Nie kombinuj tylko wymień na 2 jednakowe. Podjedź gdzieś do oponiarza, może Ci dobierze drugą w podobnym stanie do kompletu, albo dobierze oponę do tych 3 pozostałych.
2mm różnicy to jest bardzo dużo. Przyciśniesz na mokrej nawierzchni, zarzuci autem i będziesz nie 700zł w plecy, a 70 tys. licząc wszystkie szkody, utratę zdrowia i koszty leczenia.
Poza tym czasami bywa, że jak założysz opony po 2 identyczne na każdą oś, ale będą się różniły w zużyciu pomiędzy osią przednią i tylną to także może to stwarzać poważne zagrożenie.
Miałem kiedyś taką sytuację, że miałem na przodzie i z tyłu opony o różnym stopniu zużycia. Oczywiście na każdej z osi zużyte w takim samym stopniu i wszystko było OK. Auto prowadziło się dobrze, dobrze hamowało i podczas hamowania nie znosiło, nie zarzucało.
Problem się pojawiał dopiero na autostradzie, gdzie jak jechałem powyżej 130km/h zaczynał głupieć ABS. Raz nie omal mną obróciło na mokrej nawierzchni, bo podczas hamowania, ABS różnice w prędkości obrotowej kół z powodu różnego zużycia opon po prostu zaczynał to traktować jako koło w poślizgu i zaczynał mi odpuszczać hamowanie kół.
Dopiero podjechałem do dobrego oponiarza, opowiedziałem mu co się dzieje. Wytłumaczył mi o co chodzi z tym ABS-em, założył mi nowe wszystkie opony i problem "jakby ręką odjął".
Gość co roku zmienia mi opony i pilnuje, aby wszystkie się zużywały w jednakowym tempie. Sprawdza zużycie opon co roku i tak je zamienia, aby zużywały się jednakowo.
Tak samo jest z pozostałymi elementami samochodu od których zależy bezpieczeństwo. Jak wymieniamy klocki hamulcowe, tarcze, sworznie, wahacze, tuleje metalowo-gumowe, łączniki stabilizatora, końcówki drążków kierowniczych itp. to zawsze wymieniamy kompletami prawa i lewa strona.
Wybacz, że napiszę w zbyt dosłowny i zbyt bezpośredni sposób:
Skoro Cię nie stać na oponę za 700zł do samochodu to znaczy, że Ciebie w ogóle nie jest stać na utrzymanie tego samochodu.
Sprzedaj to auto i kup tańsze, albo przesiądź się na rower. Będzie to o wiele bardziej bezpieczne dla Ciebie, ale także i dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Może dzięki temu ktoś inny nie zginie.