logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Diora dla ludu - od legendy polskiego audio do smutnego wniosku o upadłość

gulson 14 Cze 2025 13:25 4128 76

TL;DR

  • Diora Świdnica złożyła 5 czerwca 2025 r. wniosek o upadłość w Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu, co stawia pod znakiem zapytania reaktywację marki.
  • Firma startowała 8 listopada 1945 r. jako PFOR w Dzierżoniowie i była pierwszym powojennym polskim producentem radioodbiorników; jej debiutem był „Pionier”.
  • W latach 60. wprowadziła „Aladyna”, pierwszy polski telewizor z pilotem, a potem kultowe zestawy DSL-201, „Elizabeth-Stereo” i „Amator-Stereo”.
  • Nieoficjalnie kryzys przypisano kosztownej ekspansji w kierunku własnych kolumn oraz presji konkurencji z Chin, miniaturyzacji nagłośnień i zmianom rynku wokół streamingu.
  • Sąd rozpatrzy wniosek; możliwa jest upadłość likwidacyjna i sprzedaż parku maszynowego albo układ z wierzycielami oraz dalsza działalność pod nową nazwą.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • Diora dla ludu - od legendy polskiego audio do smutnego wniosku o upadłość
    Jeszcze nie tak dawno dyskutowaliśmy o Reaktywacja DIORY, a teraz wniosek o upadłość? Chociaż użytkownik @DIORADIO - fan marki przewidział, że "Nie wierzę żeby Diora odżyła, chociaż bardzo bym chciał."

    5 czerwca 2025 r. do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu wpłynął wniosek o upadłość spółki Diora Świdnica. Diora wystartowała 8 listopada 1945 r. w Dzierżoniowie jako Państwowa Fabryka Odbiorników Radiowych (PFOR) i była pierwszym powojennym producentem radioodbiorników w Polsce. Jej debiutem był prosty odbiornik „Pionier”, zmontowany z odzyskiwanych podzespołów

    W latach 60. firma weszła na rynek telewizyjny – w 1961 r. zaprezentowała odbiornik „Aladyn”, pierwszy polski telewizor wyposażony w pilota. Dekadę później portfolio wzbogaciły zestawy stereofoniczne DSL-201 i kultowe „Elizabeth-Stereo” oraz „Amator-Stereo”, które stały się symbolem domowego Hi-Fi w czasach PRL. (Sam taki posiadałem przekazany od ojca.)

    Po bankructwie macierzystej Diory S.A. w 2006 r. świdnicka spółka próbowała kontynuować tradycję.

    Według nieoficjalnych doniesień, przyczyną była kosztowna próba ekspansji produktowej: chodziło o wyprowadzenie własnych, wysokomarżowych kolumn. (Ja bym jednak uzupełnił tą informację o silną konkurencję z Chin, miniaturyzację nagłośnień, transformacja internetowa (streaming) i zmiana podejścia nowego pokolenia).

    Sąd obecnie będzie rozpatrywał wniosek o upadłość. Jeśli zostanie ogłoszona upadłość likwidacyjna, syndyk może wystawić aktywa – w tym park maszynowy – na sprzedaż. Eksperci rynku audio liczą, że know-how zespołu inżynierów znajdzie kontynuację u nowego właściciela, bo popyt na produkcję obudów i montaż OEM w Europie wciąż rośnie. Optymistyczny scenariusz zakłada układ z wierzycielami i dalsze funkcjonowanie zakładu – być może pod nową nazwą, ale z zachowaniem legendarnych liter D-I-O-R-A w logo.

    Źródła:
    https://mmdz.pl/historia-zakladow-radiowych-diora/
    https://swidnica24.pl/2025/06/swidnicka-diora...o-upadlosc-zagrozonych-jest-115-miejsc-pracy/
    https://tonskladowy.pl/artykuly/diora-swidnica-oglasza-upadlosc-co-dalej/
    Salon24.pl, „Ikona przemysłu ogłasza upadłość”
    Muzeum Miejskie Dzierżoniowa, „Historia Zakładów Radiowych Diora”
    Wikipedia, hasła „Diora” i „Diora – Świdnica”
    Diora Świdnica (strona firmowa)

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    gulson
    Administrator Systemowy
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami - obecnie najbardziej AI. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    gulson napisał 29412 postów o ocenie 6079, pomógł 150 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2001 roku.
  • REKLAMA
  • #2 21579212
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #3 21579219
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29412
    Pomógł: 150
    Ocena: 6079
    Unitra przestawiła się na sprzęt premium, jakoś dają radę, ale firma jest w prywatnych rękach dobrego przedsiębiorcy.
    Nie wiem o ile to prawda, ale w przypadku Diora były budowane relacje polityczne poprzedniego rządu. A władza się zmieniła...
  • REKLAMA
  • #4 21579237
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7198
    Pomógł: 16
    Ocena: 5578
    Czasy się zmieniają i bez adaptacji nie istnieją już firmy trwające przez dekady, które nic nie zmieniają. Konkurencja z Chin jest bardzo silna, gdyż podchodzą do tematów kompleksowo...

