logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wybór auta do 10 tys. zł na dojazdy 80 km: Passat B6, Golf V, Skoda Octavia?

diabeel 15 Lut 2025 09:24 4041 47
Najlepsze odpowiedzi

Jakie auto do codziennych dojazdów 80 km kupić za około 10 tys. zł zamiast Passata B6, Golfa V albo Octavii?

Do 10 tys. zł lepiej nie upierać się przy Passacie B6, tylko szukać zadbanego egzemplarza z prostszą benzyną; z podanych aut najrozsądniej wypada Golf V lub Octavia II z 1.6 MPI [#21440418][#21440987] 2.0 TDI w tym budżecie jest raczej do omijania, a 1.9 TDI trzeba bardzo dokładnie sprawdzać, bo w wersjach PD padają wałki, gniazda pompowtrysków, głowica i czasem dwumasa, szczególnie w BXE i BLS [#21443144][#21440987] W tej cenie kupujesz już wiekowe auto, więc ważniejsze są stan podwozia, rdza, tylne zawieszenie, jazda próbna, analiza spalin przy benzynie oraz sprawdzenie, czy silnik nie bierze oleju albo nie klepie [#21440471][#21440987] Jeśli chcesz niższych kosztów, rozważ prostą benzynę z LPG, a z innych propozycji pojawiły się też Astra C 1.8 16V, Dacia Logan/Sandero, Panda, Yaris, C3, Fiat Punto oraz Civic/Accord [#21440471][#21444919][#21440196][#21445235][#21447837]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 21440118
    diabeel
    Poziom 17  
    Posty: 918
    Ocena: 119
    Witam,
    muszę kupić auto na dojazdy do pracy. Codziennie 80km.
    Budżet najlepiej do 10tys. zł.
    Myślałem o czymś w 1.9tdi ale jest tyle tego, że już głupieje.
    Moje typy to
    Passat B6
    Golf V
    Skoda Octavia.
    Możecie dodać coś od siebie ?
  • REKLAMA
  • #2 21440196
    andken999
    Poziom 22  
    Posty: 422
    Pomógł: 58
    Ocena: 167
    Takie duże samochody, raczej nie. Bo co zarobisz to wydasz na samochód i jego utrzymanie . Polecił bym Fiat Panda albo Toyota Yaris. ale konieczna jest przed zakupem w każdym przypadku sprawdzenie podwozia czy nie lubi go rdza.
  • #4 21440418
    user64
    Poziom 36  
    Posty: 3532
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    Te twoje propozycje to tylko budą się różnią przecież, wybierz to, w czym ci najwygodniej i tyle, reszta to jeden czort przecież.
  • REKLAMA
  • #5 21440471
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11916
    Pomógł: 1180
    Ocena: 3316
    I tak w tym budrzecie kupijesz nastolatka. Czyli bardziej stan faktyczny niż konkretny pancerny model. Raz że już ich coraz mniej dwa przez naścienlat nawet pancerne mogły się poddać jeżdżąc na orginalnym oleju bez wymiany. Podstawa to jazda próbna i obejrzeć na kanale od spodu przeszarpać zawieszenie i sprawdzić czy podłoga nie jest cała tylko dzięki konserwacji bo pod nią ruda. Jak benzyna analiza spalin czy jest katalizator i czy nie bedzie problemów z kolejnymi przeglądami. Można też sprawdzić ceny podstawowych części żeby nie było szoku przy naprawach. Napewno proste silniki czyli benzyny bez turbo i bez wtrysku bezpośredniego. Najtaniej kupić prostą benzyne i zalożyc LPG albo kupić już z LPG ale przważnie jak ktoś zakłada LPG to nie po to by po bułki i do kościoła jeździć i po tych kilku latach auto mocna zużyte. Dwa LPG często idzie w parze z oszczędnościami na serwisie i częściach.
  • #7 21440987
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11916
    Pomógł: 1180
    Ocena: 3316
    Przy przebiegach które maja (realnie) to wszystkie. Popatrz sobie na koszt 1 wtryskiwacza. Czy dwumasy plus wymiana. 1.9 tdi to będą PD czyli padające wałki i rozjechane gniazda pompo-wtrysków. Stare 1.9 tdi na pompach rotacyjnych są już na złomie lub blisko im tam. Ja bym szukał golfa 5 czy octavi 2 1.6 mpi. Tylko dokładnie przyjrzał by się silnikowi czy nie klepie tłokami i bierze oleju oraz stan tylnego zawieszania i poziom rdzy w podwoziu i tylnym zawieszeniu. Druga opcja to Astra C 1.8 16V ale też czy silnik już nie pije oleju jak dwusuw i nie klepie.
  • REKLAMA
  • #8 21441076
    andken999
    Poziom 22  
    Posty: 422
    Pomógł: 58
    Ocena: 167
    >>21440226 W takim razie musisz się liczyć z bardzo dużymi kosztami eksploatacji i naprawami które mogą dojść średnio do 40 tyś.zł rocznie. A mechanicy i ceny części obecnie to jakaś paranoja.
  • #9 21441462
    diabeel
    Poziom 17  
    Posty: 918
    Ocena: 119
    No to może inaczej. Czy jest coś wartego do rozważenia ze starych roczników z pancernymi silnikami?

    Dodano po 2 [minuty]:

    >>21440987
    Mieliśmy Golfa v 1.6 moi ale to auto nie jedzie…te 102km to trochę mało.

    Dodano po 19 [minuty]:

    A 1.8 z turbiną jakie ma opinie? Nadaje się do LPG?
  • #10 21441530
    user64
    Poziom 36  
    Posty: 3532
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    Nie znajdziesz 1.8T w jakimkolwiek stanie poza złomowym już w tej chwili do 10k zł.
    Szczerze to jeżeli szukasz auta na kilka lat jeszcze to raczej sugerowałbym ominąć niemiecki wytwory, bo zwykle to zajeżdzone trupy. Każdy szuka niemieckich bo ponoć pancerne, po czym uważa że skoro pancerne to nawet oleju nie zmienia, a 1.8T to już szczególnie sa upodobane przez sebixów.
  • #11 21441576
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11916
    Pomógł: 1180
    Ocena: 3316
    1.8 turbo jest już legendą. I już nie znajdziesz 1.8 turbo w dobrym stanie w tej cenie. A zrobienie głowicy w tym silniku to nie jest proste zadanie i odpowiednio kosztuję. A z racji wieku i przebiegów raczej wszystkie wymagają remontu. Jeszcze można znaleźć 1.8 20 V bez turbo ale też już ciężko z tym. 1.6 mpi ma mało koni ale coś za coś. Dlatego łatwiej znaleźć egzemplarz po dziadku którym gardzi wnuk bo nie da się tym upalać. No i LPG do tego silnika pasuje idealnie. Jak założyć instalację z korektą po obd to robisz 100 000km tylko wymieniając filtry, świece i olej.
  • #12 21441737
    Kantylena
    Poziom 24  
    Posty: 783
    Pomógł: 18
    Ocena: 222
    1,8 turbo 20v nie występował w golfie V ani Passacie B6 itd to sa starsze budy, ale pewnie kolega ma na myśli 1,8 tsi to jest syfiasty silnik, lpg nie założysz za normalne pieniądze i ogólnie zapomnij o nim, masę problemów, wad, remonty po 10 tys zł itd.

    Może warto poszukać coś spoza vaga?

    Dołożyć trochę i można się rozglądać za Bravo 1,4 tjet (tak 12-13 powinno dać radę) tylko 120 koni nie 150 sport itd. (bo tutaj budżetu nie starczy)
    Jeśli szukamy czegoś "co jedzie"
  • #13 21442865
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4874
    Pomógł: 284
    Ocena: 950
    sigwa18 napisał:
    Przy przebiegach które maja (realnie) to wszystkie. Popatrz sobie na koszt 1 wtryskiwacza. Czy dwumasy plus wymiana. 1.9 tdi to będą PD czyli padające wałki i rozjechane gniazda pompo-wtrysków. Stare 1.9 tdi na pompach rotacyjnych są już na złomie lub blisko im tam. Ja bym szukał golfa 5 czy octavi 2 1.6 mpi. Tylko dokładnie przyjrzał by się silnikowi czy nie klepie tłokami i bierze oleju oraz stan tylnego zawieszania i poziom rdzy w podwoziu i tylnym zawieszeniu. Druga opcja to Astra C 1.8 16V ale też czy silnik już nie pije oleju jak dwusuw i nie klepie.
    Te wymienione przez ciebie problemy to po jakich przebiegach? Mam (niedługo złomuję, szrota nie oddam darmo bo nie chcę mieć problemów) Mazdę 626 2.0D AD 2001r, przebieg (pewny) to prawie 340tys, turbo, dwumasa i sprzęgło oryginał, silnik suchy, oleju nie bierze, gdyby nie słaby tył (M626 tak miały) to dalej bym katował, teraz na budowie, dwa lata temu wymiana przedniego zawieszenia, kompletne wahacze (razem z tulejami gumowymi) z Allegro 312zł.
  • #14 21442875
    user64
    Poziom 36  
    Posty: 3532
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    To bez znaczenia, bo mowa tutaj była o TDI.
    A sam fakt, że jakieś auto przejechało 340k km nie ma znaczenia, bo sprzęgło zależy głównie od stylu jazdy. Znam ludzi, którzy wraz z olejem zmieniają sprzęgło i to w benzynie. A jeden człowiek wykończył sprzęgło w dwa dni robiąc jakieś 100 km łącznie w skodzie TDI. Jak nogę trzyma się na sprzęgle ciągle, to tak jest.
    Wracając do tematu, można kupić nadające się jeszcze na kilka lat jazdy auto za 10k ale nie ma co się nastawiać na jakąś markę czy model, trzeba oglądać wszystkie bez marudzenia że ma brzydki kolor dajmy na to. To nie salon z nowymi, to chce powiedzieć
  • #15 21442994
    tesla97
    Poziom 20  
    Posty: 507
    Pomógł: 22
    Ocena: 156
    andken999 napisał:
    kosztami eksploatacji i naprawami które mogą dojść średnio do 40 tyś.zł rocznie.


    Ile? Może 100k? Jak ktoś kupuje samochód za 10k to na pewno nie wyda na niego więcej jak 1-2k poza paliwem i OC. Przegląd przechodzi to po co cokolwiek naprawiać? To auto to i tak agonia. Zamiast wydać więcej jak 5k to lepiej kupić drugie za 2-3 lata.

    Nikt nie kupuje auta za 10k, żeby wymienić w nim sprzęgło, hamulce, opony itd.
  • #16 21443115
    Kantylena
    Poziom 24  
    Posty: 783
    Pomógł: 18
    Ocena: 222
    tesla97 napisał:
    Nikt nie kupuje auta za 10k, żeby wymienić w nim sprzęgło, hamulce, opony itd.

    Czyli czeka się aż stanie na drodze tak? To po co takie auto? którym nie wiem czy dojadę do celu? To lepiej bilet miesięczny kupić
    Poza tym jak masz łyse opony i hamulce do wymiany to raczej przeglądu nie dostaniesz

    Generalnie kupując auto trzeba pamiętać że jest coś takiego jak eksploatacja, nieważne czy kosztuje 5k czy 10 czy 20...zawsze trzeba coś w nim zrobić, a paliwo i OC to nie jest eksploatacja
  • #17 21443144
    elektryku5
    Poziom 39  
    Posty: 6299
    Pomógł: 460
    Ocena: 1053
    diabeel napisał:
    Ale np. 2.0 tdi podobno należy unikać. A znaleźć coś 1.9tdi to graniczy z cudem.
    Czy wszystkie 2.0 tdi będą obciążone wadami?


    2.0 to się dopiero do czegoś nadaje od wersji na CR i też nie każdej, ale to poza budżetem.

    1.9 unikać BXE i BLS, reszta w miarę ok o ile nie będzie głowica do roboty, wałek, szklanki, itd...
  • REKLAMA
  • #18 21444477
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11916
    Pomógł: 1180
    Ocena: 3316
    Tyle że w Polsce jeździ się autem a jak mechanik postraszy że za chwilę do roboty jest np sprzegło i trzeba wydać 2 tysiące to się takie auto sprzedaje.
  • #20 21444625
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4377
    Pomógł: 365
    Ocena: 924
    sigwa18 napisał:
    Tyle że w Polsce jeździ się autem a jak mechanik postraszy że za chwilę do roboty jest np sprzegło i trzeba wydać 2 tysiące to się takie auto sprzedaje.


    Dziwne podejście. Ja bym się taką diagnozą nie martwił bo jest ona wystawiana "na wyczucie". Raczej żaden mechanik nie rozbiera srzęgła żeby stwierdzić że "za chwilę do wymiany". Dodatkowo sprzęgło to rzecz eksploatacyjna zużyje się to się wymienia.

    U mnie mechanik twierdził że trzeba wymienienić amortyzatory bo jest na nich rdzawy nalot :)
    Nie dałem się przekonać, są sprawne nie ciekną. Przegląd przechodzi bez problemów.
  • #21 21444734
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    diabeel napisał:
    Mieliśmy Golfa v 1.6 moi ale to auto nie jedzie…te 102km to trochę mało.
    Tu wychodzi, że albo nie umiesz jeździć albo masz 18 lat, świeże prawko i potrzebujesz auto do pochwalenia się ile ma mocy i jak zapie... Bez urazy oczywiście, ale piszesz o budżecie ograniczonym do 10k i oczekujesz auta dużego z w miarę dużą mocą, ale na dojazdy do pracy, więc powinno być przede wszystkim jak najtańsze w eksploatacji i jak najmniej skomplikowane. W dodatku liczysz, że za 10k ktoś ci sprzeda całkowicie sprawną niemalże limuzynę... Prawda jest taka, że w tym przedziale cenowym co najmniej 90% aut to te od handlarzy - kupili je za 4-5-6 tysięcy od człowieka, który dojechał do końca i już wie, że włoży więcej niż całe auto warte. Ty kupujesz takie auto, trochę pojeździsz i skończy tak samo - kupi handlarz i sprzeda dalej (coś przypudruje, fajną bajerę w ogłoszeniu zapoda a na oględzinach powie, że auto w bdb stanie bo przecież "nawet klocki wymienione").
    Kolega dobrze radzi - panda, yaris, może citroen c3, generalnie coś mniejszego z mniejszym silnikiem to wyjdzie tańsza eksploatacja i spalanie mniejsze, u mechanika mniej zostawisz a może i nawet sporo ogarniesz samemu bez czekania tygodniami.
    A co do mułowatego auta jeszcze to w co drugim aucie kamera, fotoradarów coraz więcej, mandaty coraz wyższe a nawet tiry jeżdżą 90km/h... Na dystansie 80km czy 1.0 w fabii czy 1.8T 120 czy 140 możesz jechać spokojnie a to co zaoszczędzisz na krajówkach to kilka wyprzedzań, które w godzinach normalnej jazdy do pracy będą oznaczały zysk czasu na poziomie pewnie jednej minuty - pytanie tylko czy ta minuta dziennie jest dla ciebie warta litra czy dwóch dodatkowego paliwa?
    Generalnie z używkami jest tak, że jak ktoś ma dobrze utrzymane auto i potrzebuje zmienić na inne to nie sprzeda obcemu tylko swojemu - czyli znajomemu czy rodzinie a te co można trafić to nie trzeba żadnej wiedzy tylko trzeba mieć kupę szczęścia.
    Generalnie dobre auto używane to najlepiej takie do 10 lat - ludzie kupują nowe, jeżdżą parę lat, często nawet dbają a później znów kupują nowe bo wiedzą, że to zaraz się zacznie psuć. Później auta trafiają w dużej mierze do januszy biznesu, którzy myślą, że kupili prawie nówkę to teraz nic tylko lać i jeździć... i się zaczyna
    andken999 napisał:
    w każdym przypadku sprawdzenie podwozia czy nie lubi go rdza

    takie auta to już teraz tylko albo rude, albo jeszcze gorsze czyli pokryte jakimś czernidłem "dla oka" czyli "panie patrz pan jaka podłoga zero rdzy"
    diabeel napisał:
    wolałbym jednak coś większego w razie wypadku.

    To tak też nie do końca jest bo młodsze auto bardzo często będzie bezpieczniejsze niż pojazd gabarytowo większy, ale starszy o generację czy dwie.
  • #22 21444849
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4377
    Pomógł: 365
    Ocena: 924
    piotrek1313 napisał:
    To tak też nie do końca jest bo młodsze auto bardzo często będzie bezpieczniejsze niż pojazd gabarytowo większy, ale starszy o generację czy dwie.


    Z tym jest akurat bardzo różnie. Zależy od konkretnego modelu o którym mówimy.

    Ja osobiście też wolę ciut większe auto, ale ze względu na wygodę podróży i ilość miejsca w środku.
    Z podanych propozycji celował bym w Skodę Octavię.

    Można też rozważyć nie zmęczone Grande Punto i do niego dołożyć LPG. Powinno się zamknąć w kwocie 10k PLN.
  • #23 21444919
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23609
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6660
    Cóż tematów na temat takiego zakupu jest naprawdę na tym forum masa i za każdym razem ma być to auto do 10 czy 15 może i 20tyś.
    I za każdym razem autor pisze nie no to musi być Niemiec konkretnie musi być Niemiec, stary zajeżdżony, gówniany, do którego się włoży jeszcze trzy razy tyle w ciągu roku ale Niemiec no bo gdzie tam Matiz no to gdzie ja poszpanuję wśród kolegów.
    W tym budżecie a nawet taniej na dojazdy do pracy możesz się rozejrzeć za dacie czy Loganem czy Sandero. Stare silnik 1,4 -1,6 8V czy 1,6 16V. Są wieczne. A części tanie. To sam dotyczy starych Reno. Megane czy Scenic. Czy też wymienione tu Fiaty, Panda, Punto.
  • #24 21445208
    Piesu300
    Poziom 7  
    Posty: 82
    Ocena: 9
    piotrek1313 napisał:
    Tu wychodzi, że albo nie umiesz jeździć albo masz 18 lat, świeże prawko i potrzebujesz auto do pochwalenia się ile ma mocy i jak zapie..

    Chodzi o coś zupełnie innego, vagowe 1,6 to jest silnik archaiczny 8V, kiepściutka charakterystyka, pali jak smok itd.
    U konkurencji typu japońce te 16V albo jakieś Megane itd to zupełnie inne silniki które lepiej jadą.
    W takim silniku w 8v niut pojawia się na chwilę i np mamy głowice 16v i wtedy wiadomo dlaczego w tym drugim łatwiej np wyprzedzić tira na jednym biegu, ostre wałki rozrządu itd vvti, dual vvti itp tematy.
    Więc to 1,6 - głowica z dużego fiata itd to nie będzie jechało, do tego to nie golf 1 a ważący 600 kg więcej golf v
    Wystarczy sobie popatrzeć na wykresy z hamowni tego 1,6 vag i np jakieś 1,6 16V

    W vagach spoko silnikiem było 2,0 115 koni octavie/golfy itd.
  • #25 21445235
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2764
    Pomógł: 172
    Ocena: 570
    Nie wiem dlaczego panuje kult VAG-a .
    Może weź pod uwagę coś bezawaryjnego,taniego ,praktycznie bezobsługowego.
    Dość duży,bardzo twardy w przypadku kolizji-tak jak chcesz.
    Idealna współpraca z LPG,spalanie śmieszne,dobre wyposażenie w każdej wersji.Świetna trakcja i prowadzenie ,nie kręcisz jak w autobusie tylko skręcasz.
    Potężny bagażnik ,po złożeniu foteli płaska podłoga.Szybko się nagrzewa. Ten model nie rdzewieje.
    Ponadczasowy wygląd,a nie jakieś stare opatrzone Golfy grzechotniki.

    https://www.olx.pl/motoryzacja/samochody/q-Ho...mp;search%5Bfilter_enum_model%5D%5B0%5D=civic
  • #26 21445604
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23609
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6660
    m2606 napisał:
    Nie wiem dlaczego panuje kult VAG-a .

    Bo to były dobre auta w latach 80 i 90 i znacznie bardziej przystępne cenowo od Mercedesa czy BMW. Tyle tylko że od tego czasu jak były dobre to już minęło 30 lat. Owszem autor może sobie takie trzydziestoletnie kupić, tyle że taka perełeczka przekracza znacznie budżet który on na to ma i za taką perełkę to trzeba dać tyle co za najtańszego nowe auto z salonu. Natomiast w budżecie jaki on ma to raczej nie widzę żeby to było coś dobrego w co nie trzeba będzie włożyć w najbliższym czasie pieniędzy. oczywiście w każdy używane auto w tym budżecie trzeba będzie coś włożyć.
    A tu taki przykład cacuszka. Dwa minusy brak klimy i radio nie z epoki. Reszta super ale tak jak pisałem takie coś już kosztuje i tańsze nie będzie.
    https://m.mobile.de/auto-inserat/mercedes-ben...7dcd7-e608-2c3d-62d9-15c8ca295d80&type=ad
    A tu starszy z klimatyzacją. Ale cena to prawię dwa razy więcej.
    https://m.mobile.de/auto-inserat/mercedes-ben...7dcd7-e608-2c3d-62d9-15c8ca295d80&type=ad
  • #27 21446012
    sandokan7
    Poziom 19  
    Posty: 369
    Pomógł: 21
    Ocena: 61
    tesla97 napisał:
    Nikt nie kupuje auta za 10k, żeby wymienić w nim sprzęgło, hamulce, opony itd.

    Czy na zakup wyda 5k czy 50k, to i tak po określonym przebiegu opony będą do wymiany, przynajmniej klocki, olej, filtry...
    Moim skromnym zdaniem najlepiej niech wpisze w wyszukiwarkę swoje preferencje, wybierze auta w promieniu 50-70-100 km i ogląda według stanu technicznego, a nie konkretnej marki i wersji silnikowej. Ta sama marka i model z tym samym przebiegiem mogą być bezproblemowym autem na długie lata, ale także skarbonką... Bardzo dużo zależy od eksploatacji przez poprzednich właścicieli i regularnych wymian elementów podlegających wymianie (płyny, filtry, klocki, tarcze).
    9 lat temu kupiłem "pełnoletnie" Audi 80 TDI z przebiegiem (na liczniku) 386 k km. Po zakupie poszły do wymiany olej, filtry: oleju, paliwa, powietrza, klocki hamulcowe. I tak co roku, lub zgodnie z zaleceniami serwisowymi producenta. I tak zleciało ponad 90k km. Po około 70 tys. km kompletny rozrząd z pompą wody i wszystkie paski. Jedyna pozaplanowa wymiana to skrzynia biegów - kupiona druga za 350 zł z Passata i wymieniona we własnym zakresie. Auto używane na co dzień, także na trasy.
    Także stare "pancerne" auto jeszcze sporo może posłużyć. I nie potrzeba pięciocyfrowych kwot na naprawy.
  • #28 21446373
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4377
    Pomógł: 365
    Ocena: 924
    m2606 napisał:
    Potężny bagażnik ,po złożeniu foteli płaska podłoga.Szybko się nagrzewa. Ten model nie rdzewieje.
    Ponadczasowy wygląd,a nie jakieś stare opatrzone Golfy grzechotniki.


    Honda Civic - ztw. UFO ma dużo zalet.
    Ale ma też jedną wadę która często ją skreśla.
    W mojej opini beznadziejnie sie do niej wsiada wysokiemu kierowcy.
    Wynika to z kształtu pojazu.
  • #29 21446797
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2764
    Pomógł: 172
    Ocena: 570
    Wychodzę z założenia że wsiada się chwilę a jedzie długo. Wolę zatem gorzej wsiadać i dobrze jechać niż na odwrót.
    Mam 186cm i uważam że to "wsiadanie" nie jest jakieś tam bardzo niewygodne.Oczywiście nie można tego porównywać z samochodami gdzie siedzisz jak na taborecie o 20cm wyżej,w tym masz rację.
    Do mojego wsiada się akurat dużo gorzej,bo mam Type R,w którym są fabryczne kubły i tez mi to za specjalnie nie doskwiera. Mój brat ma prawie 2m i wsiada bez jęczenia ,on ma jednak zwyczajna cywilną wersję.
    Nawet jeśli komuś to wsiadanie pasować nie będzie to w końcu mamy polecić woła roboczego,a nie wersalkę.
    Ja polecam ten samochód nie dlatego że posiadam taki. Posiadam bo jest godny polecenia.Tłukłem się wiele lat po rożnych serwisach i już dawno wyrobiłem sobie zdanie na temat tego czego w autach należy unikać i co preferować.
    Jak chcesz jeździć a nie wieczne grzebać to niestety ,ale w starych samochodach za dużego wyboru to nie ma.
    Na pewno nie jest to zaden Francuz,czy Niemiec.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje samochodu do 10 tys. zł na dojazdy do pracy, preferując modele z silnikiem 1.9 TDI, takie jak Passat B6, Golf V i Skoda Octavia. W odpowiedziach podkreślono, że w tym budżecie lepiej rozważyć mniejsze i tańsze w eksploatacji auta, takie jak Fiat Panda, Toyota Yaris, czy Honda Civic. Wskazano na problemy z silnikami 2.0 TDI oraz 1.9 TDI, a także na konieczność dokładnego sprawdzenia stanu technicznego pojazdów przed zakupem. Użytkownicy sugerowali również, aby nie ograniczać się do marek niemieckich, proponując alternatywy jak Dacia, Renault, czy Fiat. Wskazano na wysokie koszty eksploatacji starszych modeli oraz na znaczenie stanu technicznego pojazdu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA