ArturAVS napisał: Osobiście widywałem o wiele gorsze.
A co to ma do rzeczy i do mojej odpowiedzi?
Uważam, że ta rozdzielnica nie wygląda aż tak źle, jak to niektórzy tutaj opisują.
ArturAVS napisał: 2 - 3 godziny, to wykonanie pomiarów Ci zajmie. Reszta dniówki to robota, taka prawdziwa, a nie pisanie na forum.
Robiłeś kiedykolwiek takie roboty? Robisz? Zajmujesz się pomiarami elektrycznymi i masz do tego stosowne kwalifikacje i "papiery"? Masz odpowiednie przyrządy pomiarowe?
Bo ja na wszystkie ww. pytania mogę odpowiedzieć: TAK.
ArturAVS napisał: Potrzebny elektryk od zaraz na miejscu.
Oczywiście, że jest potrzebny i trzeba tę instalację doprowadzić do porządku, a autor chyba samemu tego nie ogarnie. Ale jeżeli kogoś przeraża i przerasta tak prosta instalacja, to chyba nie jest elektrykiem i chyba nigdy nie widział prawdziwego bur...lu w instalacji.
Przyjrzyj się dokładniej. Tam masz łącznie 9 obwodów, z czego 8 z nich to obwody 3-żyłowe. Czyli 8 z obwodów w układzie TN-S, a jeden trzeba sprawdzić, czy jest tam zerowanie, czy nie i co z nim zrobić.
Jeżeli jest zerowanie, to trzeba albo doprowadzić do tego punktu przewody PE, albo pozostawić zerowanie i w rozdzielni podzielić zasilanie na część z zerowaniem, a część jako TN-S.
Ogarnięcie tej instalacji to: rozpoznanie wszystkich obwodów oraz uporządkowanie rozdzielnicy. Natomiast przeróbki związane z doprowadzaniem PE to już inna kwestia. Tak samo jak wykonanie i podłączenie uziemienia do tej rozdzielnicy.
Odszukanie każdego z obwodów i dokładna lokalizacja przebiegu tras to raptem 30–40 min roboty. Pod warunkiem, że się posiada lokalizator przewodów z nadajnikiem. Wpinasz nadajnik pod każdy z przewodów i lokalizatorem odszukujesz trasę przebiegu przewodów w ścianach oraz co one obsługują i to bez rozkręcania puszek, łączników czy gniazd.
Uporządkowanie rozdzielnicy to godzina roboty.
Ktoś tam się dziwił, że na listwie PE jest podłączona czarna żyła. Po prostu ktoś położył przewód 3-żyłowy z kolorami: niebieski, czarny, brązowy i po prostu użył żyły czarnej jako ochronnej. Trzeba to oznaczyć na końcach tego przewodu, nakładając koszulkę termokurczliwą w kolorze żółto-zielonym lub owijając taśmą albo też malując mazakiem olejowym.
Naprawdę ja nie widzę tutaj większego problemu, aby to ogarnąć.
Dlatego proszę, aby nie dramatyzować, bo widać, że przewody są miedziane, nowe lub w miarę nowe.