Wielokrotnie w tematach anten telewizyjnych spotkałem się z poradą, żeby zakupić antenę drogą wysyłkową i w razie czego skorzystać z ustawowego prawa do zwrotu bez podania powodu.
Z jednej strony, porada jest słuszna, bo na odległość nie da się doradzić najlepszej anteny, a na miejscu czasem trzeba wypróbować kilka różnych anten. Z drugiej strony, anteny i praktycznie większość urządzeń elektronicznych jest pakowana w taki sposób, że nie jest możliwe wyjecie lub uruchomienie urządzenia bez pozostawiania śladów na oryginalnym opakowaniu.
Czy sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot rozpakowanego urządzenia, przy założeniu, że naruszenie opakowania jest widoczne (zerwana plomba, przecięta taśma) i nie jest możliwe przywrócenie stanu jak z fabryki (przyklejenie nowej taśmy w domu raczej nie sprawi, że będzie wyglądać nie do odróżnienia od fabrycznie nowego)? Czy przyjęcie takiego zwrotu jest już tylko dobrowolne (w sensie, że to właściciel sklepu decyduje, czy przyjmuje takie zwroty)?
Jeżeli opakowanie nie jest naruszone, to wiem, że nie ma dyskusji, sprzedawca musi przyjąć zwrot i może ponownie sprzedać produkt. Natomiast, jeżeli opakowanie jest naruszone, a do tego samo urządzenie jest naruszone w minimalnym stopniu w celu jego podłączenia, uruchomienia (np. zachowana folia ochronna na wyświetlaczu, ale drucik na przewodzie niezbędnym do podłączenia jest już rozkręcony i zdjęty), to czy sprzedawca ma prawo się wykręcić i nie przyjąć zwrotu z powodu faktu, że już nie może ponownie tego sprzedać jako fabrycznie nowe?
Czy to jest możliwe, że producenci wiedzą o tym prawie do zwrotu (być może jest to w całej UE, nie tylko w Polsce) i celowo tak pakują produkty, żeby uniemożliwić skorzystanie z prawa do zwrotu bez podania powodu? Czy jest możliwe, że jakiekolwiek trwałe naruszenie opakowania lub wyposażenia urządzenia pozbawia mnie ustawowego prawa do zwrotu bez podania powodu?
W temacie anten telewizyjnych, samo popatrzenie na pudełko lub zafoliowaną antenę nie ma najmniejszego sensu, natomiast wyjęcie anteny w celu chwilowego jej podłączenia, już narusza produkt.
Z jednej strony, porada jest słuszna, bo na odległość nie da się doradzić najlepszej anteny, a na miejscu czasem trzeba wypróbować kilka różnych anten. Z drugiej strony, anteny i praktycznie większość urządzeń elektronicznych jest pakowana w taki sposób, że nie jest możliwe wyjecie lub uruchomienie urządzenia bez pozostawiania śladów na oryginalnym opakowaniu.
Czy sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot rozpakowanego urządzenia, przy założeniu, że naruszenie opakowania jest widoczne (zerwana plomba, przecięta taśma) i nie jest możliwe przywrócenie stanu jak z fabryki (przyklejenie nowej taśmy w domu raczej nie sprawi, że będzie wyglądać nie do odróżnienia od fabrycznie nowego)? Czy przyjęcie takiego zwrotu jest już tylko dobrowolne (w sensie, że to właściciel sklepu decyduje, czy przyjmuje takie zwroty)?
Jeżeli opakowanie nie jest naruszone, to wiem, że nie ma dyskusji, sprzedawca musi przyjąć zwrot i może ponownie sprzedać produkt. Natomiast, jeżeli opakowanie jest naruszone, a do tego samo urządzenie jest naruszone w minimalnym stopniu w celu jego podłączenia, uruchomienia (np. zachowana folia ochronna na wyświetlaczu, ale drucik na przewodzie niezbędnym do podłączenia jest już rozkręcony i zdjęty), to czy sprzedawca ma prawo się wykręcić i nie przyjąć zwrotu z powodu faktu, że już nie może ponownie tego sprzedać jako fabrycznie nowe?
Czy to jest możliwe, że producenci wiedzą o tym prawie do zwrotu (być może jest to w całej UE, nie tylko w Polsce) i celowo tak pakują produkty, żeby uniemożliwić skorzystanie z prawa do zwrotu bez podania powodu? Czy jest możliwe, że jakiekolwiek trwałe naruszenie opakowania lub wyposażenia urządzenia pozbawia mnie ustawowego prawa do zwrotu bez podania powodu?
W temacie anten telewizyjnych, samo popatrzenie na pudełko lub zafoliowaną antenę nie ma najmniejszego sensu, natomiast wyjęcie anteny w celu chwilowego jej podłączenia, już narusza produkt.