    Jeżeli zajrzycie na tegoroczne electronics show 2025 to 90% wystawców jest chińskich...

    Podchodzicie na stoisko a tam w metalowej obudowie stoi sobie inwerter 12VDC->230VAC, gdy zapytacie czy ma na wyjściu sinus to odpowiedzą że może mieć, gdyż projektują swój sprzęt i mają inżynierów w firmie.

    Podchodzicie do stosika z ładowarkami okazuje się, że wszystkie to GaN obok leżą płytki bez obudowy a minimalne zamówienie to 1000szt, ale jak chcecie mniej to mają też partnerów detalicznych.

    Na stosiku z dmuchawkami, które zastępują sprężone powietrze okazuje się, że napędzane są silnikami BLDC, możecie kupić 1000szt a jak chcecie jedną to mają konto na Alibaba...

    Na stole leży pełno przejściówek USB-C, mają wyjścia np. 6x USBC, albo DVI+DSUB+HDMI+LAN GBE, albo mają jeszcze wbudowaną ładowarkę bezprzewodową. Chcecie swoje logo na obudowie, nie ma problemu.

    Kuchnie indukcyjne, odkurzacze, ogrzewacze, sprzęt AGD, zegarki, słuchawki a nawet bezpieczniki i przewody sieciowe,
    trudno znaleźć obszar, który nie został zagospodarowany i jak widać opłaca się....

    Poziom adaptacji do potrzeb, wykorzystanie nowych technologii, skala produkcji i efektywność cenowa są jakby wbudowane w chiński biznes. Lokalnie na mniejszą skalę ciężko konkurować, koszty transportu nie wiele znaczą gdy zamówienie minimalne to 1000 sztuk.

    Jak to jest, że w Chinach się opłaca a w Diorze się nie da...
  • #5 21579679
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4254
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    TechEkspert napisał:
    ... i efektywność cenowa są jakby wbudowane w chiński biznes...
    Jak to jest, że w Chinach się opłaca a w Diorze się nie da...

    To jest wynik sztywnego kursu waluty chińskiej.
    W tych samych realiach waluta oparta o mechanizmy wolnorynkowe by drożała, podrażając za sobą wyroby z Chin.
  • #6 21580371
    robert nawrot
    Poziom 21  
    Posty: 505
    Pomógł: 31
    Ocena: 108
    W Chinach się opłaca robić bo zapewne i raczej na pewno nie mają wysokich kosztów produkcji - myślę o Zakładzie Ucisku Społecznego i składce zdrowotnej. Tam pracują za przysłowiową miskę ryżu (może nie do końca).
    Szkoda Diory bo sprzęt był dobrej jakości i solidny w sensie używano dużo metalu a nie plastiku.
  • #7 21580444
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4254
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    robert nawrot napisał:
    Szkoda Diory bo sprzęt był dobrej jakości i solidny w sensie używano dużo metalu a nie plastiku.

    W radioodbiorniku przedstawionym na zdjęciu umieszczonym w pierwszym poście mamy dużo plastiku oraz płyty meblowej, metalu jest tam naprawdę mało.
    Cytat:
    Diora dla ludu - od legendy polskiego audio do smutnego wniosku o upadłość

    Podobnie było w przypadku radioodbiornika Zodiak.
    Dużo metalu, zamiast plastiku, było we wieżach Diory.
  • #8 21580680
    James596
    Poziom 29  
    Posty: 1846
    Pomógł: 139
    Ocena: 533
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Podobnie było w przypadku radioodbiornika Zodiak.
    Dużo metalu, zamiast plastiku, było we wieżach Diory.


    To prawda, i ten sprzęt był tak toporny pod kątem budowy mechanicznej, jak tylko się dało. Dziwne wkręty nie trzymające wymiarów, obudowy rysowały się od patrzenia na nie, odpadające oprawki przycisków wklejane butaprenem, kolebiące się na boki gałki, toporne potencjometry (WS354)... itp. itd.

    Na nasze warunki sprzęt niezły i należy o tym pamiętać, ale często powtarzane sentymentalne hasła typu "byliśmy w światowej czołówce i konkurowaliśmy z najlepszymi" niestety budzą wyłącznie śmiech.
  • #9 21580707
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 21580712
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6595
    Pomógł: 219
    Ocena: 875
    Mateusz_konstruktor napisał:

    Podobnie było w przypadku radioodbiornika Zodiak.
    Dużo metalu, zamiast plastiku, było we wieżach Diory.

    Pewnie w tamtych czasach nie odstawali zbytnio od konkurencji.
    Choćby słynna wieża z deckiem szufladą?
  • #11 21580735
    jozgo
    Poziom 42  
    Posty: 7337
    Pomógł: 1020
    Ocena: 1334
    Niestety, ale dużo lepsze firmy europejskie też padły.
    A z przynależnością do światowej czołówki to echa propagandy gierkowskiej.
  • #12 21580807
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 1024
    Pomógł: 81
    Ocena: 336
    sq3evp napisał:
    ...
    Pewnie w tamtych czasach nie odstawali zbytnio od konkurencji.
    Choćby słynna wierza z deckiem szufladą?


    Oj odstawali i to bardzo...
    Zapóźnienie technologiczne było potężne.
  • #13 21580935
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5010
    Pomógł: 409
    Ocena: 1832
    Dzisiaj słowo stabilność (niezmienność w czasie) jest poza rozumieniem większości "byzmesmenuf".
    Liczy się tylko tu i teraz i to, że jutro zysk ma być większy, niż dziś.
    Tak więc to, co powinno być rozpoznane za stan chorobowy - jest postrzegane wręcz, jak zaleta.
    I co Pan zrobisz?
    Nic Pan nie zrobisz.
  • REKLAMA
  • #15 21580969
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6595
    Pomógł: 219
    Ocena: 875
    robert nawrot napisał:
    W Amatorze większość stanowiły wióry drewniane sprasowane :)

    Jeżeli drobne to tzw "płyta wiórowa", jeżeli grube: "płyta paździerzowa".
    Przynajmniej tak to nauczyciele nazywali.

    Plastik niby zło, a widziałem OR marki Blaupunkt z 1933 lub 1936 roku z ebonitu - to dopiero był luksus na lampach. Radio nie działało, ale kupic dobrze zapłacił.
  • #16 21580993
    robert nawrot
    Poziom 21  
    Posty: 505
    Pomógł: 31
    Ocena: 108
    Z bakielitu był produkowany w Diorze w Dzierżoniowie radioodbiornik Pionier z tego co pamiętam. Moja ciotka z Krakowa miała taki w kuchni :)
  • #17 21581059
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4254
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    jozgo napisał:
    Niestety, ale dużo lepsze firmy europejskie też padły.

    Następnie było odkupowanie praw do posługiwania się markami tychże firm i w efekcie końcowym rozwinęła się tzw. inżynieria emblematowa, chociaż zjawisko to było raczej typowe dla Zachodu już od lat nawet i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia.
    Jednocześnie wiele firm pierwotnie europejskich potrafiło też dzielić się wewnętrznie na kilka podmiotów dedykowanych konkretnemu asortymentowi i zazwyczaj tylko te najsłabiej działające były odsprzedawane. Przy czym ogólna marka widoczna na wyrobach spotykanych na półkach sklepowych, pozostawała.
    Z Diorą nie będzie niczym niezwykłym zaistnienie podobnej sytuacji.
  • #18 21581065
    jozgo
    Poziom 42  
    Posty: 7337
    Pomógł: 1020
    Ocena: 1334
    Ale w tej chwili to Diora i Unitra to marki znane tylko starszym i tylko w Polsce.
  • #19 21581252
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #20 21581257
    jozgo
    Poziom 42  
    Posty: 7337
    Pomógł: 1020
    Ocena: 1334
    >>21581252 Lista tych europejskich firm Audio które padły nie zmieści się w jednym poście.
  • #21 21581554
    James596
    Poziom 29  
    Posty: 1846
    Pomógł: 139
    Ocena: 533
    jerzyp2015 napisał:
    Telefunken zdechł


    Podobnie jak w firmie SABA, już na początku lat 80 można było kupić zakamuflowany japoński sprzęt pod tym logiem. :)
  • #22 21581629
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Posty: 2312
    Pomógł: 85
    Ocena: 2891
    Stało się to, co stać się musiało. Po pierwsze, współczesna Europa to nie jest miejsce przyjazne do prowadzenia produkcji. Różnego rodzaju energetyczne, surowcowe, biurokratyczne obostrzenia, będące pochodną różnych obłąkańczych ideologii powalić z nóg mogą najlepiej funkcjonującą firmę.
    Parę lat temu receptą na malejące znaczenie Europy był modny slogan "szukania niszy". Potem przyszło "szukanie niszy w niszy". Przez czas jakiś było to może nawet dobre na trwanie dla małych manufaktur i wytwórni, może nawet powstawanie startupów, ale na dłuższą metę było to pudrowanie trupka: wszak o sile gospodarki świadczy zdolność do masowego produkowania wyrobów, a nie niszowych wyrobów, jak choćby tych świdnickich zestawów głośnikowych, na które popyt jest raczej nikły.
    Teraz jest już naprawdę źle, a przy obecnych uwarunkowaniach konkurować z orientem nie sposób, cenowo jest to niemożliwe. Przyszedł więc ideologiczny pomysł na to, aby skierować wielki strumień pieniędzy, jako coś, co ma uratować europejską gospodarkę. Słyszymy więc hasła o budowaniu nowoczesnych europejskich technologii, na które nie należy szczędzić środków. Tyle, że będą to w dużej mierze pieniądze zmarnowane, przejedzone, bo tym sposobem tych, którzy nas wyprzedzili nie zdołamy przegonić. Rozwój technologii jest zasadniczo funkcją ciągłą. Nie działa to tak, że trzydzieści lat spaliśmy, zamykaliśmy nasze fabryki, a teraz sypniemy forsą i czary- mary - mamy technologiczny raj. Zastój rodzi zapaść, rozwój rodzi rozwój.
    Po drugie, technologiczna wartość dodana do wyrobów bywa w przeważających przypadkach niska. Weźmy ten świdnicki przykład: Bądźmy szczerzy- rezonansowe pudło ze sklejki czy paździerza, nieco tkaniny i głośnik z jakiejś zewnętrznej firmy jest wyrobem, który jednostkowo mogłoby składać wielu czytelników tego portalu w swych garażach. Gdyby przyszedł jakiś europejski Mao i nakazał w garażach robić te głośniki (Mao kazał wytapiać żelazo w prymitywnych dymarkach) byłoby to (jeszcze!) możliwe. Tak więc jedynie marża mogła bronić te wyroby, ale tu o wielkości dochodów decyduje i popyt i koszty produkcji, które są coraz wyższe.

    Po trzecie, wieść niesie, że do tej konkretnej firmy wdarł się świat polityki. To także szkodzi, nawet bardzo.

    Ten świdnicki przykład, jak w soczewce skupia, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Można jeszcze czarować rzeczywistość, opowiadać jak to wysokie jest nasze PKB i że jest tak dobrze, że lepiej być nie powinno. Tyle, że to fałszywe dobranocki. Wystarczy zapytać, gdzie wędrują pieniądze z tego rzekomo ogromnego PKB i jakie jest zadłużenie kraju, a czar w mikrosekundę pryska.
  • #23 21581658
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 1024
    Pomógł: 81
    Ocena: 336
    W Europie a w Polsce już w szczególności, prowadzenie jakiegokolwiek biznesu jest nie lada wyczynem. Podatki, koncesje, ekologiczny terroryzm itp. skutecznie niszczą jakikolwiek rozwój. Dopóki Europa nie obudzi się z komuno-ekologiczno-socjalno-utopijnych mrzonek, dopóty będzie źle a w dalszej perspektywie nawet tragicznie.
  • #24 21581890
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5672
    Pomógł: 257
    Ocena: 1967
    Ale jak ma się obudzić skoro "lud" jest głupi jak but? Nikomu nie chce się pracować tylko każdy domaga się socjalu, 800 plus, trzynastych, czternastych a najlepiej dziewiętnastych pensji i emerytur, czterodniowego tygodnia pracy, dopłat do mieszkań, wczasów, ogólne daj, daj, daj. Wybierają więc polityków, którzy im to wszystko obiecają, a co gorsza, potem dają. Na koszt przyszłych pokoleń oczywiście. Ja tu nie widzę szansy na poprawę czegokolwiek.
    https://www.pap.pl/aktualnosci/premier-morawi...przedsiebiorcow-powstawaly-takze-w-mniejszych
    Taka piękna katastrofa. Zdolności menedżerskie tamtej ekipy najlepiej były widoczne w przypadku stadnin w Janowie Podlaskim, pół roku i z perełki zrobili chlew. Ale lud tego jakoś nie zauważył.
  • #25 21582380
    robert nawrot
    Poziom 21  
    Posty: 505
    Pomógł: 31
    Ocena: 108
    stomat napisał:
    Zdolności menedżerskie tamtej ekipy


    Dla tamtej equipy liczyły się tylko stołki i kasa na koncie, reszta nieistotna.
  • #26 21582534
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5672
    Pomógł: 257
    Ocena: 1967
    Wchodzimy tu, niestety, w politykę, ale bez tego nie da się wyjaśnić wielu rzeczy.
  • #27 21582570
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 1024
    Pomógł: 81
    Ocena: 336
    Wracając do tematu - oprócz olbrzymiej konkurencji z Chin, jest jeszcze jeden czynnik o którym musimy pamiętać - dzisiaj rynek kolumn głośnikowych jest wymierającym rynkiem - młode pokolenie używa łupadeł typu JBL partybox itp. ewentualnie soundbary.

