logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lutownica na elektrody węglowe

slaw0 05 Kwi 2020 18:04 18282 53
  • Lutownica na elektrody węglowe

    Witam wszystkich.
    Zainspirowany tematem https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3676844.html postanowiłem pokazać swoją konstrukcję, jaką jest lutownica transformatorowa na elektrody węglowe.
    Urządzenie zbudowane zostało z transformatora od ups o mocy około 300W. Uzwojenie wtórne, które w ups pełniło rolę pierwotnego zostało usunięte i w jego miejsce nawinięte nowe linką 6mm2 z odczepem wyprowadzonym na zaciski.
    Dołożony został wentylator zasilany z zasilacza na kondensatorze szeregowym i mostku prostowniczym, gdyż transformator pracuje w lekkim przeciążeniu i trochę się grzeje po dłuższej pracy.
    Lutownica na elektrody węglowe Lutownica na elektrody węglowe Lutownica na elektrody węglowe

    Kleszcze wykonane są z drewna i rurek miedzianych w których umieszczone są elektrody węglowe fi6.
    Są to elektrody spawalnicze do żłobkowania.
    Lutownica na elektrody węglowe

    Jeszcze dowód, że to działa.
    Lutownica na elektrody węglowe

    Obudowa ze starych paneli podłogowych, jak widać wyciosana siekierą :)
    Urządzenie wykonałem jakieś 2 lata temu, używane jest sporadycznie do lutowania twardego drobnych elementów, oraz lutowania miękkiego rurek o przekroju maksymalnie 10mm.
    Jeśli o czymś zapomniałem napisać, to proszę śmiało pytać.

    Slaw0.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    slaw0
    Poziom 16  
    Offline 
    slaw0 napisał 189 postów o ocenie 112, pomógł 8 razy. Jest z nami od 2013 roku.
  • #2 18592960
    joon
    Poziom 14  
    Posty: 77
    Pomógł: 2
    Ocena: 24
    Wykonanie ekstra, niemal jak fabryczna lutownica stosowana przy chłodnictwie (tym bardziej "lodówkowym), gratuluję!
  • #4 18595559
    DJ_KLIMA
    Poziom 25  
    Posty: 665
    Pomógł: 67
    Ocena: 222
    To jak mocny potrzebował bym transformator, aby taka przykładowo rureczkę 6mm miedzianą spoiwem CuAg zlutować bez zbędnego stresu, że za zimne i nie pewne ?
  • #5 18596079
    rdt
    Poziom 25  
    Posty: 789
    Pomógł: 29
    Ocena: 39
    ciekawe czy jako namiastka nagrzewnicy indukcyjnej do odkręcania zapieczonych śrubek by pomogła.
    czasami jak nie dawało się rozgrzać nakrętki porządnie to po rozgrzaniu gwałtownie schładzałem wodą. Też pomagało
  • #6 18596109
    slaw0
    Poziom 16  
    Posty: 189
    Pomógł: 8
    Ocena: 112
    Do chłodnictwa to myślę, że tak coś koło 1000W by trzeba, podobnie też jako pomoc przy odkręcaniu śrub.
    Dodam tylko, że mam zrobione jeszcze jedno takie urządzenie z tym, że z transformatora od mikrofalówki jego moc to 900W. Służy mi jako zgrzewarka punktowa, ale mam też możliwość podłączenia szczypiec do lutowania i przełączania na pracę ciągła z regulacją mocy na triaku. Takie 2w1. Przy tej mocy to elektrody fi10.
  • #7 18596288
    pawlik722
    Poziom 27  
    Posty: 976
    Pomógł: 99
    Ocena: 357
    Używam takiej samorobki czasem. Zbudował ja mój znajomy 30lat temu z transformatora chyba od rubina. Pobór prądu zamyka mi skalę 5A na panelu więcej nie sprawdzałem.. 8mm rurki lutuje bez problemu, 10 kilka razy też lutowalem ale takie srednicerzadko się trafiają. Za to po mistrzowsku luzuje nakrętki nawet z gwintem fi20 oraz zdejmuje małe koła pasowe z silniczkow stosowanych a agd. Wewnętrzna bierznie łożysk gdy się rozsypie też ciąć nie trzeba. Grzejesz 3s i stukasz o stół. Samo spada. 😁
  • #8 18596391
    DJ_KLIMA
    Poziom 25  
    Posty: 665
    Pomógł: 67
    Ocena: 222
    Jak upoluje transformator od mikrofalówki, zrobię na pewno :D
  • #9 18596485
    slaw0
    Poziom 16  
    Posty: 189
    Pomógł: 8
    Ocena: 112
    pawlik722 napisał:
    Używam takiej samorobki czasem. Zbudował ja mój znajomy 30lat temu z transformatora chyba od rubina. Pobór prądu zamyka mi skalę 5A na panelu więcej nie sprawdzałem.. 8mm rurki lutuje bez problemu, 10 kilka razy też lutowalem ale takie srednicerzadko się trafiają. Za to po mistrzowsku luzuje nakrętki nawet z gwintem fi20 oraz zdejmuje małe koła pasowe z silniczkow stosowanych a agd. Wewnętrzna bierznie łożysk gdy się rozsypie też ciąć nie trzeba. Grzejesz 3s i stukasz o stół. Samo spada. ?

    Ten amperomierz to rozumiem, że na pierwotnej stronie jest? Muszę spróbować z tym zdejmowaniem łożysk przy najbliższej okazji. Nigdy nie pomyślałem żeby tak to wykorzystać.
    Z możliwych zastosowań to jeszcze lutowanie kształtek miedzianych instalacji wodnych. Lutuje się dużo przyjemniej jak palnikiem i nie ma strachu, że się coś podpali niechcący.
  • #10 18596675
    terminux
    Poziom 23  
    Posty: 987
    Pomógł: 23
    Ocena: 168
    Może naiwne pytanie ale skąd miałeś elektrody węglowe?
  • #11 18596842
    homo_sapiens
    Poziom 24  
    Posty: 534
    Pomógł: 67
    Ocena: 128
    Moja dygresja na temat lutowania elektrodą węglową.
    Najprostsza lutownica jaką widziałem na dużej budowie była spawarką transformatorową(spawarka jakich dzisiaj nikt nie używa). Do lutowania były końcówki na kablach bardzo giętkich i o dużym przekroju żył. Tak przewidywała technologia montażu urządzeń producenta i nadzorowana przez jego przedstawiciela. Końcówka w wersji podobnej jak na załączonym obrazku. Końcówka zaciśnięta na żyle wcześniej posmarowanej pastą lutowniczą. Elektryk dociskał końcówkę w pozycji prawie pionowej do konstrukcji stalowej a spawacz lutował. W jednaj ręce miał laskę cyny przyłożonej Lutownica na elektrody węglowe do tulejki w końcówce. Drugą ręką w okolicę oczka przykładał uchwyt spawalniczy z ze szczotką węglową zamiast elektrody i rozgrzewał końcówkę. Szczotka węglowa stosowana do maszyn elektrycznych bez dodatków. Dodatki w szczotce(np. miedź) powodowały wypalanie dziur w końcówce. Z tym wynalazkiem ujawnił się jeden ze spawaczy, zatrudniony wcześniej w Elektromontażu, gdy uszkodzeniu uległ tygielek do lutowania dostarczony przez dostawcę urządzeń. Nadzór producenta i dostawcy (Brown Boveri Corporation) nie mógł się nadziwić pomysłowości(tej i innej) Polaków. Pan Willy z BBC, który wcześniej w rozmowach ze mną zachowywał się z pewną wyższością zrobił się bardzo grzeczny. W końcu kilka razy naszą pomysłowością uratowaliśmy jego prestiż.
  • #12 18597045
    joon
    Poziom 14  
    Posty: 77
    Pomógł: 2
    Ocena: 24
    slaw0 napisał:
    Do chłodnictwa to myślę, że tak coś koło 1000W by trzeba, podobnie też jako pomoc przy odkręcaniu śrub.
    Dodam tylko, że mam zrobione jeszcze jedno takie urządzenie z tym, że z transformatora od mikrofalówki jego moc to 900W. Służy mi jako zgrzewarka punktowa, ale mam też możliwość podłączenia szczypiec do lutowania i przełączania na pracę ciągła z regulacją mocy na triaku. Takie 2w1. Przy tej mocy to elektrody fi10.


    fabryczna z lat 80 którą miałem w ręku miała odczepy oraz moc 2kW, ale max z tego co pamiętam 5/8 lutowała. Zresztą takie lutownice są do drobnicy, 1/2" i wyżej to już wg mnie tylko palnik jak ma być zlutowane na twardo szybko i porządnie.
  • #13 18597216
    slaw0
    Poziom 16  
    Posty: 189
    Pomógł: 8
    Ocena: 112
    terminux napisał:
    Może naiwne pytanie ale skąd miałeś elektrody węglowe?

