Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wpadki konstruktorów samochodów.

wopor 13 Gru 2014 21:07 427570 1695
  • #1231 13 Gru 2014 21:07
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Oczywiście że się da zaciągnąć, próbowałem osobiście przy 60km/h i owszem hamuje, tylko że potem wyskakuje błąd w stylu, pomimo użycia maksymalnej siły hamowania auto wykazuje ruch, ale kto by się tym przejmował.
    Ktoś tu wspomniał o korozji, mam auto 11letnie i jej nie zauważyłem,( a linki od tradycyjnego ręcznego to nie korodują?), raczej problem jest w powycieranych pancerzach po zaciąganiu np 15 razy dziennie.

    Dodano po 5 [minuty]:

    manta napisał:
    SAWEK101 napisał:
    Jeśli chodzi o ręczny w renault to z uważam że jest to dobry wynalazek na tle konkurencji, tak samo karta jest ok tylko slot z zamkiem na nią jest do kitu bo się uszkadza


    Może i dobry aby przyprawić mechanika o wstręt do tej marki... Korozja, awaryjność, i działanie w sposób niezbyt przewidywalny, raczej nie budzą ciekawych odczuć... Karta, fajna sprawa, tyle że ani do kieszeni włożyć, ani nawet do torebki.

    No karta jest dużo lepszym wynalazkiem niż składany pytąg który łamiesz kolanem np w vw, mam wrażenie że projektant nie siedział w tym aucie tylko robił wszystko zaocznie, brak słów taki bubel.

  • Metal Work Pneumatic
  • #1232 16 Gru 2014 22:40
    mickemaster
    Poziom 27  

    Panowie troszkę z innej beczki. Czy któryś z was projektował jakiekolwiek urządzenie/instalację, która miałaby być obsługiwana przez innych np. w przemyśle? Czy wiecie jak wygląda faza projektowa, uruchomienie prototypu, wdrożenie do produkcji etc.? Jest to sztuka kompromisów, mamy określony budżet, zakładamy wielkość narzutu na serwisie po x latach, czas i ilość projektantów też są ograniczone. Ergonomia serwisu też jest ważna jednak wygrywają z nią inne aspekty np. krótkie czasy montażu na linii. Przy obliczaniu niezawodności posługujemy się danymi dostarczonymi przez producentów podzespołów, które niestety często mijają się z prawdą. Stąd np. padające alternatory, wtryski czy awarie sterowników po relatywnie niewielkich przebiegach.
    Pozdrawiam

  • Metal Work Pneumatic
  • #1233 16 Gru 2014 22:53
    SZYMON BYDGOSZCZ
    Poziom 35  

    mickemaster napisał:
    Czy któryś z was projektował jakiekolwiek urządzenie/instalację, która miałaby być obsługiwana przez innych np. w przemyśle? Czy wiecie jak wygląda faza projektowa, uruchomienie prototypu, wdrożenie do produkcji etc.? Jest to sztuka kompromisów, mamy określony budżet, zakładamy wielkość narzutu na serwisie po x latach, czas i ilość projektantów też są ograniczone. Ergonomia serwisu też jest ważna jednak wygrywają z nią inne aspekty np. krótkie czasy montażu na linii. Przy obliczaniu niezawodności posługujemy się danymi dostarczonymi przez producentów podzespołów, które niestety często mijają się z prawdą. Stąd np. padające alternatory, wtryski czy awarie sterowników po relatywnie niewielkich przebiegach.
    Pozdrawiam


    No właśnie NIESTETY jest tak jak piszesz.

  • #1234 17 Gru 2014 00:45
    zeimp
    Moderator na urlopie...

    mickemaster napisał:
    posługujemy się danymi dostarczonymi przez producentów podzespołów, które niestety często mijają się z prawdą. Stąd np. padające alternatory, wtryski czy awarie sterowników po relatywnie niewielkich przebiegach.

    Tu nasuwa się pytanie, czy dany podzespół pracował w warunkach przewidzianych przez konstruktora? Oni też robią miliony godzin testów i po udokumentowaniu ich dopiero w ów czas mogą wdrażać w życie = to nie takie proste... Zawsze jeśli jest skutek, jest również przyczyna i jeden konstruktor z drugim za pewne w mgnieniu oka udowodnią, dlaczego dany element/podzespół "padł"... Za tym wszystkim przemawia coś innego moim zdaniem, ale swoich myśli upublicznić raczej nie mogę...

  • #1235 17 Gru 2014 01:40
    bearq
    Poziom 36  

    To coś z polskiej motoryzacji, Polonez w bagażniku ma osłonę i możliwość dostania się do kompy jak i czujnika paliwa. Szkopuł w tym że otwór jest za mały o jakieś 2cm przez co nie da się wyjąć pompy górą tylko trzeba zrzucać bak. Rozwiązanie dość proste, szlifierka kątowa...
    Druga sprawa to dojście do podszybia, aby to zrobić czyli wyciągnąć silniczek wycieraczek czy przeczyścić kanały należy rozebrać pół silnika, rozkręcić cały dolot wyciągnąć go na wierzch i dopiero można zabrać się za zdjęcie korytka.

  • #1236 17 Gru 2014 09:57
    Trabi
    Poziom 36  

    To widzę że w Polonezie jest trudniej niż w Felicji. Tu zdejmujesz tylna kanapę, zdejmujesz dekielek z podłogi i masz dostęp do pompy. Teoretycznie da się ją wyjąć, praktyka pokazuje że jak nie wiesz jak do tego podejść, to stracisz sporo czasu na rozgryzienie jak ją z baku wydłubać. A wystarczy odpiąć wężyki paliwowe, kabelek, pompę lekko podnieść, obrócić w poziomie o niecałe pół obrotu i wychodzi bez problemu. Sęk w tym, że tak jest zbudowana, że mało komu przyjdzie na myśl że trzeba ją obrócić. I godzina stracona na kombinowaniu :)

  • #1237 17 Gru 2014 10:10
    bearq
    Poziom 36  

    W tym przypadku akurat nie, można ją przekręcać do woli kombinować lewo prawo i za skurczybyka nie wyjdzie chyba że jest jakaś tajna technika łamania jej w 20 miejscach na odcinku 5 cm ;) Czujnik wychodzi aż miło a pompa...

  • #1238 17 Gru 2014 15:37
    Karaczan
    Poziom 39  

    Ahh Polonez :D
    Też miałem problem z pompą. Mistrzostwo.
    Ja ciąłem podłogę flexem i ją odgiąłem. Stary był i zgnity na maxa więc nie szkoda mi było.
    Ale z silniczkiem od wycieraczek nie pamiętam bym miał jakieś większe problemy.
    Silnik FSO, może w Roverach było inaczej.
    I jakość tego magicznego niebieskiego przekaźnika (Mikroprocesorowe urządzenie sterujące czy jakoś tak).
    Co trochę świrowały albo migacze, albo wycieraczki. Kupiło się nowy, niedługo znów czary.
    W silniku wycieraczek pamiętam że coś przerabiałem i wstawiałem jakieś diody.
    A migacze odciąłem całkowicie i zrobiłem na przerywaczu z VW.

  • #1239 17 Gru 2014 18:12
    bearq
    Poziom 36  

    To racja flex i odginanie :D
    Co do silniczka od wycieraczek to mówiłem o caro 1.6 z 2000r. Z aluminiowym kolektorem zachodzącym na ponad pół silnika.
    Mikroprocesorów mam 6 i w każdym jest zepsute coś innego, w jednym świeci się ciągle pedał hamulca, w drugim nie dało się wyłączyć samochodu, nawet po wyjęciu kluczyka gasło wszystko a silnik pracował na początku dało się go wyłączyć poprzez włączenie jakiegoś odbiornika prądu później już tylko piątka i hamulec :D Mimo tego samochód ma już 7 lat (3 polonez w rodzinie) i na dobrą sprawę do samochodu się nie dotykaliśmy.

  • #1240 17 Gru 2014 18:46
    Karaczan
    Poziom 39  

    Mój był 1.6 rocznik '99 na oprzyrządowaniu GM, więc żadna różnica chyba.
    Jeździło to nad wyraz dobrze, ale zgnite było nieziemsko.
    Kupiony tanio jako auto zastępcze do czasu naprawy głównego auta które zaliczyło wypadek.
    I tak przejeździł dużo dłużej niż było zakładane, lpg było więc tanio woziło, w końcu zaczął robić za bardziej zaawansowaną taczkę. Żył chyba ok 4-5lat, naprawdę katowany, mimo jego wad wspominam go bardzo miło.
    Teraz mi się przypomniało że ciąłem tą osłonę w którymś miejscu żeby dało się wydłubać silniczek wycieraczek, więc fakt, też było to "pomyślane".
    Do dziś mam kilka gratów do niego ;)

    Ale wady konstrukcyjne Poloneza według mnie wynikają głownie z adaptacji bardzo starego projektu nadwozia bez większych zmian, do nowych silników.
    Były też wpadki przed i w MR93, ale główne wtopy powstały przy "zmodernizowanych" Plusach, które trochę na siłę próbowano unowocześnić.
    Jakość podzespołów jest tu odrębnym tematem trochę.

  • #1241 17 Gru 2014 18:46
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Panowie, jeśli chodzi o przedwczesne awarie drogich podzespołów to w większości jest to specjalnie wadliwie zaprojektowane, to ma się psuć i musi się psuć, a na tym forum dobrze by było byśmy umieszczali instrukcję jak to uleczyć jeśli się da.

    Np w espace iv da się wadliwy alternator zastąpić zwykłym z laguny, w silniku 2,2 trzeba zachować obieg płynu, ale większość przewodów wyrzuciłem, a w silniku 1,9 można obieg płynu zaślepić, trzeba też troszkę z tuningować stare kółko pasowe.

  • Pomocny post
    #1242 25 Gru 2014 16:25
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Volvo s60, jak z reflektora wylałem 150ml wody to już wiedziałem dlaczego xenon nie działa, normalnie mistrzostwo gównoleo zamocowało przetwornicę xenonu na samym spodzie lampy między lampę a przetwornicę dali uszczelkę, a przetwornica nie jest ip67, reflektor nie posiada spustu wody i po jakimś czasie przetwornica pływa ehh, niema prostej recepty jak to uleczyć, oczywiście przetwornica tania nie jest, a auto należy do klasy wyższej i robią naprawdę fajne silniki 2,4d.

  • Pomocny post
    #1243 25 Gru 2014 17:23
    RafalGT2
    Poziom 20  

    Ja dodam od siebie może było nie zauważyłem przełaczniki od swiateł pod kierownica w sprinterach fordach oplach i innych tego rodzaju samochodach na warsztacie trzeba miec kilka na zapas bo lecą jak muchy niektóre da się naprawić ale wiekszosć tak wypalone ze na smietnik.

  • #1244 06 Sty 2015 00:10
    bearq
    Poziom 36  

    Nie wiem czy było pisane ale Corsa 1 1.0 chodząca jak diesel. Podobno mineralny poprawia sytuację ale widziałem kilka tego typu Oplów co chodziły głośniej od TDI. Sąsiad jak rano odpala to chodzi jak C330 mechaniki rozkładają ręce ;)

  • #1245 06 Sty 2015 18:05
    bizon_126
    Poziom 28  

    bearq napisał:
    Nie wiem czy było pisane ale Corsa 1 1.0 chodząca jak diesel. Podobno mineralny poprawia sytuację ale widziałem kilka tego typu Oplów co chodziły głośniej od TDI. Sąsiad jak rano odpala to chodzi jak C330 mechaniki rozkładają ręce ;)

    Nie wiesz nie pisz głupot
    Tam na 99% przypadków tłucze się rozrząd-luźny łańcuch

  • #1246 06 Sty 2015 20:51
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Taa, jak przejdziesz z syntetyka na mineral to kompletnie zasypiesz piachem trumnę.
    Nie mam pojęcia skąd ludzie tych bajek się nauczyli, każdy silnik powinien pracować na jak najlepszym oleju o podanej przez producenta lepkości w nominalnej temperaturze pracy np xxW40 lub xxW30.
    Ja się już kiedyś nauczyłem jak zakleszczyłem sobie pierścienie nagarem na dziadoskim M...... 10W40.

