Witam.
Mam pierwszą wersję CTEK'a MXS5, ładowarka od jakiegoś czasu piszczała, w pewnym momencie przestała ładować, nic się na niej nie świeciło. Myślałem że może wyrwał się jakiś kabelek, ale okazało się że wysadziło oba kondensatory 1000 uf, 15 V. Niestety nie miałem identycznych, więc każdy z nich zastąpiłem 2x 470 uF, 25 V (chiński miernik do kondów pokazał 1010 uF). Ładowarka się włączyła i niby zaczęła działać, ale przy kliknięciach guzika dziwnie się zachowała (zamiast przełączać tryby to zapalała ledy kolejnych trybów) więc odłączyłem ją od prądu i po ponownym podłączeniu do kontaktu już się nic nie zapala na niej.
Po podłączeniu do prądu, na wcześniej wspomnianych kondensatorach jest ok. 5,8-6 V, bezpiecznik na wejściu sprawny.
Co proponujecie sprawdzić? (umiem posługiwać się multimetrem i jakieś podstawy znam)
Mam pierwszą wersję CTEK'a MXS5, ładowarka od jakiegoś czasu piszczała, w pewnym momencie przestała ładować, nic się na niej nie świeciło. Myślałem że może wyrwał się jakiś kabelek, ale okazało się że wysadziło oba kondensatory 1000 uf, 15 V. Niestety nie miałem identycznych, więc każdy z nich zastąpiłem 2x 470 uF, 25 V (chiński miernik do kondów pokazał 1010 uF). Ładowarka się włączyła i niby zaczęła działać, ale przy kliknięciach guzika dziwnie się zachowała (zamiast przełączać tryby to zapalała ledy kolejnych trybów) więc odłączyłem ją od prądu i po ponownym podłączeniu do kontaktu już się nic nie zapala na niej.
Po podłączeniu do prądu, na wcześniej wspomnianych kondensatorach jest ok. 5,8-6 V, bezpiecznik na wejściu sprawny.
Co proponujecie sprawdzić? (umiem posługiwać się multimetrem i jakieś podstawy znam)