karolark napisał: Nie ma uczciwych wiadomości, kazde sa w mniejszym lub wiekszym stopniu stronnicze.
Zależnie od nacisku wlascicieka lub preferencji zurnalistów.
Tak jak pisałem magiel i tylko magiel - lub baba w mięsnym 😀👍😀👍
Uczciwość i stronniczość się nie wykluczają. Żyjemy w świecie subiektywnym i tylko do takiego podejścia jesteśmy zdolni. Ale jest coś takiego jak manipulacja., z resztą dość konkretnie, twardymi kryteriami obejmuje ją wiedza z zakresu logiki. Preferencje to wręcz przejaw normalności, naciski właściciela to jeszcze pikuś, jak w każdym zakładzie, nie fajne ale jeśli nie jest skończonym dupkiem to jeszcze nie zbrodnia. Problemem są grube ryby, grypu interesów które wykorzystują media do utrzymania swojego statusu quo. Tam już nie chodzi o preferencje czy naciski. Tam jest bezwzględne ładowanie manipulacji, kłamstwa, hejtu, równie bezwzględnie egzekwowane. Jest zlecenie sponiewierać niewygodnego to poniewierają. A jak się okazuje że wszystko było zmyślone to człowiek jest tak skończony że już nie walczy o prawdę i obraz w społeczeństwie zostaje. Widziałem na własne oczy jak w ten sposób niszczyli ludzi. Sędzinę. Pracownika socjalnego. Posła. Księdza. Tu nie ma zmiłuj ani żadnej litości. I nie zdziwię się jak czytający w to nie uwierzą. Sam bym nie uwierzył gdybym tego nie przeżył. Nie wiem czy ktoś oglądał "Układ zamknięty". Swego czasu zarabiałem na chleb zajmując się m. in. podobnymi rzeczami. To się dzieje. Codziennie. I tego w żadnych mediach nie zobaczycie.
pawlik118 napisał:
TV Trwam - o dziwo przekazują informacje bez propagandowej dodatkowej narracji jak to ma miejsce w TVN i TVP.
Może to dziwnie zabrzmi bo jest katolikiem i generalnie oglądam a nawet polecam, ale... nie ustępują pod względem "etyki" pozostałym mediom. Bardzo żałuję że nie mogę opublikować bo dane wrażliwe i dane niejawne. Mediom wolno, bo powołują się na kogoś. Jeśli na parlamentarzystę to ten może nawet bajki pisać bo ma immunitet. I dopóki nie zdejmiesz immunitetu nic mu nie grozi. Dane sprawy są niejawne więc prawdę zna grupa osób, która nic nie może z tą wiedzą zrobić. Więc nikt nie będzie nawet próbował zdejmować immunitetu. I tak to się kręci. Nie trzeba własnej dodatkowej narracji. Wystarczy bezkarnie powielać czyjąś. Białe rękawiczki. Dodam że byłem osobiście świadkiem, gdzieś 2014 r w Rzeszowie, jak przedstawiciele TV Trwam jako JEDYNI nie stanęli na baczność do hymnu.
Polecam TV Trwam, warto oglądać dla innej publicystyki i innej klasy filmów a przede wszystkim innego punktu widzenia. Ale nie dla prawdy. Jest tam tyle samo prawdy co w pozostałych mediach.
Radio Plus - polecam za spokój i brak hejtu. Nie jestem w stanie zweryfikować przekazywanych przez nich informacji. Nie wierze jednak, ze są obiektywni. Wydaje mi się to niewykonalne, nawet jeśli chcesz inaczej.
Tego ostatniego nie znam.
Czy naprawdę nie rozumiecie że wolnych mediów, przynajmniej tych bardziej znanych, obecnie w Polsce NIE MA? One nie istnieją. A gdyby istniały, w obecnych czasach, ich istnienie szybko by się zakończyło i to w taki sposób, że reszta mediów by je sponiewierała. Nawet ekonomicznie nie da się czegoś takiego prowadzić. Z tyłu ZAWSZE jest jakaś grupa interesów. Bo to kosztuje. A w Polsce NIE ISTNIEJĄ wpływowe grupy interesów zainteresowane propagowaniem prawdy.
I jeszcze jedno. Jeśli ktoś miał jakąkolwiek styczność w realu z dziennikarzami czy reporterami (szczególnie z ich grupą) to... nie wiem jak to delikatnie ująć. Nie wiem czy ktoś przeżył widok pędzącego na niego stada bydła, które wpada na człowieka, uderza (fizycznie, z bara, tratowanie, nie widziałeś kto cię popycha czy uderza tak szybko się to działo) i nie jest w stanie go zatrzymać prośba, wołanie, zakaz (wykładowca wykrzyczał co o nich myśli, kulturalnie ale dosadnie). Do dziś się zastanawiam czy gdybym się wtedy przewrócił to nie skończyłbym w szpitalu. A sytuacja miała miejsce na uniwersytecie, gdzie kilkudziesięciu, może ponad 100 reporterów miało skorzystać z dużej sali wykładowej. Przyszli przed czasem. My mieliśmy wykład. Nie pozwolili dokończyć zaglądając i przerywając co kilka sekund. Co najważniejsze nie pozwolili nawet wyjść. Po prostu wpadli na nas (studentów, wykładowcę) jak rozpędzone stado bydła. Jeśli dodać do tego moją późniejszą pracę zawodową gdzie przekonałem się o rzetelności i etyce mediów (oczywiście wśród tamtejszych pracowników, jak i polityków są wyjątki, ale to za mało). Nie mają jej.