji na temat przegrzania. Mało tego, wyglada na to, że nie masz pojęcia o tym czym jest przegrzanie i jak się go mierzy!

    pejot78a napisał:
    Po czym zostało to zlane wydmuchane,

    Ciekawe jak to "zostało zlane" ??? Czyżbyś przewracał JZ do góry nogami?
    A dmuchałeś pewnie powietrzem z kompresora?
    Ciekawe ile tego paliwa, tzw ropy, zostało w układzie aby potem pomieszało się z alkoholem?
    Czy wiesz, że nawet alkohol, nawet rektyfikowany, ma w sobie wodę? Mało tego jest bardzo higroskopijny czyli chłonie wilgoć z powietrza.
    Woda w każdej formie, to największe zło dla układu chłodniczego.
    pejot78a napisał:
    Skoro układ chodzi na oleju mineralnym to akurat czysty diesel ma bardzo zbliżone właściwości do niego i to że zastała sprężarka początkowo została nim potraktowana napewno nie mogło jej zaszkodzić.

    Na jakiej podstawie twierdzisz, że olej był mineralny? Znasz typ sprężarki i jej kartę katalogową?
    Poza tym termin "olej mineralny" w chłodnictwie to zupełnie co innego niż w samochodówce!
    pejot78a napisał:
    Rozumiem, że książkowo tak się nie robi ale czasem trzeba improwizować. Żaden logiczny argument nie przemawia, że mogło to zaszkodzić.

    Powołujesz się na książki, a widać, że żadnej tyczącej chłodnictwa nie przeczytałeś. A logicznych argumentów przeciw jest kilka tylko twój brak wiedzy i wyobraźni nie potrafi ich wyartykułować.
    Np. Nie ma ŻADNYCH szans usunąć wlanej "ropy" z układu z pomocą alkoholu. Nawet z użyciem benzyny ekstrakcyjnej będzie to bardzo trudne.
    Jeżeli olej był POE a nie mineralny, to uległ całkowitej degradacji od wilgoci i alkoholu.

    A oto typowy przykład braku wiedzy i wyobraźni:
    pejot78a napisał:
    Jeszcze przed próżnią robiłem test sprężonym powietrzem


    W konsekwencji należy:
    p.obelix napisał:
    Wszystko to co jest w środku nadaje się na wywalenie czyli czynnik chłodniczy, olej.

    Mało tego. Po "występach" z dieslem, alkoholem i sprężonym powietrzem układ jest do płukania i długotrwałego, wielokrotnego (na przemian z próżnią) suszenia gorącym suchym azotem lub innym gazem o podobnych właściwościach.
    Tak na przyszłość. Nie kupuje się urządzenia chłodniczego bez czynnika gdy króćce nie są zabezpieczone przed dostępem wilgoci z powietrza. Czyli np z otwartymi zaworami portów.
  • #11 20759962
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Posty: 1787
    Pomógł: 78
    Ocena: 523
    Obrazek dla chcących przewracać sprężarki rotacyjne...
    Wiertarka, albo maszyna do płukania, innej możliwości nie ma.



    Zbliżenie na wnętrze sprężarki rotacyjnej z widocznymi elementami elektrycznymi i przewodami.
  • #12 20760059
    pejot78a
    Poziom 9  
    Posty: 5
    Ocena: 2
    jack63 napisał:
    Ja tam nie widzę żadnej informacji na temat przegrzania. Mało tego, wyglada na to, że nie masz pojęcia o tym czym jest przegrzanie i jak się go mierzy!


    Jeśli każdego kto nie działa w Twojej dziedzinie uważasz za idiotę to być może świadczy o zaburzeniach narcystycznych . Może trzeba udać się do specjalisty w innej dziedzinie.
    Jedyny mój błąd, że nie wstawiłem fotek z termometrem gdyż przy takim a nie innym dodaniu czynnika udało mi się uzyskać przegrzanie na poziomie 7C wg tego co p.obelix radził.

    jack63 napisał:
    Ciekawe jak to "zostało zlane" ??? Czyżbyś przewracał JZ do góry nogami?

    Tak kilkakrotnie po każdym zalaniu. Nie do góry nogami tylko w stronę zaworów do których dodatkowo były podłączone węże.

    jack63 napisał:
    Ciekawe ile tego paliwa, tzw ropy, zostało w układzie aby potem pomieszało się z alkoholem?


    Skoro uważasz się za takiego mądrego to powinieneś wiedzieć, że etanol w żaden sposób nie miesza się z olejem (polarny / niepolarny). Jednak dość dobrze go wypiera (a dokładnie strąca) zmywając ze ścianek naczynia. Wcześniejsze zastosowanie oleju napędowego, który bardzo dobrze miesza się z każdym olejem mineralnym (także tym do układów chłodniczych), miało za zadanie go jedynie rozcieńczyć i ułatwić pozbycie się z układu. Ciekawe co byś powiedział gdybym napisał, że zastosowałem naftę? Ponoć popularnie stosowaną do czyszczenia układów chłodniczych. Teraz obejrzyj sobie karty charakterystyki nafty i oleju napędowego i zobacz jak im "daleko" do siebie.

    jack63 napisał:
    Czy wiesz, że nawet alkohol, nawet rektyfikowany, ma w sobie wodę? Mało tego jest bardzo higroskopijny czyli chłonie wilgoć z powietrza.
    Woda w każdej formie, to największe zło dla układu chłodniczego.


    Co do etanolu to sprzedawany tutaj jest maksymalnie możliwie odwodniony (jako, że sprzedawany na stacjach benzynowych służy no napędu silników o zapłonie isrowym).
    Specyfikacja techniczna alkoholu etylowego hydratowanego.

    Nawet preparat specjalnie wyprodukowany do płukania układów chłodniczych "AutoFLUSH" zawiera w sobie 20% etanolu, pozatym, 20% propanu i reszta n-heksanu).

    Karta charakterystyki produktu AutoFlash 1 z informacjami o środkach pierwszej pomocy. Karta charakterystyki substancji chemicznej z piktogramami ostrzegawczymi. Karta charakterystyki substancji chemicznej AutoFlash 1.

    Ja w przeciwieństwie do Ciebie lubie analizować właściwości fizykochemiczne i karty charakterystyki substancji a nie jedynie ślepo stosować zalecany produkt. Nawet jeśli ten alkohol zawierałby 5% wody to jakim problemem jest pozbycie się tych paru ml poprzez zastosowanie próżni? Zwłaszcza przy panujących tu temperaturach. Pozbycie się resztek etanolu przy jego dużo niższej temp wrzenia od wody to już żaden problem.
    Akurat higroskopijność alkoholu to w tym wypadku zaleta bo wiąże wodę ułatwiając pozbycie się jej.

    jack63 napisał:
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że olej był mineralny? Znasz typ sprężarki i jej kartę katalogową?
    Poza tym termin "olej mineralny" w chłodnictwie to zupełnie co innego niż w samochodówce!


    Olej POE w starym klimatyzatorze na R22 w Paragwaju? Na jakim Ty świecie żyjesz? Tu nawet w specjalistycznym sklepie z akcesoriami do układów chłodniczych, kiedy chcesz kupić olej chłodniczy nikt nie pyta tylko daje z automatu mineralny. Nawet jeśli kiedyś jako nowym, jakimś cudem ten klimatyzator miałby POE, to już dawno pozostałoby po tym wspomnienie.

    jack63 napisał:
    Powołujesz się na książki, a widać, że żadnej tyczącej chłodnictwa nie przeczytałeś. A logicznych argumentów przeciw jest kilka tylko twój brak wiedzy i wyobraźni nie potrafi ich wyartykułować.


    Po kulturze wypowiedzi nie mogę oprzeć się wrażeniu, kolega ma zaburzenia narcystyczne i leczy swoje kompleksy pisząc w taki a nie inny sposób. Zamiast skupić się na aspektach technicznych robisz wycieczki osobiste "kto jest mądry lub kto jaką książkę przeczytał". Czasami zastanawiam się czy wolę mieć do czynienia z tutejszymi ignorantami technicznymi czy z osobą jak Ty, sztywno trzymającą się regułek i widzącą tylko czubek własnego nosa i właśnie mającą ogromne problemy z wyobraźnia - która jest potrzebna w sytuacjach kiedy trzeba improwizować.
    Także ostatecznie proszę abyś nie wypowiadał się już w tym wątku bo być może zniechęcasz innych którzy może mieli by coś ciekawego do powiedzenia ale obawiają się udzielać przy takim "guru" jak Ty i narażać się na dziwne uwagi. Potrzebuję bardziej rad praktyków, którzy myślą i potrafią sobie radzić w dziwnych i nietypowych sytuacjach, tym co mają pod ręką

    Na marginesie przypominasz mi trochę swoimi tekstami pewnego znajomego z dawnych czasów z Polski. Kiedyś dawno domu, gdy swojego starego diesla zamieniłem na "nowoczesnego" common raila, i jednocześnie nie zmieniłem paliwa na jakim jeździełm do tej pory, tzn oleju napędowego zabarwionego na kolor czerwony, zwanego powszechnie lekkim olejem opałowym. Za każdym razem kiedy spotykałem, ów znajomego który też w przybliżonym czasie zakupił Opla z CDTI, musiałem słuchać komentarzy w stylu "kto mądry leje opał do common raila", że nie znam się jak skomplikowany to układ i jaki wrażliwy itp bla bla (no normalnie kosmiczna technologia :) ). Typ nigdy nie zadał sobie trudu aby przeanalizować czym jest lekki opej opałowy ale zawsze miał wiele w temacie do powiedzenia. On do swojego auta lał wówczas jakieś premium oleje napędowe na shellu. Zawsze nie więcej niż po 10l bo drogo... U mnie bak był prawie zawsze pełny czerwonego. Przypadek czy nie przypadek tak się poskładało, że wtryskiwacze w jego samochodzie padły po niecałych 20 tys km. Ja przejeździłem 130tys (łącznie samochód miał już 300tys) i sprawny sprzedałem kolejnej osobie, kiedy wyjeżdżałem z polski.

    Pomimo wszystko jestem pewien, że masz rację, iż układ najlepiej było dokładnie wypłukać. Gdybyś jednak przeczytał ze zrozumieniem pierwszy mój post to byłoby dla Ciebie oczywiste, że takiej możliwości nie ma. Proponując takie coś to tak samo jakbym Ci zaproponował abyś wsiadł w samolot, wrzucił sprzęt w walizkę i przyjechał to zrobić. Nawet gdybym się bardzo uparł i chciał to tu wykonać
    to koszty przekroczyłyby zakup nowego splita.

    p.obelix napisał:
    Może po prostu kondensator szlak trafił.

    No trafiłeś jednak. Pomimo, że wcześniej zmierzyłem ten kondensator i nawet zapobiegawczo wstawiłem nowy (taki sam) to zrobiłem to w ślepo, bezmyślnie uznając, że od nowości był taki jak powinien.
    Tu mi głupio bo to akurat moja dziedzina. Po zastanowieniu olśniło mnie, że kondensator jest za mały dla takiej mocy silnika. Był 35uF a powinien być 60..
    Przy okazji ze względu na przeciążenie popaliły się kable wewnątrz JZ do tego stopnia, że na sprężarkę pod obciążeniem docierało 135V.
    Po wlutowaniu nowych kabli o prawidłowym przekroju, wymianie kondensatora i dodatkowo stycznika który też chyba miał już słabe styki i grzał się, wszystko zaczęło działać.

    Aktualne pomiary:


    Manometry chłodnicze z czerwonym i niebieskim pokrętłem.

    Termometr z chińskiego termostatu - ale tylko taki mam pod ręką (trzeba sobie radzić)
    Wyświetlacz cyfrowy termometru z przyciskami START i STOP.

    sondę wcisnąłem pod izolację na końcu rurki.
    Zbliżenie na rury i zawory w urządzeniu chłodniczym z podłączonymi przewodami.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik z Paragwaju poszukuje pomocy w uruchomieniu używanego zestawu Split, który został zamontowany samodzielnie. Zgłasza problemy z ciśnieniem i działaniem sprężarki, która nie uruchamia się prawidłowo. W trakcie dyskusji poruszane są kwestie dotyczące użycia gazu R134a zamiast R22, co budzi kontrowersje. Użytkownik informuje, że układ był otwarty podczas lutowania, co mogło wprowadzić powietrze do systemu. Pojawiają się sugestie dotyczące pomiarów ciśnienia, kontroli przegrzania oraz konieczności użycia odpowiednich narzędzi i technik, takich jak wprowadzenie azotu podczas lutowania. Użytkownik dodaje czynnik chłodniczy, ale ciśnienia pozostają niskie, co może wskazywać na problemy z układem. W końcu, po wielu próbach, sprężarka zaczyna działać, ale z dużym poborem prądu, co sugeruje dalsze problemy.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA