PAMIĘTAJ!!! - Pierwszego kwietnia i TY możesz zostać moderatorem
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamkkknc napisał:No jak mu się gazy zbiorą i ten kółek się odczopuje to jak pocisk zadziała. Czy przeżyjesz?
Zbigniew 400 napisał:A czemu by nie ? Zostawiam telefon, wkrętarkę czy latarkę. Samochod także zostawie. Niech się inteligentne ladowarki martwią.A zostawiasz ładowanie lion na noc ?
Zbigniew 400 napisał:Wszystkie akumulatory, w tym lion staram się ładować w nocy, bez dozoru. Jak się porówna ilu ludzi ginie w wypadkach samochodowych, a ilu wskutek ładowania akumulatorów to mając obawy ładowania nocą tym bardziej bym miał obawy czy wyjechać autem z garażu.A zostawiasz ładowanie lion na noc ?
retrofood napisał:Ok. Panowie, Koledzy, te wszystkie poboczne dywagacje będę zmuszony po północy usunąć (ostatnie swoje też), dlatego nie żałujcie sobie, można jeszcze trochę poplotkować.
kpp_jacek napisał:retrofood napisał:Ok. Panowie, Koledzy, te wszystkie poboczne dywagacje będę zmuszony po północy usunąć (ostatnie swoje też), dlatego nie żałujcie sobie, można jeszcze trochę poplotkować.
Proponuję przeniesienie do działu "ŚWIĄTECZNE (!) dywagacje "nieustających bywalców"![]()
POZDRAWIAM
retrofood napisał:Tylu ludzi traci życie z powodu zatrucia tlenkiem węgla CO, a ja omal nie postradałem go z powodu dwutlenku węgla, czyli CO2. I wcale nie w żadnej beczce, ani mieszkaniu, lecz na otwartej przestrzeni....
kpp_jacek napisał:retrofood napisał:Tylu ludzi traci życie z powodu zatrucia tlenkiem węgla CO, a ja omal nie postradałem go z powodu dwutlenku węgla, czyli CO2. I wcale nie w żadnej beczce, ani mieszkaniu, lecz na otwartej przestrzeni....
Przychodzi mi tylko na myśl spawanie MINIMAGIEM pod wiatr.
retrofood napisał:..Nie, to nie było żadne spawanie i nie był to wypadek. Nieważne.
kpp_jacek napisał:Raczej ktoś mu związał ręce i założył reklamówkę na głowę.retrofood napisał:Tylu ludzi traci życie z powodu zatrucia tlenkiem węgla CO, a ja omal nie postradałem go z powodu dwutlenku węgla, czyli CO2. I wcale nie w żadnej beczce, ani mieszkaniu, lecz na otwartej przestrzeni....
Przychodzi mi tylko na myśl spawanie MINIMAGIEM pod wiatr.