  • #1247 06 Sty 2015 21:20
    bizon_126
    Poziom 28  

    SAWEK101 napisał:
    Taa, jak przejdziesz z syntetyka na mineral to kompletnie zasypiesz piachem trumnę.
    Nie mam pojęcia skąd ludzie tych bajek się nauczyli, każdy silnik powinien pracować na jak najlepszym oleju o podanej przez producenta lepkości w nominalnej temperaturze pracy np xxW40 lub xxW30.
    Ja się już kiedyś nauczyłem jak zakleszczyłem sobie pierścienie nagarem na dziadoskim M...... 10W40.

    Miałem już kilka razy przypadek, że do pracy ktoś przyjeżdża oplem 1,0 i chce wymienić hydrauliczne popychacze zaworowe, i nie da sobie przetłumaczyć że to rozrząd.
    Też moja ex Corsa klekotała po zakupie.
    Po wymianie rozrządu uspokoiło się na jakieś 40 tys km i znowu zaczyna.

  • #1248 06 Sty 2015 22:31
    nanab
    Poziom 27  

    bearq napisał:
    Nie wiem czy było pisane ale Corsa 1 1.0 chodząca jak diesel. Podobno mineralny poprawia sytuację ale widziałem kilka tego typu Oplów co chodziły głośniej od TDI. Sąsiad jak rano odpala to chodzi jak C330 mechaniki rozkładają ręce ;)

    Czy ten silnik nie ma czasem szklanek które przez zaniedbania(np lanie mineralnego albo jakiegoś oleju szamba kupionego w supermarkecie, np mobil, total itd.) zasyfiają się i hałasują jak klekot?
    Czasem ktoś kto się nie zna w kwestii doboru oleju radzi się "mechanika" który uczył się na maluchach i trabantach, a ten każe lać mineralny "żeby uszczelnić silnik bo już 200000 przebiegu więc zajechany". I takie tego efekty.

  • #1249 06 Sty 2015 22:44
    bearq
    Poziom 36  

    No właśnie rozrząd wymienił trochę mniej klekotał ale nadal chodził jak diesel

  • #1250 06 Sty 2015 22:47
    Alfred_92
    Poziom 32  

    bearq napisał:
    No właśnie rozrząd wymienił trochę mniej klekotał ale nadal chodził jak diesel

    Bo pewnie sam łańcuch zmienił.
    Fakt faktem że ten silnik z powodu tego łańcucha rozrządu jest grzechotnikiem z resztą jak wiele innych tego typu małych kosiarek (dla mnie rekordzistą jest 1.2 TSI-łańcuch zazwyczaj nie wytrzyma nawet 50 tys.km).

  • #1251 06 Sty 2015 22:58
    bearq
    Poziom 36  

    No właśnie z tego co z nim kiedyś rozmawiałem to wymieniał również napinacz a wymiana na nowy poprawia sytuację tylko na chwilę. Tego nie jestem pewien bo corsy nie miałem ale rozrząd właśnie tak szybko pada ze względu na słabe jego smarowanie stąd niektórzy leją mineralny co niby poprawia sytuację. Bądź co bądź hałasuje niemiłosiernie

  • Pomocny post
    #1252 07 Sty 2015 09:40
    Trabi
    Poziom 36  

    To zależy też od samego materiału na łańcuch itp. W silniku Skody (1.3 MPI) łańcuszek zaczął się odzywać przy prawie ćwierć miliona kilometrów. Co ciekawe, po wymianie na "nowy", więcej jak 60.000km się nie przejedzie :) . Ot, łańcuchy z masła.

  • #1253 07 Sty 2015 09:42
    vodiczka
    Poziom 43  

    nanab napisał:
    albo jakiegoś oleju szamba kupionego w supermarkecie, np mobil, total itd.)

    Czy zdaniem kolegi każdy mobil jest szambem czy tylko kupiony w markecie a nabyty w specjalistycznym sklepie lub w ASO nabiera cudownych własności? :)

  • #1254 07 Sty 2015 19:58
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Przekonałem się na własnej skórze że olej M..... i opel 10w40 to ściek i nie nadaje się nawet do kosiarki, natomiast nie próbowałem 5w i 0w bo straciłem ochotę na te marki i bałem się wywalić kasę na syf, nawet elf jest dużo lepszy.
    Co ciekawe nawet c360 przytarł się na M..... 15w40 i ciśnienie miał słabe, a zwykły CC go uzdrowił i śmiga :D, to już o czymś świadczy,a np Neste to już całkiem inna marka.
    Z tańszych to nawet lotos jest dobry tylko wymiana co 10tyś.

  • #1255 07 Sty 2015 20:53
    ALIBABA I
    Poziom 22  

    Czy ten silnik nie ma czasem szklanek które przez zaniedbania ? (np lanie mineralnego albo jakiegoś oleju szamba kupionego w supermarkecie, np mobil, total itd.) zasyfiają się i hałasują jak klekot?
    Czasem ktoś kto się nie zna w kwestii doboru oleju radzi się "mechanika" który uczył się na maluchach i trabantach, . [no i tu to przesadziłeś, kolego przeca tera są M---.] a właśnie zasada u nas nie reklamuj ] ten każe lać mineralny "żeby uszczelnić silnik bo już 200000 przebiegu . no cóż nie pomoże lila róż. /// cytat powyżej ciut zmieniłem pozdro .

  • Pomocny post
    #1256 08 Sty 2015 21:38
    mickemaster
    Poziom 27  

    GM 5W30 i 10W40 użytkowany w kilku Oplach bez żadnych problemów. O dziwo, żaden się nie zatarł ani nie wciąga go nadmiernie.
    Pozdrawiam

  • #1257 09 Sty 2015 21:36
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Jak wlałem kiedyś oplowski 10w40 do skody 1,6 8zaworowej i zagrzałem ją konkretnie z przyczepką to myślałem że zarżnąłem silnik (chodził jak sieczkarnia),a było to 300km od domu zatrzymałem się na stacji bo poczułem za kółkiem że coś mi napiernicza pod maską, szklanki tłukły jak by panewek nie było, dotoczyłem się do domu zmieniłem ten ściek i zalałem inny i nie miałem już takiej sytuacji.
    Oplem 8 zaworowym też jeździłem na tym świństwie i tam poza czarną mazią pod deklem niby było ok, oleju nie brał, ale w 16 zaworowym temperatury większe i skleiło nagarem pierścienie i pozaklejało otwory w tłoku, odziwo same pierścienie i tuleje były niemal jak nowe po 300tyś, a mówią że opolowskie 16 są beee bo każda bierze olej, a problem jest w tym że 16 na byle smalcu nie pojedzie.
    Wyczyściłem wszystko złożyłem i na elfie i lpg zrobiłem 20tyś i nie musiałem nic dolewać (no pod koniec bagnet mało się maczał :D )

  • Pomocny post
    #1258 09 Sty 2015 22:08
    nanab
    Poziom 27  

    Gdziekolwiek kupiony syf jest syfem. A co do GM, to wystarczy spojrzeć na cenę. Raczej ciężko kupić dobry olej za mniej niż 10zł/l, zwłaszcza że pewnie większa część tej ceny to koszt naklejki z logiem.

  • #1259 12 Sty 2015 20:42
    Frost160
    Poziom 14  

    Właśnie w przypadku gm nie płacisz za logo i markę, tylko sam olej. Jeśli przeszkadza że za tani to zawsze możesz go kupić w aso opla 200zł za butlekę 5w30 syntetyka.

  • #1260 17 Sty 2015 22:33
    bobytempelton
    Poziom 16  

    @nanab; napiszę nie na temat, ale dlaczego marki olei za 10zł nie stać na takie kampanie handlowe, prezenty, sponsoringi itp. jak marki olei za już 15-18zł?? Bo jak dla mnie te kilka zł więcej to już kampania reklamowa i prezenty i sponsoringi dla sklepów i warsztatów ...
    Post wyraża moją opinię, i może zostać usunięty, ale dalej będziemy kupować kilka złotych drożej bo dostaniemy rabat na jakiś badziew ...

  Szukaj w 5mln produktów