To nie tak jak wam się wydaje, wszelkie systemy u operatora pomiarów mają "bezpieczniki" gdzie nagły wzrost zużycia o ~+50% i odczyt jest do weryfikacji, to samo u sprzedawcy, wymagało by to ręcznego zatwierdzenia, a nie fakturowania z automatu. Podejrzewam, że faktura nie została wystawiona z bieżącego odczytu tylko jest to faktura korygująca.
Mogło być tak:
Licznik został wymieniony np. z powodu legalizacji, podczas wymiany monter bada pobieżnie licznik metodą techniczną, stwierdził, że licznik nie nalicza na 2 fazach, dokonał wymiany i założył nowy licznik.
W ZE przeanalizowano (np. po zużyciach) i określono moment awarii, doszli do wniosku, że do awarii doszło bardzo dawno, po zużyciach poprzednich (z momentu przed awarią) oraz/lub z nowego licznika wystawiono fakturę korygującą na 23k, co nie jest jakąś astronomiczną kwotą (uwzględniając fakt, że licznik naliczał tylko 1/3 energii więc 2/3 szło gratis.

)
Odbiorca zaprotestował i zażądał ekspertyzy licznika (ale jest też opcja, że ZE sam wysłał licznik do badania na swój koszt a skrin z ekspertyzy widzimy w tym temacie).
AUTOR zniknął, przypadek ciekawy, nie znamy wielu szczegółów.