Kilka lat temu zabrałem się za Volumio. Trochę o tym pisałem w moim temacie o wzmaczniaczach gitarowych. Do projektu zakupiłem Rasberry Pi4 B, DAC-a Hifiberry DAC2 Pro i "oficjalny" wyświetlacz dotykowy 7cali. System jaki został zainstalowany to Volumio 2.917. Podłaczyłem enkoder oraz odbiornik IR. Miałem robić obudowę ale temat był ciągle odkładany aż w końcu odpuściłem. Volumio było używane przez te cztery lata z powodzeniem. Z czasem pojawiło się Volumio 3 ale w początkowej faziej jego rozwoju brak było wtyczek na których mi zależało i odpuściłem aktualizację. Temat Volumio odżył całkiem niedawno. Poprosiłem kolegę Radka o zaprojektowanie zaawansowanego zasilacza który mógłby załączać i wyłączać Raspberry Pi bez obawy że uszkodzeniu ulegną dane na karcie SD z powodu nieprawidłowego zamykania systemu. O tym póżniej.
Przy okazji że wróciłem do tematu Volumio postanowiłem zrobić sobie jeden taki odtwarzacz do pracy. Tu szkoda było mi pakować 4B więc zakupiłem Pi Zero 2W. W wyniku różnych zawirowań mam dwie sztuki Pi4B i dwie Pi Zero2W.
Do 4B zakupiłem panel LCD dotykowy 3.5cala Waweshare (B) który komunikował się z RPi 4B przez SPI. Okazał się być maksymalną porażką. Przekazałem go koledze który dał sobie z nim radę ale z tego co wiem nie uruchamiał go z Volumio. Ja poszedłem w inną stronę i zakupiłem Waveshare 16340, 4cale, HDMI, SPI służy w nim jedynie do obsługi dotyku. Trochę czasu zajęło jego uruchomienie ale dałem radę. Dodam tylko że Linuksa znam kiepsko, ale jakoś się udało.
Do Pi Zero2W zakupiłem wyświetlacze OLED 1106 i 1109. Jeden z 1106 ubiłem przypadkowo więc poleciał do śmieci.
Kilka slów o DAC-ach. Mając na uwadze brak dzwięku na wyjściu słuchawkowym w Hifiberry DAC2 Pro postanowiłem nie kupować dac-ów tej marki. Do małego Pi zero2W kupiłem u majfrendów przetwornik Waveshare oparty na PCM 5122 pasujący wielkością do rozmiarów PI Zero2W, do dużych PI 4B zakupiłem dwa DAC-ki. Pierwszy to IQaudio DAC PLUS a drugi to IQaudio DAC Pro oparty na przetworniki 5242. Wszystkie te trzy karty/nakładki działają bez żadnych problemów z Volumio, każda wystawia dźwięk na gniazdo słuchawkowe bez żadnych programowych kombinacji. Dodatkowo w ramach prób podłączyłem małego DAC-ka na 5102 którego można kupić na ichniejszych portalach za 6zł a na naszych za 15zł. Zadziałał bez żadnego problemu, w Volumio ustawiłem jako Hifiberry DAC PLUS.
Dodam że nie konstruuję tu żadnego audiofilskiego sprzętu tylko sprzęt użytkowy.
Teraz trochę o wersjach Volumio. Na RPi4B ver1.3 miałem zainstalowaną wersję 2.917, nowe PI4B które mam jest w ver. 1,5 i nie nie pozwala zainstalować Volumio 2.917.
Zacząłem więc instalować nowsze wersje i okazuje się że najbardziej stabilną w moim przypadku dla obu wersji Pi4B jest 3,832. Wersje wcześniejsze, prócz 2.917 wyrzucały błąd instalacji wtyczki panelu dotykowego.
Dla Pi Zero2W najlepszą okazała się wersja Voumio 3,251. Ver. 3,832 co prawda uruchamiała się na małym PI ale wtyczki GPIO Buttons i GPIO Control nie działy prawidłowo. Na GPIO pojawiały się jakieś dziwne stany. Zmiana na 3,251 przyniosła natychmiastowe rozwiązanie. Zarówno w 4B jak i 2W będę wykorzystywał sterowanie przez GPIO i to po prostu musi działać chociażby dlatego że dwa sygnały z GPIO będą współpracowały z zasilaczem.
Teraz trochę o zasilaczu, zacytuję sam siebię z tematu lampowego:
"Radek podesłał rysunki płytki. Są już zamówione. Wsad do atmegi jest juz na ukończeniu z tego co mi wiadomo. Zamówiłem wszystkie elemementy do zasilacza. Montaż to kwestia 2-3 tygodni.
Dlaczego zasilacz jest taki skomplikowany? Cała rzecz w tym że zachciało mi się parę dodatkowych funkcji, Radek dołożył jeszcze kilka od siebie no i się skomplikowało.
Zasada działania jest prosta: naciśnięcie przycisku on/off ma załączać zasilanie RPi, w trakcie uruchomienia ma się załączać podświetlanie przycisków i pokrętła Volume a żeby było trudniej zaproponowałem sterowanie diod led przebiegiem PWM od 0 do 100%. Ponowne naciśnięcie przycisku on/off powoduje wyłączenie RPi ale ma być to realizowane wg pewnej procedury. Najpierw sterownik zasilacza wystawia sygnał o czasie 1sek na GPIO RPi odpowiedzialne za wyłączenie Volumio, Na kolejnym GPIO jest wystawiony sygnał aktywności Volumio i jego stan zmienia się po zamknięciu systemu. Zasilacz obserwuje ten stan i po jego zmianie dolicza jeszcze kilka sekund a następnie wyłącza zasilanie RPI. Dlaczego tak to działą? Ponieważ Raspberry coś tam jeszcze sobie oblicza przez 5-6sekund i wyłączenie go w tym momencie mogło by spowodować problem z programem. Oczywiście sterowanie PWM działa w odwrotnym kierunku czyli od 100 do 0% i ledy mają ładnie wygasać.
Do poprawnego działania potrzebne jest sterowanie z GPIO a to można uzyskać instalując dwie wtyczki Volumio : GPIO Control i GPIO Buttons.
Funkcję stabilizatora pełni LM1084-5V lub wersja ADJ. Ma wystarczający zapas prądu żeby uciągnąć RPi 4B.
Radek zaproponował żeby wykorzystać diody programowalne RGB w celu uzyskania odpowiedniej barwy, na moją prośbę dorobił regulację jasności
Z tego co wiem Radek zaprojektował załączanie RPi za pomocą powerswitcha z pomiarem prądu a stan przeciążenia ma być sygnalizowany zmianą koloru podświetlania.
Zobaczymy jak to zadziała w praktyce."
Wszystkie odtwarzacze będą zamknięte w obudowach, każdy z nich będzie miał przycisk zał/wył zasilania, enkoder, odbiornik IR, wyświetlacz LCD lub OLED i jeszcze jakieś tam dodatki. Po zgromadzeniu wszystkich elementów mechanicznych zabiorę sie do projektowania paneli przednich ( front: laminat grawerski -szczotkowane aluminium) Będzie trochę drukowania 3D i tego typu historii. Temat jest rozwojowy.
Fajne? Ranking DIY