    Ze sklepu spawalniczego. Na allegro też są.

    Joon, myślałem raczej o lodówkach. Małe przekroje rurek da się lutem twardym polutowac. Osobiście tą 900W lutowałem instalację wodną. Rurki 22 bez problemu się lutowało, ale to lut miękki.
  • #14 18599029
    rdt
    Poziom 25  
    Posty: 789
    Pomógł: 29
    Ocena: 39
    czy w bateryjkach nie ma czasem elektrod węglowych?
    Kiedyś w którymś z Horyzontów Techniki widziałem artykuł o spawarce łukowej z elektrodami węglowymi które się rozsuwało.
    Jako elektrody były właśnie rdzenie z baterii AA
  • #15 18604499
    pawlik722
    Poziom 27  
    Posty: 976
    Pomógł: 99
    Ocena: 357
    slaw0 napisał:

    Ten amperomierz to rozumiem, że na pierwotnej stronie jest? Muszę spróbować z tym zdejmowaniem łożysk przy najbliższej okazji. Nigdy nie pomyślałem żeby tak to wykorzystać.
    Z możliwych zastosowań to jeszcze lutowanie kształtek miedzianych instalacji wodnych. Lutuje się dużo przyjemniej jak palnikiem i nie ma strachu, że się coś podpali niechcący.

    Mówiąc na panelu miałem na myśli moja ścianę w warsztacie z amperomierzem, voltomierzem, autotrafem, falownikiem i szeregiem zabezpieczeń roznych. Wszystko co naprawiam podłączam pod to ustrojstwa. Daje duży obraz o kondycji sprzętu.
  • #16 18604635
    slaw0
    Poziom 16  
    Posty: 189
    Pomógł: 8
    Ocena: 112
    rdt: są ale tylko w węglowo-cynkowych, w alkalicznych nie.
    pawlik722: czyli na pierwotnym. Myślę że jakbyś miał skalę do 10A to też mogłoby czasem braknąć. Takie lutownice mocno przeciążają trafo.
  • #17 18615178
    mechanik34
    Poziom 12  
    Posty: 138
    Ocena: 7
    Ja teraz robię taką lutownice . Znam z przeszłości dane konstrukcyjne , drut 40 kwadrat i transformator ze 150 amperowej spawarki na 230 v należy nawijać do uzyskania 6-8v iw tedy osiągamy 200A prąd. Szukam tylko teraz tego drutu najlepiej pręt kwadratowy o boku 10mm miedziany. Jak by ktoś miał to chętnie kupię 2,5 metra. W planach zamrażarka 500 litrów na 2 agregaty, drugi awaryjnie
  • #18 18865423
    Drozdowski.Michał
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Ocena: 1
    Witajcie.
    Gdyby ktoś szukał szczegółowych danych dotyczących wykonania takiej lutownicy samemu to polecam:
    *transformator MOT od mikrofalówki 900 W lub więcej
    *przewód spawalniczy (uziemiający) 16mm2 5mb (łączna długość nawojowa + doprowadzenia do rękojeści)
    *zabezpieczenie min 10A typu C
    *regulator napięcia na triaku o dopuszczalnym obciążeniu 10A (jest to opcja)
    *elektrody węglowe fi 10mm
    *2 sztuki rurki miedzianej fi 12,7mm, przeciętej w połowie kątówką 2mm na długości 10cm
    *dwa kawałki drewnianego karnisza przewiercone wewnątrz wiertłem 13mm
    *30cm rury kanalizacyjnej fi 160mm - u mnie służy jako obudowa pionowa
    *wentylator

    Po usunięciu oryginalnego uzwojenia wtórnego, nawijamy nowe uzwojenie w ilości 6 zwojów (napięcie 5,3V, do zastosowań chłodniarskich wystarczy) ale mi udało się wcisnąć 7 zwojów (napięcie 6,1V).
    Tu uwaga, przy 7 zwojach, bez regulatora na triaku, rurki miedziane fi 6mm przepala się bardzo szybko.

    Na fotografiach poniżej przedstawiam moje dwa projekty tejże lutownicy:
    1) z wykorzystaniem transformatora MOT od mikrofalówki (permaloj)
    2) z klasycznym transformatorem ze stalowym rdzeniem
    Oba mają nawinięte 7 zwojów fi 16mm2

    Lutownica na elektrody węglowe
    Lutownica na elektrody węglowe
    Lutownica na elektrody węglowe
  • #19 18865473
    wesmar
    Poziom 22  
    Posty: 415
    Pomógł: 40
    Ocena: 199
    Drozdowski.Michał napisał:
    Witajcie...
    1) z wykorzystaniem transformatora MOT od mikrofalówki (permaloj)

    Tam nie ma żadnego permalloy'a!. Rdzeń w MOT jest ze stopu M6, w laminatach o grubości 0,35 mm. Tyle, że materiał jest najpierw walcowany na zimno w celu wyrównania struktury słojów w taśmę, a następnie jest wykrawany w laminaty. Problem jest taki, że strumień biegnie przeciwrównolegle do preferowanego kierunku z tyłu litery „E”. Pełen potencjał "materiału" nie jest w tym momencie wykorzystywany, zwiększając straty i zmniejszając efektywną przepuszczalność. Stal M6 ma dość niską histerezę, dobrą przepuszczalność (około 10 000) i wysoką gęstość strumienia nasycenia (Ponad 2 T lub 20 000 Gaussów) i tak pracują MOT (~1,9T)
    P.S W USA i Japonii Wytwarza się stal krzemową M0 lub HiB, która ma nieco mniejsze straty i wyższą przepuszczalność niż M6, przepuszczalność HiB może wynosić 40 000 lub więcej. HiB jest przetwarzany w inny sposób niż M6, nadając mu inną strukturę ziarna.
    Motów się tak nie nawija jak zrobiłeś, szkoda pustych przestrzeni dla tak malego okna jest to marnotrawstwo. Nawija się je tak (do 3 razy więcej zwojów przy tej samej średnicy):
    Lutownica na elektrody węglowe Lutownica na elektrody węglowe
  • #20 18865842
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8468
    Pomógł: 258
    Ocena: 2601
    Więcej zwojów = większe napięcie = mniejszy prąd. Może ja się nie znam, ale jak dla mnie o w tym projekcie bardziej nam zależy na prądzie niż napięciu. Ale co ja tam wiem...
  • #21 18865886
    wesmar
    Poziom 22  
    Posty: 415
    Pomógł: 40
    Ocena: 199
    Na ww. rys. zwojów jest 40*12=480, ale pogrupowanych i połączonych w fazie, czyli liczymy dla 40 zwojów, zaś przekrój wyjdzie ponad 13 mm^2. Ale to przykład MOT-a pracującego jako dławik i chodzi o sposób nawijania i wypełniania okna. Przy konstrukcji o jakiej piszą koledzy powinno się zostawić uzwojenie pierwotne aluminiowe i bocznik, dzięki któremu MOT prezentuje dużą indukcyjność upływu w trakcie zwarcia, nie wysadzi nawet szybkiego 10A bezpiecznika. Wówczas na wtórnym zmieścisz połowę tego czyli 20 "płaskowników" złożonych z 12 warstw drutu 1,2 mm, ale przekrój extra :)
    20 i tak może być nieco na wyrost bo tam liczba zwojów na volt jest wysoka (1,7V/zwój o ile pamięć nie myli). Natomiast duży sens ma użycie 2 MOT-ów połączonych szeregowo na uzw. pierwotnym i równolegle w fazie na wtórnym. Wówczas spadnie nam kilkukrotnie prąd jałowy, całość może pracować w trybie ciągłym bez chłodzenia, dostajesz odporność na zwarcie, a owe 20 zwojów będzie odpowiadało 10-ciu dla jednego MOT, napięcie 17V i b. miękką charakterystykę, przy zachowaniu mocy i amperażu. Użycie 1 MOT-a jest b. ryzykowne bo bez aktywnego chłodzenia szybko pójdzie z dymem

    Dodano po 16 [minuty]:

    CMS napisał:
    Więcej zwojów = większe napięcie = mniejszy prąd. Może ja się nie znam, ale jak dla mnie o w tym projekcie bardziej nam zależy na prądzie niż napięciu. Ale co ja tam wiem...