    Dzisiaj 99% użytkowników klasycznych zestawów to boomerzy a oni naturalnie się wykruszają.
  • #28 21582608
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5672
    Pomógł: 257
    Ocena: 1967
    No tak, zauważyłem że dzisiejsze "źródła" muzyki nadają ją tak, że na klasycznych zestawach brzmi jak z wiadra, a na "łupadłach" jako tako. Nadal fatalnie ale uszy aż tak nie krwawią.
  • #29 21582919
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5010
    Pomógł: 409
    Ocena: 1832
    stomat napisał:
    No tak, zauważyłem że dzisiejsze "źródła" muzyki nadają ją tak, że na klasycznych zestawach brzmi jak z wiadra

    Na moich kolumnach i w moim pomieszczeniu wszystko brzmi tak, jak zostało nagrane i/lub jakiej obróbce zostało poddane źródło w studio nagraniowym.
    Oczywiście, że da się naśladować łupadłem brzmienie zwykłej, dobrze skonstruowanej kolumny biernej, ale to wymaga użycia procesora z programem/profilem takiego brzmienia i mocy dziesięciokrotnie większej dla uzyskania takiego efektu, jak z dobrej, biernej kolumny.

    Stary baca mówi:
    - z gówna - panocku - bata nie upleciesz.
    W Pani Twardowskiej Adam Mickiewicz użył tego powiedzenia na swój, literacki sposób; diabeł robi wszystko, by oszukać p.Twardowskiego:
    -Mefistofel duchem skoczy, konia czyści, karmi, poi, potem bicz z piasku utoczy - i już w gotowości stoi.

    Na jedno - Panocku - wychodzi, pedziołby stary baca.
    :)
  • #30 21582945
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5672
    Pomógł: 257
    Ocena: 1967
    pikarel napisał:
    Na moich kolumnach i w moim pomieszczeniu wszystko brzmi tak, jak zostało nagrane i/lub jakiej obróbce zostało poddane źródło w studio nagraniowym.

    Skąd wiesz? Pytam serio, robiłeś jakieś pomiary? Skąd wiesz jak coś zostało nagrane w studio?
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Diora, legendarna polska marka elektroniki użytkowej, złożyła wniosek o upadłość w czerwcu 2025 roku. Firma, założona w 1945 roku jako Państwowa Fabryka Odbiorników Radiowych, była pionierem w produkcji radioodbiorników i telewizorów w Polsce, m.in. wprowadziła pierwszy polski telewizor z pilotem „Aladyn” oraz popularne zestawy Hi-Fi jak „Elizabeth-Stereo” i „Amator-Stereo”. Upadłość Diory jest efektem silnej konkurencji z Chin, wysokich kosztów produkcji w Europie, niekorzystnych uwarunkowań ekonomicznych i politycznych oraz zmieniających się preferencji rynkowych, gdzie młodsze pokolenia preferują przenośne głośniki i soundbary zamiast klasycznych zestawów stereo. Dyskusja podkreślała także problemy z jakością i konstrukcją niektórych produktów Diory, a także wpływ polityki i biurokracji na kondycję firm przemysłowych w Polsce. W odpowiedzi na upadłość, Unitra prowadzi zaawansowane rozmowy dotyczące przejęcia i dzierżawy majątku Diory, co może dać szansę na reaktywację marki. Wątek porusza również szersze problemy europejskiego przemysłu elektronicznego, takie jak globalizacja, dominacja produkcji azjatyckiej, wysokie koszty pracy i regulacje środowiskowe, które utrudniają konkurencję z tanimi produktami z Chin. W dyskusji pojawiły się także refleksje na temat jakości dźwięku, zmian w preferencjach konsumentów oraz roli studiów nagraniowych i technologii audio. Mimo trudności, istnieje nadzieja na odrodzenie Diory pod nowym zarządem i z nową strategią produkcyjną, co może być wspierane przez lokalnych inżynierów i inwestorów.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA