Powiem tak moj ojciec to zapalony majsterkowicz zreszta jak ("specjalisty u mnie w domu ani u babci nie uswiadczysz no chyba ze w sprawie instalowania co") i moje doswiadczenia ze sprzetem sa nastepujace
-katowka black&decker kupa lat jeszcze ze sklepu gorniczego - jedyna usterka to przerw na kablu
-pila tarczowa b&d wiek j.w. lat brak usterek
-pila lancuchowa B&d wiek j.w. notorycznie psuje sie zebatka (jest tam kawalek plastiku)okolo 5 razy w serwise (to takie "najslabsze ognio pada zanim padne cos innego koszt wymiany nieduzy") pozatym tylko lancuch ostrzyc a jak sie naciagnie to wymienic Kubiki dzewa pociela
- Wiertarka udarowa B&D wiek jak wyzej moc 1400 z tego co pamientam uszkodzenia to 1 raz wustrzelil kondensator 2 razy sie zepsow wlacznik (przelacznik kierunkow) nie do zajechania nawet po calym dniu miesznazaprawy,w sciany wchodzi jak w maselko (nie jest to to co np bosch z sds ale radzi sobie) Ale widje z topeksu przy niej nie wytrzymuja
- opalarki roznych firm padaja jak muchy ale sa uzywane bardzo bardzo czesto w trybie 1 min pracy 3 odpoczynku srednio 3 pady wlacznika na zycie opalarki tzn do przepalenia "rzalki" firma nie ma znaczenia (w airmate 1300 sa bajetr turbinki przy 45V startuja ale juz dawno tych opalarek nie widzialem)
- szlifierki oscylacyjne (b&d iek jak wyzej) BOSH i jakies 2 noname notorycznie padaja lozyska (jak mam sprawna boszke i b&D to momge sie brac za szlifowanie okien w domu bo bo jedna tego nie zniesie jak sprawna jest tylko jedna to na bank polece do hurtowni topexu, teraz juz mi nie chca sprzedwac tylko dla sklepow hamy jedne)
- strug B&d wiek jak wyzej brak uszkodzen zwiazanych ze zuzyciem (jedynie pekniete pokretlo ale to byl wypadek ktorego ojciec mi do tej pory nie wybaczyl chyba nmimo ze naprawilem

) Tulko noze sie wymienia
-wiertarka celma nie dozajechania stara ciezka tylko 3 pady wlacznika (w mojej historji mam 23 lata a ta celma to chyba wiecej)
podcinarka do rzywoplotow B&D brak usterek mimo ze od ponad 15 lat juz wszyscy sasiedzi w kolo pozyczaja.
- wiertarka kupilem jednorazowke bo mialem troszke dzrwa do przeszlifowania a nie chcialo mi sie potem czyscic wiertary. ferm (lub fermi nie pamientamjuz bo w smieciach)w kazdym razie jak pegasus po 20 min pracy jak ja wylaczylem to padla okazalo sie ze padl wlacznik ale to co zobaczylem w srodku to byl obraz nedzy i rozpaczy lazyska to mialem lepsze w lyzworolkach a tez kilka razy wymienialem plastikowe przekladnie i luzy juz po 20 minutach takie ze dalem sobie z nia spokoj.
Reasumujac na sprzecie nie warto szczedzac jesli ma sluzyc dluzej jesli ma to byc na chwile to moze byc cokolwiek ale jesli bysmy ten sprzet jeszcze kiedys do reki chcieli wziasc to lepiej dolozyc kilka zlotych nie musi to byc bosch ale wiadomo wszystko warte tyle ile kosztuje.
Moj ojciec i ja uzywamy tych elektronazedzi dosc czesto i bez zadnej taryfy ulgowej na zasadzie jest to ma dzialac po to jest. Natomiast sprzet jest po kazdym uzyciu czyszczony i odkladany jes poprostu szanowany.
NIe ma cudow wszystko sie psuje ale na przestrzeni 15 lat jestem w stanie stwierdzic ze jesli jakies nazedzie jest dobre to bedzie dzialac a psuc sie beda pierdoly ale jesli uzadzenie ze wzgledu na sposob uzytkowania lub jego konstrukcje przejawia pewne tedecje do psucia to nie ma wiekszej ruznicy co na tym pisze tak samo padnie nie ma wielkiej roznicy wtedy czy to bosh czy b&d czy toya jak w przypadku szlifierek oscylacyjnych (choc do b&d ojciec ma jakis sentymet i zamiast kupic kolejnego NN zawozi ja do serwisu).
Jesli sprzet ma sluzyc lata to warto w niego inwestowac bo zawsze mozna na niego liczyc.
Natomiast jesli ma byc uzytkowany doraznie i zadko to mozna zaryzykowac a noz sie trafi na model ktory pozyje troszke dluzej
zawsze mozna nastepny kupic, (kumpel jak remat w domu robil to mial 2 nowiusienkie pegasusy przez tydzien codziennie wymienial jednego lub 2, az w koncu koles w obi juz przy 2 giej wymianie stwierdzil "panie co pan tym robi, przeciez to sa zabawki kup pan jedna pozadna to pan na paliwie zaoszczedzi" na to kumpel "spoko mam po drodze" ale odkad skonczyl remat jeden juz padl a drugi jeszcze dziala ale sa uzywane bardzo amatorsko)
Jakosc materialow eksplatacyjnych tez nie pozostaje bez znaczenia bylejakimi wiertlani sie nie powierci nawet w styropianie
Wiec panowie sami decydujcie