    Akurat w MOT tak nie jest z uwagi na bocznik. Napięcie się pochyli jak w spawarce, a prąd będzie nadal wysoki. Spadnie cos(fi). MOT to szczególny rodzaj trafo pracującego w zwarciu. To uproszczenie, jednak przy 2 połączonych w szeregu (uzw. pierwotne) - dosłownie możesz zrobić zwarcie na wtórnym - przewiniętym.
    Niektórzy wybijają bocznik otrzymując b. sztywne trafo, które może pracować w cyklach 20%
  • #22 18866217
    Drozdowski.Michał
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Ocena: 1
    @wesmar

    Dziękuję za sprostowanie odnośnie wykonania rdzenia MOTa nie z materiału typu permaloj.

    Chciałbym dodać, iż lutownica na elektrody węglowe jest przeznaczona ściśle do pracy dorywczej (S2-0,5min) a nie do ciągłych długich lutów.
    Przedstawiamy tu proste projekty DIY, które sprawdzają się w praktyce i najzwyczajniej działają.
    Zgadzam się z @wesmar że nie jest tu właściwie wykorzystana szczelina magnetyczna i że w profesjonalny sposób można by tu zmieścić więcej "żywej" miedzi, lecz w domowym wykonaniu i bez rozcinania rdzenia to zadanie jest po prostu trudne do zrealizowania.

    Przedstawiony przez @slaw0 oraz przeze mnie projekt nie jest dedykowany do pracy ciągłej i nie ma takiej potrzeby.
    Pozwala na wykonanie poprawnych lutów twardych i miękkich w szerokiej gamie dostępnych lutowi bez potrzeby przestojów na wystudzenie urządzenia.
    Podobnie jest z oryginalnym modelem typu Lutownica UTL-9E lub klasyczna Lutownica UTL-7.
    Pomimo swoich konstrukcyjnych zalet i wad, oba te modele dedykowane są do pracy dorywczej i sprawdzają się od lat.
  • #23 18867108
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8468
    Pomógł: 258
    Ocena: 2601
    wesmar napisał:
    Akurat w MOT tak nie jest z uwagi na bocznik. Napięcie się pochyli jak w spawarce, a prąd będzie nadal wysoki. Spadnie cos(fi). MOT to szczególny rodzaj trafo pracującego w zwarciu. To uproszczenie, jednak przy 2 połączonych w szeregu (uzw. pierwotne) - dosłownie możesz zrobić zwarcie na wtórnym - przewiniętym.
    Niektórzy wybijają bocznik otrzymując b. sztywne trafo, które może pracować w cyklach 20%


    No proszę, całe życie się człowiek uczy. Dziękuję za oświecenie.
  • #24 18868715
    slaw0
    Poziom 16  
    Posty: 189
    Pomógł: 8
    Ocena: 112
    Wesmar: drugą lutownicę-zgrzewarkę mam zrobioną właśnie na trafo z mikrofalówki, bo ta z tematu jest na trafo z ups. Musiałem dołożyć do niej sterownik co załącza w szczycie napięcia, bo inaczej nawet b16A wywalało. Czy gdybym zostawił bocznik na swoim miejscu to udary przy włączaniu byłyby mniejsze?
  • #25 18868944
    wesmar
    Poziom 22  
    Posty: 415
    Pomógł: 40
    Ocena: 199
    slaw0 napisał:
    Wesmar: drugą lutownicę-zgrzewarkę mam zrobioną właśnie na trafo z mikrofalówki, bo ta z tematu jest na trafo z ups. Musiałem dołożyć do niej sterownik co załącza w szczycie napięcia, bo inaczej nawet b16A wywalało. Czy gdybym zostawił bocznik na swoim miejscu to udary przy włączaniu byłyby mniejsze?

    Oczywiście, że tak. Zmiękczysz trafo co jest w tym przypadku zaletą. MOT jest właśnie zaprojektowany tak, by mieć stosunkowo dużą indukcyjność upływu. Może wówczas rezonować, zmniejszając reaktancję kondensatora podwójnego, którego w oryginale zasila. Gdzieś tam pisałem, że nie bez znaczenia jest również nawijanie uzw. pierwotnego drutem aluminiowym. Pojemność cieplna aluminium jest niemal 3 krotnie większa od miedzi. Czyli ilość ciepła, niezbędna do zmiany temperatury o 1 st C, będzie dla aluminium prawie 3 krotnie większa niż dla miedzi, a trafo te pracują dorywczo i są chłodzone wentylatorem.
    Podsumowując - stracisz 10% miejsca, ale bez rozbiórki nawiniesz w sposób jak pokazałem przez przeciąganie uprzednio stworzonej cienkiej paskowej szpuli kilka odcinków drutu jeden nad drugim. Ostatnie dwie warstwy trzeba już nawijać odcinkami drutu przewlekając go bez "pomocniczej spłaszczonej szpuli", jednak to nie jest takie trudne. Ja tak nawijam jak mi się nudzi po 15-20 minut dziennie jedną/czasem dwie warstwy w ramach rehabilitacji nadgarstka po złamaniu przezstawowym. MOT-y to dobre trafo, a jeszcze lepsze jak dwa pracują w szeregu, ale najlepsze trafo to toroidy. Kolekcjonuję różne trafo (taka pasja lub choroba psychiczna - syllogomania czyt. patologiczne zbieractwo), dość dobrze je znam, uzbierałem ponad 700 szt. Rekordzista to toroid 20 kg.
  • #26 20250398
    eryngium
    Poziom 9  
    Posty: 15
    Czy takie elektrody węglowe z końcówkami mozna podłączyć bezpośrednio do spawarki transformatorowej czy raczej napięcia tam są nieodpowienie?
  • #27 20282146
    misiek84LG
    Poziom 13  
    Posty: 171
    Pomógł: 1
    Ocena: 37
    Wydaje mi się ze zastosowanie zwykłej spawarki spowoduje zajarzenie łuku i wypalenie materiału-za wysokie napięcie
  • #28 20471609
    niuniekpcb
    Poziom 13  
    Posty: 71
    Ocena: 5
    wesmar napisał:
    slaw0 napisał:
    Wesmar: drugą lutownicę-zgrzewarkę mam zrobioną właśnie na trafo z mikrofalówki, bo ta z tematu jest na trafo z ups. Musiałem dołożyć do niej sterownik co załącza w szczycie napięcia, bo inaczej nawet b16A wywalało. Czy gdybym zostawił bocznik na swoim miejscu to udary przy włączaniu byłyby mniejsze?

    Oczywiście, że tak. Zmiękczysz trafo co jest w tym przypadku zaletą.


    Trochę przypadkiem trafiłem na ten temat. O jaki bocznik chodzi i jak jest podłączony. Czy mógłbym próbować nawinąć wtórne płaskownikiem w emalii? Dzieki

    https://allegro.pl/oferta/drut-plaski-miedziany-bednarka-nawojowy-15mm2-12158551358
  • #30 20472211
    niuniekpcb
    Poziom 13  
    Posty: 71
    Ocena: 5
    slaw0 napisał:
    Chodzi o bocznik magnetyczny w szczelnie rdzenia


    No to się go nie da nigdzie podłączyć, hehe. Już rozumiem, jaka jest idea. Dzięki.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono temat konstrukcji lutownicy transformatorowej na elektrody węglowe, zbudowanej z transformatora UPS o mocy 300W. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami związanymi z mocą transformatora, sugerując, że do lutowania większych rur miedzianych (fi 6mm) potrzebna jest moc około 1000W. Wskazano również na możliwość użycia transformatora z mikrofalówki (900W) jako alternatywy. Uczestnicy wymieniają się informacjami na temat zastosowań lutownicy, w tym lutowania kształtek miedzianych oraz odkręcania zapieczonych śrub. Pojawiły się pytania dotyczące dostępności elektrod węglowych oraz ich zastosowania w spawarkach transformatorowych. Wskazano na różnice w konstrukcji i wydajności lutownic, a także na konieczność stosowania odpowiednich zabezpieczeń elektrycznych.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA