Temat ogólny to oszczędzanie energii i gazu... troche sie chłopaki rozpędzili i zaczeli pisać o sytuacji w kraju, ale ja nie bede kontynuował tego wątku. Wszyscy wiedza, że polacy narzekają i lubią to robić...
Napisze coś od siebie odnośnie oszczędzania energi. Mianowicie, wszyscy którzy pojawili sie na elektrodzie nie sa ciemni wiedza to i owo o elektronice prądzie itd itp. Każdy skoro już sie pojawił ma komputer. Jak siedzi przy kompie i nie jest samobójca to włącza jakies źródło światła żeby niwelować męczące działanie monitora. Każdy coś włącza. Jeden ma żarówke 100W na suficie (świeci to z za niego troche sie odbija w monitorze ale jakoś tam siedzi i pisze...) Drugi bystry włącza tylko lampke na stoliku 60W (juz lepiej o całe 40W no i nie odbija sie w monitorze) Trzeci mega bystry zauważył ze jak oświetli ściane ( w narożniku ma biurko) to wzrok jeszcze mniej sie męczy! Ja zauważyłem to samo. Mam biurko narożnikowe na nim niestety prądo-żernego CRT ka. Czym ratuje swoje oczy? Kupiłem 4 diody białe o średnicy 5mm i wydajności 9000 mcd. Skierowałem je na białą ściane za monitorem. Zużycie energi: 4x20mA jest różnica? Moim zdaniem jest. Planuje zainstalowanie większej ilości takich diod w całym pokoju. Wiem ze czasem trzeba i tak bedzie trzeba włączyc normalne oświetlenie ale napewno nie tak czesto. Generalnie rzacz ujmujac pomysł zaczerpnąłem z rozwiązań w telewizorach LCD tam dodatkowo diody sa kolorowe i dostosowuja sie do wyświetlanego aktualnie obrazu ale mysle ze moja instalacja jest wystarczajaca. Jak ktoś chce sobie troche dostosować barwe na ściane a ma Widowsa to niech kupi jedna diode niebieska i bedzie miał jeszce ciekawiej. Pozdrawiam
Napisze coś od siebie odnośnie oszczędzania energi. Mianowicie, wszyscy którzy pojawili sie na elektrodzie nie sa ciemni wiedza to i owo o elektronice prądzie itd itp. Każdy skoro już sie pojawił ma komputer. Jak siedzi przy kompie i nie jest samobójca to włącza jakies źródło światła żeby niwelować męczące działanie monitora. Każdy coś włącza. Jeden ma żarówke 100W na suficie (świeci to z za niego troche sie odbija w monitorze ale jakoś tam siedzi i pisze...) Drugi bystry włącza tylko lampke na stoliku 60W (juz lepiej o całe 40W no i nie odbija sie w monitorze) Trzeci mega bystry zauważył ze jak oświetli ściane ( w narożniku ma biurko) to wzrok jeszcze mniej sie męczy! Ja zauważyłem to samo. Mam biurko narożnikowe na nim niestety prądo-żernego CRT ka. Czym ratuje swoje oczy? Kupiłem 4 diody białe o średnicy 5mm i wydajności 9000 mcd. Skierowałem je na białą ściane za monitorem. Zużycie energi: 4x20mA jest różnica? Moim zdaniem jest. Planuje zainstalowanie większej ilości takich diod w całym pokoju. Wiem ze czasem trzeba i tak bedzie trzeba włączyc normalne oświetlenie ale napewno nie tak czesto. Generalnie rzacz ujmujac pomysł zaczerpnąłem z rozwiązań w telewizorach LCD tam dodatkowo diody sa kolorowe i dostosowuja sie do wyświetlanego aktualnie obrazu ale mysle ze moja instalacja jest wystarczajaca. Jak ktoś chce sobie troche dostosować barwe na ściane a ma Widowsa to niech kupi jedna diode niebieska i bedzie miał jeszce ciekawiej. Pozdrawiam