pikarel napisał:Teraz już w żadnej, bo zmieniłeś swoją wypowiedź. Cytat pozostał i pisałeś w nim o "właściwym podejściu", czyli inne podejście uważasz za niewłaściwe. Ok, poglądy możesz wyrażać, ale ja też mogę. Próbuję Ci tylko uzmysłowić, że nie da się tego (które podejście jest właściwe) obiektywnie ocenić.Zapytam imiennie: kiedy straciłem prawo do wypowiedzi, do własnych poglądów na państwowość i suwerenność?
Zapytam też; w której linijce mojego tekstu wyczytałeś brednię, którą głosisz, że uzurpuję sobie prawo do wyłączności na poglądy, jakie mam?
pikarel napisał:Powiem więcej, pod tym nowym brzmieniem Twojego postu, to nawet sam bym się podpisał, choć pewnie inaczej rozumiem "państwowca".Warunkiem powodzenia takich stref jest zakaz działania tam "księgowych" korporacyjnych, tam powinni znaleźć się państwowcy z doświadczeniem (to najtrudniejsza część).
Tu widzę, że "se ne da", bo nie, bo "piniendze".
Z takim podejściem to nawet jabłek nie należy zbierać z drzewa w sadzie; mam kupić i dać zarobić korpo.
Może też mam większe doświadczenie i wiem, jak takie projekty wyglądają od środka; wiem też, o co w nich chodzi. Wiem też, kogo i jak kształcimy w zakresie informatyki i zręczam Ci, że absolwenci uczelni informatycznych w Polsce nie tylko nie mają zielonego pojęcia na temat projektowania, procesu produkcji, ale nawet na temat niskopoziomowej budowy i działania procesorów. Mamy za to całkiem przywoitych fizyków materiałowych…