Zapraszam na test chińskich powerbanków Joyroom. Sprawdzę tutaj trzy różne powerbanki z ich oferty, zaczynając od najtańszego 10Ah dostępnego za około 40 zł, poprzez nieco większy, 20Ah, za 60 zł, kończąc na nieco droższym egzemplarzu, też 20Ah, ale razem ze wsparciem szybkiego ładowania QC - za 100 zł.
Zacznijmy od najtańszego - JR-PBF12 (10Ah). Pierwsze wrażenie jest dość pozytywne, choć nie wiem czym jest "LED Power Bank". Czy tu chodzi o wyświetlacz? Dziwny troszkę marketing.
Opakowanie już mi się podoba - są na nim informacje. Podane jest nieco więcej parametrów niż w tych najtańszych egzemplarzach, choć cena i tak jest niska. Producent podaje pojemność nominalną 10Ah i zaznacza, że to jest przy napięciu 3.7V, czyli na ogniwach, a poniżej ujawnia, że przy 2.4A i 5V możemy oczekiwać 6Ah. Nieźle.
Przydatne informacje powtarzają się na obudowie. Teraz pora na test obciążenia - pobrać się udało niecałe 3A, potem wyjście jest odcinane. To zgodne z opisem.
Próbowałem rozdzielić to na dwa porty, ale limit 3A zdaje się być wspólny.
Potem dokonałem testów pojemności. Udało się pobrać jakieś 7Ah, co jest nawet lepszym wynikiem niż obiecane 6Ah.
Sprawdziłem jeszcze ładowanie - niestety nie pobrał większego prądu niż 1A.
Drugi egzemplarz to JR-PBF14 - 20Ah.
Tu sytuacja jest podobno. Producent też podaje wartościowe informacje. Sprawdzimy te 12Ah.
Tak jak wcześniej - bez większego komentarza.
Pierwszy test i.... 15 Ah. To więcej niż obiecane. Nieźle.
Ładowanie odbywa się prądem około 1A, pobrane zostało 18Ah.
Testy powtórzyłem i wyniki są powtarzalne:
Zostało sprawdzić obciążenie. Wygląda na to, że limit na wszystkie porty razem to 3A.
Teraz trzeci powerbank - 20Ah JR-PBF16. Ten model też ma pojemność 20Ah, ale dodatkowo wspiera QC, czyli standard zasilania wyższym napięciem.
Producent odpuścił sobie już "LEDowe" nazewnictwo i ten egzemplarz nazywa się dumnie "Fast Charging Powerbank". Specyfikacja na opakowaniu uwzględnia wyższe napięcia, 9, 10 i 12V.
Instrukcja:
Sprawdźmy najpierw te QC. Ładowanie odbywa się przy napięciu 7.5V:
Wyzwalacz QC pozwala uzyskać 12V:
QC działa i to w obie strony. Teraz obciążalność. Da się pobrać do 4A (20W) jednocześnie:
Teraz pojemność - zanotowane 15Ah to znacznie więcej niż obiecane 12Ah:
Też dla weryfikacji sprawdziłem pobór przy ładowaniu:
Teraz pora na finalne podliczenie. Chcę zachować dotychczasową formę podsumowań, więc powołam się na poprzedni temat:
Wielki powerbank 60Ah - PEA60 Romoss PEA601522142 - test pojemności oraz QC
Mój tester mierzy pojemność przy napięciu 5V (powiedzmy! Jeszcze jest spadek napięcia), więc trzeba ją przełożyć na pojemność ogniw w środku. Dodatkowo trzeba uwzględnić straty na przetwornicy. Opisywałem to szerzej w poprzednim temacie z serii . Jako przelicznik arbitralnie przyjąłem 0.65. Teraz w kolejnych testach konsekwentnie korzystam z tego podejścia.
JR-PBF12 (10Ah)
- 7Ah przy 5V, czyli 10.75Ah na ogniwach
JR-PBF14 (20Ah)
- 15Ah przy 5V, czyli 23Ah na ogniwach
JR-PBF16 QC (20Ah)
- 15Ah przy 5V, czyli 23Ah na ogniwach
Jest bardzo dobrze. Praktycznie nie ma czego skrytykować, no, może poza moim przelicznikiem, chociaż korzystam z niego konsekwentnie i daje dość dobre rezultaty. Te powerbanki dziś testowane są raczej w czołówce wyników. Muszę któregoś dnia zrobić podsumowanie dotychczasowych testów.
Podsumowując, mogę wstępnie polecić wszystkie trzy egzemplarze, choć moim zdaniem sens ma tylko zakup trzeciego, gdyż on jako jedyny wspiera QC. Oczywiście tu też należy się pochwała dla sprzedawcy - wszystko było ładnie z góry podane i raczej zgadzało się ze stanem faktycznym.
A z jakich powerbanków Wy korzystacie?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.