Witam.
Jakiś czas temu kupiłem sobie lutownicę przystosowaną do zasilania akumulatorowego z grotami podobnymi do T12. Mimo analogowej regulacji całkiem przyzwoicie działa. Na początku zasilałem ją z akumulatora do quadcoptera, ale jako że mam trochę różnych elektronarzędzi postanowiłem zrobić adaptery do posiadanych akumulatorów.
Milwaukee 12V:
Na początku chciałem kupić gniazdo na ali... i dodać złącze do lutownicy, ale trochę mnie zaskoczyły. Akumulatory nie mają żadnej wbudowanej elektroniki. Nie ma zabezpieczeń przed przeładowaniem, rozładowaniem, kopiowaniem, nic. Trzeba było więc coś dodać.
Tak, kolejny Padauk PMS150C, bo cóż by innego.
Potrzebowałem włącznika i jakiegoś zabezpieczenia przed rozładowaniem akumulatora do zera. Miło by było jak by można było też sprawdzić stopień naładowania akumulatora.
Kilka wersji kodu później...
Krótkie przyciśnięcie przycisku włącza/wyłącza zasilanie lutownicy.
Stan baterii podawany jest po podłączeniu układu do akumulatora lub dłuższym przytrzymaniu przycisku.
- 1 mignięcie, powyżej ~3.08V (na ogniwo)
- 2 mignięcia, powyżej ~3.60V
- 3 mignięcia, powyżej ~3.85V
- 4 mignięcia, powyżej ~4.10V
Kiedy układ jest włączony niski poziom napięcia akumulatora sygnalizowany jest miganiem:
- wolne miganie, poniżej ~3.60V
- szybkie miganie, poniżej ~3.34V
Poniżej 3.08V układ się wyłącza.
PMS150C nie ma ADC więc pomiar napięcia zrealizowałem na wbudowanym komparatorze.
Pobór prądu w trybie wyłączonym 6µA.
Dewalt 20V:
Prosta sprawa, zmodyfikuję dzielnik napięcia i gotowe. No nie, niestety... Na dzień dobry po podłączeniu spalił się stabilizator.
Co ciekawe układ testowałem z zasilaczem laboratoryjnym ustawionym na 30V i nie było problemu. Widocznie przy włączaniu prąd rośnie na tyle że stabilizator nie wytrzymuje.
Dodałem więc rezystor R4 w celu jego ograniczenia co rozwiązało problem.
Schemat:
Milwaukee(12V): R2=2M7, R4=100R
DeWalt(20V): R2=5M1, R4=220R
Wersja Milwaukee:
... albo Ryobi:
Wersja DeWalt:
Wersja Parkside:
Fajne? Ranking DIY