logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Polski Krzem – czy nowa polska firma LSI ma szansę na sukces w branży półprzewodników?

_ACeK_ 20 Lut 2026 15:25 2760 57

TL;DR LABEL_AI_GENERATED

  • Siedmiu doświadczonych projektantów układów półprzewodnikowych chce w Polsce projektować układy dużej skali integracji pod firmą Polski Krzem.
  • Inicjatywa stawia na krajowe projektowanie LSI i patriotyczną nazwę „Polski Krzem”.
  • Najważniejsze pytanie brzmi, czy z tej nowej polskiej firmy w branży półprzewodników rzeczywiście coś wyjdzie.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
Słuchaj:
  • #31 21846070
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38899
    Pomógł: 3177
    Ocena: 6559
    pikarel napisał:
    Zapytam imiennie: kiedy straciłem prawo do wypowiedzi, do własnych poglądów na państwowość i suwerenność?
    Zapytam też; w której linijce mojego tekstu wyczytałeś brednię, którą głosisz, że uzurpuję sobie prawo do wyłączności na poglądy, jakie mam?
    Teraz już w żadnej, bo zmieniłeś swoją wypowiedź. Cytat pozostał i pisałeś w nim o "właściwym podejściu", czyli inne podejście uważasz za niewłaściwe. Ok, poglądy możesz wyrażać, ale ja też mogę. Próbuję Ci tylko uzmysłowić, że nie da się tego (które podejście jest właściwe) obiektywnie ocenić.

    pikarel napisał:
    Warunkiem powodzenia takich stref jest zakaz działania tam "księgowych" korporacyjnych, tam powinni znaleźć się państwowcy z doświadczeniem (to najtrudniejsza część).
    Tu widzę, że "se ne da", bo nie, bo "piniendze".
    Z takim podejściem to nawet jabłek nie należy zbierać z drzewa w sadzie; mam kupić i dać zarobić korpo.
    Powiem więcej, pod tym nowym brzmieniem Twojego postu, to nawet sam bym się podpisał, choć pewnie inaczej rozumiem "państwowca".

    Może też mam większe doświadczenie i wiem, jak takie projekty wyglądają od środka; wiem też, o co w nich chodzi. Wiem też, kogo i jak kształcimy w zakresie informatyki i zręczam Ci, że absolwenci uczelni informatycznych w Polsce nie tylko nie mają zielonego pojęcia na temat projektowania, procesu produkcji, ale nawet na temat niskopoziomowej budowy i działania procesorów. Mamy za to całkiem przywoitych fizyków materiałowych…
  • #32 21846088
    j570
    Poziom 15  
    Posty: 135
    Pomógł: 1
    Ocena: 76
    „My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś na skalę naszych możliwości”.
  • #33 21846554
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    tzok napisał:
    Cytat pozostał i pisałeś w nim o "właściwym podejściu"

    Pierwotnie napisałem: ludzie o właściwym podejściu do państwa.
    Przecież tacy ludzie to właśnie - jednowyrazowo -państwowcy.
    Ty już tak "musisz, inaczej się udusisz"?

    W USA są dwa "obozy": Republikanie i Demokraci.
    Którzy z nich są państwowcami, a którzy nie?
    Tu ciekawostka, obydwa są państwowcami; niezależnie od tego, który obóz ma prezydenta, który ma większość w Kongresie - ciągłość działania systemów państwa nigdy nie została zahamowana czy zagrożona, pomimo wrzasku medialnego.
    Bo to poważne państwo, imperium, mogące pośrednio decydować o innych, niepoważnych, a przez to słabych państwach.
    Nie musimy być imperium, ale powagę państwa możemy mieć, przez koszztowną, ale potrzebną budowę bazy naukowców, bankowości, przemysłu, technologii.
    To nie łapanie pcheł, to wymaga czasu, ale przede wszystkim właściwych decyzji na długi czas, a nie redukcji ceodwa o 110%.

    Wielu ludzi z mentalnością Barbie, strusia z głową w piasku czy fanów programu "Gogglebox. Przed telewizorem" ma swój własny świat i pogląd na niego.
    I mają do tego prawo.
    Jednak takim ludziom nie daje się władzy, szkoda, że demokracja niestety dopuszcza taką możliwość.
  • #34 21846569
    j570
    Poziom 15  
    Posty: 135
    Pomógł: 1
    Ocena: 76
    pikarel napisał:
    Wielu ludzi z mentalnością Barbie

    A skąd wiesz że to nie Ty odpowiadasz tej definicji?
  • #35 21846625
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1704
    Pomógł: 101
    Ocena: 884
    Nie wiem, w jakim kierunku to zmierza, ale ja byłbym ostrożny w finansowaniu takiego projektu.
    Dla mnie to wygląda trochę jak kupowanie kota w worku, nie wiadomo, czy ten procesor w ogóle istnieje, ani czy w ogóle powstanie.
    Wygląda, jakby kilku gości (raczej chyba niczego dotychczas nie stworzyli, bo jakością się tym nie chwalą), a przypomnę, że wielkie korporacje zatrudniają wiele osób, a tylko mały procent przy projektowaniu.
    Dodatkowo to, że ktoś gdzieś pracował, może stworzyć problemy w przyszłości. Historia zna wiele przykładów genialnych procesorów, które poszły w zapomnienie, bo ktoś komuś wytoczył proces o kradzież własności intelektualnej.
    Nawet MOS Technology nie zbiła majątku na 6502 z powodu procesu i szybko musiała być sprzedana, aby ratować się przed bankructwem.
    Raczej wydaje mi się mało prawdopodobne, aby projekt militarny mógł przekształcić się w produkt cywilny i masowy.

    Rynek procesorów to ciężki kawałek chleba, w latach 80.-90. powstało kilkanaście ciekawych konstrukcji procesorów i chyba jedynie MIPS i ARM jakoś się przebiły.
    A niektóre np. 68k stały się produktami niszowymi.
    ARM dzięki temu, że był tworzony do edukacji (a nie dla wielkich pieniędzy), miał być tani we wdrożeniu, łatwo programowany w asemblerze, aby studenci mogli zapoznać się z podstawami informatyki (logiki i tp.), dlatego że był nieskomplikowany, okazał się wydajny i energooszczędny.
    Niestety, świat okazał się brutalny i studenci, którzy szybko opanowali programowanie ARM-a, trafiali do korporacji, gdzie wmawiano im, że zamiast lekko i przyjemnie programować ARM w asemblerze, muszą dłubać w C jakieś nieczytelne wygibasy tylko po to, aby osiągnąć wynik zbliżony do tego, co łatwo mogli osiągnąć w asemblerze.
    Również ARM poszedł w tym kierunku i właściwie zatrzymał rozwój klasycznego ARM, wprowadzając jakieś Cortexy, które zaburzają logikę, ale pozwalają nieco zredukować zapotrzebowanie na pamięć dla "wesołej" twórczości w C.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #36 21846700
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2996
    Pomógł: 480
    Ocena: 1131
    gregor124 napisał:
    Niestety, świat okazał się brutalny i studenci, którzy szybko opanowali programowanie ARM-a, trafiali do korporacji, gdzie wmawiano im, że zamiast lekko i przyjemnie programować ARM w asemblerze, muszą dłubać w C jakieś nieczytelne wygibasy tylko po to, aby osiągnąć wynik zbliżony do tego, co łatwo mogli osiągnąć w asemblerze.

    Ciekawa teoria spiskowa o wyższości assemblera na językami wyższego poziomu. Przypomnę, że język C to przełom lat 60/70 XXw i podstawa systemu Unix.
    Kolega pisał w assemblerze cos więcej niż proste miganie diodami albo coś większego niż programy .com pod DOS na PC/XT?
    Bez oprogramowania w postaci np Linuxa, którego jądro jest napisane w C, czy narzędzi GNU to tego ARM'a też byś nie maił na rynku więc nie opowiadaj o biednych studentach uciskanych przez korporacje.
  • #37 21846921
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    j570 napisał:
    pikarel napisał:
    Wielu ludzi z mentalnością Barbie

    A skąd wiesz że to nie Ty odpowiadasz tej definicji?

    Nie wiem, no bo skąd, to może stwierdzić ktoś dopiero po spotkaniu ze mną, solo.
    Jednak od urodzenia jestem chłopem z jajami, a nie jakimś zmemłanyn, miękkim dżenderem;
    dzisiaj nie jestem kosmonautą, wczoraj nie byłem żyrafą a jutro nie będę artystą cyrkowym, zapewniam Cię.
    Mam taki "stabilizator" w czaszce, który dba o to, że dziś obudziłem się taki sam jak, wczoraj, jedynie o dzień starszy i bogatszy/mądrzejszy o doświadczenia wczorajszego dnia.
  • #38 21846991
    CHOPIN66
    Poziom 15  
    Posty: 657
    Pomógł: 3
    Ocena: 251
    Jednak Polski Krzem ma szansę odnieść sukces! Okazuje się , że za inicjatywą stoi 7 byłych Inżynierów z : Intela , STMicroelectronic i Microchip.

    https://www.purepc.pl/polski-krzem-firma-zalo...pU2BpLa6Q8eHfxDQqp_aem_kRYdNEOOJut3vCHc1PZrtQ
  • #39 21847057
    Zdzisław1980
    Poziom 26  
    Posty: 603
    Pomógł: 122
    Ocena: 178
    Czy nie zastanawia Was dlaczego Intel i AMD wstrzymało premiery?
    Dlaczego brakuje pamięci, a jak są to drogie?
    Brakuje krzemu i linii produkcyjnych.
    Sami w Polsce nie zrobimy i jak nawet jest napisane w artykule będą robić za granicą.
    Skąd wezmą wafle krzemowe do produkcji chip-ów?
    Już też widzę jak wszyscy zatrzymują linię aby zrobić wafle dla Polaków.

    Nie podważam umiejętności tych Panów założycieli, chociaż mam wątpliwości.
    Z tego co wiem to w Polsce była/jest grupa projektująca fragmenty procesorów Intel.
    Natomiast inżynierowie z Microchip i ST (czasem dobrzy - choć często typowo marketingowcy)
    to raczej pomagali technicznie w opanowaniu układów z procesorami.
    Struktur procesorów to raczej nie projektowali.
    Tak pamiętam dawne kontakty z inżynierami tych firm.
    Pewnie się opłaca teraz założyć spółkę. Ciepła posadka, dobre wynagrodzenie,
    Jakieś duże dofinansowanie i granty na chwytliwe hasło "Polski Krzem" i trzy lata zagwarantowane.
    Coś mi tu pachnie klasykiem:
    Ja nie mam nic, ty nie masz nic - więc zbudujemy Polski Procesor.
    A po 3 latach jak z Izerą - Dalej nie ma nic.
  • #40 21847096
    sundayman
    Poziom 26  
    Posty: 1632
    Pomógł: 11
    Ocena: 403
    Cytat:
    A po 3 latach jak z Izerą - Dalej nie ma nic.


    W przeciwieństwie do bankowych kont genialnych pomysłodawców + paru kolegów.
  • #41 21847394
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1704
    Pomógł: 101
    Ocena: 884
    stachu_l napisał:
    Bez oprogramowania w postaci np Linuxa, którego jądro jest napisane w C, czy narzędzi GNU to tego ARM'a też byś nie maił na rynku

    Akurat pierwsze narzędzia dla ARM wykorzystywały assembler i BBC Basic (który także był napisany w assemblerze).
    Co ciekawe, pierwszy system dla komputerów Archimedes RISC-OS "Arthur" był napisany w assemblerze + BASIC i, o dziwo, działał na komputerze z 512 kB RAM + stacją dyskietek. Równolegle powstawała jego wersja w C, która wymagała już 4 MB na dysku HDD, w rezultacie z której zrezygnowano.
    Co ciekawe, system ten powstał w 5 miesięcy. Nie wiem, może ówcześni programiści byli zdolniejsi.

    Tak kolega trochę programów napisał nawet w kilku językach, co ciekawe, czasami sprawdzał, co kompilatory wypluwają.

    Ciekawe, dlaczego na tym portalu zawsze, gdy ktoś wspomina o assemblerze, zaraz jest atakowany przez zwolenników jedynej prawdy napisanej w C.
    Ale nigdy nie wyjaśnia, dlaczego ich zdaniem wiedzieć mniej jest lepiej niż wiedzieć więcej.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #42 21847970
    stasiekb100
    Poziom 31  
    Posty: 2134
    Pomógł: 118
    Ocena: 459
    Nawet nie wiecie jak ja bym chciał umieć jezyk programowania. Nie idzie mi to, i jestem bardzo niezadowolony z tego powodu. Np chciałbym zrobić sterownik do pralki, bo oryginalny mnie wkurza. I jak ma wyglądać ten program w chwili obecnej? Składać się tylko z wystaw 1 na konkretnym pinie i czekaj. Po 300 delaj zresetuj monostabilny wyłącznik główny.😒
  • #43 21847981
    sundayman
    Poziom 26  
    Posty: 1632
    Pomógł: 11
    Ocena: 403
    Cytat:
    chciałbym zrobić sterownik do pralki, bo oryginalny mnie wkurza


    Ilość pracy, którą w takie coś trzeba włożyć jest warta więcej niż dobra pralka. Robienie jednostkowo rzeczy, które są w sklepie nigdy nie jest opłacalne. Chyba, że ktoś nie wie co robić z wolnym czasem. No ale wtedy lepiej żeby sobie wymyślił jakieś zajęcie, za które mu ktoś coś zapłaci.
  • #44 21848177
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2996
    Pomógł: 480
    Ocena: 1131
    gregor124 napisał:
    Akurat pierwsze narzędzia dla ARM wykorzystywały assembler i BBC Basic (który także był napisany w assemblerze).

    A ten assembler czym był tłumaczony na kod maszynowy/binarny? Może jakiś kros-kompilator na innej maszynie generował taki kod - np jakieś GNU napisane w C.

    gregor124 napisał:
    Równolegle powstawała jego wersja w C, która wymagała już 4 MB na dysku HDD, w rezultacie z której zrezygnowano.

    Czy ten system nie miał przypadkiem więcej funkcji niż ten dyskietkowy i z założenia miał pracować z HDD. Ponieważ HDD były drogie to z niego zrezygnowany. To takie moje przypuszcznie.

    gregor124 napisał:
    Ciekawe, dlaczego na tym portalu zawsze, gdy ktoś wspomina o assemblerze, zaraz jest atakowany przez zwolenników jedynej prawdy napisanej w C.

    Ciekawe, że ortodoksi assemblera (wszystko w assemblerze - świat będzie lepszy) sprawiają wrażenie jakby niewiele napisali kodu w assemblerze.

    gregor124 napisał:
    Ale nigdy nie wyjaśnia, dlaczego ich zdaniem wiedzieć mniej jest lepiej niż wiedzieć więcej.

    Rozumiem, że chodzi o tych którzy używają tylko assemblera i nie chcą wiedzieć o innych metodach opisywania algorytmów dających bardziej syntetyczne spojrzenie i pozwalające zauważyć zależności na wyższym poziomie.

    Moja opinia - używajmy assemblera tam gdzie jest to konieczne. Warto rozumieć assembler tam gdzie liczy się wielkość kodu i prędkość wykonania - ciągle jeszcze można poprawić kod po optymalizacji choć optymalizatory są coraz lepsze.
  • #45 21849342
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    Polski Krzem? A po co to Polakom?! Na co to komu potrzebne?! Poprzewracało się w główkach!
    Wrócić do telefonów, w których używano dwóch drutów.
    Druty na 100% da nam ułe, za darmo.

    Wesoło musi być.
  • #46 21849829
    sundayman
    Poziom 26  
    Posty: 1632
    Pomógł: 11
    Ocena: 403
    Cytat:
    Polski Krzem? A po co to Polakom?! Na co to komu potrzebne?! Poprzewracało się w główkach!


    Tu nikt nie neguje potrzeby posiadania polskich produktów. Mało tego - takich nie brakuje. Czasem są to rzeczy całkiem ciekawe i nowoczesne, nie tylko wódka i kiełbasa. Sam produkuję urządzenia, które w PL stały się konkurencją dla zachodnich produktów. Ale jakoś tak się dziwne składa, że czym jakiś "projekt" jest bardziej publiczny, bardziej "patriotycznie" i górnolotnie nazwany i dostaje większe pieniądze z budżetu - tym bardziej widowiskową klapą się staje. I to nie raz, nie dwa i nie trzy razy.

    Kiedy więc ludzie słyszą o kolejnym "polskim procesorze", "polskim samochodzie", "polskim laserze", "polskim grafenie", "polskich perwoskitach" itp - to patrzą podejrzliwie. I nie jest to bez przyczyny.

    Przypomnij, co przez ostatnie 20-30 lat, pięknie nazwane "Polski/Polskie..." stało się faktycznym jeśli nie sukcesem to przynajmniej jakoś sensownie ekonomicznym produktem ?
    Podaj jeden przykład.
  • #47 21850028
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    sundayman napisał:
    Przypomnij, co przez ostatnie 20-30 lat, pięknie nazwane "Polski/Polskie..." stało się faktycznym jeśli nie sukcesem to przynajmniej jakoś sensownie ekonomicznym produktem ?

    Bo nawet nasz, polski węgiel ekooszołomy musieli os.rać.
    Co się stało z Ostrołęką?
    Cytat:
    Intensywne prace projektowe, budowlane i logistyczne prowadzone w 2024 roku pozwalają na kontynuację inwestycji, która zastąpiła zarzucony projekt węglowy.

    Tu pewnie kradli węgiel i cement...

    Zasada „ciszej jedziesz (jesteś), dalej zajedziesz (zajdziesz)” to popularne przysłowie (wywodzące się z rosyjskiego„ тише едешь, дальше будешь”) oznaczające, że działanie spokojne, rozważne i bez zbędnego pośpiechu przynosi lepsze, bardziej trwałe efekty niż szybka, chaotyczna praca.
    Wystarczy głośniej powiedzieć - np. w prasie czy TV - że coś chce się zrobić, by usłużne komuś mendy zaczęły torpedować zamysł.
    Ostrołęka to taki przykład storpedowania projektu, już na etapie zaawansowanej budowy. Wystarczyły artykuły usłużnych dziennikarzy o marnotrawstwie, niezieloności.
    Można? Wysoko postawiona menda może wszysko.

    Przepraszam za dosadny język, ale tak właśnie się dzieje, a od dwudziestu czterech lat wręcz na dopalaczu; wszystkiemu, co polskie doczepiana jest łatka przekrętu, niepotrzebności, bylejakości, żeby tylko nie poszło dalej, w świat, żeby tylko nie konkurowało z @#$%^&* produktem.
    Szkoda się denerwować; na te działania my, szaraczki nie mamy najmniejszego wpływy, nawet duże manifestacje rolników w całej ułe są albo pacyfikowane, albo olewane.
    Kiedy despota, szaleniec - lub co jeszcze gorsze zachłanna menda - jest przy władzy i wszyscy wokół, na stanowiskach, są jego pochlebcami, to zostaje tylko modlitwa o zmianę władcy. Bo ten władca nie jest wybierany, lecz mianowany przez pochlebców. Na dodatek sądzi, że Polska i polskość - to nienormalność. Polski Krzem pewnie też.
  • #48 21850637
    sundayman
    Poziom 26  
    Posty: 1632
    Pomógł: 11
    Ocena: 403
    Cytat:
    wszystkiemu, co polskie doczepiana jest łatka przekrętu, niepotrzebności, bylejakości, żeby tylko nie poszło dalej, w świat, żeby tylko nie konkurowało


    Uhum... gdyby nie złe ludzkie języki to już byśmy jeździli Izerami, prawda ?

    Cytat:
    Wystarczyły artykuły usłużnych dziennikarzy o marnotrawstwie, niezieloności


    Tylko że tu mamy odwrotnie : artykuły są zachwycone.

    Cytat:
    modlitwa o zmianę władcy


    No właśnie. Na czym to polega, że w Polsce OD ZAWSZE ktoś, kto ma realny pomysł, chęć i umiejętności musi wypier*alać z Polski, żeby coś realnie zrobić - a tymczasem kombinatorzy i złodzieje potrafią wyciągnąć miliony na kolejny "Polski procesor" albo "Polską rakietę", które ZAWSZE kończą się tak samo "no my próbowalim, ale nam nie wyszło..."

    Cytat:
    Polska i polskość - to nienormalność


    Niestety jeśli mowa o działaniu państwa to jest w tym dużo prawdy.
  • #49 21850745
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38899
    Pomógł: 3177
    Ocena: 6559
    pikarel napisał:
    Przepraszam za dosadny język, ale tak właśnie się dzieje, a od dwudziestu czterech lat wręcz na dopalaczu; wszystkiemu, co polskie doczepiana jest łatka przekrętu, niepotrzebności, bylejakości, żeby tylko nie poszło dalej, w świat, żeby tylko nie konkurowało z @#$%^&* produktem.
    Błąd w założeniach to raczej wszystko, co w nazwie ma "Polskie", "Narodowe", po prostu jest przekrętem. Polskie produkty mają się dobrze i nikt ich nie atakuje. Atakowana jest pusta propaganda. Jeśli coś jest potrzebne, to prosto powstaje, a jeśli coś "ma być sukcesem", bo ktoś sobie tak postanowił, to jest to słusznie wyśmiewane. To nie jest kwestia nienormalności czy złej woli, po prostu nie ma sensu pakować pieniędzy w z góry skazaną na porażkę próbę wejścia na zmonopolizowany rynek. Wskazałem obszary, gdzie takie wejście jest możliwe, bo brakuje mocy przerobowych. Natomiast potrzeba rynkowa na projektowanie nowego procesora jest… zerowa albo jeszcze mniejsza.

    Ponadto Polska jest jedna i nikt nie powinien sobie przywłaszczać tej nazwy jako elementu nazwy brandu. Polska nie jest na sprzedaż. Sprowadzenie nazwy państwa do brandowania produktu to jest skrajnie niepatriotycznym podejściem. Ktoś wpadnie na pomysł produkowania Polskiej Wycieraczki… też będziesz temu przyklaskiwał, żeby sobie ktoś buty w Polską Wycieraczkę wycierał? Zastanów się, pomyśl...

    Jest wiele dobrych i rozpoznawalnych na świecie polskich produktów, które są polskiego pochodzenia i nie potrzebują mieć polski w nazwie. Polskę w nazwie (i często tylko w nazwie) mają zwykle przedsięwzięcia, które dopiero są w planach, a ich pomysłodawcy chcą się w ten sposób podlizać rządzącym i wyciągnąć rządowe dotacje.
  • #50 21850885
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    Postrzeganie przedsięwzięć skali budżetowej przez pryzmat własnego, małego interesu i porównywanie tych dwóch światów, jako identycznych - to najczęstsze, światłoćmiące porównania.

    Odrębnym tematem jest podpinanie się pod budżet z projektami, które z racji głupich założeń ułe nie mogły wytrzymać presji ekonomicznej.
    Projekt, który 10 lat temu był światły, pro i eko, poszło na niego sporo zasobów budżetowych - dzisiaj jest zarzucony.
    I dobrze, ta nauka nie powinna pójść w las; nigdy więcej tak ogromnych wydatków pod pozorem nowoczesności, a w rzeczywistości oszołomstwa wąskiej grupy zielonych odlotowców.

    Nie mam nic przeciw samochodom elektrycznym; kto chce, lubi - idzie do salonu i kupuje.
    Jeśli jednak grupka idiotów prawnie zakazuje produkcji zwykłych, spalinowych - to już nie jest normalne działanie, to terroryzm gospodarczy, przemysłowy.
    Ludzie forsujący takie zakazy powinny być w pokojach bez klamek, nie na stołkach przywódców ułe.
  • #51 21850903
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1704
    Pomógł: 101
    Ocena: 884
    >>21850885
    Zaraz się przekonamy na stacjach benzynowych, czy lepiej mieć elektryka, czy spalinowy ;)
    Całkiem możliwe, że ta "promocja" elektryków dała Europejczykom jakąś alternatywę poza rowerem
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #52 21850916
    mistrzgryplanszowej
    Poziom 13  
    Posty: 92
    Pomógł: 7
    Ocena: 9
    Dla transportu publicznego lepszym rozwiązaniem jest napęd miękkiej hybrydy albo CNG a w ostateczności wodór.Technologia elektryczna ma bardzo poważną wadę,gdyż produkcja i recykling bardzo zanieczyszcza środowisko.Poza tym dla potrzeb wojska w Polsce są produkowane płytki drukowane oraz procesory,ale nie są nie wiadomo dlaczego w okrojonych wersjach sprzedawane na rynek cywilny.Niestety promuje się tylko zagraniczne korporacje dając im ulgi oraz uzbrojone działki oraz wakacje podatkowe a rodzimi wynalazcy i producenci są pomijani...
  • #53 21850919
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    Wielki kryzys paliwowy z lat 70. nie spowodował, żeby cały świat zachodni jeździł wyłącznie rowerami.
    Efektem było to, że wielkie krążowniki szos zamieniono na samochody mniejsze, nazwano je ładnie miejskimi (city car).
    I to była najnormalniejsza na świecie alternatywa. Lewacka i zielona taką nigdy nie będzie, bo jest przeciw zwykłym ludziom i rozsądkowi (nie mylić z rozumem).
  • #54 21850920
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2862
    Pomógł: 227
    Ocena: 862
    mistrzgryplanszowej napisał:
    Niestety promuje się tylko zagraniczne korporacje dając im ulgi oraz uzbrojone działki oraz wakacje podatkowe a rodzimi wynalazcy i producenci są pomijani...

    Bo taki jest model "rozwoju" III rp. Rozwiązania prawne ukierunkowane są na zapewnienie zagranicznym podmiotom taniej siły roboczej, a nie na tworzenie dla nich konkurencji. Ale ten model już się wyczerpuje.
    Nie ma tutaj klimatu do zakłądania i rozwijania własnej działalności gospodarczej. Potrzebna prawdziwa DEREGULACJA oraz RADYKLANE uproszczenie oraz OBNIŻKA podatków (ale tylko dla przedsiębiorstw małych, średnich oraz RODZIMYCH).
    Obecnie wprowadzając na rynek np. urządzenie elektroniczne DETALICZNIE własnej produkcji bez dopiętej certyfikacji i spraw środowiskowych (BDO) ryzykujesz milionowe kary.
  • #55 21850948
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1704
    Pomógł: 101
    Ocena: 884
    >>21850919
    Tak do przemyślenia:

    Wykres cen ropy 1861–2011: linie nominalna (niebieska) i realna w dolarach z 2015 r. (pomarańczowa)
    Ciekawe porównanie cen nominalnych/realnych ropy od 1861 do 2011.
    Porównaj sobie dwa kryzysy i pomyśl, może gdyby w latach 70. twoje prawaki utrzymali taką różnicę między nabyciem a sprzedażą jak w latach 2011 lewaki, to ci ludzie nie musieliby się tak gwałtownie przesiadać ze swoich limuzyn do małych samochodzików i mogli to zrobić łagodniej w dłuższym czasie?
    Czyli którzy bardziej dbali o obywatela i może mniej lupili przy każdej okazji?

    https://en.wikipedia.org/wiki/1970s_energy_crisis

    Europa (czy to razem, czy osobno jej członkowie, gdyby się rozleciała) już nie ma żadnego interesu w ropie, jedynie może być jej cenami szantażowana. Więc im szybciej się tego pozbędzie, tym lepiej ;)
    I nie zmieni tego żaden fundamentalista , czy to prawacki, czy lewacki
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #56 21851032
    mistrzgryplanszowej
    Poziom 13  
    Posty: 92
    Pomógł: 7
    Ocena: 9
    Chiny,Indie,Wietnam i tylko współpraca z nimi na polu badań rozwojowych dałaby postęp.Niestety w Polsce jest czystej wody socjalizm gospodarczy a przyczyną zastoju jest BRAK średniego specjalistycznego personelu technicznego.Nasz system edukacji to XIIX wiek.Obecnie 70% produkcji i usług wykonują roboty co oznacza,że trzeba wprowadzić Bezwarunkowo Dochód Podstawowy :-)
  • #57 21851197
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5069
    Pomógł: 410
    Ocena: 1854
    gregor124 napisał:
    Europa (czy to razem, czy osobno jej członkowie, gdyby się rozleciała) już nie ma żadnego interesu w ropie, jedynie może być jej cenami szantażowana. Więc im szybciej się tego pozbędzie, tym lepiej
    I nie zmieni tego żaden fundamentalista , czy to prawacki, czy lewacki

    Możesz mi - i również innym - wyjaśnić, w jaki sposób Europa jest szantażowana?
    W którym państwie, w którym mieście kontynent ma swoje biuro? I kto go tam szantażuje?
    Ty chyba po prostu mylisz pojęcia i myśląc o kilku popapranych biznesmenach, którzy przykleszczylii się do polityki i psują doszczętnie pierwotne założenia ułe (wspólnota węgla i stali) - piszesz o kontynencie.
    Potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby dyrdymały przestały być obowiązującym prawem.
  • #58 21851208
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2862
    Pomógł: 227
    Ocena: 862
    To może niech UK pozbędzie się dostępu do ropy, gazu i węgla, a my będziemy obserwować i wyciągniemy wnioski.
    A co z produktami ropopochodnymi jak tworzywa sztuczne tekstylia,, asfalt i wiele innych nawet leki, które są tanie tylko dlatego, że są produktem ubocznym wielkiego przemysłu paliwowego?
Słuchaj:

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Polski Krzem to nowa polska firma typu fabless, założona przez siedmiu doświadczonych inżynierów z firm Intel, Microchip, Graphcore i STMicroelectronics, zarejestrowana w listopadzie 2025 roku w Gdańsku. Firma planuje projektować własne mikroprocesory z rodziny Granit, dedykowane zastosowaniom w dronach (Granit LMX), energetyce (Granit NRG) oraz sektorze kosmicznym (Granit SAT). Układy mają integrować zaawansowane bloki IP, takie jak kryptografia (w tym postkwantowa), akceleracja AI oraz kompresja wideo, z interfejsami komunikacyjnymi o niskiej przepustowości. Produkcja będzie zlecana zewnętrznym fabrykom w Polsce lub Europie, co budzi obawy o bezpieczeństwo i niezależność, zwłaszcza w kontekście zastosowań wojskowych. Dyskusja podkreśla trudności rynku półprzewodników, wysokie koszty inwestycji (setki milionów PLN), konieczność szybkiego rozwoju zespołu oraz brak własnej fabryki (foundry) w Polsce, co ogranicza skalę produkcji i niezależność technologiczną. Wskazuje się na potrzebę reaktywacji CEMI jako potencjalnego hubu produkcyjnego i technologicznego. Krytycy podkreślają ryzyko finansowe, brak gwarancji sukcesu rynkowego, ograniczony rynek niszowy (wojsko, kosmos), a także historyczne niepowodzenia podobnych inicjatyw w Polsce i na świecie. Dyskusja porusza także kwestie suwerenności technologicznej, finansowania państwowego versus komercyjnego oraz realiów globalnego rynku chipów, gdzie dominują architektury x86 i ARM. Wątpliwości budzi także możliwość szybkiego rozwoju oprogramowania i ekosystemu dla nowego procesora. Mimo sceptycyzmu, część uczestników widzi potencjał w projekcie, zwłaszcza przy odpowiednim finansowaniu i wsparciu państwowym, zwracając uwagę na rosnące wydatki zbrojeniowe i potrzebę lokalnych rozwiązań w sektorze militarnym.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA