logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej

30 Cze 2015 23:25 485055 5196
Najlepsze odpowiedzi

Jak nazywa się stary telefoniczny słupek kablowy TP z pomarańczową „puszką” na górze i co znajduje się w jego środku?

To jest TSK, czyli telefoniczny słupek kablowy; nie istniał jeden jednolity model, bo stosowano różne wykonania zależnie od okresu montażu i producenta [#14855492] [#14818901] W środku znajduje się głowica kablowa / zakończenie kabla rozdzielczego, a w opisywanym przykładzie słupek był podłączony do szafy kablowej M1B i miał 10 par, czyli 10 łącz [#14820560] W innym wątku pokazano też, że takie słupki bywają po prostu zakończeniem kabla rozdzielczego, a kable z nich biegną do abonentów w okolicy [#14955527] Na większych osiedlach lub w innych rejonach mogły stać różne warianty takich punktów dostępowych, także z oznaczeniami MP1D/1, więc lokalny wygląd i oznaczenia nie muszą być identyczne [#14955906] [#15034160]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #2551 17208875
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Wracając do tematu automatów na świecie: zdjęcie z jednej ze stacji metra w Seulu:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej

    A ta kamienna brama to replika. Do czego służy i skąd pochodzi na tablicy przy monumencie:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej

    A będąc na wieży widokowej w Busan można zobaczyć na szybie taki napis:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej

    Oczywiście WiFi darmowe i można gadać do oporu, z pięknym widokiem na małe, kilkumilionowe miasto...
    Samo Busan to 3,7 mln, Aglomeracja 4,1 mln.
    Drugie co do wielkości miasto w Korei i największy koreański port.
    Seul (po koreańsku; źródło) ma 10,2 lub 14 mln mieszkańców (w zależności od źródła), aglomeracja to 25 mln.

    I dla jasności; zdjęcia wykonałem osobiście w listopadzie 2017.
  • #2552 17223867
    kangyooni
    Poziom 21  
    Posty: 514
    Pomógł: 14
    Ocena: 100
    irekr napisał:
    I dla jasności; zdjęcia wykonałem osobiście w listopadzie 2017.


    I bardzo przykro że się nie odezwałeś, bo można było jakieś piwko albo soju zrobić :( Teraz stacjonuję w Taipei a wkrótce przygoda z Azją chyba się skończy.

    Tymczasem podzielę się dwoma spostrzeżeniami.
    1. W latach 50-70 były tzw. linie zespołowe albo telefon towarzyski. Na jednej parze przewodów zakładano telefony w dwóch mieszkaniach, były dwa wyposażenia centralowe, a dyskryminacja następowała poprzez uziemianie żyły A lub B, sam to pokrótce opisałem (tutaj: http://telesfor99.org/telefony-modele/cb-49-i-cb-59/#ZAT) ale nagle pomyślałem, że gdyby się złożyło, że posiadacze takich numerów chcą akurat do siebie zadzwonić, to nigdy się to nie uda - numer będzie zajęty. Jak to rozwiązywano? Czy przyjmowało się że ponieważ wiedzieli o tym, a mieszkali niedaleko, to nie było potrzeby?
    2. Phreaking czyli rozmaite telefoniczne oszustwa. Jeśli myślicie, że to wymysł lat 90 czy 70. to jesteście w błędzie :) Wklejam "list czytelnika" z 1931 r. :)

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej
  • #2553 17224607
    Zutket
    Poziom 36  
    Posty: 2876
    Pomógł: 270
    Ocena: 1045
    kangyooni napisał:

    1. W latach 50-70 były tzw. linie zespołowe albo telefon towarzyski.
    Raczej trudno to rozwiązanie nazwać towarzyskim, raczej jak zaznaczyłeś linia zespolona
    .
    kangyooni napisał:
    ale nagle pomyślałem, że gdyby się złożyło, że posiadacze takich numerów chcą akurat do siebie zadzwonić, to nigdy się to nie uda - numer będzie zajęty. Jak to rozwiązywano?
    Nijak, rozwiązanie takie nie pozwalało zadzwonić pomiędzy abonentami zespolonymi, dlatego obaj abonenci byli zlokalizowani blisko siebie ( ta sama klatka, lub bliźniak). Zresztą to były czasy gdzie kontakt osobisty był powszechny i do sąsiada się nie dzwoniło, tylko po prostu się szło :) . W takie wyposażenia posiadały AG-i, ale ówczesna telekomunikacja unikała tego rozwiązania jak ognia. Jak by kogoś interesowało, to gdzieś jeszcze mam schematy wyposażenia abonenckiego zespolonego od AG-i jak i przystawki.
  • #2554 17225473
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    PPTiT bała się jak ognia nie tylko takich rozwiązań. Generalnie uciekano od wszelkich instalacji które miały utrudnienia w ... podsłuchu.

    Ja w swojej praktyce raz tylko widziałem działające urządzenia tego typu na centrali W-40 Siemensa w Poznaniu i to w latach 60tych.... Wówczas o TN1+1 czy innych "patentach" nie było co marzyć. A o PCM-ce nikt nie słyszał, no może w imperialistycznych filmach....

    W Muzeum Telekomunikacji w Bernie widziałem koncentrator wyniesiony, podobny do naszego KACC100, ale on obsługiwał 117 abonentów i na wybieraku krzyżowym, był kilkukrotnie mniejszy, bo można go było instalować jako mała szafka na klatce schodowej. Nic by nie było w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że była to produkcja z 1938 roku. Przypomnę tylko ze Szwajcaria (jako pierwsza w Europie!) miała całkowicie zautomatyzowaną sieć telefoniczną już w 1939 roku, a przykładowo sieć miasta Nowy York zautomatyzowano w 1924 roku.
    Centralę automatyczną w Warszawie uruchomiono w 1923 roku, przełączenie z ruchu ręcznego na automatyczny trwało ... 10 minut. I to wiem z pierwszej reki, miałem okazje poznać kiedyś pewnego inżyniera, który był przy tym przełączaniu. Zmarł w 1992 roku w wieku 98 lat. Przyniósł mi kiedyś stare zdjęcia i egzemplarze gazety (chyba Kuriera Warszawskiego), gdzie mieszkańcy narzekali, że czas połączenia "w automacie" jest dłuższy niż przez telefonistkę. A centrala ręczna miała 10000 NN. Młody wówczas byłem i człowiek do tego nie przywiązywał wagi: ("teraz wszystko nowocześniejsze bo Pentaconta!!!!' - tak nawiasem mówiąc opracowanie z końca lat dwudziestych), teraz żałuję, że urwał się kontakt i nie wiem co się stało z Jego zbiorami.
  • #2555 17227118
    krzysiozak
    Poziom 40  
    Posty: 6572
    Pomógł: 508
    Ocena: 1140
    kangyooni napisał:
    1. W latach 50-70 były tzw. linie zespołowe albo telefon towarzyski. Na jednej parze przewodów zakładano telefony w dwóch mieszkaniach, były dwa wyposażenia centralowe, a dyskryminacja następowała poprzez uziemianie żyły A lub B, sam to pokrótce opisałem (tutaj: http://telesfor99.org/telefony-modele/cb-49-i-cb-59/#ZAT) ale nagle pomyślałem, że gdyby się złożyło, że posiadacze takich numerów chcą akurat do siebie zadzwonić, to nigdy się to nie uda - numer będzie zajęty. Jak to rozwiązywano? Czy przyjmowało się że ponieważ wiedzieli o tym, a mieszkali niedaleko, to nie było potrzeby?


    Widzisz, między tymi abonentami było coś w rodzaju aparatu Sekretarko-dyrektorskiego. Połączenie miedzy nimi uzyskiwało się z pominięciem centrali. Było kilka przewodów między nimi więcej. Mogli sobie w ten sposób nawrzucać, że drugi abonent zbyt długo zajmuje linię telefoniczną. Obecnie mnie interesuje jak było rozwiązane w filmie:"Telefon towarzyski (1959) | cały film | full HD 1080p | PL" że abonenci telefonu towarzyskiego się słyszeli[co w rozwiązaniu które cytujesz nie było możliwe], ale i mogli do siebie telefonować bez dodatkowych przycisków.
  • #2556 17228510
    kangyooni
    Poziom 21  
    Posty: 514
    Pomógł: 14
    Ocena: 100
    Nie oglądałem jeszcze. Natomiast pamiętaj że film to film i na potrzeby sztuki pewne rzeczy się upraszcza lub zmyśla. Z drugiej strony - odpowiedź być może jest w artykule o centralach wiejskich (1931, ciągle ten sam numer "Przeglądu Teletechnicznego"). Po prostu kilka telefonów wpiętych w linię (wcześniej pisali o sześciu) i wywołanie selektywne - inna kadencja dzwonka:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej

    Natomiast co do bezpośrednich rozmów między abonentami linii zespolonej - nie wydaje mnie się żeby tak to działało. Spośród znanych z literatury trzech wersji aparatów: ZAT-CB-58, -59 i -62 posiadamy z kolegą wszystkie. Schematy i opisy są w literaturze. Żadnej łączności sekr-dyr nie ma. Ten przycisk (jeden) który widać, służy do zajęcia linii.
  • #2557 17228657
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2792
    Ale czasem realizacja była oparta o najprostsze środki, choćby w 1972r. telefon do POSTiW w Korbielowie to Krzyżowa 3a. Dlaczego 3a? bo Krzyżowa 3 to było nadleśnictwo Korbielów - były po prostu dwa aparaty wpięte w jedną linię...
  • #2558 17228667
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Posty: 2306
    Pomógł: 85
    Ocena: 2810
    Zgodnie z sugestią And! poniżej zamieszczam krótką relację, odnośnie automatów telefonicznych, które miałem możliwość zobaczyć podczas mojej ostatniej podróży. Pierwsze automaty miałem możliwość zobaczyć na lotnisku w Dubaju. Były to "jajka" na kartę. Były miejsca, że takie automaty były zgrupowane po trzy w okrągłej budce. Ja niestety takiej fotografii nie mam, ale możliwe, że fotografię takiej grupy zrobił kolega. Jeśli się znajdzie, to jeszcze dołożę zdjęcie.
    Kolejne automaty zobaczyłem już w Perth w Australii. Te automaty przyjmowały zarówno bilon jak i karty. Widziałem dwa modele automatów. Jeden w pewnym centrum handlowym nie będzie już dłużej w użyciu, o czym zresztą informuje stosowna zawieszka. Nie byłem tym faktem specjalnie zachwycony, co zresztą też widać na zdjęciu.
    Wysłanie sms-a z takiej budki to 20 centów. Nie pamiętam, ile kosztowała rozmowa. Zapytam szefa jak wróci, bo chwalił się w e-mailu, że korzystał z takiej budki. Przypuszczam, że mógł wywołać tym faktem pewną sensację, bowiem podczas mojej wyprawy nie widziałem, by ktokolwiek korzystał z tych budek. W nocy budki są ładnie oświetlone.
    Załączniki:
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat perth5.jpg (436.78 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat perth4.jpg (247.89 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat perth3.jpg (264.69 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat perth2.jpg (559.55 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat perth1.jpg (373.87 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat perth.jpg (604.45 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej automat_dubaj.jpg (224.82 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #2559 17228829
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    AlekZ napisał:
    Jeden w pewnym centrum handlowym nie będzie już dłużej w użyciu, o czym zresztą informuje stosowna zawieszka. Nie byłem tym faktem specjalnie zachwycony, co zresztą też widać na zdjęciu.

    Zgodnie z wywieszką już nie jest :)
  • #2560 17230800
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Posty: 9058
    Pomógł: 175
    Ocena: 783
    Fajna relacja, dla części osób widok budki może być już abstrakcyjny. Srebrna budka typu "jajko" wygląda podobnie jak modele występujące kiedyś w Polsce przed aparatem typu "żółty".

    Być może budki stały się archaiczne i generowały koszty, ale przy uszkodzeniach sieci GSM i innych sytuacjach awaryjnych mogły być bardzo użyteczne dla zachowania komunikacji.
  • #2561 17231403
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Po moich doświadczeniach "koreańskich": wiem z dobrze poinformowanych źródeł, że w Korei Południowej nie likwiduje się automatów jeszcze z jednego dość istotnego powodu: formalnie Korea Południowa jest w stanie wojny i chociaż oficjalnie się tego nie mówi, to jednak wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że w przypadku jakichkolwiek incydentów z sąsiadem cała siec komórkowa i internet - także stacjonarny - zostaną unieruchomione.
  • #2562 17232407
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    A automaty nie zostaną?

    Chociaż to prawda, że sieć stacjonarna jest bardziej niezawodna, bo od samego początku była budowana chociażby z myślą, że ma długo zachować działanie np. w razie braku prądu.

    Co potwierdzają komentarze ludzi pod artykułami nt. wyłączenia sieci analogowej w niektórych krajach, jakie niedawno przeglądałem - wypowiadali się m.in. ludzie z USA z terenów, które były parę lat temu dotknięte huraganami - prądu nie mieli bardzo długo, sieć komórkowa szybko padła, a sieć stacjonarna była jedynym, co działało i zapewniało jakąkolwiek łączność.

    Jak ktoś będzie chciał odciąć ludziom łączność ze względów strategicznych podczas wojny, to odetnie i internet, i telefonię komórkową, i stacjonarną (tak, jak chociażby było u nas podczas stanu wojennego - oczywiście wtedy tylko telefonię stacjonarną odcięto, bo innej nie było), bardziej tu chyba właśnie chodzi o działanie przy braku zasilania.

    Jak jest działający telefon stacjonarny, to zawsze da się połączyć z Internetem przez modem, połączeniem dial-up. Zdaje się, że jak podczas Arabskiej Wiosny odcięto Internet bodaj w Egipcie, to za granicą uruchomiono specjalnie dla mieszkańców Egiptu numery telefonu pozwalające na połączenie z Internetem.
  • #2563 17232705
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Jesteś optymista.

    Jak ktoś u WŁADZY chce odciąć internet to zawsze odetnie, chyba ze masz HUB naziemny satelitarny. Odcięcie połączeń telefonicznych w jakiejkolwiek relacji trwa kilka sekund. I nie trzeba ciąć kabli czy wysadzać w powietrze....

    Do dziś internetu w naszym pojęciu nie ma w Korei Północnej, Wietnamie, pary krajach arabskich i części Chin. To że są tam dostępy dla uprzywilejowanych o niczym nie świadczy.
    A nawet tam kontrola komunikacji jest totalna, wcale nie gorsza niż przez nasze, rosyjskie czy amerykańskie Służby. Jeżeli ktoś myśli, że się całkiem ukryje to jest w błędzie. Nawet Darknet jest inwigilowany w ściśle określonych celach. Serwery anonimizujące także.

    Ładnych parę lat temu, jadąc przez południowa stronę stanu Utah natknęliśmy się na czynna stacje benzynową, która nie miała prądu. Niewiele jest takich w USA, ale jeszcze są. Paliwo jest nalewane z dystrybutorów mechanicznych napędzanych na korbkę. Zasięgu komórkowego także nie było bo do najbliższego BTS-a było kilkanaście mil. Ale obok stacji stał umocowany do słupa automat telefoniczny, skrzętnie przykryty daszkiem. Miał klasyczną obrotową tarcze numerową. Linia telefoniczna typu napowietrznego z dość grubych drutów najwyraźniej zrobionych z brązu, bo były w kolorze szaro-brązowym, typowe amerykańskie izolatory porcelanowe z lat 30tych. Linia miała ponoć 19 mil do najbliższego miasta. Z tego co "miejscowy nalewak" opowiadał, to za jego czasów - a mieszkał tam ponad 30 lat - tylko cztery burze piaskowe i jedna śnieżna zerwały druty. Słupy były stalowe, gdyż drewniane dawno by już poległy na zębach termitów. Betonowe pękają na mrozie i wietrze. Kiedyś usiłowali zainstalować nowoczesny automat na kartę ale elektronika poległa przy pierwszej burzy. Były próby postawienia budki, ale tez zniknęła po którymś huraganie. Jak mocno wieje to "jedyny mieszkaniec" owija całość specjalnym brezentem ze sznurkami. Sprawdziłem automat, sygnał był, 0114822.....i numer w Warszawie się odzywał. Ucho urywało..... Trzeba było tylko przygotować nieco drobnych.
    Pojechaliśmy trochę wzdłuż tej linii, bardzo ładnie wykonane przeploty, pełny co około 600 stóp. Typowo słupy stawiane co 100 stóp, ale były odcinki - widać narażone na zniszczenia - że słupy stały co ok. 60 stóp.

    Z krajowych klimatów: pamiętna "wiosna w Szczecinie" (blackout) , gdy prądu nie było przez tydzień. Telefony stacjonarne działały, jak włączyło się zwykły aparat, nie wymagający zasilania. Mnie już wielokrotnie usiłowano wcisnąć najnowocześniejszy "telefon internetowy" (VoIP Made In Orange), kilkakrotnie już pogoniłem. Nie maja argumentów, jak mówię, że "mieszkam na wsi a tu często prąd wyłączają", co nie do końca jest prawdą, bo mam swoje UPSy i "wiaderko z prądem" w garażu. Ostatnio nie dzwonią.
    I to jest właśnie przewaga telefonów analogowych nad VoIP....
  • #2564 17232709
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    irekr napisał:
    Jesteś optymista.

    Jak ktoś u WŁADZY chce odciąć internet to zawsze odetnie, chyba ze masz HUB naziemny satelitarny. Odcięcie połączeń telefonicznych w jakiejkolwiek relacji trwa kilka sekund. I nie trzeba ciąć kabli czy wysadzać w powietrze....

    No właśnie o tym mówię, jak ktoś będzie chciał całkowicie odciąć łączność, to odetnie. Telefon stacjonarny też.

    A przewaga telefonu stacjonarnego jest w warunkach typu brak zasilania.

    Słupy mogą się połamać, linia telefoniczna (na przewodach w izolacji - taka, jakie u nas najpowszechniej się spotyka, nie licząc linii kablowych) będzie leżała na ziemi, a łączność i tak będzie.
  • #2565 17232883
    kangyooni
    Poziom 21  
    Posty: 514
    Pomógł: 14
    Ocena: 100
    Takie jeszcze dwa zdjęcia automatów - obydwa z Taipei.
    Też uważam że sieć stacjonarna powinna pozostać w jakiejś formie ze względów bezpieczeństwa, ale czy tak faktycznie będzie? Rośnie już trzecie pokolenie nie znające wojny.

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnejCentrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej
  • #2566 17233255
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    To w naszej części Europy nie mamy wojny. Pamiętaj, że uchodźcy wojnę znają, wojna jest tuz za nasza wschodnią granica a demony nie śpią. Nigdy.
    Już teraz są specjalne jednostki wojskowe utrzymywane dla wykonania zadania unieszkodliwienia jakiejkolwiek transmisji radiowej. Daleko ich nie musimy szukać, są kilka kilometrów od naszych granic. Dlatego w cywilizowanych krajach rządzonych przez rozsądnych ludzi o takich sprawach się myśli. I tam systemy naziemne - kablowe czy światełkowe (i to z zakończeniami odpornymi na działanie efektu PM) są utrzymywane. W niektórych krajach nawet wyciąga się z lamusa niemal już zapomniane urządzenia. Licho nie śpi. ostatnio będąc w Szwajcarii rozmawiałem z ludźmi zajmującymi się podobnym sprzętem. Niedawno likwidowali na potęgę, teraz na potęgę wyciągają z piwnic. Często wbrew poleceniom nie niszczyli sprzętu. Na szczęście jest tam więcej rozsądnych ludzi nie związanych z polityką i wiedza co robią. Nie komentuje tego co się dzieje u nas....
  • #2567 17233625
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    Ale niektóre kraje mimo wszystko już zaczynają likwidować sieci stacjonarne.

    I ta sieć się nie utrzyma, bo po prostu będzie za drogie, gdy nie będzie abonentów, bo poodchodzą do usług świadczonych po światłowodzie czy radiowo. Takich, którzy będą się przejmować ewentualnymi sytuacjami kryzysowymi i tylko ze względu na to dalej będą płacić te 50 zł miesięcznie za telefon stacjonarny (z którego nie korzystają) będzie mało. Jak liczba abonentów spadnie, to cena abonamentu wzrośnie (bo sieć trzeba utrzymać) i jeszcze więcej ludzi będzie rezygnować.

    Już teraz dużo abonentów w Polsce z telefonu stacjonarnego porezygnowało albo zrezygnuje, gdy tylko dociągną im światłowód FTTH, bo jedyny powód, dla którego trzymają linię stacjonarną, to internet po ADSL.
  • #2568 17234062
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Prawda jak zwykle pośrodku leży.

    Moi sąsiedzi na wsi także maja ADSL-e z neo bez numerów, ja mam ADSL z numerem, bo kosztuje tylko 5 PLN więcej i darmowe połączenia stacjonarne i międzynarodowe w ramach UE + USA i Kanada, czasami gadam z godzinę lub dwie z kumplami we Francji, Niemczech czy Stanach. Kwestią czasu jest włączenie połączeń do sieci komórkowych na takich samych zasadach co stacjonarne. W miastach FTTH ma sens, u mnie na wsi jeszcze nie, ale znajomi w sąsiedniej wsi maja FTTH i miedz nie została zlikwidowana. Jest, wisi, jest pod napięciem....

    Podoba mi się rozwiązanie zrobione przez pewien europejski Telecom; na standardowych kablach miedzianych stawiają BOX-y (nazwy firmy nie wymienię by nie reklamować) zasilane z toru miedzianego w ANEX-ie B napięciem 96 lub 120V, BOX ma WiFi/WLAN powyżej 100 Mbs + ISDN/E1 + 2xPOTS i to synchronicznie w SDH (niepotrzebne wyłączyć), ale są także wersje tych samych BOX-ów jednocześnie współpracujące z sieciami komórkowymi w technologii LTE i agregacji pasma. I wszystko zasilane z jednej lub z dwóch par telefonicznych z centrali. Instalowane w domach, biurach, przed domami, na ścianach czy na słupach.

    Kabel miedziany ma zasadnicza zaletę: PRZEWODZI PRĄD, czyli przenosi zasilanie. A bez "prundu' nawet najlepszy router FTTH nawet nie zamruga....
  • #2569 17234372
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    FTTH ma więcej sensu na wsi, niż w mieście.

    W mieście masz np. VDSL, na który na wsi nie ma szans, bo nikt nie będzie DSLAM-u co drugi dom (tak, że będzie dwa domy obsługiwał) stawiał. Do tego DSLAM-u trzeba jakoś dociągnąć sieć internetową - pewnie światłowodem (w sumie - nie do końca się orientuję, jak to jest robione i w jakiej technologii, może ktoś wytłumaczy? ATM? ale po jakim medium?). A jak już ciągnie się tam światłowód, to zamiast te DSLAM-y co drugi dom stawiać, już więcej sensu ma podpiąć ten światłowód każdemu bezpośrednio.

    irekr napisał:
    Kabel miedziany ma zasadnicza zaletę: PRZEWODZI PRĄD, czyli przenosi zasilanie. A bez "prundu' nawet najlepszy router FTTH nawet nie zamruga....

    ONT-y do FTTH mają ponoć zazwyczaj wbudowany akumulator. Ale na ile godzin korzystania ten akumulator wystarczy? Pewnie na dużo mniej, niż akumulatory robiące za zasilanie awaryjne takiej standardowej centrali POTS-owej.

    Masz rację co do niezaprzeczalnej zalety miedzi. Szkoda, że jej "zdolności" jeśli chodzi o przesył danych są dużo niższe, niż światłowodu.

    irekr napisał:
    znajomi w sąsiedniej wsi maja FTTH i miedz nie została zlikwidowana. Jest, wisi, jest pod napięciem....

    Obawiam się, że to niestety kwestia czasu.

    Miedź jest, bo włókno należy pewnie do konkurencyjnego operatora, i są ludzie mający na tym ADSL czy abonamenty telefoniczne z umowami terminowymi, są osoby, które nie chcą się przenosić, bo im ADSL wystarcza, są starsze osoby przyzwyczajone do telefonu stacjonarnego.

    Ale ich liczba będzie maleć.

    Orange nie ma już, chyba, obowiązku prawnego utrzymywania dostępu do telefonu stacjonarnego w całym kraju.

    A w sieciach FTTH jest dużo większa dywersyfikacja, często należą one do lokalnych operatorów.

    Więc jak na takiej linii Orange'owi zostanie kilku abonentów, to może im się ten biznes po prostu przestać opłacać i daną linię zwiną. Ponoć już to się w Polsce zaczyna w niektórych miejscach dziać.

    Albo nie naprawią po awarii. Taką politykę ma któryś z amerykańskich operatorów, gdzie akurat rząd (czy władze stanu, nie pamiętam) bardzo długo nie zgadzał się na wyłączenie sieci analogowej. To technicy dostali zakaz naprawiania sieci w razie awarii. Klienci mają przechodzić na nowsze technologie.

    Co dla operatora jest wygodne, bo na sieci stacjonarnej ma on wobec abonenta określone prawne obowiązki, a przy innych technologiach takich ograniczeń nie ma.

    Ot, do takiej patologii tam doszło. To chyba o Verizona chodziło, ale nie dam sobie ręki ani żadnej innej kończyny za to uciąć.
  • #2570 17236210
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Nie wiem, czy Orange ma jeszcze jakieś obowiązki sieciowe. Ale życie i technika nie zna pustki: nie na darmo wymyślili coś takiego jak kable hybrydowe. W technice wojskowej stosowane od dawna, do telekomunikacji cywilnej wchodzą od jakiegoś czasu.
    W starych instalacjach starają się wykorzystać do oporu wszystkie nośniki medialne jakie istnieją. Jak coś działa to nie ma sensu tego wycinać. Lepsze jest wrogiem dobrego.
  • #2571 17237044
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7043
    Pomógł: 16
    Ocena: 5453
    FTTH na spliterach nie potrzebuje zasilania gdyż jest to zwykle GPON,
    urządzenie OLT wystawiające porty do pasywnej sieci zwykle siedzi w szafie i posiada zasilanie,
    urządzenie ONT siedzi u klienta udostępnia interfejs ethernet/WiFi i zwykle wyposażone jest w zasilacz wtyczkowy.

    Kablowe sieci DOCSIS oparte częściowo o koncentryk, częściowo o światłowód również zwykle nie przenoszą zasilania i wykorzystują sporo aktywnych urządzeń w szkielecie sieci, mimo to operatorzy radzą sobie z zasilaniem.
  • #2572 17237305
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    Ale to działa dopóki u abonenta jest zasilanie. Jak go nie ma, to mamy problem.

    A telefonia stacjonarna (o ile abonent ma aparat "starego typu", ze słuchawką na kablu) nie wymaga zasilania po stronie abonenta, sama dostarcza zasilanie.
  • #2573 17237638
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Dodajmy: ważne jest zasilanie z centrali. Jeżeli moduł abonencki jest zasilany z szafy ONU to żadna pociecha, działa tak samo jak telefon komórkowy - 8 godzin i po zawodach.

    Jako ciekawostkę: w pewnym ciekawym kraju widziałem odpowiednik naszej szafy ONU zasilany z centrali napięciem +380V (jakoś dziwnie znane napięcie!). Jako łącze do centrali służył 12to włóknowy kabel hybrydowy. Bardzo ciekawy był układ wewnętrznej klimatyzacji sprzętowej.

    Niestety, nie pozwolili mi zrobić zdjęcia wnętrza tej szafy....
  • #2574 17238802
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    W jakiej technologii doprowadza się internet do szaf ONU?

    A 380 V... to przecież jeszcze do niedawna bardzo popularne napięcie, stosowane w wielu krajach, nie tylko w Polsce, jako międzyfazowe.
  • #2575 17239276
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Do ONU normalnie: światełkiem....

    Nie o tym 380V mówiłem. Typowe napięcie międzyprzewodowe to obecnie 400V (dawniej 380V) a w telekomunikacji 380V było stosowane do zasilania wzmacniaków przelotowych w traktach telefonii dalekosiężnej. I mowa o napięciu STAŁYM, a nie przemiennym.
    W kablach hybrydowych zatopione są dwa lub cztery przewody o dużych przekrojach (powyżej 1,5 mm kw) w kolorach np czerwonym i czarnym - w wersji amerykańskiej - lub czerwonym i niebieskim , czasami zielonym - w wersji europejskiej.

    I w ramach uzupełnienia: tak wysokie napięcia są stosowane tylko w sprzęcie peryferyjnym na większe odległości, rzędu kilometrów. Standardowe rozwiązania lokalne w sieci LAN na optyce, to najczęściej 24 lub 36V stałego na którym stawia zakończenia sieciowe. Widziałem takie rozwiązania w krajach azjatyckich, w Polsce nie zauważyłem. W USA dawno nie byłem...
  • #2576 17239360
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    O tym stałym 380 V - dobrze wiedzieć. Ma to sens.

    A jak do ONU trzeba dojść włóknem - to właśnie pokazuje sens FTTH. W jakimś blokowisku można stosować VDSL, bo takie ONU będzie mieć do obsłużenia nawet kilka bloków mieszkalnych. To samo w centrum miasta z kamienicami. A na wsi - z takiego ONU VDSL i tak miałoby może kilka domów.

    Z tego co widzę, niektórzy takiego VDSL-a klasyfikują jako FTTC, czyli Fiber To The Cabinet (światłowód do szafy ulicznej) bądź FTTN (światłowód do węzła).

    Myślałem, że jeszcze kombinuje się z przesyłaniem internetu do tych ONU po jakichś "porządniejszych" liniach telefonicznych, ale jednak nie.

    W sumie samo rozwinięcie skrótu ONU powinno mi to podpowiedzieć... Optical Network Unit, czyli taki duży ONT (a wiem, że ONT to zakończenie sieci światłowodowej, jakie występuje w FTTH).

    Pytanie jeszcze, jak rozwiązuje się przy VDSL-u transmisję głosu... Od ONU do abonenta ona musi iść "po staremu" w analogu. A od centrali do ONU? Pewnie po światełku, bo jak już jest włókno, to bez sensu jeszcze do tego dokładać miedź. Ale w jakiej technologii? Analogowo na jakimś osobnym włóknie? Czy cyfrowo?

    I kiedy, w ogóle, zaczęto stosować w Polsce światłowody do przesyłu sygnału - analogowego jeszcze - telefonii stacjonarnej?
  • #2577 17239391
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    Początki światełka były w latach 80tych, trochę sam w tym brałem udział. Lublin w tym przodował. Analogowo nigdy tego nie robiono, zawsze był przesył PCM-u

    Posyłanie netu do ONU po miedzi nie ma sensu. Generalnie odchodzi się od podziału ma dane i głos. Pakują wszystko albo po VoIP albo po SDH czy PCM.
    Ja spotkałem się z określeniem ONU jako Outdoor Network Unit.
    Kiedyś oddzielano DSLAM od części "akustycznej", teraz to już leci razem. Jedna para włókna i pozamiatane.
  • #2578 17239406
    Kpc21
    Poziom 23  
    Posty: 1310
    Pomógł: 19
    Ocena: 101
    irekr napisał:
    Generalnie odchodzi się od podziału ma dane i głos.

    I to samo dzieje się, z tego co mi wiadomo, w sieciach TV kablowej - sygnał telewizyjny idzie bądź będzie szedł w sygnale internetowym jako IPTV.

    I w sieciach komórkowych o ile jeszcze w EDGE, a chyba też w UMTS-ie/HSDPA głos był przesyłany z osobna, nadal jako GSM (który sam w sobie wywodzi się z... ISDN-u, GSM to w zasadzie ISDN wzbogacony o "ficzery" pozwalające na zastosowanie go w sieciach bezprzewodowych), to zdaje się, że już w LTE głos leci (albo ma lecieć, nie wiem, jak z wdrożeniem tego) jako dane "internetowe".
  • #2579 17239467
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9678
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1233
    We wszystkich systemach rozsiewczych odchodzi się od broadcastu na rzecz przekazu dedykowanego/multicastingu. Po grzyba posyłać w sieciach kablowych całe MUX-y po kilkadziesiąt Mbs na MUX - na pusto! - zamiast tylko tyle ile "ciągnie" "jeden oglądacz". Analogiczna sytuacja jest w komunikacji internetowej multimediów sieci mobilnych: operatorzy coraz częściej instalują węzły proxy w określonych punktach sieci i zamiast "ciągnąć" np 100 identycznych streamów do 100 abonentów własnego obszaru, jest ciągnięty tylko jeden i jest multiplikowany najniżej jak się da. Oszczędności przepływu binarnego na poziomie 90%. Technologia bardzo stara, stosowana w systemach wojskowych od kilkudziesięciu lat (nie w Polsce, oczywiście). Aplikacja prosta jak but, niemal identyczna z działaniem DHCP/DNS w domowych routerach. Dobrze napisana zajmuje kilka kB kodu maszynowego.
    Tak jak zegarynka telefoniczna w czasach analogu: jedna w Warszawie i po jednym łączu do każdej strefy MM gdzie były translacje obsługujące 06, potem 96, potem 926 a teraz to nawet nie wiem jak się na zegarynkę dzwoni. 9226?
  • #2580 17239486
    goldi74
    Poziom 43  
    Posty: 8058
    Pomógł: 1367
    Ocena: 1530
    irekr napisał:
    9226?

    19226.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczyła identyfikacji starego słupka przyłączeniowego TP/Orange stosowanego w sieci telefonii stacjonarnej. Ustalono, że jest to telefoniczny słupek kablowy (TSK), a w różnych regionach występowały różne wykonania i brak było jednego standardu. Opisano budowę takich punktów: metalowa rura lub betonowy słupek z głowicą kablową, łączówkami i oznaczeniami kierunku do szafy kablowej, często z pojemnością rzędu 10 par. Omówiono też szafy kablowe, głowice kablowe GKM, KRONE i starsze rozwiązania typu Onus, a także zależność między szafą magistralną a rozdzielczą oraz sposób prowadzenia kabli do abonentów. W dalszej części rozmowy poruszono zagadnienia central telefonicznych, numeracji abonenckiej, planu adresowego, wybierania lokalnego i strefowego, ISDN, SDI, ADSL/VoIP, modemów dostępowych oraz historycznych usług takich jak teleks, telegraf i radiofonia przewodowa. Wspomniano również o ochronie katodowej kabli ołowianych i stalowych, punktach pomiarowych, starych centralach elektromechanicznych oraz o przechodzeniu sieci na rozwiązania cyfrowe i światłowodowe.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA